Mentionsy Mentionsy
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI

STUDIO OKRZEI | "JUŻ PARĘ RAZY MNIE SKREŚLILI, NIE BÓJ SIĘ PODEJMOWAĆ DECYZJI." | ROZMOWA #5 FT. KAMIL WILCZEK

23.10.2022 ·20 min 50 s

#STUDIOOKRZEI   Przed Wami kolejna Rozmowa w Studio Okrzei! Redaktor Piast Gliwice TV i Studio Okrzei Bartosz Otorowski, porozmawiał z Arielem Mosórem. Z naszym młodzieżowym reprezentantem Polski rozmawialiśmy m.in. : O relacji z tatą, pomyśle na swoją karierę oraz co udało mu się osiągnąć dzięki przejściu do Piasta, ale także trochę o jego życiu prywatnym. Przesłuchajcie koniecznie, jeżeli chcecie poznać go bliżej! Uwaga! Studio Okrzei dostępne jest na następujących kanałach: - YouTube - Spotify - Google Podcasts - Anchor https://anchor.fm/piastgliwice - Breaker - RadioPublic - Pocket Casts SPONSOR STRATEGICZNY PIASTA - MIASTO GLIWICE

Myślę, że to był początek tego, że moja kariera się rozpędziła. Później już historię znamy, ale od tego wszystko się zaczęło. Dobry sezon jako napastnik i możliwość wyjazdu do zagranicznych klubów. Na pewno trener Perez dołożył ku temu cegiełkę. Król Strzelców Polskiej Ekstraklasy. Dobrze pamiętam też ten mecz, o którym rozmawialiśmy ostatnio z Bełchatowem, tak? Cztery bramki. Zgadza się. Lubisz strzelać? Lubię strzelać. Sprawia mi to frajdę, satysfakcję. Jak strzelam, zespół ma z tego korzyści, także wszyscy są zadowoleni. 14 minut zostało, dobrze liczę? Do 20 po, tak? Mhm. OK, damy radę. No więc tak, lecimy sobie cio potem. No więc, czyli było to taki trochę ping-pong, bo była Hiszpania, Polska, potem znowu był Lubin, Polska, czyli Piast, no i potem to Capri, tak?

Czyli jeden z najwyższych… Carpi, Carpi, Carpi. Carpi, przepraszam. Mała miejscowość, więc… No właśnie, było hejtu, to pierwszy aż transfer, potem Król Ustrzelców to było. Po Król Ustrzelców, tak? Szczerze mówiąc nie byłem gotowy do wyjazdu, może inaczej, byłem gotowy do wyjazdu, ale nie byłem gotowy do wyjazdu do Serie A zupełnie. Nie miałem doświadczenia jako napastnik, bo tak naprawdę grałem tylko rok jako napastnik i tego doświadczenia na pewno brakowało w tym pierwszym okresie. Później mocno się rozwinąłem w brądy, miałem trenera napastników, dużo rozmawialiśmy, pokazywał mi wiele rzeczy. I na pewno ułatwiło mi to poruszanie się po boisko. Do tego współpraca z deduktorem, o czym wiele razy wspominałem i stawiałem sobie takie małe kroczki przed sobą i później wyglądało to coraz lepiej, jeżeli chodzi o moje zachowanie jako napastnik.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.