Mentionsy Mentionsy
PODRÓŻE FILOZOFICZNE
PODRÓŻE FILOZOFICZNE

Podróże filozoficzne. Augustyn

16.07.2023 ·5 min 37 s

Był ostatnim z wielkich filozofów starożytności. Uważał, że filozofia powinna dawać szczęście, a do szczęścia potrzebne jest poznanie Boga i własnej duszy. Augustyn jest bohaterem kolejnego odcinka „Podroży filozoficznych”.

Mili słuchacze, na wszystkich studiach filozoficznych wykładany jest przedmiot historia filozofii starożytnej. Najczęściej wszyscy dochodzą do tego, że ta historia kończy się na świętym Augustynie. Rozpoczyna się na Talesie, tu nie mamy wątpliwości, a kończy się na świętym Augustynie ostatnim Z wielkich filozofów starożytności. Dlaczego dopiero wówczas? Bo przecież ta filozofia starożytna najpierw rozwijała się w Grecji, a my tu już jesteśmy w Rzymie. Otóż Rzym był spadkobiercą cywilizacji greckiej. O tym będę mówić za tydzień w podsumowaniu. Ale Augustyn miał być tym ostatnim filozofem starożytności, dlatego że on jeszcze mógł dotykać ksiąg starożytnych.

Oczywiście to już było po czasach spalenia się Biblioteki Aleksandryjskiej, w związku z tym były szczątki, ale te szczątki były. Później, po napadzie Hunów i Wizygotów, te szczątki nawet zostaną zniszczone i świat będzie zaczynał wiedzę właściwie od nowa. Święty Augustyn żył w latach 354-430, był więc już świadkiem upadku Rzymu i miał możliwość zobaczyć to, jak się kończy pewna era, a zaczyna się nowa. A jaka była jego filozofia? Bo jego filozofia ma ogromne znaczenie. Po pierwsze, gdy będzie się rozwijać już nowa myśl, po tym akcie, gdy Europa dokona już powrotu filozofii, kiedy już odtworzy całą filozofię, no to wtedy ta myśl, która będzie pierwsza, już prawdziwie taka twórcza, to będzie myśl Kartezjusza i jego słynne zawołanie cogito ergo summa.

Ale to zawołanie cogito ergo sum, myślę więc jestem, pochodzi właśnie od św. Augustyna. Można by powiedzieć, że ponad średniowieczem to odtwarzało myśl starogrecką. Łączy się myśl św. Augustyna z pierwszym wielkim twórcą już wybuchu ludzkiego geniuszów nowożytności. Ale cóż tak naprawdę interesującego pozostało po świętym Augustynie? Przede wszystkim uznawał, że filozofia powinna dawać szczęście. A co jest potrzebne do szczęścia? No, proszę Państwa, jesteśmy na samym początku chrześcijaństwa. Oczywiście poznanie Boga, ale też własnej duszy. I tak jak w nauce dzisiaj szukamy rozwiązań precyzyjnych, które będą nam mówiły o przedmiocie rozważań, taki Augustyn chciał znaleźć poznanie bezbłędne, poznanie Boga i własnej duszy, ale bezbłędne.

Ale to, że skoro myślę, To jestem, to jest niepodważalne. Moja własna myśl jest faktem niepodważalnym, rozstrzygającym. A zatem mamy pewne podłoże do myślenia bezbłędnego. Mamy coś, do czego możemy takie poznanie rozpocząć. Jakie, oprócz tego, że mamy takie rozstrzygającą myśl, to gdy myślimy o świecie zewnętrznym, to co najlepiej poznaje umysł? Wedle Augustyna umysł najlepiej poznaje prawdy obiektywne, czyli takie, które wymagają pewnego intuicyjnego wejrzenia w sedno spraw. On je nazywał prawdy wieczne.

Ponieważ one, te prawdy wieczne, są do poznania jedynie intuicją, no to nasza zmysłowa wiedza jest drugorzędna, bezużyteczna. Prawdą są te prawdy wieczne rozumiane jako idee. Te idee, i tutaj już dochodzimy do czegoś, co jest u progu filozofii chrześcijańskiej wedle Augustyna, nie są oddzielone jakoś od tego świata, tylko są złączone z Bogiem. Jak można poznać te prawdy wieczne? Ja powiedziałem pewną intuicją, ale ona ma swój pewien szczególny charakter i nazwana została przez Augustyna iluminacją. I to możliwe jest dopiero w pewnej ekstazie, ekstazie religijnej.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.