Mentionsy Mentionsy
Paranauci Podcast
Paranauci Podcast

Na tropie koniotaura | KRYPTYDY VOL.2

16.06.2025 ·1 godz 14 min

Paranauci wracają do tematu kryptyd, bo - jak się okazuje - przeróżnych stworków i potworków jest dużo więcej, niż mogłoby się wydawać. Dziś w repertuarze Grootslang, Van Meter Visitor i inni.Źródła:https://en.wikipedia.org/wiki/Grootslanghttps://cryptidz.fandom.com/wiki/Grootslanghttps://en.wikipedia.org/wiki/Tikbalanghttps://villains.fandom.com/wiki/Tikbalanghttps://en.wikipedia.org/wiki/Kushtakahttps://cryptidz.fandom.com/wiki/Kushtakahttps://pl.wikipedia.org/wiki/Alma_(kryptozoologia)Polecajki:https://www.youtube.com/c/THEBIGLEZSHOWOFFICIALhttps://www.dungeonsanddaddies.com/

Black Stickman nie ma twarzy, żadnych oczu, nosa, ust, żadnych detali. Sama figura, wysoka, chuda Nie ludzka, a jednak humanoidalna. Według opisów świadków, istoty te nie rzucają cienia. To jest taka bardzo charakterystyczna dla nich rzecz. Nie odzywają się. Czasami posiadają wysokość dorosłego człowieka, czasami mierzą nawet Kilka metrów. Nie wiadomo skąd się biorą. Po prostu są. Bez ostrzeżenia, bez powodu. Nie są związane z żadnym konkretnym miejscem czy zjawiskiem. Nie są powiązane z żadnym nawiedzonym domem, z cmentarzem, z punktem na mapie świata, w którym występowałoby UFO.

Po prostu idziesz ulicą, patrzysz i widzisz coś, czego nie powinno tam być. Ludzie, którzy ich spotkali, mówią o dziwnym uczuciu, jakby powietrze się elektryzowało, jak powietrze przed burzą. Czasem dosłownie czują ładunki przeskakujące po ich ciele. Skóra mrowi, włosy stają dęba. Inni mówią o dziwnym niepokoju, jakimś takim poczuciu agresji, które nagle w nich się pojawia, jakby coś nagle cię zirytowało od wewnątrz, zupełnie bez powodu. Stickman albo stoi w miejscu, albo porusza się bardzo, bardzo powoli. Nigdy nie atakuje, ale jednak zostaje w głowie na długo. Oczywiście mamy teorie na temat tego, czym ta istota jest. I pierwsza teoria jest dla mnie niesamowicie ciekawa i chyba przez nią w ogóle go tutaj przyprowadziłam wam.

Bo uważa się, że ta istota należy do innego wymiaru. I mówimy tutaj nie o wymiarach w kontekście, nie wiem, jak w Ricku i Mortim, krzesła, które siedzą na ludziach albo jakichś innych powieprzonych rzeczach, tylko o 2D, 3D, 5D i tak dalej. Bo Stickman należy do wymiaru niżej, czyli wymiaru 2D. Te istoty są dwuwymiarowe i z jakiegoś powodu materializują się w naszym trójwymiarowym świecie, nie mogąc przystosować się tą bryłą do naszych warunków, do naszego sposobu postrzegania świata. Inni widzą w nich shadow people, o których już opowiadaliśmy chyba w odcinku o paraliżach sennych, o ile dobrze kojarzę, czy nie kojarzę dobrze?

Czyli tutaj szukamy, tutaj wracamy do Junga, tak? Dobrze mówię? I tego odzwierciedlenia, takiego niemal zmaterializowanego odzwierciedlenia tych ciemnych stron naszej osobowości. Nie wiadomo, czy te istoty widzą nas, podczas kiedy my je widzimy, czy nas obserwują, tego wciąż nie wiemy. I tutaj ciekawostka, że niektóre rysunki naskalne uważa się, że przedstawiają właśnie te istoty. Oczywiście ja kłóciłabym się z tym, dlatego że większość tych przedstawień naskalnych jest dosyć uproszczona, więc łatwo takiego stickmana pomylić po prostu z przedstawieniem człowieka, które nie do końca wyszło twórcy. Jeszcze chciałam dodać, bo mówiłam o tych znowu połączeniach, że mnie osobiście od razu narzuca się skojarzenie ze Slendermanem.

Jeżeli widzicie grafiki Stickmana i Slendermana, to są bardzo podobne do siebie. Nie mam zielonego pojęcia, czy twórca Slendermana, czyli tej całej historii, która już wiemy, że jest zmyślona, jakoś się na Stickmanie wzorował, ale jest to w dużej mierze Według mnie oczywiście wzorowane na tej legendzie, która jest taką historią, która się pojawia na całym świecie i po prostu prześladuje ludzi niezależnie od punktów historii i na mapie świata. Także to był stickman. Fajny koncept. Ja przyznam, nie jestem wielkim fanem tych opowieści, że coś jest z wymiaru czwartego i piątego i dlatego nie jesteśmy w stanie tego zaobserwować, się skomunikować.

Ja nie oglądałam Spongeboba. No tak. On sobie narysował ludka takim zaczarowaną ołówkiem, jak u nas w Polsce jest zaczarowany ołówek. On sobie narysował takiego siebie na kartce papieru i on się chyba Doodle Bob nazywał. I on był kanonicznie dwuwymiarowy, że on jakby był jak kartka papieru. To taki throwback. No, także to Stickman, fajne, lubię takie koncepty. I teraz przeniesiemy się w miejsce, które jest skonkretyzowane, nie jak Stickman, który występuje wszędzie, tylko przeniesiemy się, moi drodzy, na obszary Kaukazu, Azji Środkowej oraz części Syberii. I pogadamy sobie o... Abstrakcji na temat Yetiego czy Bigfoota.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.