PIEKŁO JEST TU#224. W Andrzejki
Andrzej Krzysztofiak był dwudziestoletnim mężczyzną z Nowego Targu, który dopiero co wkraczał w dorosłość po tym, jak niedawno ukończył szkołę. 30 listopada 2013 roku wyszedł z domu na imprezę, chciał świętować z kolegami swoje imieniny. Pech chciał, że w tym samym klubie tego wieczoru bawić się chciała grupa młodzieży z nieodległego miasta. Doszło do starcia, które zamieniło się w bójkę. Bójka zaś w tragedię. Rodzina przez lata walczyła o to, by oprawca Andrzeja usłyszał sprawiedliwy wyrok. Zapraszam do wysłuchania odcinka._____Źródła: https://docs.google.com/document/d/1OsvBYm0mp1CtRZp9wsQAGAO4cV3SW0RWteg7qla4Teg/edit?usp=sharing
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Andrzej Krzysztofiak był dwudziestoletnim mężczyzną z Nowego Targu, który dopiero co wkraczał w dorosłość po tym, jak niedawno ukończył szkołę. 30 listopada 2013 roku wyszedł z domu na imprezę, chciał świętować z kolegami swoje imieniny. Pech chciał, że w tym samym klubie tego wieczoru bawić się chciała grupa młodzieży z nieodległego miasta. Doszło do starcia, które zamieniło się w bójkę. Bójka zaś w tragedię. Rodzina przez lata walczyła o to, by oprawca Andrzeja usłyszał sprawiedliwy wyrok. Zapraszam do wysłuchania odcinka.
_____Źródła: https://docs.google.com/document/d/1OsvBYm0mp1CtRZp9wsQAGAO4cV3SW0RWteg7qla4Teg/edit?usp=sharing