Mentionsy Mentionsy
Piekło jest tu
Piekło jest tu

PIEKŁO JEST TU #129. To już nie jest ten sam człowiek

27.07.2024 ·47 min 15 s · 4 rozdziały

Pewnej listopadowej soboty w 2019 roku w niewielkiej świętokrzyskiej wsi doszło do tragicznego w skutkach porwania, którego dokonał najbliższy członek rodziny porwanego mężczyzny. Co nim kierowało i dlaczego można było tego uniknąć? Źródła: https://docs.google.com/document/d/1r8go90y3EfBQRoPxmz3u0ZytD0n9LERb67CxxXrSbJc/edit?usp=sharing

20:00 · Zabójstwo Mirosława 3

Gdy wypisano go z oddziału w Warszawie i nocował w hostelu, uczestniczył w bójce, gdzie ucierpiało kilku Ukraińców. Właściwie to znowu on tę bójkę sprowokował. Zdarzało się też, że Dawid zachowywał się irracjonalnie i Mirosław po prostu się go bał. Tak było w momencie, gdy młody mężczyzna odszukał w domu kluczyki zapasowe do Forda Focusa, który należał do jego ojca. Mirosław nie chciał oddać mu tych, które użytkował na co dzień dobrowolnie, więc Dawid znalazł inny sposób, aby zdobyć dostęp do samochodu. Jego ojciec przestraszył się, że Dawid wsiadając za kierownicę będzie próbował zrobić sobie albo komuś krzywdę, np. świadomie powodując wypadek. Dlatego uciekł wtedy przed synem i w bezpiecznej odległości od niego zadzwonił po pomoc i zgłosił to agresywne i nieobliczalne zachowanie syna, ponieważ był bardzo przestraszony konsekwencjami jakie mogło właśnie to zachowanie przynieść.

Zawiadomiła policję o tym, że Dawid pojawił się w domu i że porwał swojego ojca i odjechał w nieznanym kierunku. Sprawa była poważna, więc funkcjonariusze natychmiast podjęli działania, aby jak najszybciej odnaleźć białego Forda Focusa, którym poruszał się najprawdopodobniej uciekinier ze szpitala psychiatrycznego. Jak szeroko zakrojona była to akcja, opisują to wszelkie lokalne media, którym informacje o poszukiwaniach przekazywał rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji. Do akcji zaangażowano kilkudziesięciu funkcjonariuszy z powiatu Staszowskiego, w którym mieszkali poszukiwani ojciec z synem oraz z sąsiedniego powiatu buskiego. Ale nie tylko, bo łącznie w akcji w najważniejszym momencie brało udział aż 400 funkcjonariuszy.

Tak podają niektóre źródła. Ze względu na fakt, że istniało zagrożenie życia, uruchomiono wszelkie dostępne policjantom środki. I tak poszukiwania prowadzono przy pomocy dronów, psów tropiących, a nawet śmigłowca. Skupiano się głównie na terenach południowych województwa świętokrzyskiego, ale tak naprawdę Dawid mógł pojechać wszędzie, nikt nie znał jego zamiarów. Wystosowany w mediach przez rzecznika prasowego policji komunikat o poszukiwanym białym Fordzie Focusie przynosił jakieś tam rezultaty, bo do policjantów zaczęły spływać informacje od czujnych mieszkańców okolic, którzy widzieli taki pojazd, między innymi w powiecie buskim. Chwilę później auto miało być widziane ponownie w powiecie starszowskim. Drugiego dnia intensywnych poszukiwań, czyli 17 listopada w niedzielę wieczorem, policjanci niemal 100 km od Szczebrzusza w miejscowości Rempieszyce w powiecie jędrzejowskim i w województwie wciąż świętokrzyskim natknęli się na porzucony biały samochód marki Ford.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.