Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Pierwsza Młodość #174

10.04.2026 ·1 godz 33 min · 11 rozdziałów

Zapraszam do Paryża wiosną 2026. Wystawy, jedzenie, masa wrażeń. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:08:35 Leonora Carrington w Musée du Luxembourg 0:23:50 La Femme - La femme 0:26:52 Nan Goldin, This Will Not End Well w Grand Palais 0:33:18 Pomme - Même robe qu'hier 0:35:59 Matisse, 1941 - 1954 w Grand Palais 0:40:03 Angèle - Balance Ton Quoi - Balance ton quoi 0:43:08 Moda XVIII wieku, wyśnione dziedzictwo: wystawa epoki Oświecenia w Palazzo Galliera 0:47:43 Stromae - Formidable (ceci nest pas une leçon) 0:52:13 Tkanie, haftowanie, sublimacja w Palais Galliera 0:57:35 Grand Corps Malade & Camille Lellouche - Mais je t'aime 1:01:57 Azzedine Alaïa Foundation 1:06:00 Zaho de Sagazan - Old Friend 1:08:37 Musée de Cluny 1:13:56 Hoshi - Ta Marinière 1:17:34 Restauracje 1:21:23 Wystawa Marilyn Monroe 1:22:11 Wystawa Lee Miller 1:22:41 Celine Dion na koncertach w Paryżu 1:26:33 Outro 1:29:42 Céline Dion - Hymne à l'amour Live aux Jeux Olympiques de Paris 2024

6:02 · Stalker i podzielenie się szczegółami 1

Pierwsza Młodość 174. Tak jak powiedziałam, wyjazd był mocno wystawowy i jako kaowiec kupiłam bilety na sześć wystaw i jeszcze siódma nam wpadła. I moim numerem jeden absolutnie, jak wyszłam z Muzeum Luksemburskiego, to stwierdziłam, że to jest coś, na co ja chyba nie do końca nawet byłam gotowa, bo jako historyczka sztuki słyszałam oczywiście, że była taka malarka, pisarka, w ogóle postać Leonora Carrington.

8:36 · Podzielenie się wyjazdem do Paryża 3

Ale ona zawsze była rozpatrywana w kontekście Maxa Ernsta. No, ona miała różne problemy psychiczne, o tym za chwilę, więc trochę robiono z niej wariatkę na takie, wiecie, mary, takie bajkowe, takie, nie wiem, dla dzieci. Znaczy, ja mam takie wrażenie, że jak ja studiowałam, to nie traktowano jej zbytnio poważnie. Ale na szczęście żyjemy w czasach, kiedy wielkie artystki są wyciągane z kart historii sztuki nareszcie. Robi im się wielkie, przekrojowe wystawy, tak jak ta w Paryżu, i człowiek wychodzi zdumiony i pyta, Gdzie byłaś całe moje życie? Leonoro Carrington. No bo proszę Państwa, zacznijmy od tego, że Leonora Carrington ma swoją wystawę w Muzeum, w Pałacu Luksemburskim w Paryżu. Po tej wystawie można sobie usiąść w ogrodach luksemburskich, wspaniałych, na tych słynnych oliwkowych krzesłach i patrzeć a to na kaczki, a to na ludzi, a to słuchać ptactwa.

Warto, od razu Wam mówię, albo mieć dobre okulary, albo mieć lupę powiększającą. Te obrazy Leonora Carrington, widziane bardzo blisko, są pełne niesłychanych szczegółów. To nie jest tak, jak chodzimy po muzeach i przechodzimy od jednego do drugiego, może ktoś się obrazi, mam nadzieję, że nie, ale nie myśląc za wiele. Nie, tutaj się trzeba skupić przed obrazem przede wszystkim, stanąć i patrzeć się uważnie, ponieważ on ma jakby kilka warstw, ma kilka historii na jednym płótnie, a bywa, że i kilkanaście. Tam jest cała masa symboli, znaków, historyjek, które są opowiedziane, bo to nie jest obraz, w którym od razu widzimy wszystko, nie. Tu się trzeba skupić, tu się trzeba przyjrzeć dokładnie, pochylić, dać sobie czas. Znaczy, wystawa Leonory Carrington zajmie wam trochę czasu, jeżeli zrobicie to, co ja zrobiłam, czyli idziecie wolno od obrazu do obrazu i dajecie się po prostu porwać, wciągnąć tej historii.

Mam nadzieję, że na nią pójdziecie. Ona jest chronologiczna, dlatego warto sobie trochę doczytać, zanim pójdziecie na tę wystawę o niej. I przy okazji jest bardzo dobry katalog, od razu mówię, i są bardzo fajne gadżety. Ja sobie kupiłam torbę. I naprawdę ta wystawa, jeszcze jak sobie potem pójdziecie do ogrodów luksemburskich i usiądziecie sobie spokojnie patrząc na kaczki, To jest takie otoczenie nawet wybrano, które jest bardzo kompatybilne z tym, co można zobaczyć na tej wystawie Leonory Carrington w Muzeum Loksemburskim w Paryżu. Szalenie Wam polecam. To jest mój numer jeden z tego roku.

40:03 · Opowieść o wystawie Henri Matisse 1

I teraz ciuchy. Czym byłby Paryż bez ubrań, proszę Państwa? Trzy wystawy, z czego dwie w Palais Galliera, czyli w Muzeum Mody. Ja na początku od razu kupiłam bilet na wystawę, która zaczęła się 14 marca i jest totalnym hitem. Od razu Wam mówię, tam są dzikie tłumy. Nosi nazwę Moda XVIII wieku. Wyobrażone dziedzictwo. Trwa do 12 lipca i to jest, proszę Państwa... Ja nie wiem, jak Wam to opowiedzieć. Wchodzi się do pałacu i od razu mamy modę osiemnastowieczną. Mamy kilkadziesiąt oryginalnych ubrań. To nie są żadne repliki, więc mamy ubrania z tego okresu. Mamy między innymi gorset Marii Antoniny, autentyczny, z potwierdzoną autentycznością.

48:16 · Opowieść o wystawie mody w Palais Galliera 1

Jest dowodem, będzie dla was rajem, będzie dla was niebem, będzie dla was ekstazą totalną, ponieważ słuchajcie, tam w ogóle oni robią, będzie seria takich wystaw, które będą poświęcone różnym specjalistycznym zawodom i technikom w branży modowej. Kolekcja tego muzeum jest imponująca i część tej kolekcji widzimy, bo tam są właśnie głównie hafty, koronki, wszystko co służy zdobieniu, wszystkie na przykład taśmą zdobne, koraliki, cekiny, kamienie szlachetne. Jest tam na przykład suknia, która ma naszyte kwiatki z porcelany sewr. Czyli mamy wspaniałą suknię, na której zaprojektowano dziesiątki kwiatków różnej wielkości, oczywiście tam są płatki różnej wielkości, różnej grubości, różne kolory i to wszystko jest porcelany sewr.

59:12 · Opowieść o Muzeum Cligny 1

Pierwsza Młodość 174. No i zbliżamy się do końca. Bo, proszę Państwa, pierwszego dnia, jak żeśmy przyjechali, no to nagle patrzymy, o, jednorożce, hmm, o, to jest to muzeum, przy którym pijemy kawę, no to może pójdziemy, proszę Państwa. To jest wstyd, co ja teraz powiem, bo ja nigdy nie byłam w Muzeum Clinii. Nigdy nie byłam w Muzeum Clinii, nie wiem dlaczego. Może dlatego, że na studiach nie byłam wielką fanką sztuki średniowiecznej. To bycie fanką sztuki średniowiecznej pojawiło mi się trochę później, z wiekiem, gdzie ją pokochałam miłością dziką. Bo uważam, że obrazy średniowieczne są po prostu jak jeden wielki, totalny komiks, gdzie każdy szczegół jest ważny.

68:37 · Podzielenie się doświadczeniem w Muzeum Clinii 5

A ja jestem dość dobra w symbolice i w metaforach, ale w symbolice bardzo mi się to podobało i chciałam się kiedyś w tym specjalizować, więc dla osób, które znają się na symbolice, na symbolach, no to sztuka średniowieczna jest jak plac zabaw po prostu. I nagle nie byłam nigdy w Muzeum Cligny, aż do tej podróży do Paryża. Piąta dzielnica, samo centrum praktycznie Paryża. Narodowe Muzeum Wieków Średnich to się nazywa. Sam budynek jest absolutnie genialny, ponieważ on jest wzniesiony na rzymskich termach. To jest jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych budynków w Paryżu, średniowiecznej architektury świeckiej w Paryżu. To była tak naprawdę kiedyś miejska rezydencja. Gospodarzami jej tej rezydencji byli w XIV wieku opaci z klasztoru Clinii, no i potem się przenieśli na Sorbonę, zresztą ona jest obok.

Teraz ten budynek został rozbudowany, bo tam jak się na niego patrzy, to tam jest cała masa styli. Jest gotyk, renesans, średniowiecze, no po prostu są te termy, które widzimy od środka. No i w końcu on został zaadaptowany w XIX wieku na muzeum. I słuchajcie, tam od tego momentu, od połowy XIX wieku zbierano po prostu dzieła sztuki średniowiecznej z różnych rejonów. Głównie na początku były to rzeczy ocalałe z jakichś zniszczeń, rewolucji. Od 1843 roku to muzeum jest otwarte dla zwiedzających, zostało nabyte przez państwo. I uwaga, szczękę zbierasz z podłogi od pierwszej do ostatniej rzeźby czy obrazu. Zbiory Muzeum Cligny, jeżeli chcecie poznać, jak naprawdę kiedyś funkcjonowali ludzie, jak żyli, na czym jedli, na czym siedzieli, w co się ubierali, ale też jak się modlili, jak wyglądały ołtarzyki, to musicie to zobaczyć.

Ja nie wiem ile to jest warte, tak próbowałam pobieżnie, nie wiem czy ktoś byłby w stanie oszacować wartość tego, co się znajduje w Muzeum Cligny, bo tam jest po prostu wszystko. Tam są przede wszystkim zbiory rzeźby, rzeźby kamiennej, głównie architektonicznej. Niesamowicie jest to wszystko wyeksponowane, szczególnie na dole. Masa drewnianych rzeźb, masa rzeźb alabastrowych. Są też ryciny książkowe, malarstwo. Jest malarstwo tablicowe, bardzo dużo. Są witraże, świetnie zachowane i bardzo pięknie pokazane. Bardzo dużo złotnictwa, więc jak ktoś się interesuje biżuterią z dawnych wieków, no to Muzeum Cligny to jest absolutnie coś fantastycznego. Człowiek tak chodzi, zbiera tą szczękę z podłogi i to jest naprawdę bardzo miłe, wierzcie mi, i jest pusto. Jak myśmy tam weszli, to było już po południu, ale generalnie tam nie ma dużo ludzi, znaczy trzeba naprawdę lubić sztukę średniowieczną, żeby była może jedna wycieczka, albowiem poza tym wszystkim, co Wam powiedziałam, tam jest jedna sala, to są właśnie te jednorożce, bo w Muzeum Cligny jest największa na świecie kolekcja tapiserii.

To są tapiserie od XIV do XVI wieku, czyli gotyk. I mamy sześć tapicerii w oddzielnej sali. Nawet można sobie usiąść i można je kontemplować. To jest cykl damy z jednorożcem. I to jest jedna z piękniejszych rzeczy, jakie ja w życiu widziałam. Tapiserie wełna z jedwabiem, fantastycznie zachowane, ogromne, pełne symboliki, zmuszające odbiorcę do skupienia i uspokojenia się, i uspokojenia zmysłów, więc jak chcecie wyciszenia, to jest dokładnie sala z jednorożcami w Muzeum Clinii. Bo na takiej jednej tapiserii ilość życia, ilość historii, która się dzieje jest absolutnie powalająca i zmusza właśnie odbiorcę do tego, żeby się skupił, a nie na przykład gadał przez telefon.

Coś wspaniałego i akurat jak się tak wchodzi, wiecie, z tego gwaru ulicy paryskiej, klaksonów, samochodów, rowerzystów, turystów, no wiadomo, jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi, czyli tłoczne, I wchodzi się do takiego muzeum, gdzie w ogromnej sali jest te sześć ogromnych tapiserii, przed którymi człowiek ma ochotę oczywiście zebrać szczękę z podłogi, to wiadomo, ale uklęknąć, bo to jest tak obłędnie piękne. Bardzo Wam to polecam. Bilety można kupić na miejscu. Myśmy kupili na miejscu, ale można też przez internet. Zdecydowanie bardzo, bardzo Wam polecam Muzeum Cligny, bo ono jest tak troszkę z boku, nie jest na tej trasie takiej głównej, muzealnej, wiadomo, Louvre, Orsay, Rodin, po drugiej stronie Sekwany, obok Sorbonny, coś pięknego.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.