Mentionsy Mentionsy
PORTALcast
PORTALcast

Dlaczego Polska ma problem z suszą? „To tylko przedsmak tego, co nas czeka”

29.08.2026 ·1 godz 0 min · 17 rozdziałów

O suszy w naszym kraju mówi się zwykle wtedy, kiedy okazuje się, że popularne owoce – właśnie z powodu trudnych warunków – osiągają horrendalne ceny, a samorządy zaczynają wprowadzać zakazy podlewania trawników. Temat jednak cichnie, kiedy tylko zelżeją upały. Ale to wcale nie oznacza, że problem znika i możemy przejść nad nim do porządku dziennego, aż do kolejnego lata. Dr Sebastian Szklarek z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN w Łodzi wyjaśnia w PORTAcaście, czym właściwie jest susza hydrologiczna i jak małymi krokami każdy z nas może z nią walczyć.

24:29 · Ryzyko i perspektywy 1

I dopiero taką pobudką jest to, co się dzieje właśnie latem, kiedy okazuje się, że ciśnienie w systemie spada i z tego kranu woda ledwo leci. I ludzie się zastanawiają, ale chwileczkę, co tutaj się wydarzyło i dlaczego? Tak, to jest w ogóle też ciekawe, że tak jak teraz opowiedziałem, skąd się biorą te niskie ciśnienie, że to jest nie do końca powiązane z suszą, a jednak wtedy dopiero ludziom się zaczynają otwierać oczy, że halo, halo, ale rzeczywiście wody nie mam. Ja też wielokrotnie jestem pytany, Co by musiało się stać, żeby rzeczywiście to podejście tak na masową skalę się porządnie zmieniło? Nie to, że warszawiakom życzę źle, ale może jakby gruba Kaśka, jakby ujęcie wyschło, to może rzeczywiście wtedy by się coś zadziało, bo tutaj centralnie jakieś regulacje prawne by takie zaszły, że rzeczywiście ten trend by się odwrócił.

52:41 · Ślad wodny 1

I tu w zależności od tego się mówi o jasno-niebieskim, ciemno-niebieskim, nawet taki granatowym. I ten granatowy dla mnie to jest trochę takie porównywanie do węgla. To, co wspomniałem, że te głębokie ujęcia to jest taka bardzo stara woda, bo dużo czasu się wytwarzała. I tak samo węgiel. Węgiel powstawał miliony lat. My go spalamy w parę wieków, nawet nie parę wieków, tylko około wieku. I tak samo z tą wodą. My możemy ją wyciągnąć, tylko już za chwilę jej nie będzie. I ten niebieski właśnie ślad wodny mówi o tym, że mogę znowu się odnieść do przykładu Warszawy, czyli pobieramy z grubej kaśki, idzie to przez system wodociągowy, my z tego w domach korzystamy, rurą to odpływa do oczyszczalni Czajka i Czajka to oddaje z powrotem do Wisły. Czyli mamy niewielki odcinek, z którego tą wodę zabieramy, ale ona z punktu widzenia terminologii śladu wodnego wraca do tego miejsca albo bardzo blisko w krótkim czasie.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.