Mentionsy Mentionsy
Piątek - serial oryginalny
Piątek - serial oryginalny

[#203] CZY UMARŁBYŚ ZA SWÓJ KRAJ? | Piątek - serial oryginalny

20.12.2024 ·9 min 38 s

Gdy przyjdzie wezwanie, trzeba iść w kamasze. Tylko czy każdy się do tego nadaje?

To po prostu gotowy pomysł na życie. Panie kapralu, bo zrobiliśmy już wszystko i nudę jak cholera. Możemy pograć w brydża? Brydża? No, jeżeli boisko jest wolne, to pewnie. Szeregowy teraz nauka z zakresu fizyki. Każdy przedmiot podrzucony do góry spadnie na dół. To jest właśnie prawo ciążenia. A co, jeżeli spadnie do wody? A to już nie nasza sprawa. To już sprawa marynarki wojennej. Jako młody człowiek zawsze się bałem, że mnie do tego woja jednak wsadzą i cała moja młodość pójdzie w pizdu. Bo wojsko kojarzyło mi się najbardziej z dwoma zjawiskami. Pierwsze to obowiązek ciągłego obcowania z ludźmi, którzy są niestabilni psychicznie i których rozkazów trzeba słuchać lub z którymi trzeba codziennie żyć w koszarach.

O, pan kapral to się zna. Dobra, szeregowy, dla ciebie taki karabinek, proszę bardzo. A dla szeregowego taki pistolecik, tylko proszę ostrożnie, bo ja to jutro muszę zwrócić do muzeum. Panie kaprelu, toż to jest broń czarnoprochowa. Szeregowy Lancelot, ja dobrze wiem, co to jest, ale nie za bardzo rozumiem, w czym problem. No, że to jest tylko na jedną kulę pocisk. No, czyli dokładnie na tyle, ile wynosi Wasz przydział amunicji na ten miesiąc. I te treningi jeszcze, w tych betonowych, rozpadających się okopach, na jakimś wygwizdowie. Bieganie po polu i walka z fikcyjnym wrogiem, jakby mnie to miało przygotować na realny koszmar wojny, w którym pewnie i tak zaliczę strzał w kubeł w pierwszej minucie, bo pewnie zginąłbym jako pierwszy w całej kompanii.

A nocą kocenie, kręcenie wora i słuchanie, jak ktoś płacze przez sen, bo już nie daje rady. Jazda! Jedziemy, jedziemy, jedziemy! Ciachamy! Doskonale! Zazdaj tutaj ścieżką! Świetnie, świetnie! Na wroga! Bardzo dobrze! No! Oczywiście, jak zapytacie starsze pokolenia, to usłyszycie tylko same dobre rzeczy o wojsku. Ba, dla wielu facetów z wąsem bycie szeregowcem to jest proces inicjacyjny do bycia prawdziwym mężczyzną. Przy czym zawód jest to raczej niełatwy, wręcz przeciwnie. Wojsko przetestuje większość limitów człowieka, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. No ale przynajmniej za mundurem panny sznurem. No i fajnie na paradzie się w mundurze wygląda. Dobra, szeregowi stop. Szeregowi, kto z Was zna się na muzyce?

Było minęło, jakoś człowiek dał radę, a że trauma skrywana do końca życia, to o Jezu, no i co? Tak musiało być. Jak tam, Szerogowy Gabron? Jak było na przepustce? Bardzo dobrze, Panie Kapralu. A coś było robione? Ten teges obracany? Było, było, Panie Kapralu. Doskonale, Szerogowy, spocznij. Wracaj na jednostkę i posiedź sobie. Niestety nie mogę, Panie Kapralu. Szeregowy klops, to chyba nie jest szyszka, obawiam się. Panie kapralu, melduję, że podczas ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy. O Jezus Maria, o Boże, żołnierzu, szeregowy, a ile to jest ortalion żołnierzy? Zastanawia mnie, jaka to musi być ujma dla tych prawdziwych żołnierzy z krwi i kości, którzy w pocie czoła szlifują swój fach, umysł i ciało, stając się obrońcą własnej ojczyzny, kiedy potem na poligon wchodzą właśnie takie potężne wizardy z Wojsk Obrony Terytorialnej.

Najczęściej, nim zdecydują się dołączyć do formacji, mają już zaliczone częściowo szkolenie teoretyczne oraz praktyczne. To pierwsze, dzięki graniu w Call of Duty, a to drugie, wyrobione na potyczkach ASG z kolegami z klubu Lamusa. A, no i są jeszcze prepersi, którzy generalnie nie nadają się ze swoim mentalem do żadnej realnej jednostki wojskowej, ale tutaj pasują idealnie. I ta Brygada Łosi, powołana przecież z intencji wielkiego majora Macierenko, kierująca się dywizą zawsze gotowi, zawsze blisko, jest teraz pięknym symbolem tego, co w wojsku trochę nie pykło. No, ale oni i tak są dumni, bo to dla nich bycie takim zawodowym harcerzem. Szeregowy, powtarzaliście coś angielski? Coś tam się wie, nie, panie kapralu? To zbudujcie mi zdanie, ale takie, żeby zawierało Wojsko Obrony Terytorialnej, ale w formie pytania.

Słucham. What are you doing here, panie kapralu? Szeregowy, doskonale. Przydzielam szeregowego do oddziału speakeru. Aha, i jeszcze jedno. Szeregowy drapichrust, szeregowy lancelot. Jutro macie badanie Palantiru, także proszę się konkretnie spancerzyć, bo będziemy zaglądać w oko Saurona. Odmaszerować. Czy on miał na myśli? Obawiam się, że tak. Tym prawdziwym zawodowcom trzeba jednak oddać to, że są to ludzie, którzy każdego dnia muszą dźwigać niesamowity ciężar swoich żelaznych jaj. Bo siedzieć na granicy, która jest non stop atakowana, czy lecieć na misję stabilizacyjną na drugi koniec świata, to nie każdy by raczej potrafił.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.