Mentionsy Mentionsy
PROBASKET Podcast
PROBASKET Podcast

CZY NBA PRZEJMIE EUROPĘ? WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PROJEKCIE NBA EUROPE

27.01.2026 ·32 min 29 s

NBA Europe to nie jest hasło marketingowe. Nie jest to też zapowiedź jednego turnieju, ani kolejnego meczu pokazowego. NBA Europe to będzie normalna liga, w której rywalizować będą ze sobą drużyny ze Starego Kontynentu. W najnowszym podkaście PROBASKET Michał Pacuda opowiada o projekcie NBA Europe oraz tłumaczy czym ta liga będzie i co ważne! czym nie będzie, bo na ten temat też powstało dużo mitów i plotek.Zapraszamy do posłuchania nowego odcinka podcastu PROBASKET. Dla stałych słuchaczy (pod koniec) niespodzianka!Kontakt i współpraca - [email protected]ł Pacuda na Twitterze - http://twitter.com/PacudaMichał Pacuda na Instagramie - https://www.instagram.com/pacuda/PROBASKET na Twitterze - https://twitter.com/probasketplPROBASKET na Facebooku - https://www.facebook.com/probasketpl/Spotify - https://open.spotify.com/show/4DCmBkGAIDqNKc2gvJhnrx Archiwum Podcastów - https://probasket.pl/category/podcast-probasket/

Zaangażowanie NBA w Europie to zawsze dobra informacja dla kibiców koszykówki, ale czy ostatnie doniesienia mówią, że NBA planuje przejąć europejską koszykówkę? Nazywam się Michał Pacuda i zapraszam Was na nowy odcinek podcastu Probasket, w którym opowiadam o tym, czym jest projekt NBA Europe, czym ta liga będzie i czym na pewno nie będzie, bo już się pojawiło dużo plotek i przekłamań. To nie będzie europejska dywizja NBA, to będzie oddzielna liga. Zachęcam do posłuchania każdego, kto jest nie tylko fanem NBA, ale przede wszystkim fanem koszykówki, bo ta liga będzie miała namiastkę NBA, ale będzie po europejsku. Aha, jeśli po pierwszych kilku minutach uznasz, że to co opowiadam i czasem czytam jest nudne, To daj mi drugą szansę i przewiń odrobinę, bo rzeczywiście najciekawsze informacje nie są na początku.

Tak jednak ułożyłem ten podcast chronologicznie, aby było wiadomo o co chodzi, kto jest kim, bo zakładam, że nie wszyscy mogą te wszystkie rzeczy wiedzieć. Także zapraszam na najnowszy odcinek podcastu Probasket. No i oczywiście możesz też skorzystać ze spisu treści, żeby sprawdzić co, w którym momencie jest omawiane. Mimo, że dyskusje na ten temat trwały od kilku lat, to jednak dopiero miesiąc temu NBA i FIBA oficjalnie ogłosiły, że rozpoczęto rozmowy z europejskimi klubami, które miałyby występować w lidze, która nazywać się będzie NBA EURO. Wtedy komunikat był krótki i wyważony, jednak podczas meczu NBA w Berlinie komisarz NBA przez pół godziny odpowiadał na pytania dziennikarzy i niemal wszystkie...

Prawie wszystkie dotyczyły właśnie tego projektu NBA Europe. NBA Europe to nie jest hasło marketingowe, nie jest też zapowiedź jednego turnieju, ani kolejnego meczu pokazowego. NBA Europe to ma być normalna liga, w której rywalizować będą ze sobą drużyny ze Starego Kontynentu. Od razu podkreślę, że to nie będzie europejska dywizja NBA. Nie będzie to też zaplecze NBA czy G League. To będzie po prostu odrębna liga z ogromnym kapitałem, w którym wejdą duzi inwestorzy z Europy i ze Stanów Zjednoczonych, być może też z innych bogatych krajów. NBA będzie ten projekt firmować swoją marką, wiedzą i doświadczeniem, ale będzie to projekt, który powstanie z FIB-ą, a więc Międzynarodową Federacją Koszykówki. Mam poczucie, że aby zrozumieć wagę tej inicjatywy, trzeba najpierw zrozumieć, jak dziś zorganizowana jest koszykówka w Europie i to chciałbym Wam przybliżyć, bo wydaje mi się, że to jest bardzo ważne, szczególnie dla kibica NBA w Polsce, który po prostu nie śledzi europejskiej koszykówki.

W przeciwieństwie do NBA, która jest jedną zamkniętą ligą obejmującą cały rynek w USA oraz jedną drużynę z Kanady, to europejska koszykówka funkcjonuje w systemie wielopoziomowym, czyli mamy tam ekstraklasy, pierwszą ligę, drugą, trzecią, puchary, Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie szanuję tzw. okienek reprezentacyjnych. To jest bardzo ważne, dlatego że zawodnicy po prostu nie są zwalniani na to, kiedy jest, kiedy grają drużyny narodowe, grają w kwalifikacjach, czy do Mistrzostw Europy, czy do Mistrzostw Świata.

No i oczywiście to, co jest najważniejsze, a więc będzie ta integracja z kalendarzem lig krajowych i reprezentacji narodowych. Czyli jednym słowem ma to być... No, chyba można powiedzieć konkurencja dla Euroligi, wspólne działanie NBA i FIBA, aby razem stworzyć ligę, która będzie szanowała te rozgrywki międzynarodowe, natomiast będzie też przede wszystkim skupiała Największe miasta, o tym za chwilę powiem i też to nawiązanie do piłki nożnej też mam poczucie, że jest ważne. No i można powiedzieć, że Liga NBA Europe może się stać nowym centrum europejskiego basketu, podnosząc zarówno poziom sportowy, jak i atrakcyjność finansową, a jednocześnie przywracając tą hierarchię opartą na rywalizacji sportowej, a nie tylko na tych przywilejach licencyjnych, które są zarzutem do Euroligi.

No i Silver powiedział właśnie do tego wątku, że Franz Wagner ujął to najlepiej i tak go zacytował, że spróbujmy znaleźć najlepsze połączenie starego i nowego, czyli tradycji i innowacji. No i Silver stwierdził właśnie, że to właśnie to NBA wnosi do tego stołu i dlatego ważne jest nie tylko to, że Współpracują z istniejącymi i działającymi już klubami, które rozumieją kulturę europejską koszykówki, jej tradycje, historię i to właśnie, co czyni ją wyjątkową na tak wiele sposobów. Myślę, że bardzo ciekawą kwestią, taką historyjką, jaką podczas tej konferencji w Berlinie przypomniał Adam Silver, to ja może go zacytuję, tak mi będzie najprościej. Wszyscy uczestnicy projektu NBA Europe rozumieją, że nie jest on dla tych, którzy myślą krótkoterminowo.

To wszystko więc wymaga długofalowej perspektywy i tak to jest właśnie komunikowane zainteresowanym klubom i inwestorom. Kto zapłaci za NBA Europe? Silver powiedział, też ciekawie ujął, że podobnie jak w każdym startupie uczestnicy byliby inwestorami i z czasem liczyli na zwrot. Silver przeciął więc spekulację, że to NBA wjedzie do Europy, wyłoży dolary i przejmie rynek, dlatego że... CZY NBA PRZEJMIE EUROPĘ? Właściciele klubów mogą to być jacyś tacy, nazwijmy to, celebryci czy europejscy jacyś lub amerykańscy milionerzy, którzy nie mają szans na kupno klubu NBA, ale zadowolą się inwestycją w klub w Europie.

Co mnie osobiście bardzo cieszy i tylko utwierdza w przekonaniu, że moja walka o inwestycje w promocję, kiedy pracowałem w PLK i PZK, to nie były tylko jakieś takie moje zachcianki, pomysły, wymysły. Ale po prostu ujmę to wprost, że tak powinno się dziś robić sport. Po prostu. Ważne też, czym liga NBA Europe nie będzie, bo tutaj się też pojawiło dużo różnych błędnych czy nieprawdziwych informacji. Na pewno nie będzie to dywizja europejska ligi NBA. Ze względów logistycznych, po prostu podróże, różne kwestie prawne, wkomponowanie drużyn. Wszelkie prawa zastrzeżone.

I myślę, że tak sobie mogę też, możemy sobie wyobrazić, że idealnym był właśnie taki turniej NBA Cup w Las Vegas, słuchajcie, na osiem drużyn. Spotykają się właśnie nie cztery, a osiem zespołów i dwa są z ligi NBA Union. Tak samo wyobrażam sobie, że kilka drużyn NBA przylatuje do Europy przed sezonem i grają w turnieju towarzyskim zespołami z NBA Europe. Takie rozwiązanie sobie wyobrażam, ale nie wyobrażam sobie, aby NBA Europe mogła być tą mityczną dywizją europejską. To po prostu logistycznie jest za trudne. Dlaczego? Zwróćcie uwagę na to, że kluby nie chcą się zgodzić na zmianę układu playoffów. Nie chcą, żeby po sezonie zasadniczym tworzona była jedna tabela i żeby na przykład w pierwszej rundzie Boston Celtics grali z Los Angeles Clippers. W playoffach gra się często co drugi dzień.

Nie znamy treści. Nie chodzi o samo powstanie NBA Europe, ale o to, że NBA Europe próbuje wyciągnąć drużyny z Euroligi, które mają dziesięcioletnią licencję. A teraz są podobno już kluby, które wyraziły chęć przejścia z Euroligi do NBA Europe. No i tu mam też kolejny, myślę, że ciekawy cytat, dlatego że ja go przeczytam, słuchajcie, przeczytam co Adam Silver powiedział właśnie na pytanie o ten, o w ogóle o Euroligę i o ten zarzut wobec, no od Euroligi też na to pismo. Cytuję. Widzę tu szansę na rozwój europejskiej koszykówki, a szczerze mówiąc dużo bardziej koncentruję się na konkurencyjnym krajobrazie.

Nie tylko wobec innych sportów w Europie, ale też wobec innych form rozrywki. Tak patrzymy na NBA. Nawet w Stanach Zjednoczonych nie postrzegamy siebie jako kogoś, kto koniecznie rywalizuje z innymi organizacjami koszykarskimi czy sportowymi. My rywalizujemy o uwagę ludzi. Jesteśmy w wielu aspektach produktem sportowo-rozrywkowym. Gdybym uważał, że sufitem jest obecna Euroliga i jej poziom zainteresowania kibiców, to nie poświęcalibyśmy temu projektowi tyle czasu i uwagi. Jestem wielkim fanem europejskiej piłki nożnej. Zdumiewa mnie ten poziom identyfikacji i poczucia przynależności, wręcz miłości dla klubów. I właśnie w tę stronę celujemy. Jest sporo miejsca na konkurencję, jest sporo miejsca na to, by ktoś był fanem zarówno ulubionego klubu piłkarskiego, jak i ulubionego klubu koszykarskiego.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.