Mentionsy Mentionsy
Pętla Zbrodni
Pętla Zbrodni

Byłem w piekle kongijskiego więzienia

23.04.2026 ·50 min 40 s · 9 rozdziałów

Razem z podróżnikiem Mariuszem Majewski i współautorem książki „Kongijskie piekło” Jarosławem Kocembą, mamy szansę wejść do rzeczywistości jednego z najbardziej brutalnych miejsc na świecie - kongijskiego więzienia. Bez upiększeń. Bez litości. To nie jest kolejna „egzotyczna historia z podróży”, to opowieść, która uderza w twarz i zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo oderwaliśmy się od podstawowych wartości.

0:00 · Wprowadzenie i opis sytuacji 1

Monika Sławecka prezentuje Podcast Kryminalny Pętla Zbrodni Dzień dobry. Z tej strony Monika Sławecka. Witam w Pętli Zbrodni. W dzisiejszym programie wspólnie z moimi państwa gośćmi, autorami książki Kongijskie piekło, Jarosławem Kocembą i Mariuszem Majewskim porozmawiamy o trzech miesiącach pobytu w więzieniu za niewinność. Byłem w piekle kongijskiego więzienia. Dzień dobry panowie. Dzień dobry. Książka Kongijskie piekło bardzo polecam, bo to trzy miesiące najgorszego wyobrażam sobie rozdziału z Pana życia.

9:20 · Opowieść o konflikcie z polityką 3

To znaczy nie robię tego, żeby Żeby czuć radość, tylko robię to, bo jeśli tego nie zrobię, to będę się czuł źle. I gdzieś jest ta granica, myślę, pasji, która nagle staje się niebezpieczna. To bardzo ciekawe. Takimi deklaracjami i słowami naprawdę panowie sami stanowicie fantastyczną reklamę tej książki. Co pan przeżył w tych więzieniach? Z czym i z kim Pan tam obcował? Książka nosi tytuł Kongijskie piekło i piekło to jest odniesienie właśnie do tych miejsc, w których byłem. Ja byłem w sumie w czterech więzieniach, ale w dwóch, taki dłuższy czas i głównie skupiliśmy się w tej książce na tych dwóch miejscach.

Pierwsze więzienie to było więzienie właśnie dla szpiegów i zdrajców. Ja byłem jedynym szpiegiem w tym więzieniu i ze mną Byli tam zatrzymani wojskowi oficerowie armii kongijskiej, podejrzewani o zdradę. To było miejsce, które było pozbawione zupełnie kontaktu ze światem zewnętrznym. Nie mieliśmy tam niczego, telefonów, nie wiem, kartki papieru, długopisu. To wszystko, około 20 osób Byliśmy na małej powierzchni i tak spędzaliśmy dni za dniem. Jakie to były warunki?

W warunkach około 40 stopni Celsjusza taka temperatura panowała w środku, bo budynek był z blachy i dużej wilgotności, bo na tych terenach właśnie jest duża wilgotność i wysoka temperatura, także odwodnienie następuje momentalnie. A przy braku wody człowiek zaczyna odchodzić od zmysłów w bardzo szybkim czasie. Jeśli Pan pozwoli właśnie, ponieważ mi zależy też, żeby przytoczyć w jak obrazowy sposób przedstawiacie to piekło, bo my dzisiaj mamy wodę, trudno sobie Europejczykom wyobrazić w ogóle taką sytuację. Kongijskie piekło. Gdy mijają godziny, a wody ciągle nie ma, gardło się kompletnie wysusza.

30:23 · Reakcje rodziny i szanse na ratowanie 1

W kongijskim więzieniu 450 dolarów może uratować życie. Ja zadzwoniłem powiedzieć, że żyję, ale też prosić o te 450 dolarów, żeby jak najszybciej przesłali. To była dla mnie szansa, że znajdę się w miejscu, w tej makali, w tym więzieniu właśnie dużym. Znajdę się w najlepszym bloku, jedynym, który ma łóżka, bo pozostałe bloki nie miały. I będę miał swoje łóżko, swoją pryczę właściwie, bo to były piętrowe łóżka. I prosiłem tylko o to i powiedziałem, że żyję i gdzie jestem. Natomiast dla nich to był pierwszy kontakt ze mną, także byli szczęśliwi. Makali umiera według organizacji humanitarnych, bo tylko takie tam docierają z jakimikolwiek raportami, umiera około 5-15 osób dziennie.

42:52 · Syndrom stresu po załamanie i jego wpływ 1

Wszyscy się znaleźli ostatecznie w tym kongijskim piekle. Panie Mariuszu, Jakie ma Pan plany na kolejne podróże? Czy trochę Pan, już tak bym chciała zejść z tego słuchajcie, z tego takiego poważnego tonu. Co to Pana nauczyło ta cała historia? No w ogóle nie chciałem myśleć o podróżach jak wróciłem i wszyscy mieli nadzieję, że tak zostanie. Ale? I bliscy, i dzieci mówiły, że już absolutnie do Kongo nigdy. Do Afryki nie chciałem, żebym jechał, ale do Kongo też absolutnie. Fakt jest taki, że nie chcę wracać do Kongo, bo nie mogę nawet. Ja mam cały czas... Wyrok jest w mocy i nawet mogłoby się zdarzyć, że w jakimś kraju, który ma podpisaną umowę z Kongo, mogą mnie na lotnisku po prostu deportować.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.