ABC Lewicy: D jak demokracja
Jeżeli chcemy żyć w demokracji na serio, w demokracji pełnej, w szerokim znaczeniu tego słowa, a nie tylko w takiej której treść wyczerpuje się w wyborach raz na kilka lat, to musimy zadbać o demokratyczne mechanizmy nie tylko w polityce, ale w także życiu społeczno-gospodarczym. --- ✉️ Bądź na bieżąco i zapisz się na mój newsletter - raz w tygodniu dostaniesz podsumowanie moich ostatnich działań. 🖥 Zajrzyj na moją stronę: www.paulinamatysiak.pl 📱 Obserwuj mnie w mediach społecznościowych: Twitter, Instagram, YouTube, TikTok, Mastodon, Facebook
Zostawię Was tutaj z tym pytaniem. Ale idźmy jeszcze dalej. Czy możemy mówić o demokracji, władzy ludu, kiedy należymy do tej czy innej mniejszości, która jest systemowo pozbawiona równych praw, a także oficjalnie atakowana przez władze państwowe? Czy np. osoby LGBT mogą realizować pełnię swoich demokratycznych praw? Kiedy odmawia się im prawa do zawierania małżeństw cywilnych, piętnuje się je w publicznej telewizji i sejmowej mównicy, dopuszcza szczucie i uliczną przemoc, stara też się wyrugować z przestrzeni publicznej. Czy rzeczywiście fakt, że możemy iść raz na cztery lata zagłosować w wyborach do Sejmu, Senatu oznacza, że mamy już pełnię demokracji i nic więcej robić nie trzeba?
Niestety, ale wiele osób chyba tak myśli sądząc po ich wypowiedziach. Czyli ktoś może być zatrudniony w firmie rządzonej przez szefa despotę, mieszkać w miejscowości pozbawionej publicznego transportu i podstawowych usług publicznych, zarabiać minimalną miesięczną pensję, która wystarcza zaledwie na przetrwanie, ale za to może głosować w wyborach na prezydenta czy do senatu, więc już demokracji stało się zadość. Wszystko jest w najlepszym porządku i możemy spać spokojnie. Wydaje mi się, że jednak to zbyt proste i zbytnio ograniczające pojęcie demokracji. Oczywiście rozumiem, że nierówności będą występować zawsze, że wolności są naturalnie ograniczone, że z demokratycznego procesu głosowania wynika, że władza obejmuje grupa ciesząca się największym poparciem, a osoby popierające inne formacje polityczne będą musiały zaakceptować w wielu kwestiach inny wybór większości współobywatelek i współobywateli. Ale nie oznacza to, że musimy akceptować stan, w którym wąska grupa najlepiej usytuowanych obywateli
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli chcemy żyć w demokracji na serio, w demokracji pełnej, w szerokim znaczeniu tego słowa, a nie tylko w takiej której treść wyczerpuje się w wyborach raz na kilka lat, to musimy zadbać o demokratyczne mechanizmy nie tylko w polityce, ale w także życiu społeczno-gospodarczym.
---
✉️ Bądź na bieżąco i zapisz się na mój newsletter - raz w tygodniu dostaniesz podsumowanie moich ostatnich działań.
🖥 Zajrzyj na moją stronę: www.paulinamatysiak.pl
📱 Obserwuj mnie w mediach społecznościowych: Twitter, Instagram, YouTube, TikTok, Mastodon, Facebook