Krzysztof "Diablo" Włodarczyk - Piotr Witwicki podcast
Krzysztof “Diablo” Włodarczyk: Jestem sportowcem z krwi i kości. Były mistrz świata tłumaczy czym różni się boks od świata freak fightów. W rozmowie z Piotrem Witwickim opowiedział, jak zmienił się na przestrzeni lat, czyje walki mu zaimponowały lub jakim typem sportowców gardzi. Redaktor naczelny Interii pytał również swojego gościa jak wyglądają jego relacje rodzinne, czy brak prawa jazdy to wstyd i kiedy przewiduje zakończenie kariery.
Kamikadze, tak zwane kamikadze. Tak, z osiedlowych siłowni, którzy no jak widzą gościa, który jest mistrzem świata, no to generalnie nie ma dla nich lepszej opcji, Żeby się z nim zmierzyć i opowiadać do końca życia, że ale ja tutaj Włodarczyka to tam walnąłem, ale ja się go nie wystraszyłem, nie? Miśki z siłowni są najlepsi do prawienia, tak bym powiedział. Najmniej ruchliwi, najszybciej jakby można powiedzieć łapią zadyszkę i to jest tylko dwa, trzy razy machnie ręką, a potem jakby daj mi odpocząć proszę Cię. Wiesz, to jest strategia cepeliady. Wyprowadzasz cztery cepy i to musi wystarczyć, bo jesteś tak ciężki, że tymi cepami kogoś zgnoisz. Dokładnie. Myślę, że masa zrobi tutaj jakieś wrażenie. Ludzie niestety trenują tylko na siłowni i nic więcej innego nie robią.
Pamiętam, dwa tygodnie leżałem i wyszedłem po dwóch tygodniach, jakiś pan do mnie, trochę wyższy i cięższy, do mnie zaczął, a potem się pytali, ilu go biło, a raz tylko dostał, tak bym powiedział. Ale słuchaj, w życiu boksera to jest też ważny element, bo jednak mamy też ileś tam historii bokserów, którzy nawet mieli całkiem niezłą defensywę, ale swoje w ringu zrobili i potem mieli problem z nalewaniem herbaty czy jakieś problemy neurologiczne. To jest częścią tego sportu. Kurde, poruszyłeś taki trochę wyraźliwy temat. Kilku takich kolegów, nawet w Polsce mamy, nie będę wymieniał po nazwiskach, ale tak mi się wydaje, że jest kilka takich osób, na palcach może jednej ręki, o coś takiego, którzy, patrzę na nich trochę z takim jakby przymrużeniem oka ze względu na, tak jak mówisz, problemy neurologiczne, które później się mogą... Ciężko się zdaje, że z nim nie miałeś nawet walczyć, jak myślałeś o wadze ciężkiej, tak?
Nie jest mi żal tych ludzi. Żal mi jest ludzi, którzy są wokół nich i nie mówią o konsekwencjach, jakie mogą się wydarzyć. To, że podchodzi i wali się z liścia w pysk, to dla mnie to nie jest żadna jakby Żaden rycerz. Tylko w pewnym sensie głupota. Po co? Na co? Dlaczego? Skakałem dwa razy z podochroną. Pierwszy raz było cudownie. Drugi raz mi się spadochron nie otworzył. Musieliśmy odcinać spadochron. Odczepiać spadochron i spadałem na rezerwowym. I komu co udowadniam, można powiedzieć, że pójdę, jeszcze raz skoczę i nie boję się, bo nie otworzył się, ale będą się teraz otwierać. Odwagę możemy pokazywać w życiu, tak?
Ja powiedziałem tak. Jak w boksie zaboksujemy, to i później można powiedzieć walkę remonżową zrobimy. Jak nie ma w boksie walki, to żadnej innej walki nie będzie. Słuchaj, a propos właśnie walk bokserskich, a też tego co opowiadałeś z tym spadochronem przynajmniej. Ty jesteś człowiekiem, który podnosił się z różnych sytuacji takich, w których wydawało się, że już nie podniesiesz się. Tak jak walka z Czakijewem, gdzie leżałeś dwa czy trzy razy, podniosłeś się, sprałeś gości. Ale było ciężko. Z Greenem też chyba przegrywałeś na punkty i skasowałeś go też lewym sierpem, jeśli dobrze pamiętam. Jak to jest znaleźć sobie, właśnie w sobie tę siłę, kiedy właściwie wszystko wymyka się spod kontroli i jest ciężko?
Jak nie jedno, to drugie. Na pewno nie poddam się bez walki, bez pewnych rzeczy, które mam plan, żeby spełnić. Jak to spełnię, to wtedy powiem, usiądziemy może tutaj za rok, dwa, trzy, pięć czy dziesięć i powiem, że wszystko jest dobrze, jestem spełnionym człowiekiem. A co by się musiało zdarzyć teraz jeszcze, żebyś poczuł więcej tego spełnienia? A tu jeszcze, jak bym Ci powiedział, to jeszcze można powiedzieć, że nie będzie w pewnym sensie... Będzie trochę pokomplikowane, tak? Dokładnie. Będzie pokomplikowane, ale plan pewien nie jest. Ale on się wiąże z powrotem na ring. Niekoniecznie, nie. Dzisiaj mógłbym wyjść stąd i jakby można powiedzieć nie wracać już na ring. I ten plan realizować. Tylko ja kocham robić to co robię. Pamiętam, była żona kiedyś powiedziała, Krzysiek, do momentu kiedy możesz trenować, kiedy masz siłę, kiedy masz twoje ciało jest jeszcze jakby zdrowe, bo wiem, że to kochasz, to rób to jak najdłużej, jak tylko możesz.
I ta walka bardzo fajnie wyszła. On tam chyba dwa razy leżał na deskach, ale nie poddał się. To się mówi tanio, skoro nie sprzedał. Nie wiem, zobaczymy. Są jakieś, można powiedzieć, dolegliwości, mniejsze, większe. Oby się nie poszerzyły i nie poszła kolejna operacja, bo zdaje mi się, że jak pójdzie jakaś operacja poważniejsza, która mnie ustabilizuje, zatrzyma na trzy miesiące, trzy, cztery miesiące, to może być to szybszy koniec. Ok, bo też to jest inny ciekawy temat, który wisi nad boksem. Chyba nawet ostatnio o wiele bardziej niż jeszcze kiedyś. Narzekano chociażby na to, jak Władimir Klitschko dobierał sobie przeciwników, ale dzisiaj mamy historię, w której cały świat domaga się walki usych fiury i w zasadzie, jeśli nie są to tylko negocjacje, to wszystko wskazuje na to, że do tej walki nie dojdzie, prawda?
Problem zrodził się taki, że jakby trochę dłuższy temat do rozmowy, a propos teczeniu i prowadzenia zawodnika. My nie byliśmy... Niestety nikomu nic ujmować. Pod względem, jakby można powiedzieć, chodzenia na nogach, nie byliśmy, jakby można powiedzieć, aż tak bardzo żułowani pod tym względem. W zadawaniu ciosu też, tylko można powiedzieć, były to dwa, trzy ciosy i te dwa, trzy ciosy, jeden z tych miał wlecieć i skończyć walkę. Gdybyśmy, tak mi się wydaje, gdybyśmy pewnie Byli troszeczkę inaczej prowadzeni pod względem jakby też nóg, tak mi się zdaje.
Jedynie w Rosji, w Polsce... Wydaje mi się, że piękna sportu zawsze się obroni. I co by nie było, to boks będzie się utrzymywał. Przepraszam, że przerwa. Dlaczego każdy idzie i uprawia te stójkowe, leżankowe pozycje? Ponieważ to jest bardzo prosta dyscyplina sportu. Bardzo prosta. W boksie mamy sześć ciosów. Dwa proste, dwa haki i dwa sierpowe. I z tych sześciu ciosów musisz utworzyć repertuar ciosów. Więc jest dużo trudniej. Trochę tej techniki trzeba umieć, tak? A tutaj uderzę cię z łokcia, złapię cię za nogę, wykręcę ci nogę, nie wiem, wykręcę ci palce, ręka cię wykręca, złapię cię za szyję, uduszę lub cokolwiek innego zrobię, tak?
Jak inwestować? Powiedz mi, skończenie czterdziestki coś zmieniło w twoim życiu? Tylko cyfrę. Tylko cyfrę? Tylko cyfrę chyba. Nie jest tak, że się zmienia coś fizjologicznie i coś w głowie? Fizjologicznie to co? Że nie do końca możesz, tak? A się chce? Nie, nie, nie. Jest to... Kurde. Ja jestem takim człowiekiem, w pewnym sensie, sportowi z krwi i kości. Alkohol bardzo, bardzo rzadko. Jak to się mówi, może raz w roku. Narkotyków nigdy w życiu nie brałem. Gardzę tymi sportowcami, z ich kilku w Polsce, którzy myślą, że jak sobie wciągnie raz, dwa, trzy w weekend, cztery miesiące do walki i popłynie dosyć grubo, to myślą, że nic się nie stanie.
I myślę, że mam 28 lat sportu, 28 lat boksuję. Chciałem podjąć jeszcze dwa lata i powiedzieć dziękuję. Jakiś tam spektakularny finał na koniec? Zobaczymy, zobaczymy. Okej, to jak to jest żyć w takim reżimie właśnie? A propos tego, co mówiłeś, że wszystko wyjdzie, za wszystko przyjdą tak naprawdę rachunki, czasami z opóźnieniem, to w dokumencie o braciach Klitschko jest taki fragment, kiedy Lennox Louis mówi Lennox Lewis mówi, że nawet jeśli zjadłeś dwa tygodnie przed walką paczkę ciasteczek, to i tak wyjdzie w ring. Dokładnie, absolutnie tak. Żyjesz z taką świadomością, że dzisiaj tego batonika nie zjem, bo kurde, gdzieś mi to jednak bokiem wyjdzie.
Ja to poczuję, a mogę poczuć to na głowie. Przyznam się bez bicia. McDonalda, żeby nie skłamać, około 10 lat. Ale zjadam, można powiedzieć, z innej, tak zwanej, nie będę reklamował, z innej, można powiedzieć, jakiejś tam, tak to się mówi, burgery, ale tam jest, można powiedzieć, Obejrzałem, posłuchałem, przeczytałem. Wołowina, wołowina, tak? Wiadomo, że ta buła jest niepotrzebna. Te sałatki, no nie jestem pewien ile jest w sałacie sałaty, tak? Czy w pomidorze pomidora. Ale tego typu rzeczy jem, tak? Nie wiem, tydzień, dwa temu zjadłem.
I nie jem tego jakby nagminnie. Zjem z dwa miesiące przed walką i potem jakby staram się, jem zgodnie tak jak się powinno jeść. Czyli gotowane rzeczy, zdrowe rzeczy przede wszystkim i rzeczy, które Źle nie wpływają później na moją jakby kondycję, na moje samopoczucie. No bo musimy coś dobrze jeść, żeby dobrze jakby czerpać energię z tego jedzenia, tak? I żeby później jak wychodzimy na trening, na sparing, gdzie mamy tego treningu, nie wiem, 2,5 godziny, 2 godziny, 3 godziny, to żeby ta energia była, tak? Że wychodzę z tego treningu, idę jeść, I wiem, można powiedzieć, że się regeneruję, a nie zostaję po dupie z kolejną rzeczą, czyli z jedzeniem, gównianym jedzeniem.
U mnie dużo środków finansowych są wydawane na jedzenie po prostu. Czyli dbasz o dobrą jakość jedzenia? Tak. A jak to wygląda tak powiedzmy dwa tygodnie przed walką? Jaki to jest reżim, jeżeli chodzi o jedzenie? W odpowiednich godzinach? Masz jakieś okienka żywieniowe? Śniadanie, obiad. Wiadomo, że od razu po treningu przychodzę do domu i od razu jem tak zwany obiad, ale nie stworzony z zupy i drugiego i jeszcze deseru, tylko tak zwany drugie. Piel z kurczaka, ryba, warzywa. Wiele rzeczy, które wpływają na to, żeby to dobrze jeść. Różnego rodzaju kasze. Ziemniak też jest zdrowy, ale gotowany. Pieczony może być ok, ale nie smażony na pewno.
Solis, mhm. Pamiętam. Kojarzę, ale myślałem, że on... Tam był kajs zawodnika, który po prostu przyjechał z Kuby, zobaczył McDonaldy, zobaczył jak wygląda zachodni świat i bardzo mocno się roztył. Był świetny technicznie, jak to kubańczycy, a potem okazało się, że jednak to zrzucanie wagi gdzieś tam stawy mu nie wytrzymały. Taka jest teoria. Słuchaj, przyjechało do nas kilku sparing partnerów z Ameryki, pamiętam. Przygotowałem się do jakiejś walki obrony pasa mistrza świata. I oni dostawali, przybyliśmy do hotelu, siedzieli w hotelu i dostawali naprawdę bardzo dobre, zdrowe jedzenie. My nie chcemy tego jedzenia, prawda? Zabierz nas do McDonalda. Pojechałem z nimi, kupiłem im, można powiedzieć, po dwa zestawy Big Maca.
Oni mówili, this is the food. This food for me is a shit. Wzięli to, zjedli. Ja mówię, Boże drogi, sportowcy. Sportowcy. Jakie to jest jedzenie sportowe? No żadne, można powiedzieć. Frytki, które tak naprawdę tam nie ma, tam nie ma frytki. Tam są frytki, zobaczcie, w jednej linii... O tych frytkach to już doktoraty napisano, nie są zbyt zdrowe, tak możemy je streścić, te doktoraty. Ok, ale ty uczestniczyłeś w takich sytuacjach, gdzie musiałeś się bardzo mocno odwodnić przed walką? Nie, nie, nie. Nie było jakichś takich sytuacji, prawda? Może ze dwa, trzy razy miałem taką sytuację. ...że niestety nie przypilnowałem wagi tak jak powinienem i ostatnie dwa dni coś tam więcej napiłem się, o tak bym powiedział, bardziej napiłem się i miałem kilo przebudźmy nad, czyli ważyłem 90 przebudźmy 2 kilo, tak?
Nie, nie. Czaryk nie. Powiedział, że tato, nie dawaj mi jej, można powiedzieć, ja do dzieci, broń Boże, B. Z Zóżką już ma lepszy kontakt niż z Marychą, ale Zóżka jest jak na swój wiek, jest wyrośnięty. A Zóżka ma dokładnie ile? 9 lat i się da mi dotąd. Okej. Duża dziewczyna. Jak się będzie garnęła do sportu, to może siatkarką zostanie, tak? Siatkarką, koszykarką albo, nie wiem, może dobrą pięściarką. Zobaczymy. Boks kobiecy dużo lepiej się miewa, słyszałem, niż męski. Lepiej? Więcej sukcesów mieli bodajże rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu. Jest tam jakiś. Chociaż ostatnio pamiętam, jak były mistrzostwa świata w Kielcach, jeśli się nie mylę, to mamy wicemistrza chyba w ciężkiej.
Rzeczywiście coś tam zaczęło się dziać, ale jak ty walczyłeś, to pewnie z tymi walkami przed to była któraś tam walka kobiet. Chyba jednak, nie wiem, może coś się zmieniło w ostatnim czasie, ale trochę jako taki folklor traktowany. Jeśli mówimy o boksie kobiecym, mówimy o boksie zawodowym, tak? Tak. O boksie zawodowym. No zobaczymy, teraz mamy Laurę, będzie boksować, zobaczymy jak się pokaże. Powiem Ci tak, pamiętam jako młody człowiek, adept tego boksu zawodowego, jeździłem na Agnieszkę Reliki i Iwonę Guzowską i naprawdę oglądało to się bardzo fajnie. Tej dziewczyny, tak mi się wydaje... Widziałeś walkę Brodnickiej z Piątkowską? Widziałem, widziałem. Ja się strasznie akurat, nawet widziałem ją na żywo, strasznie umęczyłem.
Dużo klinczów. Jakby to powiedzieć. Dwie baby, jedna Ewa i druga Ewa. Jedna brudnicka, druga piątkowska. Gdzieś tam jakiś zgrzyt był. Ciężko mi się oglądało, bo obie znam. Wiadomo, że Piątkowska koszula bliższe ciału w naszej grupie i boksowała. Chociaż z jedną i drugą mamy dobre relacje. Ja obu dziewczynom kibicuję i trzymam za nich kciuki. Chociaż teraz nie spodoba mi się, bo Ewa Brodnicka jest kontrowersyjną osobą.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Krzysztof Diablo Włodarczyk opowiada o swojej pierwszej ulicznej walce z grupą kamikadzów z osiedlowej siłowni.
Krzysztof opisuje strategię walki na ulicy i opowiada o treningach, które prowadzi.
Krzysztof opowiada o konsekwencjach walki na ulicy i opowiada o swojej historii, w tym o lekim nokautie na springu.
Krzysztof porusza temat bokserskich walk w klatce i opowiada o konsekwencjach takich walk.
Krzysztof opowiada o problemach z bokserskimi walkami i opowiada o swojej historii jako zawodnika.
Krzysztof porusza temat freak fights i walk w MMA, a także opowiada o swojej historii jako zawodnika.
Krzysztof opowiada o swoich inwestycjach i finansowych problemach, a także o konsekwencjach zła doradztwa.
Krzysztof Włodarczyk opowiada o swoim doświadczeniu z odwodnieniem się przed walką i sytuacjach, w których musiał zrzucić wiele kilogramów w krótkim czasie.
Krzysztof Włodarczyk opisuje strategie zawodników, którzy muszą zrzucić kilka kilogramów przed walką, w tym ich problemy i skutki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.