Mentionsy Mentionsy
PB BRIEF
PB BRIEF

Wojna z Iranem, cena ropy w górę i giełdowy szok – co nas czeka? PB BRIEF

02.03.2026 ·19 min 7 s

W najnowszym PB Brief analizujemy, co może się wydarzyć po atakach USA i Izraela na Iran: czy konflikt się rozleje, jak wysoko może pójść ropa Brent, i jaki to może mieć wpływ na giełdy i dolara. Przyglądamy się też możliwym scenariuszom dla światowej energii i nastrojów inwestorów.A jeśli chcesz lepiej zrozumieć Iran od strony ekonomicznej i społecznej, posłuchaj naszych rozmów z Maciejem Wojtalem, CIO funduszu Amtelon Capital – mówiliśmy o ⁠protestach w Iranie⁠, inflacji, załamaniu riala, a ⁠także szerzej o inwestowaniu w tym kraju⁠.

Na podcast PB BRIEF dla przedsiębiorców i inwestorów zaprasza Velobank, oferujący wygodne rozwiązania dla biznesu. Skoro mnie Państwo słyszą, to znak, że koniec świata zapowiedziany przez jakimś cudem uchowanego prezydenta Iranu nie nastąpił. Dzień dobry więc, mamy poniedziałek, 2 marca. Dokładnie 61 lat temu rozpoczęła się amerykańska operacja Rolling Thunder. Wieloletnia kampania bombardowań Wietnamu Północnego. Ona miała złamać przeciwnika i pokazać determinację Stanów Zjednoczonych, ale szybko stała się kosztowną eskalacją bez jasnego planu zakończenia. Rosnące wydatki wojenne napędziły inflację, zwiększyły deficyt i podkopały zaufanie do dolara. Narastająca presja na amerykańskie rezerwy złota była jednym z czynników, które kilka lat później doprowadziły do zawieszenia wymienialności dolara na złoto i faktycznego końca systemu z Bretton Woods.

Czy konflikt wokół Iranu pozostanie ograniczoną operacją militarną? Czy przerodzi się w regionalną wojnę z realnym wpływem na światową gospodarkę? Rynki już wyceniają ryzyko. Ropa drożeje, inwestorzy szukają bezpiecznych przystani, a pytanie brzmi, czy to dopiero początek większego wstrząsu? Czy czeka nas trwały skok cen energii, presja na giełdy i mocniejszy dolar? To niektóre tematy dzisiejszego PB BRIEF, porannego podcastu Pulsu Biznesu o gospodarce i rynkach nagrodzonego Best Stream Award 2025. Nazywam się Marcin Dobrowolski, witam Państwa i zapraszam na pierwsze wydanie w tym tygodniu. Jeżeli ktoś z Państwa tego jeszcze nie wie, to gratuluję udanego weekendu, no ale mamy kolejną wojnę. W sobotę Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły szeroko zakrojoną operację wojskową przeciwko Iranowi wymierzoną w kluczowe cele militarne i przywódcze w Teheranie i innych miastach.

W nalotach zginął najwyższy przywódca Iranu, Ayatollah Ali Khamenei oraz wielu wysokich rangą dowódców. Ataki objęły ponad 500 celów wojskowych w całym kraju, a bilans mówi o setkach zabitych i rannych zarówno wśród wojskowych, jak i cywilów. W odpowiedzi Iran rozpoczął intensywną kampanię rakietową i dronową, uderzając w Izrael oraz amerykańskie bazy w Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie. Ostrzał objął również infrastrukturę cywilną, w tym lotniska, Co doprowadziło do zamknięcia przestrzeni powietrznej i odwołania tysięcy lotów w regionie. Zachodnie media i think tanki podkreślają, że choć operacja określana jako Epic Fury miała naruszyć fundamenty irańskiego reżimu, to brakuje jej jasno zdefiniowanego planu końcowego.

Eksperci Atlantic Council wskazują, że bez klarownej strategii stabilizacji po eliminacji lidera rośnie ryzyko przedłużenia konfliktu. Washington Institute for Near East Policy ocenia, że działania wpisują się raczej w logikę długotrwałej kampanii obejmującej także regionalnych sojuszników Iranu, niż w scenariusz szybkiej deeskalacji. Chatham House zwraca uwagę na możliwe napięcia wewnętrzne w Iranie, od ryzyka destabilizacji po dalszą radykalizację kursu. Jednocześnie wiele analiz ostrzega przed regionalizacją konfliktu, czyli wzrostem aktywności niedobitków Hezbollahu, napięciami w Syrii i Iraku oraz wciągnięciem kolejnych państw zatoki w spiralę odwetu. Dla przypomnienia, reżim w Iranie od lat stosował brutalne represje wobec własnej ludności, systemowe łamanie praw obywatelskich, masowe aresztowania, tortury i wyroki śmierci są czy były na porządku dziennym.

W fali protestów od końca grudnia ubiegłego roku władze tłumiły demonstracje siłą, A różne źródła szacują, że liczba ofiar może sięgnąć od kilku do kilkudziesięciu tysięcy zabitych, z dziesiątkami tysięcy kolejnych zatrzymanych i rannych. To największy taki kryzys społeczny od dekad, a precyzyjne dane są trudne do ustalenia z powodu blokad internetu i ograniczeń w dostępie do informacji. Przypomnę Państwu, że Iran to kraj o blisko 93 milionach mieszkańców z medianą wieku około 34-35 lat. To jest bardzo młode społeczeństwo, w którym duża część społeczeństwa to są ludzie najmłodsi. Według szacunków prawie 1 czwarta populacji to dzieci do 14 roku życia, a znaczący odsetek dorosłych to osoby poniżej 39 roku życia.

Ta demografia ma znaczenie, bo wielu z protestujących to byli studenci i ludzie bardzo młodzi, Borykający się z problemami systemowymi tego kraju. Bezrobociem, inflacją i ograniczonymi perspektywami ekonomicznymi, których aspiracje nie pokrywają się z konserwatywnym porządkiem państwa. Mimo brutalnych represji w społeczeństwie wciąż istnieje głębokie niezadowolenie i aspiracje do zmian, szczególnie połączone z ostrą presją ekonomiczną. I to daje nadzieję, że nawet po zakończeniu aktywnej fazy wojny i konfliktów z zewnątrz, protesty i bunt społeczny mogą się przykształcić w długoterminowy nacisk na reformy Choć eksperci znający się na polityce wewnętrznej Iranu podkreślają, że bez znacznej zmiany w strukturach bezpieczeństwa strategia opozycji i presji wewnętrznej droga do trwałej transformacji pozostaje niepewna.

A jeżeli chcą Państwo wiedzieć więcej o Iranie, to zachęcam do wysłuchania dwóch długich rozmów, które przeprowadziłem Z Maciejem Wojtalem, szefem funduszu Amtelon Capital, inwestującego w Teheranie, człowiekiem, który bardzo dużo wie o tamtejszym społeczeństwie, a także o jego pragnieniach, nadziejach, marzeniach, problemach. Linki do tych rozmów znajdą Państwo w opisie tego odcinka. Spójrzmy teraz na to, co interesuje bardzo wielu z nas, czyli wpływ tej wojny na rosyjską gospodarkę. On jest złożony. Z jednej strony Rosja korzysta na wzroście cen ropy. Dochody z ropy i gazu stanowią ponad 1,4 wpływów budżetu federalnego, więc każdy skok notowania ropy Brent Poprawia przepływy gotówkowe Kremla. Z drugiej strony Moskwa nie sprzedaje ropy Brent, tylko Urals handlowany.

On jest z wyraźnym dyskontem, często kilkanaście, a bywało, że ponad 30 dolarów taniej na baryłce. Sankcje i ograniczony dostęp do zachodnich rynków zmuszają Rosję do oferowania rabatów głównie odbiorcom w Azji. Do tego dochodzi strukturalne spowolnienie gospodarki rosyjskiej, wysokie wydatki wojenne i rosnący deficyt. Handel z Iranem wart około kilku miliardów dolarów rocznie. Ma znaczenie polityczne, ale w skali rosyjskiej gospodarki jest ograniczony. Większe znaczenie ma geopolityka. Osłabienie Teheranu może ograniczyć rosyjskie wpływy w regionie. Reakcja Rosji jest więc ostrożna. Publicznie potępiono ataki. Określono je złamaniem zasad człowieczeństwa. Co w języku Kremla brzmi autoironicznie.

Do tego dochodzą tysiące opóźnień globalnie, bo zamknięto przestrzeń powietrzną m.in. nad Iranem, Irakiem i Izraelem, czyli korytarze łączące Europę z Azją. Setki tysięcy pasażerów musiało zmienić plany. Pytanie co z odszkodowaniami, bo prawdopodobnie również wśród Państwa są takie osoby, które zamierzały w najbliższym czasie podróżować przez Bliski Wschód. Ta sytuacja jest mniej korzystna dla podróżnych. Konflikt zbrojny i zamknięcie przestrzeni powietrznej to tzw. nadzwyczajne okoliczności, Więc standardowe ryczałtowe odszkodowanie 600 euro z unijnego rozporządzenia zwykle nie przysługuje. Natomiast linie nadal muszą zaoferować pełny zwrot ceny biletu albo bezpłatne przebookowanie oraz przylotach z Unii lub obsługiwanych przez przewoźników z Unii zapewnić opiekę, posiłki, hotel i transport, jeśli to konieczne.

Innymi słowy pieniądze za stratę czasu już raczej nie przysługują, ale zwrot kosztów i podstawowa ochrona pasażera już tak. W sobotę miało miejsce nagłe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołane w związku z rozpoczęciem ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Kolejne posiedzenie będzie miało miejsce już dziś, a poprowadzi je, proszę Państwa, Melania Trump. Debata ma dotyczyć dzieci, technologii i edukacji w warunkach konfliktu, o ile oczywiście do tego posiedzenia dojdzie, bo możliwe, że zostanie przełożone w związku z wojną. Jeżeli chodzi o udział pierwszej damy w posiedzeniu, czy nawet przewodniczenie takiego posiedzenia, to jest to formalnie możliwe, bo kraj sprawujący miesięczne przewodnictwo decyduje, kto prowadzi obrady, ale w praktyce z sesją zwykle przewodniczą zawodowej dyplomaci przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Pomimo tych wielu kontrowersyjnych decyzji podjętych do tej pory przez prezydenta Donalda Trumpa, dolar nadal oferuje inwestorom najlepsze schronienie, kiedy mamy do czynienia z dramatycznymi wydarzeniami, których konsekwencje, szczególnie te niezamierzone, są bardzo trudne. Do szacowania. Po serii ataków przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael na Iran niezmiernie trudno jest ocenić jak długo może potrwać konflikt na Bliskim Wschodzie i jaka może być jego skała. Bardzo dużo będzie zależeć od tego czy Teheran znacznie złagodzi swoje stanowisko i w pełni zaakceptuje warunki postawione przez administrację Trumpa oraz premiera Izraela Benjamina Netanyahu.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.