Koniec polowania na ptaki? | Stanisław Łubieński
Laureat Paszportu Polityki 2025 w kategorii książka za „Drugie życie czarnego kota” opowiada m.in. o swojej działalności edukacyjnej dotyczącej ptaków, przyglądaniu się zieleni w Warszawie oraz pomyśle na Mistrzostwa Polski w Naśladowaniu Ptaków, których organizację uważa za jeden ze swoich największych sukcesów życiowych.
W tym miejscu, to znaczy, może przypomnę tym, którzy nie wiedzą, że przed tygodniem raptem dostałeś paszport polityki za twoją czwartą już książkę, drugie życie Czarnego Kota, więc chyba jest to całkiem dobre miejsce, jak dla osoby, która zajmuje się pisaniem. No tak, nie mogę narzekać, a nawet bardzo się cieszę, bo miło jest być docenionym, zwłaszcza jeżeli to jest ukoronowanie jakiejś wieloletniej pracy. No właśnie, mówiłem, że piszę wolno i ja naprawdę piszę wolno, to znaczy tę książkę pisałem 5 lat. I dużo się jakichś zdarzeń w moim życiu zbierało po drodze, żebym mógł ją ukończyć, więc to jest fajne kiedy taka długa męka, co tu kryć, kończy się takim miłym zwieńczeniem w postaci tej nagrody, która umówmy się jest jedną z najważniejszych nagród kulturalnych w Polsce, więc to super.
Powiedz, książka, o której będziemy dzisiaj potrosze też rozmawiać, drugie życie czarnego kota jest nie tylko o ptakach, bo robisz taki ukłon w stronę zieleni, szczególnie tej zieleni obecnej w Warszawie. Taki miałeś cel od początku? Tak, ta książka poza tym, że zawiera jakieś takie chyba podsumowanie mojego dotychczasowego życia, jest sporo takich wycieczek w przeszłość, do mojego dzieciństwa. To jest taki bilans czterdziestolatka, może tak bym to określił, ale rzeczywiście czuję, że zrobiłem też jakiś taki duży krok w stronę wiedzy ogólnoprzyrodniczej. Co nie było zupełnie oczywiste i ja jednak się tymi ptakami interesuję od dziecka i w życiu by mi nie przyszło do głowy jeszcze pięć lat temu, że będę tak śmiało się zapuszczał w jakieś dosyć nieznane mi rejony w rodzaju pisanie o drzewach, pisanie właśnie o szeroko pojętej zieleni, o jakichś grzybach, jakichś tam śluzowcach, owadach.
Z taką smutną historią oczywiście, ale moim zdaniem wspaniałe miejsce, tak patrząc pod kątem zieleni i układu urbanistycznego. Wbrew temu, co można pomyśleć o Warszawie, jest tutaj nawet całkiem sporo, jak wyliczasz w książce, miejsc, które są dzikie. I napisałeś w drugim życiu Czarnego Kota, że ciebie interesują te najstarsze ślady człowieka i taką masz ambicję, żeby je w Warszawie odnaleźć i powiedz, czy ci się udało. Tak, tak, starałem się szukać starych śladów i to jest stosunkowo łatwe, zwłaszcza jak nad Wisłą jest mało wody, co niestety się zdarza zwłaszcza latem.
A poza tym mamy dużo fajnych starych parków, więc każdy z nich też jest atrakcyjny. No tak jak państwo słyszą jest tych miejsc sporo. W razie potrzeby zachęcam do zgłębienia drugiego życia Czernego Kota, ostatniej najnowszej książki naszego gościa, a był nim Stanisław Łubieński, pisarz oraz ptasiarz. Bardzo ci dziękuję. Dziękuję bardzo.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Laureat Paszportu Polityki 2025 w kategorii książka za „Drugie życie czarnego kota” opowiada m.in. o swojej działalności edukacyjnej dotyczącej ptaków, przyglądaniu się zieleni w Warszawie oraz pomyśle na Mistrzostwa Polski w Naśladowaniu Ptaków, których organizację uważa za jeden ze swoich największych sukcesów życiowych.