James Bond z Tunezji
Zdzisław wybiera się na urlop do Tunezji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma dla niego misję specjalną...
Budzi Ludzi, Budzi Ludzi, Budzi Ludzi, Budzi Ludzi. Pierwsza zmiana Budzi Ludzi. No i proszę. Zgrabnie Budzi Ludzi. Niby się wakacje skończyły, ale niektórzy jeszcze wakacjują. Dopiero 12 września, czyli za 6 dni dokładnie, Zdzisław wylatuje do Tunezji. I dzisiaj rano Weronika napisała, że chciałaby go wkręcić. Weronika to jest jego kochająca córka. Troszeczkę emocji chciałaby wprowadzić do jego życia, a my mamy dla niego misję. Aha, a może nie polecisz? Misja? Misja, zadanie specjalne. Słucham? Dzień dobry, Karol Michałowski, Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Czy ja rozmawiam z panem Zdzisławem? Tak, tak. Panie Zdzisławie, dzień dobry. Ja przepraszam za poranną porę telefonu.
Ja powiem do pana, będę, to męczy człowiek bez włosów, łysy, ubrany w czarny garnitur, czarne okulary, usiądę, dam tę teczkę panu, zostawię i odejdę. Pan ją po prostu weźmie, a już po drugiej stronie, jak ktoś się panem zainteresuje, to dostanie panie smsa, jak już pan wyląduje w Tunezji. Kto ma to odebrać od pana? Jesteśmy umówieni. Dobrze, okej, dobrze, dobrze. Albo jeszcze inaczej zrobimy. Żadnej przesyłki nie będzie, poza taką od Radio Vox FM, bo to Radio Vox FM. Dzień dobry. I w teczce będzie 500 złotych. Na prezent marzeń, voucher dostanę. O, dziękuję bardzo, super. No i miłego dnia życzymy, bo chyba obudziliśmy. A za wkrętkę możesz córce podziękować, Weronice.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.