Tragiczna śmierć Magdaleny Żuk w Egipcie
Tragiczna śmierć młodej Polki wzbudziła fale spekulacji w przestrzeni publicznej, gdzie pojawiły się różne teorie, od prostytucji przez handel ludźmi do jej morderstwa. Marcin Margielewski dziennikarz i autor bestsellerowych książek o Bliskim Wschodzie, mówi co według niego mogło przytrafić się pięknej kobiecie na wakacjach all inclusive.
Łatwo jest manipulować dziewczynami, które są atrakcyjne. Tym łatwiej, jeśli są jeszcze odurzone narkotykami, bo można z nich po prostu w niezwyczajnym świecie powiem brzydko skorzystać. W momencie, w którym Magdalena trafia do szpitala, a w zasadzie w którym opuszcza hotel, Astrona Egipska absolutnie nie ma żadnego interesu, żeby tę sprawę rozwiązać w jakikolwiek inny sposób. Tak jak mówiłem, to pozostanie samobójstwo w ich rozumieniu i tego się będą trzymać. Monika Sławycka prezentuje Podcast Kryminalny Pętla Zbrodni
Dzień dobry. Z tej strony Monika Sławecka. Witam w Pętli Zbrodni. W dzisiejszym programie wspólnie z moimi państwa gościem Marcinem Margielewskim, dziennikarzem i autorem wielu bestsellerowych książek dotyczących Bliskiego Wschodu, wrócimy do wydarzeń sprzed 30 kwietnia 2017 roku, gdzie w Egipcie stwierdzono tragiczną śmierć pięknej Polki Magdaleny Żuk. Zabierz mnie stąd. Tragiczna śmierć Magdaleny Żuk w Egipcie Dzień dobry Marcin. Bardzo ci dziękuję za przyjęcie zaproszenia. Dziękuję za zaproszenie. Dzień dobry. Dzisiejszy temat bardzo trudny, bardzo bolesny. Według mnie nieprawdopodobnie gdzieś zagmatwany.
Pewnie dlatego, że śmierć Polki nastąpiła na Bliskim Wschodzie. Jesteś specjalistą od tej tematyki, ale żeby zacząć tę rozmowę chciałabym powiedzieć kilka słów o ofierze, czyli o samej Magdalenie Żuk. Bo to była dziewczyna według relacji, przyjaciół, rodziny niezwykle dobra, ambitna, świetnie się ucząca, która prowadziła swój własny biznes. Była kosmetyczką. Była też wesoła i nic nie wskazywało na to, żeby miała popełnić samobójstwo, co próbuje się nam wymówić. Dokładnie tak. Była pełna życia. Miała plany. Miała swojego ukochanego, Markusa W.
I była to dziewczyna, która wyjechała na wakacje. Które planowała jako niespodzianka dla swojego chłopaka, którego znała bardzo krótko. Bo oni, to jest też właśnie bardzo ciekawe dla tej historii i jej przebiegu i tego, jakim rodzina darzyła zaufaniem tego człowieka. Ponieważ oni się poznają 27 stycznia w dyskotece, gdzie trwa koncert rapera Tede. Później koncert i impreza przenosi się do klubu Grey. To taki klub, który skupiał młodzież, ale też ludzi, którzy rekrutowali tam kobiety na prostytutki, o czym można szeroko przeczytać i dowiedzieć się tak naprawdę z ulicy, będąc we Wrocławiu.
To jest prosty wątek, który bardzo często ludzie odczytują zero-jedynkowo, że właśnie to wydarzyło się z Magdaleną Żuk. Dla mnie ta sprawa jest dużo prostsza niż tak naprawdę mogłaby się wydawać, ponieważ ja patrzę na nią trochę z perspektywy bardzo wielu podobnych sytuacji, o których słyszałem na Bliskim Wschodzie. Magdalena Żuk wpadła w niewłaściwe towarzystwo będąc na tych wakacjach, co jest dosyć proste do zrobienia niestety, ponieważ raje turystyczne arabskie, zarówno w Zatece Perskiej, jak i w krajach Magrebu, tu przede wszystkim w Egipcie,
Są po to, żeby się tam dobrze bawić i łatwo się zapomnieć, zwłaszcza kiedy korzysta się z wakacji all inclusive, które wiadomym jest, że wiążą się z piciem alkoholu i dobrą zabawą. Właśnie i zanim do tego wszystkiego przejdziemy, do tego już momentu, w którym Magdalena Żuk sama wjeżdża do Egiptu, gdzie ja myślę, że tu jest taka wiedza w Polsce popularna. Nie puszczamy swoich kobiet samotnie do Egiptu. Jednocześnie mnóstwo kobiet samotnie jeździ do Egiptu. Egipt jest pewną pułapką. Zresztą te kraje, teraz Dubaj nazwałbym bardzo podobnie,
Są pewną pułapką wolnościową, bo daje takie poczucie, że to nie są te kraje arabskie. Te kraje arabskie, czyli te, w których dla kobiet wiążą się z niebezpieczeństwem. Więc bardzo wiele kobiet wyjeżdża samotnie. Oczywiście Magda nie miała takiego planu. Wiemy, że Ja nie jestem w stanie rozstrzygnąć, czy to była mistyfikacja, czy faktycznie Markus nie mógł z nią polecieć. Ja powiem, jakie są właśnie fakty, pozwól. Bo to jest bardzo interesujące, że z bilingów wynika, że Magda Żuk wiedziała, kupując wycieczkę na Markusa, że on nie poleci, ponieważ ona wysłała te informacje SMS-em do przyjaciela Markusa, takiego najbliższego.
A mimo to zaprasza go na tę wycieczkę oficjalnie i to robi to w dniu wycieczki, gdzie przecież mamy różne plany. To była para, która znała się, to jest 27 styczeń, kiedy oni się poznają, A oni wylatują na tę wycieczkę do Egiptu 25 kwietnia, gdzie już ze sobą mieszkają. Ja rozumiem, wielka miłość, fascynacja. Wszyscy to kiedyś przeżywaliśmy albo będziemy przeżywać. Natomiast to jest bardzo zastanawiające, że wysyła tego SMS-a, ma tę wiedzę, pożycza od rodziców też pieniądze, ponieważ trzeba wydać na te wakacje all inclusive jakąś tam kwotę pieniędzy dla młodej kobiety, to mogło stanowić problem. I Marcus, co też jest zastanawiające, z fejkowego kąta, już wiedząc, że ten paszport jego nie ma tej półrocznej ważności, którą trzeba mieć, żeby wyjechać za granicę poza Unię Europejską,
Z fejkowego konta pisze informacje na 4 godziny przed odlotem, że mają do sprzedania wycieczkę. Dla człowieka, który trochę siedzi w tych tematach, to wygląda jak alibi, tak? Możemy tak bardzo szybko sobie pomyśleć, nie? Absolutnie. To jest coś takiego... Ja nie chcę absolutnie... Nie stygmatyzujemy, tylko mówimy sobie o rzeczach, które zostały stwierdzone. Absolutnie, ja nie dyskutuję z faktami. My tutaj nie rozstrzygniemy, co się wydarzyło. Natomiast ja próbuję implementować do tego zdarzenia swoją własną wiedzę i znajomość tych krajów. I mnie interesuje bardziej to, co się wydarzyło już tam na miejscu, niezależnie od tego, jakie były powody wyjazdu Magdy, bo faktycznie jakby ja przyjmuję, że bardzo możliwe, że to była po prostu przykrywka i w jakiś sposób ukartowany wyjazd, niekoniecznie wyglądający na zwykłe wakacje, a być może miał zupełnie inny cel.
Z takimi też się spotkałem. Samotne kobiety nie lecą do Egiptu. W tym przypadku mnie interesuje to towarzystwo, w jakie ona wpadła i to, co się z nią później stało. Dobrze, więc tak. Magdalena Żuk postanawia wylecieć, chociaż już jej zachowanie na lotnisku stanowi o tym, że ona się boi. Ona jest zdenerwowana, płacze, natomiast ostatecznie decyduje się. To jest też bardzo późny lot, bo to jest lot o 20.20. Do Egiptu, do Marsa Alam leci się jakieś 5 godzin. Cztery, pięć godzin. Cztery, pięć godzin. Godzina do przodu tam, prawda? Więc ona, że tak powiem, melduje się do hotelu bardzo późno w nocy. Nad ranem. Albo nawet nad ranem, prawda? I to jest już 26 kwietnia.
26 kwietnia i już pisze do swojego chłopaka, że czuje się zagrożona, bo słyszy kroki przed swoim pokojem hotelowym. To już świadczy o tym, że nie czuje się tam pewnie. Zdecydowanie. To, co się dzieje w Egipcie w momencie, kiedy ona już tam ląduje, od samego początku powoduje, że zaczynamy się zastanawiać, a włos nam się na głowie jeży, jeśli oczywiście go mamy. To by mogło świadczyć oczywiście za teorią, że to wszystko wcześniej było w jakiś sposób ukartowane. Ja w dalszym ciągu tego nie wiem, natomiast absolutnie skleja mi się zachowanie ludzi, w których Towarzystwo Magda mogła wpaść tam właśnie, ponieważ bardzo wiele dziewczyn
Zna te historie z autopsji. Miały szczęście, że niekoniecznie tak skończyło się to dla nich i są w stanie to opowiadać, ale ja osobiście rozmawiałem z takimi dziewczynami, które znają te sztuczki, o których mówi Magda. Właśnie, sztuczki. Oni tu mają różne sztuczki. Natomiast 26, myślę, że też bardzo późno o tym dowiadujemy, z czym nie można dyskutować, ponieważ sygnał GPS jasno wskazuje na to, że z 26, czyli noc po przylocie, Magdalena Żuk spędza na jachcie 30 bądź 20 kilometrów od lądu na Morzu Czerwonym.
Właśnie. I co Marcin tam mogło mieć miejsce? To jest fakt. Magdalena Żuk nie śpi wówczas w hotelu. Przebywa ona i jaka grupa ludzi. Kto mógł stać za tym, że ta dziewczyna nagle z hotelu, gdzie hoteli w Egipcie się nie opuszcza, albo się opuszcza meldując ten fakt w recepcji, nagle ta kobieta jest na otwartym morzu. Na jachtach odbywają się imprezy bogaczy i jest to tajemnica Poli Szynella. Niekoniecznie książąt arabskich, ale bardzo często są to arystokraci z różnych krajów. Niekoniecznie to musiał być Egipt, to mógł być na przykład ktoś z Arabii Saudyjskiej.
Oni bardzo często wysyłają do klubów, kurortach tak zwanych skautów. To są ludzie, którzy mają Za zadanie dopasować dziewczyny na imprezę. Najczęściej mają przedstawiony typ urody, który pasuje gościom albo po prostu wybierają najłodniejsze. Ja sam obserwowałem takie sceny bardzo często w klubach, akurat nie w Egipcie, a w Dubaju. Ci scouti są rozpoznawalni i są dziewczyny, do których podchodzą i one są zaskoczone absolutnie propozycjami zarobienia pieniędzy, jeśli zgodzą się wziąć udział w imprezie.
Ale są też dziewczyny, które specjalnie chodzą do tych klubów i specjalnie rzucają się w oczy skautom, żeby w ten sposób zarabiać. Ja opisuję historię dziewczyn, które w ten sposób zostały przewiezione do Arabii Saudyjskiej specjalnym samolotem, właśnie w taki sposób zrekrutowane, ale często to po prostu takie ad hoc robione imprezy. Ale skoncentrujmy się na razie na Egipcie, później przejdziemy do tych imprez już planowanych. Mówię o mechanizmie, on jest dokładnie taki sam. Czyli chcesz powiedzieć, że Magdalena Żuk, która pojawiła się w kurorcie, zwróciła uwagę swoim fizis. No przepiękna kobieta, Londynka. To wydarzyło już w klubie w Polsce, co jest jedną z teorii.
Chcesz powiedzieć, że to mogło mieć miejsce i skauci są również wysyłani do Polski? Absolutnie tak. Dziewczyny z naszej części Europy są nieprawdopodobnie popularne wśród Arabów. To mnie kompletnie nie dziwi. Czyli jeszcze raz, mają reprezentantów swoich w Polsce i w polskich klubach i z nich wyławiają również dziewczyny? Rekrutacje w Polsce odbywają się codziennie. Jestem przekonany, że dzisiaj też podejmie taką decyzję niejedna dziewczyna. No i częściej one się odbywają w mediach społecznościowych, o czym pewnie opowiemy. Ale być może również w klubach i to by mogło potwierdzać tę tezę o tym, że to się już zaczęło w Polsce, ale równie dobrze mogło się to wydarzyć w Egipcie podczas imprezy, bo ci rekruterzy doskonale wiedzą, ci skauci doskonale wiedzą o tym, że co tydzień do kurortów przyjeżdżają młode dziewczyny z Europy Wschodniej, mnóstwo ich z Polski.
A te, które przylatują bez swoich mężów, chłopaków, są najłatwiejszym łupem. Co oferuje się takim dziewczynom? One się czują wyróżnione? To jest bardzo różna sprawa. Z reguły te dziewczyny są bardzo ładne, więc często mają wysokie poczucie własnej wartości, natomiast nie zawsze to idzie w parze, więc czasami jest to komplement, ale najczęściej jest to gruba gatówka. Jakie to są kwoty? 10 tysięcy dolarów to jest taka kwota startowa. 10 tysięcy dolarów i od niej zaczynają się negocjacje? Tak. Czyli chcesz powiedzieć, teoretyzując, że Magdalena Żuk mogła się spotkać z taką ofertą?
Mogła się spotkać z taką ofertą. Znowu oczywiście bardzo bym prosił, żeby nie wyciągać z tego wniosków o prostytucji, czymkolwiek takim. To jest po prostu bardzo kusząca oferta, która mówi o tym, że słuchaj, pójdziesz na imprezę i zarobisz kasy, kto by się nie skusił. Właśnie co się kryje za tym hasłem impreza? No to są orgia, to są jakby nie bez przyczyny te imprezy bardzo często odbywają się na wodach niemalże eksterytorialnych, a nawet jeśli są w granicach kraju to w dalszym ciągu Są daleko od lądu, więc stamtąd nie można uciec i taka dziewczyna musi się zgodzić na to, co jej gospodarze jej zaproponują, niezależnie od tego, czy za to zapłacą, czy nie.
Wiemy o tym, ponieważ śledztwo kryminalne to udowodniło, że Magdalena Żuk na sukience, w której była na jachcie, udowodniono minimum cztery ślady biologiczne, czterech różnych mężczyzn, ślady biologiczne. To mogłabym tylko dowodzić temu, o czym mówię. Dokładnie tak. I teraz ona wraca do tego kurortu i dzieją się z nią rzeczy, które ja bym nazwała jeszcze nie syndromem stresu pourazowego, ale ona doświadcza takich konsekwencji głębokiego stresu.
Ale też jej zachowanie świadczy o tym, że mogła być narkotyzowana. Chcę przeczytać, jaką substancję znaleziono ostatecznie, co też zostało powiedziane po kilku latach opinii publicznej. Bo ja chcę jeszcze tylko powiedzieć taką jedną mocną rzecz. Że w całym tym mroku i śmierci młodych kobiet, które polskie społeczeństwo doświadczyło, bo to nie jest... Oczywiście to jest dramat najbliższych osób, największy. Ale chcę powiedzieć o tym, co się dzieje z polskim społeczeństwem, że to jest bardzo... Pozytywny aspekt tego, jak my reagujemy na tę śmierć, ponieważ ludzie współczują, współodczuwają, angażują się bardzo i śledzą przebieg zdarzeń.
Dobrze, jedni popadają w obsesję, to jest nawet wśród intelektualistów, to jest słynny kasus pana Szostaka, który za Iwoną Wieczorek gdzieś podążał, chyba na wszelkich możliwych płaszczyznach. Egipska zmowa milczenia. Tak jak później wskaże śledztwo, wina stoi za to, że my nie wiemy do dzisiaj, co się stało z Magdaleną Żuk i dlaczego ona umarła po stronie zarówno egipskiej, jak i polskiej prokuratury.
Ja bym jej więcej zdecydowanie widział po stronie egipskiej prokuratury, która mogłaby pomóc rozwiązać tę sprawę w bardzo prosty sposób. Nie zrobi tego z bardzo również prostego powodu. Raj zostanie utracony? Raj turystyczny to jest pewna zmowa milczenia, która niestety powtarza się w bardzo wielu tego typu przypadkach, bo historia Magdaleny Żuk jest bardzo znana nam w Polsce, ale nie jest jedyną, która Zobaczmy jak różnią się podejścia do dwóch podobnych przypadków w Unii Europejskiej i w Egipcie. Mamy dwie 27-latki.
Anastazję, która zginęła na wyspie Kos i Magdalenę, która zginęła w Egipcie. Na wyspie Kos w Grecji odbywa się proces i jej zabójca zostaje skazany na najwyższy wymiar kary. Mimo, że do tego zabójstwa doszło kilka lat po śmierci Magdy. A o Magdalenie w dalszym ciągu nie wiemy nic. Mało tego, podobno popełniła samobójstwo dokładnie tak, jak niemalże 100% dziewczyn, które zginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. I nagle wyleciały z okna. O tym też sobie zaraz powiemy, jak dojdziemy do tego momentu, dobrze? Pozwolisz, że ja przeczytam, skąd to zachowanie Magdaleny Żuk w hotelu, tak bardzo nerwowe, agresywne.
Nie dość, że przeżyła bardzo duży stres, umówmy się, kobieta, która jest na jachcie, jest oddalona od, nazwijmy, takiego bezpiecznego miejsca, mówię o tym hotelu, I znajduje się na jej sukience cztery ślady biologiczne czterech różnych mężczyzn. Prawdopodobnie mamy sytuację, w której możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że została oszukana. Że jednak co innego obiecano jej na lądzie, co innego wydarzyło się na jachcie. W organizmie Magdy Żuk znaleziono narkotyk alfa-PVP, znany również jako Flaka lub Bafsolf, choć te nazwy mogą odnosić się też do innych substancji, bo wiadomo, że dawki są różnie miksowane. Jest to grupa pochodnych katynonów, chemicznie zbliżonych do innych stymulantów takich jak metaamfetamina czy kokaina, mających silne i niebezpieczne działanie, o wysokim ryzyku uzależnienia.
To jest silny stymulant układu nerwowego, który powoduje euforię, pobudzenie, podwyższoną czujność, ale też w przypadku przedawkowania agresję, halucynację. Przez to później negatywnymi skutkami zażywania są liczne paranoje, urojenia prześladowcze, stany lękowe, panika, epizody psychotyczne, Czyli widzimy rzeczy, które nie istnieją, ale także myśli samobójcze. Są też negatywne skutki fizyczne, takie jak drgawki, skurcze, omdlenia, no i uszkodzenia narządów wewnętrznych. Magdalena Żuk zachowuje się w sposób irracjonalny. Ja mam wrażenie, że ona się boi o własne życie, prawda? Mamy dwa scenariusze tutaj. Albo narkotyki, co jest bardzo prawdopodobne, były zażywane na samym jachcie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Sławycka przedstawia podcast i przedstawia Magdalenę Żuk, ofiarę tragicznej śmierci w Egipcie.
Marcin Margielewski opisuje życie Magdaleny Żuk, jej plan wakacji i relację z jej partnerem.
Marcin Margielewski analizuje ryzyko podróżowania do Egiptu i potencjalne zagrożenia.
Marcin Margielewski omawia potencjalne ukarowane wyjazdy i manipulacje, które mogły zagradzić Magdalenie Żuk.
Marcin Margielewski opisuje zdarzenia na jachcie, w tym znalezienie narkotyków w organizmie Magdaleny Żuk.
Marcin Margielewski analizuje sytuację Magdaleny Żuk w szpitalu, w tym jej zachowanie i potencjalne zagrożenia.
Marcin Margielewski podsumowuje sytuację i podaje wnioski dotyczące zagrożeń dla turystów w Egiptach.
Analiza sytuacji w Egipcie i jej wpływu na turystykę, podkreślenie potrzeby informowania i zamknięcia oficjalnego przez prokuraturę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.