BACZNOŚĆ KOMIKA
Oddział „Wycofani”.6.40.Cyberkawa i cyberbułka.Jesteśmy gotowi.WOT – koniec żartów.W dobrych rękach. Wojny nie będzie. Deszcze niespokojne.Mąka płaskurka.
Raz, dwa, trzy, raz, dwa, trzy Raz, dwa, trzy, ja i ty, jak wam brzmię? Jak wam brzmię? Raz, dwa, trzy, ja i ty, tutaj, proszę ja ciebie, jak wam brzmię? Brzmię wam, właśnie, czujecie, że jestem jakiś taki bardziej zwarty? Czujecie we mnie jakąś taką gotowość? Czujecie we mnie zwarcie? Zwarcie i skrycie, kocham cię, życie nad życie. Czujecie we mnie jakąś taką panterkę? Czujecie we mnie jakieś takie zorganizowanie lepsze? Bo otóż wasz Szymek, dokładnie, sorry, że tak będę mówił w trzeciej osobie, jakoś tak, znaczy nie będę tak mówił, tylko teraz tak, Byłem na szkoleniu wojskowym. Tak, dokładnie byłem na szkoleniu wojskowym. Uwaga, już wam mówię, gdzie? Ostrów Mazowiecka. Proszę bardzo, jaka jednostka? Gdzie zostałem przynależnion? Gdzie się zarejestrowałem? Proszę bardzo, przez M-Obywatel. Byłem ja, Tulczyk, Aśka, Alicja.
Hipster oddział, nazywałem nasz oddział. Tu od razu musiał być jakiś element komediowości, ale ponieważ zapisaliśmy się na to szkolenie wojskowe przez M-Obywatel, to od razu wymyśliłem nam jakąś taką neurotyczną trochę nazwę, bo byliśmy trochę takim psychodziałem z nas wszystkich. No Tulczyk najbardziej taki był może zwarty, bo on wojskowe sprawy potrafi. Śmiało mógłby być moim zdaniem doradcą kukuły wszystko wie, interesuje się no i krótko mówiąc nie będę uchylał tutaj żadnych rąbków no idzie w tym kierunku Więc moi drodzy, gdzie byliśmy? Ostrów Mazowiecka, proszę bardzo, 52. Batalion Lekkiej Piechoty. Tam byliśmy szkoleni. Przez koło, przez Wojska Ochrony Terytorialnej.
I pierwsza sprawa, jesteśmy w dobrych rękach, bo ci po prostu terytorialsi są wspaniali i teraz tym samym ja odwołuję żarty, które układałem na ich temat, przecież jeszcze jakiś czas temu, kiedy powstawali i żartowano z nich. Ma to sens, bo oni są czymś pomiędzy wojskiem a nami. To są po prostu często ludzie, którzy po prostu poczuli w sobie jakiś gen, tak jak Tulczyk, odnaleźli ten, jego jakiegoś w sobie po prostu piechura żołnierza i poszli w to, a nie są po prostu takim, nazwijmy to, masz coś, kukuła, tu, staj, tylko coś mają w sobie po prostu ludzkiego, a już są po prostu żołnierzami, a jeszcze nie mają takiego, znaczy ludzkiego, wszyscy mają po prostu ludzkiego, ale mają taki po prostu gen, powiedział, że to, może tak bym to powiedział, że to byli... generalnie są po prostu tacy nasi, w strukturach, ale jednak po prostu coś tam wokół się pojawia, że i na latę możesz go zaprosić i zjeść po prostu hummus i pogadać.
Serdecznie pozdrawiany panią majorową i chcę od razu powiedzieć, że potem był obiad, obiad po prostu bardzo ważny i uwaga, kurczę, co miało być? Grochówa, oczywiście, że Grochówa. Była Grochówa, było też na drugie, uwaga, de wolaj był, no ale to ci niemięśni, troszkę takie niemięśni, jakby zdziwko co do de wolaj, no ale na przykład uwaga, dowiedziałem się czegoś, że gdybyśmy zgłosili przez sam obywatel, posiłek wegetariański i wegański, to ten posiłek by był, tak mi powiedział ten pan, który dostarczył, pewnie w jakimś tam stopniu kuchennym, jakiś kuchnicz, żeby to wszystko było przygotowane i to po prostu nasz błąd, myśmy tego nie dowieźli, w związku z tym Tulczyk zjadł po prostu kartofle i buraki, które tam były, także jest ogólne chwalenie, jest ogólne chwalenie, jest ogólne po prostu pozdrowienie, co i jak, jesteśmy po prostu w dobrych rękach,
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Komik opowiada o swoim doświadczeniu podczas szkolenia wojskowego przez M-Obywatel w Ostrów Mazowiecki.
Komik opowiada anegdoty i anegdotyczne anegdoty, łącząc je z tematem mąki płaskórki i oddziałami płaskórkowymi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Oddział „Wycofani”.
6.40.
Cyberkawa i cyberbułka.
Jesteśmy gotowi.
WOT – koniec żartów.
W dobrych rękach.
Wojny nie będzie.
Deszcze niespokojne.
Mąka płaskurka.