Mentionsy Mentionsy
Pętla Zbrodni
Pętla Zbrodni

Kto zamordował generała Papałę?

15.10.2026 ·52 min 44 s · 10 rozdziałów

Kto zamordował generała Marka Papałę? 25 czerwca 1998 roku były Komendant Główny Policji został zastrzelony przed swoim domem w Warszawie. Kto stał za tą zbrodnią i dlaczego generał musiał zginąć? Dziennikarz śledczy Grzegorz Głuszak oraz były analityk policyjny Marek Siewert, analizują najważniejsze hipotezy dotyczące zabójstwa - od mafijnych porachunków po polityczne i biznesowe powiązania. Szczególną uwagę poświęcą Igorowi M., pseudonim „Patyk”, gangsterowi związanemu ze zorganizowaną grupą złodziei samochodów.

0:00 · Wstęp i opowieść o Marku Papałej 4

Wiemy, że współpracował z Wiktorem Butem, że brał czynny udział w handlu bronią i to na szeroką skalę. Człowiek, który był tutaj jakby takim trochę jego rezydentem, czyli Kanigowski, też zginął w tamtym samym czasokresie. To też może być znamienne. Jeden z moich rozmówców mówi, że na pewno Kanigowski miał coś wspólnego z morderstwem generała Marka Papały, a jeżeli Kanigowski, to również on. Wyglądało to jakby czegoś szukał na podłodze lub pod kierownicą. Zaczęła do niego mówić, że on w żaden sposób nie zareagował. Obeszła więc drzwi kierowcy, potrząsnęła mężem i wtedy zauważyła ślady krwi na jego twarzy i koszuli. Wówczas dopiero zaczęła krzyczeć i wołać o pomoc, co spowodowało reakcję mieszkańców bloku.

Nie sądzę, żeby przypadek sprawił, że generał policji były dobrze, umiera. Nie wierzę w to Grzegorz. Pewnie niektórzy mówili, to był taki grzeczny chłopiec, bo jak ukradł samochód i okazało się potem, że w nim jest dziecko, to kilkaset metrów dalej zatrzymał się i odłożył to dziecko w nosidełku na chodniku. No fajnie, no taki grzeczny chłopak, bo nie sprzedał dziecka na organy. Dla mnie matki Jeremiasza Barańskiego w tamtym czasie były tak lepkie i tak szerokie. No ale de facto Kanigowski próbował się skontaktować, nazwijmy, ze swoim oficerem prowadzącym, bo miał mu coś bardzo ważnego do przekazania. No i nie zdążył się z nim skontaktować, no bo został zastrzelony na ogródkach działkowych, z tego co pamiętam. No i ten policjant, z którym rozmawiałem, uważa, że to była wiedza na temat zabójstwa generała Marka Papały.

I jego on prowadził wprost do Jeremiasza Barańskiego. Monika Sławecka prezentuje Podcast Kryminalny. Pętla Zbrodni. Dzień dobry, z tej strony Monika Sławecka. Witam w Pętli Zbrodni. W dzisiejszym programie wspólnie z moimi państwa gościem, jednym z najlepszych dziennikarzy śledczych, superwizjera i uwagi TVN, współautorem książki Sprawa Papały, Grzegorzem Głuszakiem, wrócimy do wydarzeń związanych z morderstwem byłego komendanta policji, generała Marka Papały, która miała miejsce 25 czerwca 1998 roku, około godziny 22.00. Kto zamordował generała Papałę?

Ja w zasadzie nie chciałabym rozmawiać o tej porażki polskiej policji, ale bardziej o tym, Jakie są twoje hipotezy? Co mówi twój nos dziennikarski? Bo uważam, że jest jednym faktycznie z lepszych nosów w Polsce. Ale zacznijmy od samego początku. Kim w ogóle był generał Marek Papała? Komendantem głównym policji i to w zasadzie tyle. Piął się po szczeblach kariery od samego początku, ale pamiętajmy, był komendantem głównym policji, ale to nie była jakaś zawrotna kariera, bo on z całym szacunkiem oczywiście, a on tak naprawdę pracował całe życie w pionie Wydziału Ruchu Drogowego tak naprawdę i nagle znalazł się, znaczy został komendantem głównym policji.

5:18 · Archiwum X i próby odkrycia prawdy 3

Nie znaleźć, nie? To jest dobrze powiedziane, szukano tak, żeby nie znaleźć. Może nie dlatego, że to była bardzo skomplikowana sprawa, tylko może sprawca znowu był w przysłowiowym pierwszym tomie akt, ale sprawa była potrzebna do innych rozgrywek i trochę o tym jest ta książka. Nie szukaliśmy wcale mordercy, chociaż Marek twierdzi, że zna imię i nazwisko mordercy. Zresztą to jest osoba, która stanęła na ławie oskarżonych, ale została uniknięta. Zaraz sobie powiemy. Ale tak naprawdę tą sprawę wykorzystywano do wielu różnych, niekoniecznie zgodnych z prawem rzeczy. To znaczy, jeżeli trzeba było założyć komuś technikę operacyjną, założyć komuś podsłuch, no to w zasadzie podkładano dokumenty takiemu czy innemu sędziemu.

Znaleźć, zastosować technikę operacyjną do sprawy zabójstwa Marka Papałę. Nikt już potem nie czytał dalej tak naprawdę, co jest w uzasadnieniu, tylko stawiał pieczątkę, no bo któryś sędzia nie zgodzi się na zastosowanie techniki operacyjnej, czy nie zatwierdzi takiej techniki, jeżeli sprawa dotyczy morderstwa generała polskiej policji. Sprawstwa, prawda? Sprawstwa, więc to było takie oddziaływanie. Ile różnych innych dziwnych rzeczy działo się wokół tej sprawy, można tylko przeprowadzić. Ja mogę powiedzieć tak naprawdę, że byli przesłuchiwani świadkowie w tej sprawie, którzy nigdy nic zupełnie nie mieli wspólnego ze sprawą, choćby nawet celebryci, choćby nawet aktorzy z górnej półki. To taki, masz nazwiska? Na przykład Cezary Pazura był przesłuchiwany w tej sprawie. Okej. No po co? Cezary Pazura, który sobie zrobił kiedyś przez przypadek jedno zdjęcie z Nikosiem.

Tak jest. Na imprezie. Był słuchany, był rozpytywany o wszystko tak naprawdę, o kontakty z Nikosiem i tak dalej i tak dalej, a dopiero ostatnie pytanie dotyczyło, a co pan wie na temat zabójstwa generała Marka Papały? No więc on jak i inni świadkowie odpowiadali nic. Czyli po to było przesłuchania wielu osób, tak jak mówię, ludzi ze świecznika, z pierwszych stron gazet, po to, żeby na końcu zadać im pytanie, a co pan wie w sprawie morderstwa generała Papały? Nic. Czyli tak naprawdę wcale nie szukano w aktach tej sprawy. Okazuje się, że szukano wszystkiego, Szukano różnych innych rzeczy, ale niekoniecznie morderstwa generała Papały i ta sprawa, sprawa morderstwa generała Papały była wykorzystywana do wielu innych rzeczy, choćby nawet politycznych, szukania haków na polityków tak naprawdę, bo do tej sprawy można było przesłuchać każdego, o każdej porze dnia i nocy, bo sprawa przecież dotyczyła najważniejszej sprawy kryminalnej w Polsce, bo przecież nikt nigdy wcześniej nie zamordował generała polskiej policji, choć co ważne, Marek Papała nie był już generałem polskiej policji w momencie, kiedy został zamordowany.

8:23 · Okoliczności i tło społeczno-polityczne 2

Przecież ci policjanci, którzy byli wówczas marnie wynagradzani, no mówmy się, to nie są dzisiejsze zarobki policjantów, tylko to były najniższe średnie krajowe, którzy patrzyli na to, co dzieje się wśród gangsterów. Piękne samochody generalnie, kobiety wkoło, narkotyki, alkohol, najdroższe hotele. No więc to nie usprawiedliwia, żeby było jasne, to w żadnym wypadku nie usprawiedliwia tego, co się działo, ale źle się na to patrzyło, kiedy policjant ledwo wiązał koniec z końcem i miał walczyć z człowiekiem i przyjeżdżając starym Polonezem miał gonić przestępcę, który ucieka najlepszym, najnowszej klasy Mercedesem. Śmieje się im w twarz, pluje się im w twarz, nie? No takie to były czasy. Takie to były czasy. Policja była niedofinansowana. Zresztą Marek Papała Trochę wszedł do tej policji po to, żeby zrobić porządek z zorganizowaną przestępczością, ale umówmy się, no on był tym generałem bardzo, generałem, generałem był długo, ale komendantem był bardzo krótko.

Które może korumpują środowisko nie tylko policjantów, ale to było w sferze marzeń. Nie można w ciągu roku zrobić takich rzeczy. No cóż można. No zmieniła się władza. Nowa władza zapragnęła innego komendanta głównego policji, więc pan Marek Papała został odsuniętym. Miał zostać oficerem łącznikowym. Miał być wysłany do Brukseli, ale jak wiemy do tego nie doszło. Jako jeden z nielicznych uczył się angielskiego w tamtych czasach. Miał zresztą wyjechać do Stanów do szkoły, żeby podciągnąć język angielski, bo z tego co wiem, ale to są z relacji ludzi, nie znał tego języka angielskiego, więc trudno, żeby został oficerem łącznikowym, więc tutaj też jest upatrywany taki jego związek, no bo między innymi został zaproszony do Stanów,

11:28 · Edward Mazur i jego powiązania 3

Edward Mazur był polskim przedsiębiorcą, który znał ludzi biznesu i służb. Dorobił się spektakularnego majątku mieszkając w Stanach Zjednoczonych. W Polsce jego nazwisko zyskało rozgłos, gdy w 2005 roku wydano na niego międzynarodowy list gończy w związku z zabójstwem generała i byłego komendanta policji Marka Papały. No i stąd to niby jego powiązanie z Edwardem Mazurem, który miał być zleceniodawcą zabójstwa generała Marka Papały, tylko dlatego, że widział się z nim. Kim konkretnie był Edward Mazur i opowiedzmy o jego takim zapleczu gangsterskim i o układach.

Ja powiem tylko tyle. Polonijny biznesmen tak naprawdę, który miał kontakt z Markiem Papałam dlatego, że załatwiał mu kurs języka angielskiego w Stanach, a on wtedy przecież mieszkał w Stanach, był polonijnym biznesmenem. Jakie były jego powiązania ze współświadkiem przestępczym? Mówi się wiele, ale też generalnie o nieżyjącym. To się mówi, powiedz proszę. Baranina tak naprawdę. No a kim był Baranina? Jeremiasz Baranina. Wiemy kim był Jeremiasz. Ale właśnie ja do dzisiaj, bo ja napisałam o tym książkę i zrobiłam głęboki research, rozmawiałam między innymi z generałem Rapackim, który rozpracowywał Baraninę, o którym również tutaj piszecie. No to wiesz więcej ode mnie tak naprawdę. Ale Grzegorz, mówi się o Masie, mówi się o Boguckim, jakby okej, Bogucki, tutaj też jest sprawa twojej fundacji i obrony go, jeśli idzie właśnie o sprawę Marka Papały, ale chodzi mi o to, jak ludzie nie mają świadomości, kim był Jeremiasz Barański, jak był to potężny człowiek, jak bardzo bogaty, z jakimi koneksjami, który ograł tak wiele różnych służb wywiadu i kontrwywiadu,

Człowiek, który był tutaj jakby takim trochę jego rezydentem, czyli Kanigowski, Też zginął w tamtym samym czasokresie. To też może być znamienne. Jeden z moich rozmówców mówi, że na pewno Kanigowski miał coś wspólnego z morderstwem generała Marka Papały, a jeżeli Kanigowski, to również on. Bo Kanigowski nic nie zrobiłby bez wiedzy i zgody Baraniny. Ale to jest kolejna poszlaka. Czy dowód? Baranina nigdy nie została oskarżona o zabójstwo generała Marka Papały. Tu mogło mu się udać, bo jakby porozmawiamy sobie zaraz o hipotezach, jeszcze porozmawiamy o samym morderstwie generała. To zaraz przejdziemy do tych hipotez i jeszcze wrócimy do postaci Baraniny, bo dla mnie w dalszym ciągu to jest postać nieodgadniona, niesamowicie elektryzująca, o której się nie mówi.

15:21 · Jeremiasz Baranina 4

Wystarczy spojrzeć do tej książki, ile przy tej sprawie było dziwnych śmierci. O właśnie, też zaraz do tego przejdziemy, bo to jest też super ciekawe, to jest w ogóle bardzo ciekawa lektura, tym bardziej dla osób, które się interesują tematem mafii i powiązań i układów. No przypomnijmy sobie, mafia jest powiązaniem elit, władzy ze środowisk dostępczych i polityką. Grzegorz, w jakich okolicznościach został zamordowany generał Papała i dlaczego się mówi o tym, że... No właśnie, są jakby rozbieżności. Z jednej strony to wyglądało jak morderstwo wykonane przez profesjonalistę, przez cyngla, a z drugiej strony się mówi, że to przypadek i że to zrobił handlarz samochodami.

To ja teraz podyskutuję z tobą, bo to jest ciekawe. Dla mnie nie było świadków, zauważ. Pierwsza świadkiem był morderca, a później żona. Zaraz powiemy żona, jak rozpoznaje swojego męża, w jaki sposób był zamordowany. Profesjonalny cyngiel robi dokładne rozpoznanie. Broń była z tłumikiem. Nikt nie słyszał, wszyscy zbagatelizowali ten taki krótki i szybki wystrzał, który nie był specjalnie głośny. No ale tutaj też moglibyśmy dywagować na temat broni, bo wydaje się, że jednak ta broń to była broń mocno zdezelowana. Nie mówię o tym ja, mówię o tym Marek, który jakby przejrzał całe akta sprawy i tak naprawdę ten strzał był przypadkowy.

To jego wiedza, nie moja, bo ja nie jestem w żadnym wypadku ekspertem od spraw balistyki, ale według Marka i według tego, co znalazł w aktach, a pamiętajmy, analizował je kilkanaście lat w różnych odstępach i w różnym W okresie czasu ta broń była zdezelowana. Broń, która była bardzo popularna wówczas jakby na rynku. Staratytetka. Tak. Więc czy to była broń należąca do płatnego zabójcy? Ja wątpię, ale opieram się tylko i wyłącznie na słowach Marka, które mnie przekonują. Mówisz, nie było świadków. Byli świadkowie. W oknach byli świadkowie. Byli ludzie, którzy przechodzili tamtędy, którzy też byli świadkami, którzy rzekomo mieli widzieć sprawców. Byli świadkowie, którzy widzieli Widzieli grupę osób, które kręciły się w tamtych okolicach. No oczywiście była też Małgorzata Papała, ale ona tak naprawdę, ona nie była w chwili kiedy padły strzały, ona nie była w tym samym miejscu.

Ona dopiero podeszła po jakiejś tam chwili i zauważyła ciało swojego męża. No wbrew pozorom, co więcej, jak pokazały późniejsze śledztwo już prokuratury łódzkiej, Świadkami okazali się też być ludzie, którzy byli w zorganizowanej grupie przestępczej, którzy wtedy tam, którzy wtedy byli na tym osiedlu. Mówimy tutaj choćby nawet o świadku koronnym, który obciążył potem człowieka, który miał rzekomo zabić generała Marka Papałę, czyli kolejny świadek koronny o pseudonimie Patuk, tyle że on został uniewinniony jakby w procesie o zabójstwo generała Marka Papały. Więc świadków było sporo. Wietnamczyk, który widział całe zajście z bloku. No więc, a nie wiemy tak naprawdę do ilu świadków można było jeszcze dotrzeć, gdyby ta sprawa była tak naprawdę zrobiona tak od początku...

20:33 · Zbrodnia i świadkowie 6

Pieczołowicie, nie? Pieczołowicie, tak. Jeśli pozwolisz, właśnie z twojej książki ja przeczytam, bo to jest dramat, Rodziny, dramat żony. I to jest też takie bardzo trudne, że ta pani wychodzi akurat o tej godzinie z psem i rozpoznaje swojego męża. Martwego generała Marka Papałę odnajduje jego żona, pani Małgorzata. Wyglądało to jakby czegoś szukał na podłodze lub pod kierownicą. Zaczęła do niego mówić, że on w żaden sposób nie zareagował. Obeszła więc drzwi kierowcy, potrząsnęła mężem i wtedy zauważyła ślady krwi na jego twarzy i koszuli. Wówczas dopiero zaczęła krzyczeć i wołać o pomoc, co spowodowało reakcję mieszkańców bloku. Pani Małgorzata mówi, że jak ona się później rozglądała, to z postury ciała i z charakterystycznego kroku ona rozpoznała Boguckiego, Ryszarda Boguckiego.

Co ty na to? A może ktoś jej podpowiedział, żeby rozpoznała Ryszarda Boguckiego. Pani Małgorzata była przesłuchiwana wielokrotnie. No ja mam takie, i to mówię, to też znowu poparte, bo to nie jest moja analiza, to jest analiza Marka tak naprawdę, to jest znowu poparte, poparte zeznaniami różnych osób. No wydaje się, że Pani Małgorzata po kilku latach przesłania stwierdziła, że mógł to być, mógł to być właśnie Pan Bogucki. Jest ciemno, jest w szoku tak naprawdę po całym zdarzeniu. No i po kilku latach my zrobiliśmy nawet z Markiem eksperyment, tak? Byliśmy tam na miejscu oczywiście, przechodziła koło nas para i Marek się mnie pyta, słuchaj, a po pięciu latach będziesz wiedział, co to za ludzie przechodzili koło ciebie?

Nie. A to popatrz, a teraz ci wskażę, a na tych spójrz. I jak zwróciłem uwagę, kim są ci ludzie, to faktycznie mówię sobie, że może gdyby zdarzyło się jakieś traumatyczne zdarzenie w moim życiu i te osoby odegrałyby ważną rolę, to może bym ich teraz, ale teraz zwróć na nich uwagę, będziesz ich pamiętał. Ale przypadkowo osoby mijasz, no mijamy setki, o ile nie tysiące ludzi codziennie. Pamiętasz ich twarze? Absolutnie. Po pięciu latach? Po pięciu latach nie będziesz pamiętała, że ja siedziałem w tym studiu, tak naprawdę. No, to bym pamiętała. Wiem, co masz na myśli Grzegorz, absolutnie. Więc jeżeli widziała przypadkowe osoby, które idą i nie zwróciła na nich uwagi, to trudno, żeby je zapamiętała tak naprawdę. I nie mówię tutaj W kontekście tego, że pani Małgorzata kłamie tak naprawdę, że mówi, że żona pana Papały, Marka Papały kłamie.

Nie, nie, po prostu wydaje mi się i to wyłania się jakby z akt tej sprawy. Po prostu ktoś jej zasugerował, że mógł to być Ryszard Bogucki. A Ryszard Bogucki był na świeczniku wtedy, pamiętajmy. Powiedzmy kim był wówczas Ryszard Bogucki, dzisiaj człowiek, który odpokutował morderstwo według wymiaru sprawiedliwości Pershinga. Też zaraz sobie powiemy, dlaczego morderstwo Pershinga i generała Papałę, łączy się ze Ale powiedzmy kim był, bo to jest też takie ciekawe, bo ja rozmawiałam z Moniką, żoną Słowika, która o tym Boguckim mówiła w samych dobrych słowach, że on po prostu robił wszystko, żeby przypochlebić się największym z mafii.

Pasował do tego, że przecież mógł być mordercą. Te światy się przenikały. Te światy się przenikały, tak. I to nie tylko w przypadku Ryszarda Boguckiego, bo w przypadku wielu osób. I ja zawsze mówię, że on sam Sam wszedł na ten świecznik i sam stał się celem dla służb, żeby uwikłać go w sprawę morderstwa generała Marka Papałę. Był idealnym, tak naprawdę, celem. Tym bardziej, jeżeli założymy hipotezę, że nikt prawdziwego mordercy nie szukał, a kogoś trzeba było znaleźć. No bo przecież, umówmy się, Jak może zginąć generał polskiej policji i służby nie potrafią znaleźć jego mordercy? Więc trzeba było znaleźć, rozmawialiśmy już niejednokrotnie też w innych sprawach, trzeba było znaleźć kogokolwiek, kto by choć trochę pasował do tego, że mógł być mordercą.

Mógł być w konflikcie z tą osobą, żeby to było wiarygodne, nie? A może chciał się przypodobać półświadkowi przestępczemu, w którym się znalazł, tak? No przecież też chodziły takie plotki, że, no nie wiem, zabił, bo chciał pokazać, że on jest jednym z nich tak naprawdę, że potrafi strzelać, że jest tak samo brutalny, że potrafi... I boi sobie ubrudzić rąk, nie? To, że on tego nie zrobił, to wiemy. On był zupełnie gdzie indziej, w innym miejscu, w innym czasie. Łódź to nie jest kilkaset kilometrów, ale odrzutowiec dobry może by go sprowadził tutaj do Warszawy, żeby mógł Mógł z Łodzi przylecieć tutaj, jeszcze zamordować, wrócić z powrotem do Łodzi, no więc to się w skok kupy nie trzymało, a jednak oskarżony został o morderstwo generała Marka Papały, cały szczęście uniewinniony.

27:21 · Hipotezy i podejrzenia 3

Co z hipotezą, że w sprawie Marka Papały mógł być zaangażowany Leszek Miller, były premier Polski? A kto tak usilnie, inaczej, kto tak bardzo nie lubił Leszka Millera, komu mogło na tym zależeć? Pamiętasz znamienne słowa wypowiedziane? Ja pamiętam je do dziś. Co Leszek Miller powiedział o Zbigniewie Ziobro? Jest pan zerem. Panie Ziobro jest pan zerem. Leszek Miller, ja próbowałem z nim rozmawiać, on nie chciał ze mną rozmawiać na ten temat. Nie? Nie, bo to świetny człowiek, bardzo charyzmatyczny. Bo ja rozmawiałem z nim tylko telefonicznie, powiedział, że już nie chce wracać do tamtych spraw. No ale umówmy się, to też wyłania się trochę z tych akt Szukan.

Zbyszek Ziobro chciał mieć nadzór nad tą sprawą, osobisty. On pomijając szczeble, no bo przecież był ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, ale między nim a kobietą, która była szefową grupy, no była jednak różnica, bo przecież był naczelnik, był komendant główny, natomiast minister Ziobro omijał te dwie osoby i wzywał do siebie bezpośrednio kobietę, która była szefową grupy zadaniowej do sprawy zbadania generała Marka Papały. I rzekomo pytał, czy mi coś nie grozi, czy gdzieś nie słyszała o jakimś zamachu na mnie w związku ze sprawą generała Marka Papały, bo też pojawiły się, na przykład z tej sprawy wynikła też sprawa, która była faktem.

Stąd droga prosta, no to może Leszek Miller ma coś wspólnego ze śmiercią generała Marka Papały. No i takich hipotez można by mnożyć, mnożyć i jeszcze raz mnożyć, dlatego tak jak mówię, Sprawa morderstwa generała Marka Papały była potrzebna. Zakończenie jej spowodowałoby to, że nie można byłoby albo dużo trudniej byłoby pracować przy innych sprawach, w sensie zakładać komuś podsłuchy, technikę operacyjną. Natomiast tutaj była otwarta furtka. To bardzo mocne. Dobrze, to teraz o tych hipotezach. Co mówi twój rozmówca Marek Siewert? Bo tam jest silne optowanie za tym, że zamordował patyk. Zwyczajny złodziej samochodów morduje byłego komendanta policji i generała.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.