Druga połowa jest rozmazana na całej bocznej szybie. Obok siebie słyszę westchnięcie ulgi jakiejś kobiety. Pewnie nie miała biletu. Zgubiłem w tłumie zdezorientowanego lalusia z brodą, ale nic straconego. Zaraz mój wzrok przyciąga coś bardziej interesującego. — Wypierdolę pan z tym psem! — wrze się dla odmiany jakiś Sebiks. Obok stoi gruba kobieta z psem i podwójnym podbródkiem. Jedna z tych dwóch rzeczy ewidentnie martwi Sebastiana. Po chwili dowiaduje się, która, kiedy wyciąga z kieszeni kawałek zaostrzonego szkła, wyglądający zupełnie jak świąteczny szpic na choinkę i wbija psu w szyję. Właścicielka niewzruszona wyciąga ręce i zgrabnie i jednym ruchem skręca kark księmu antyfanowi. Ciało opada na podłogę, na następnym przystanku wypchnął je na ulicę. Gruba kobieta skraca smycz i przyciąga krwawiące truchło bliżej siebie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor opisuje swoje doświadczenia z podróżami autobusowymi, szczególnie przedświątecznymi.
Słuchacz krytykuje opowieść autora i prosi o zakończenie.
Autor opisuje sytuację z dzieckiem płaczącym i jego reakcję.
Autor opisuje interakcje między pasażerami autobusu, w tym konflikt między dwójką dzieci i ich matką.
Autor opisuje konflikt między dwoma pasażerami, w tym zaryczenie kanara i jego konsekwencje.
Autor opisuje kolejne wydarzenia na autobusie, w tym interakcje między pasażerami i konflikty.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
pr