Wróciłem do domu, zupka, kawka, odpoczyneczek, telefon w ręku, fejsik, pisanko z loszkami 4x10, które i tak średnio mi chciały odpisywać. Trzeba przejrzeć tablicę, trochę poczytać past, o przegrywach życiowych podbudować ego. Kurwa, średnio się udało. Dobra, tablica, lecę w dół, dół, dół. Ach, kurwa, jak zawsze chujnia. O, świnka 12x10 zaktualizowała zdjęcie profilowe. No kurwa, anioł na ziemi, aż mnie coś w brzuchu zakręciło. Pewnie po pomidorowej. Nie, to nie to, to jajka zaświędziały. No nie, znowu skończyło się jak co dnia, samogwot przy jej zdjęciu i wyobrażanie sobie najróżniejszych pozycji z jej udziałem. Nieraz się zastanawiałem, jakby to było w końcu Sportswomen. Twojeczka po udanym seksie, hehe, tak leciało to zjebane życie jak krew z nosa w tej pierdolonej karuzeli nieszczęścia i rozpaczy.
No więc nie ma chuja, że w to wejdę. No ale patrzę, jak sytuacja się rozwija. Chętnych trzech typków, co ciągle napierdalają w pingla, jak reszta siedzi i gada. No dobra, sobie myślę, grałem z nimi i wszystkich trzech bez większych problemów ojebałem, ale nie wejdę w to i tak. Okazało się, że lożki też mają grać. No spoko. Zgłosiła się jakaś Karina na sterydach, co w sumie ojebałaby tych trzech typków i nie chodzi mi o gałę, a o pingla. Chyba o pingla. No dobra, no i teraz karuzela zaczęła kręcić się jeszcze szybciej jak się domyślacie, zgłosiła się loszka 12 na 10. W sumie nie widziałem wcześniej nigdy jak gra, toteż ciekawość mnie zeżarła do tego stopnia, że przeszła mi myśl by się zgłosić. Treningy miały odbywać się razem gdzieś po lekcjach, więc przy okazji zapoznałbym się z główną celebrytką mojego fabfolderu. Zgłosiłem się.
W końcu loszki zaczęły grać, a nie gadać jak miało to miejsce chwilę wcześniej o ciuchach i legincach z targu. Minęło kilka minut, w końcu do stołu doszła locha 12 na 10. Miałem to szczęście, że grała tyłem do mnie. Trochę żałowałem, że nie mam okularów jak Malanowski, bo bym jebnął zdjęcie okularami jej od tyłu i byłoby kolejne zdjęcie do pubfolderku. No dobra, pamięciówka też dobra. Grała dość dobrze oczywiście, Karyna rozjebała ją jak żabę na liściu w setach. W drugim secie Karyna wygrała z nią 6 do 0. No ale miała wolę walki, to się liczy. W końcu dziewczyny mówią, abym zagrał którąś z nich, no bo co tak będę na darmo siedział jak już przyszedłem. No luzik. Pytając, którą chcę, głupio było mi wybierać, a nie chciałem się zdradzić od razu wybierając 12 na 10, więc myślę, wybierę najbrzydszą.
Tak mijały kolejne dnie. O, a w międzyczasie, jak się domyślacie, doszliśmy do wniosku z 12 na 10, że razem wybierzemy się na 100 dni przed maturką, hehe, taniej i ogólnie spoko razem, Możemy przy obu stołach wpierdalać, bo ona ma towarzysza i ja i wolne miejsce obok. Także szybko leciał czas. Czułem, że żyję. Po raz pierwszy nie dlatego, że napierdala mnie głowa na kacu rano, a sami wiecie o czemu. Turniej w Pingla miał odbyć się tydzień po studniówce, a studniówka w sumie dość późno jak na studniówkę, bo w lutym jakoś na początku. Stulejki sobie nie dam o to uciąć. Jebać, kiedy w każdym razie... W międzyczasie były tańce do poloneza. A że ja i Loszka aktywniej byliśmy, to i walca chcieliśmy zatańczyć razem z chętnymi osobami. Do tego tenis stołowy, zapierdol 2-4 na 7, jak stary Loszki zmiałem w zimę, ale czułem, że żyję.
I myk. Loszka mnie uściskała i gratulowała. Dobra, najgorsze za mną. Ośmieszyłem frajerów, hehe. Tydzień później turniej międzyszkolny. Cel miejsca 1-3. Wynik pierwsze miejsce. Kolejny turniej powiatowy. Cel miejsca 1-3. Wynik pierwsze miejsce. Rozgrywki wojewódzkie. Cel niżej 10. Wynik pierwsze miejsce. Rozgrywki krajowe. Mistrzostwa Polski. Cel 15. Miejsce pierwsze. Kurwa! Nigdy nawet w snach w moim stulejowym życiu nie przeszło mi przez myśl, że osiągnę w życiu coś więcej niż robienie faktur dla wyzyskiwaczy. Ech. Pięknie. Następne miały się odbyć Mistrzostwa Europy. Treningi szyły mocno. Już nie z kumplami przy piwku, bo dieta lepszy stół, piłeczka, która nie może się inaczej odbić niż na chuj wie ile centymetrów czy dokładnej objętości paletka z określoną wagą do mojej wagi ciała i buty antypoślizgowe sponsorowane przez firmę Nike.com.
Aloszka 12x10 pokochała mnie chyba jeszcze bardziej. Wiem, że czuła się jakby zainwestowała w 2010 roku w Bitcoina, zostawiając Bitcoin zamiast opierdalając pizzę. Choć nikt nie wierzył, że będzie kiedyś z niego dobry skurwiel. Duma mnie rozpierała. Jak już wiecie, bo głośno było swego czasu o tym w TV czy radiu, wygrałem Mistrzostwa Europy. Później odbyły się Mistrzostwa Świata. Niestety już na wejściu zostałem zmieszany z gównem. Wszyscy tam chyba przybyli po to, by przegrać. Już z góry było założone, że Chińczycy wygrają wszystkie miejsca 1-3. Byłem jak ten Harry Potter albo Bilbo Baggins lub Luke Skywalker. Ostatnią nadzieją, by wydostać ich z tej sieci spierdoliny dosiadłem do wniosku, jednak z czasem, że to była walka z wiatrakami.
Czułem, że wygrałem życie. Loszka 12 na 10 dalej była ze mną. Na następnych Mistrzostwach Świata w Düsseldorfie również. Tam też ojebałem żółtych, ich mentalność spadła. Ale i tak wszyscy są zadowoleni, bo w głównych tabelach nadal widnieją tylko chińskie flagi, więc nie ma lipy. Pieniędzy mamy z lożką pod dostatkiem. Dużo rzeczy mam sponsorowane, dużo zwiedzamy. Jest zajebiście. A moja karuzela spierdolenia na tę chwilę stoi. Zobaczymy, co los przyniesie. Mam nadzieję, że dobrze czytało się wam tę opowieść. U mnie godzina dokładnie 10.46. Tokio. Idziemy z lożką 12 na 10 ojebać jakiegoś węgorza, pelikana czy tam inne paskudztwo i dodać zdjęcie na Insta dla lajów. W Polsce to chyba z 5 nad ranem będzie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnik opowiada o swoich doświadczeniach w szkole średniej, gdzie był celem haruzeli z pierdolenia.
Opisane są relacje z lożkami, w tym z Kariną na sterydach i lożką 12 na 10, a także treningi w pingla.
Opisany jest kontakt z lożką 12 na 10 i początki ich relacji.
Opisane są treningi i sukcesy w turniejach pingla, aż do zdobycia mistrzostw świata i Europy w imieniu Ma Longa.
sponsorowane przez firmę Nike.com
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„sponsorowane przez firmę Nike.com"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pr