Mentionsy Mentionsy
PO TEJ STRONIE
PO TEJ STRONIE

Odcinek 5. Samobójcze myśli bez barier

24.04.2024 ·1 godz 26 min · 8 rozdziałów

Mężczyzna musi być silny, bo przecież chłopaki nie płaczą, a terapia jest dla słabych. Takie i wiele innych stereotypów powstrzymują mężczyzn od szukania pomocy i pchają ich często na najstraszniejszą ścieżkę. W tym odcinku po raz pierwszy rozmawiam z mężczyzną. Jest artystą i mówcą motywacyjnym, który dzielnie, choć nie rozpychając się łokciami (a zaraz dowiecie się, dlaczego) przeciera w moim podcaście szlaki dla innych panów. Posłuchajcie faceta, który nie boi się emocji, kiedy trzeba, to płacze, a kiedy czuje, że sam nie da rady, szuka pomocy. I pomaga innym. Moim gościem jest Mariusz Kędzierski. Zapraszam do wysłuchania odcinka. *** W podcaście „Po tej stronie” wspólnie z moimi rozmówcami poszukuję odpowiedzi na pytania, które zadają sobie nie tylko osoby pogrążone w żałobie, ale też cierpiące na depresję, zmagające się z ciężką chorobą czy traumą, ogarnięte kryzysem samobójczym lub po prostu – zagubione w życiu po tej stronie.  Chcę pozbierać te wszystkie kawałki, na które rozpada się każdy, kto doświadcza psychicznego cierpienia. Chcę posklejać ten rozbity wazon w całość. Na pewno nie będzie już nigdy taki sam, ale może jeszcze być bardzo, bardzo piękny. Jeśli chcesz mi pomóc i wspierać to, co robię (nie ma znaczenia, jak), zapraszam Cię na moją stronę https://anitaodachowska.pl/ bezpośrednio na stronę podcastu https://anitaodachowska.pl/podcast/ i do mediów społecznościowych https://www.facebook.com/podcast.potejstronie/ https://www.instagram.com/potejstronie/ https://www.facebook.com/anitaodachowskapl/ A jeśli uważasz, że warto podzielić się tym, co właśnie usłyszałaś/usłyszałeś, z kimś bliskim lub znajomym, to koniecznie to zrób. Być może właśnie uratujesz czyjeś życie... ——— Podcast powstaje pod patronatem projektu ⁠"Życie warte jest rozmowy"⁠ oraz we współpracy z ekspertem ⁠Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie⁠. ——— W podcaście użyto utwory: Ambient Windchime Bells by deadrobotmusic on www.freesound.org We Drifted Among The Stars by biiansu on www.freesound.org

1:32 · Stereotypy i sztuczne barier 1

Chciałabym zapytać Cię, jak doszło w Twoim przypadku, bo to jest zwykle proces, do tego, że te myśli samobójcze u Ciebie się pojawiły? Sprecyzuję tylko, że to było w dniu 14 urodzin, nie 16. Natomiast, no tak jak mówisz, to nigdy nie jest coś, co się dzieje z dnia na dzień, że postanawiamy podjąć taką próbę, bo nie wiem, Jest brzydka pogoda i nagle nie chce nam się żyć, tylko to faktycznie musi być szereg różnych wydarzeń czy doświadczeń, które nas w życiu spotykają, bo mówię nas, bo takich osób, które poznałem też w swoim życiu jest znacznie więcej, które gdzieś słysząc tą moją historię Uzewnętrzniają się i starają się też dzielić swoimi doświadczeniami, różnymi przemyśleniami i różnymi jakby nie patrzeć, przykrościami, które się w życiu pojawiają.

3:43 · Historia samobójcza i rodzinne problemy 2

No i u mnie też było dużo takich rzeczy i ja czasami mówię też ze sceny, że ta moja niepełnosprawność to mój Najmniejszy problem, nie ma tutaj w ogóle jakby przekłamania w tym aspekcie, bo biorąc pod uwagę to, jak sobie dzisiaj powiedzmy radzę, no to jest dużo rzeczy oczywiście, które wykonuję samodzielnie i też jakby na co dzień żyję bardzo niezależnie. Myślę, że na dużym, większym powiedzmy poziomie niezależności niż inne osoby w mojej sytuacji, ale to jest jakby wynikiem tego, że sam sobie na to po prostu zapracowałem i sam do tej niezależności jakoś doszedłem. Natomiast co jest myślę chyba kluczowym w tym wszystkim, w tym akurat przedziale mojego życia, tym nastoletnim, gdzie faktycznie tych myśli samobójczych było bardzo dużo i było ich

Gdzie nic dobrego mnie nie będzie w życiu czekać. Więc to było taką rzeczą, która stanowiła dla mnie największy problem, której się bardzo bałem. No i to doprowadziło do tego, że faktycznie będąc już nastolatkiem, czyli takim dużym dzieckiem, które ma często w takim wieku jakieś wizje, w sensie wyobrażenie siebie w przyszłości, ma jakieś powiedzmy powoli drobne plany, jak to życie w przyszłości może wyglądać. No u mnie to było tak, że ja raczej takich wizji nie miałem. Nie wiedziałem, że taka osoba jak ja, czy w ogóle może gdzieś pójść na studia, czy może założyć rodzinę. Też w ogóle bardzo zabawne w tym wszystkim jest to, że ja jako dziecko myślałem, że jestem jedyny na świecie taki. Pamiętam, że pierwszą osobą z niepełnosprawnością, którą zobaczyłem, była taka dziewczynka o imieniu Gaja w reklamie Fundacji Polsat.

10:14 · Zakłócenia w rodzinie i sztuczne barier 1

Kiedy przyszła ta moja próba samobójcza i ten przyjaciel, który do mnie zadzwonił wtedy i trochę mnie z tego uratował, ja mu się o tym przyznałem po wielu latach, co wtedy chciałem zrobić i on powiedział mi, że chyba się domyślał, że miał jakieś takie w ogóle z tyłu głowy przeczucie dziwne, że on musi do mnie w ogóle zadzwonić, chociaż widzieliśmy się tego dnia w szkole. Przecież przez kilka godzin razem chodziliśmy do klasy. To jest też dosyć dziwna sytuacja, bo on też jakby pochodził z takiej rodziny, tylko że on mówił mi o tym wprost. Ja zawsze starałem się to ukrywać i ja miałem też bardzo duże takie poczucie wstydu, kiedy na przykład jakiś kolega czy koleżanka chcieli do mnie przyjść do domu. Ja zawsze wymyślałem tysiąc rzeczy, żeby tylko nie przyszli, ale on jedyny mógł przyjść, bo jakby wiedziałem, że u niego jest to samo i on to zrozumie i mnie nie oceni.

18:25 · Terapia i doświadczenia z ośmiorką 9

Wiadomo, że musi być wiele rzeczy, które się gdzieś tam nakładają w człowieku i który gdzieś nie widzi w tym swoim patrzeniu na świat żadnej drogi wyjścia. U mnie też tak było faktycznie i pierwszą taką osobą, której o tym powiedziałem, była moja pani pedagog w liceum, bo zderzyłem się z potworną ścianą. Jak ja nigdy nie miałem problemów z nauką, tak poszedłem do liceum i dostałem trzy szybkie i nie wiedziałem, co mam zrobić i gdzie dalej pójść. Panicznie bałem się przychodzić do szkoły wtedy, ale to wynikało z tego, że ja nie miałem się nawet kiedy uczyć i wszystko, co gdzieś tam było do przygotowania, a już jak raz podpadłem, to już podpadałem za każdym razem. Sprawiło, że ja nagle z ucznia niemalże wzorowego miałem same jedynki od góry do dołu.

Ludzie też potrafią być okrutne i często potrafią też być trochę bezmyślne. Ja pamiętam nawet siebie. Ja byłam dzieckiem też z rodziny dysfunkcyjnej, ale mimo wszystko jak u nas w klasie był świadek Jehowy, Był otyły chłopak i ktoś próbował ich w jakiś sposób obrazić, czy nawet mówiąc wprost poniżyć, no to ja się nawet przyłączałam do tego chóru, na zasadzie, że nie wturowałam, ale Pośmiałam się, uśmiechnęłam się. Miałam takiego dobrego kolegę, naprawdę go lubiłam, który miał na imię Czarek. A Czarek wtedy, zanim pazura nie rozpowszechnił tego imienia, to było imię dla psa, więc koledzy nasi wołali na niego Czarek, Czarek do nogi.

Ale no mogła być powiedzmy w tym wieku, może troszkę więcej. I szła za mną i pytała się, że ona widzi pierwszy raz takiego człowieka, co mi się stało. I ona mnie praktycznie pod sam autobus odprowadziła. Ja uciekałem dosłownie przed nią. I dla mnie to był atak. Bo raz, że ja nie chciałem nikomu tłumaczyć, co mi się stało. Dwa, że w ogóle dlaczego ona tak na mnie I takich sytuacji było więcej faktycznie. Im dalej wyjeżdżałem, im była mniejsza szansa, że ktoś o mnie gdzieś tam słyszał nawet z opowieści, bo też czasami było tak, że jakaś mama jakiejś tam drugiej mamie powiedziała, że jest taki chłopak u niej na podwórku. Byli ludzie przygotowani, a tutaj była sytuacja... Niesamowite to, co mówisz, dlatego że ja pomyślałabym w drugą stronę, bo mam na przykład znajomych homoseksualistów właśnie ze Świdnicy, czyli małej miejscowości, no wiadomo, że Jaworzyna jest jeszcze mniejsza, którzy właśnie stąd uciekali, żeby nikt ich nie wytykał palcami, żeby mogli inaczej, żeby mogli wyjść na szeroki świat i powiedzieć, że są jacy są, więc...

Natomiast wtedy myślę, że to, że byłem młodym człowiekiem, który nie miał jak się obronić i który nie miał wokół nikogo, kto by mnie obronił, sprawiało, że oni czuli takie przyzwolenie na to, że oni mogą to robić. I wtedy faktycznie dużo, dużo więcej takich sytuacji było. Odnośnie tego, o czym już rozmawialiśmy trochę, czyli takiego właśnie obrażania, ośmieszania, to wiemy, bo W sumie nawet dosyć niedawno rozmawialiśmy o tym, odnośnie tej twojej rolki, w której opowiadasz, co cię spotkało ze strony ZUS-u, o odebraniu ci świadczeń. I wtedy się włączyli hejterzy. Myśmy się akurat wtedy na rozmowę umawiali i trochę pokorespondowaliśmy.

I pamiętam, że jako ambasador Akademii Przyszłości wiele, wiele lat temu jest taka instytucja, która pomaga dzieciom z trudnych rodzin. Zostałem ich ambasadorem, no i gdzieś tam się pojawiłem u nich na jednej, drugiej imprezie i mieli akcję, będziemy mieli dziecko. No i ja postanowiłem, że też dołączę do tej akcji, że będę miał dziecko, czyli będę miał dziecko pod swoją opieką. No i ja, gdzie wyprowadziłem się dopiero z domu praktycznie, gdzieś tam te pierwsze działania takie marketingowe, gdzie dawałem światło sobie znać z pomocą paru fajnych osób, Gdzieś tam zaczęły się pojawiać i sam wtedy niedużo miałem, ale postanowiłem, że wezmę dziecko pod opiekę, no i że mu kupię całą wyprawkę do szkoły i to był taki chłopiec z Wrocławia, któremu właśnie kupiłem wyprawkę, tam jakieś takie najpotrzebniejsze rzeczy, plecak nowy, buty i tego typu sprawy, no i ten artykuł pojawił się na Onecie.

Ale to, że w ogóle ktoś ma chęci pisać takie rzeczy i robić, to ja jestem w totalnym ciężkim szoku, bo bardziej bym wolał tę energię spożytkować właśnie na to, żeby komuś pomóc, ale to jest jedną z wielu takich sytuacji. Ja już chyba od tamtego nawet czasu, bo wiedziałem, że już jak dostałem to pismo z prokuratury, że mój wniosek został oddalony, to stwierdziłem, że chyba nawet nie ma co czytać tych komentarzy, więc ja po prostu nawet wielu rzeczy nie czytam. Ten film, o którym wspomniałaś, który nakręciłem o tej decyzji dla mnie absurdalnej ZUS-u, to też już w pewnym momencie wymknął się spod kontroli i tam zasięg jego w ogóle był chyba z 2,5 miliona osób.

To, że my jesteśmy tacy jak każdy inny człowiek, bo myślę, że największym takim też poczuciem bezpieczeństwa jest to, że pokazanie, że takie słowa kiedyś usłyszałem, że mężczyzna może nie mieć ręki, byleby kaleką nie był. I to się zawsze starałem pokazywać ludziom. Nawiązując do ZUS-u, to może to nie było dobrym zabiegiem, ale tak już zupełnie serio. To ja też mam świadomość tego, że nie każdy człowiek miał kontakt z niepełnosprawnością, z takimi osobami jak ja. I pamiętam w ogóle, jak Beatę pierwszy raz, jak się spotkaliśmy, to miałem akurat wtedy taki ciężki trochę czas, parę miesięcy takich naprawdę, że nic mi się nie udawało totalnie i wszystko, za co się brałem, to po prostu

U mnie się to po prostu przydarzyło. Czyli nie miałeś tego strachu, bo właśnie chciałam cię zapytać, czy miałeś taki dylemat, czy może jakieś takie parę miesięcy do badań prenatalnych strachu, że może inaczej zapytam. Gdyby się okazało, że robicie badania i okazuje się, że twój syn będzie wyglądał tak jak ty albo podobnie, w sensie niepełnosprawności, to jesteś w stanie hipotetycznie pomyśleć jaką decyzję byście podjęli? Wiesz, tak naprawdę decyzja nie byłaby do końca moja. No wiadomo. Musiałbym ją zaakceptować, natomiast ja bym robił wszystko, żeby w tym aspekcie akurat przekonać do tego, że będzie okej, bo oczywiście strach zawsze istnieje, ale mając to doświadczenie życiowe, które ja mam, wiem, że nie tylko dla mojego dziecka wtedy potencjalnie, ale dla innych ludzi,

To jest taką rzeczą, którą w sumie zajmuję się od dawna, no bo tworzę swój wizerunek różnymi działaniami. I tak sobie pomyślałem, że kurczę, jest wielu ludzi, którzy nie do końca chyba mają taką też siłę przebicia i też nie do końca mają odwagę, żeby gdzieś zapukać, gdzieś zadzwonić, a ja to robię. I właściwie doszło do mnie, że ta moja Odcinek 6. Samobójcze myśli. Uwierzenia w siebie, ale też... Bardziej systemowo. Pomoc bardziej systemowa, tak. Więc to, czym ja się będę zajmował, to przede wszystkim budowanie wizerunku w sieci, właśnie tak jak powiedziałem, czyli sesje biznesowe, pisanie tekstów między innymi, chociaż to jakby raczej będę zlecał komuś innemu, ale będzie można skorzystać z czegoś takiego u mnie.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.