Podcast Lokalny #8. Rzeczy, o których dowiedziałam się przypadkiem
W pracy reporterskiej regularnie zdarzają się niespodzianki, nie da się jej zaplanować na sto procent. W zasadzie za każdym razem, kiedy wybieram się w podróż dokumentacyjną, dowiaduję się dodatkowych, bardzo ciekawych rzeczy. Zdarza się też, że podczas wstępnej dokumentacji coś sobie planuję, jakaś inicjatywa wygląda bardzo obiecująco w komunikatach prasowych i artykułach, a życie weryfikuje ten wstępny research. Podczas miesięcy pracy nad Podcastem Lokalnym zdarzało się to wielokrotnie. Dlatego w ostatnim dniu roku pozwalam sobie na odcinek kompilujący te doświadczenia: opowiadam o pomysłach, które miałam, ale musiałam je zweryfikować, o niespodziewanych olśnieniach i o planach na kolejne odcinki. W odcinku ósmym występują: ogród halofitów w Wołczynie, kilka targowisk miejskich, zapiekanki, pewien trójkątny rynek i wspólne gotowanie. Oraz wiatr z ulicy Targowej w Błoniu.
Sponsorem podcastu lokalnego Olgi Gitkiewicz są banki spółdzielcze SGB.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem podcastu lokalnego Olgi Gitkiewicz są banki spółdzielcze SGB."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W pracy reporterskiej regularnie zdarzają się niespodzianki, nie da się jej zaplanować na sto procent. W zasadzie za każdym razem, kiedy wybieram się w podróż dokumentacyjną, dowiaduję się dodatkowych, bardzo ciekawych rzeczy. Zdarza się też, że podczas wstępnej dokumentacji coś sobie planuję, jakaś inicjatywa wygląda bardzo obiecująco w komunikatach prasowych i artykułach, a życie weryfikuje ten wstępny research. Podczas miesięcy pracy nad Podcastem Lokalnym zdarzało się to wielokrotnie. Dlatego w ostatnim dniu roku pozwalam sobie na odcinek kompilujący te doświadczenia: opowiadam o pomysłach, które miałam, ale musiałam je zweryfikować, o niespodziewanych olśnieniach i o planach na kolejne odcinki. W odcinku ósmym występują: ogród halofitów w Wołczynie, kilka targowisk miejskich, zapiekanki, pewien trójkątny rynek i wspólne gotowanie. Oraz wiatr z ulicy Targowej w Błoniu.