W bankach będzie drożej. PB BRIEF
Nowy prezydent Karol Nawrocki z wizytą z USA. Były, Andrzej Duda, w kanale Zero. RPP obniża stopy, a banki podnoszą opłaty.
Dzień dobry. Mamy czwartek, czwarty dzień września. To jest PB Brief, poranny podcast Pulsu Biznesu. A ja nazywam się Eugeniusz Twaróg i w tym tygodniu jestem gospodarzem tego programu. A w nim RPP obcięła stopy. W drugiej części programu zapraszam na rozmowę o tym, jak obniżka może wpłynąć na politykę cenową banków. Prezydent Karol Nawrocki jest w Waszyngtonie, a były prezydent Andrzej Duda znalazł się w kanale Zero.
Problem w tym, że klimat wokół Kremla bywa niezdrowy i kilku przewodców państw po wizycie w Moskwie wróciło do domu w sosnowych jesionkach. Co dzisiaj w kalendarzu makro? Jeśli jest czwartek po posiedzeniu RPP, to konferencja szefa Narodowego Banku Polskiego. Adam Glapiński zazwyczaj zaczyna swoje wystąpienie o godzinie 15. Z Atlantyku napłynie cała paczka danych z rynku pracy. Raport Challengera dotyczący planowanych zwolnień w sektorze korporacyjnym. Raport ADP mierzący zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym. oraz rządowe statystyki jednostkowych kosztów pracy i wydajności pracy za drugi kwartał. Osobno, cotygodniowe statystyki nowo rejestrowanych bezrobotnych.
Zobaczmy, co w dzisiejszym wydaniu Pulsu Biznesu i w serwisie pb.pl. Tematem numer jeden jest analiza Ignacego Morawskiego. Banki stracą na obniżkach stóp i będą nadrabiać w prowizjach. Zanim zaproszę Państwa do wysłuchania rozmowy z Ignacym, kilka słów o kulisach powstania artykułu. Otóż kolega redakcyjny Piotrek Buczek przyniósł list jaki dostał z banku z informacją o planowanym wzroście opłat za karty kredytowe. Bank wyjaśnia, tu cytat, że decyzja o aktualizacji jest niezbędna, abyśmy mogli zachować wysoki standard świadczonych usług. Ignacy Morawski postanowił sprawdzić, czy proces aktualizacji ma charakter rynkowy. Ma. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła zgodnie z przewidywaniami stopy. Jaki to będzie miał wpływ na wyniki banków, które żyją głównie z wyniku odsadkowego?
To jest bardzo ciekawe, bo w normalnych czasach redukcja stóp procentowych oznacza obniżenie wyników banków, zysków banków. Trudno jest, trudnie jest bankom generować wynik odsetkowy, czyli wynik odsetkowy, czyli przychody z odsetek minus koszty, które banki same płacą za odsetki, za depozyty, emisje obligacji i tak dalej. Więc gdy stopy spadają, to zwykle wyniki odsetkowe banków też spadają. Taka jest natura rzeczy. Natomiast ciekawe jest to, że w ostatnim roku jeszcze udawało się bankom bardzo chronić te wyniki odsetkowe. Mimo, że stopy NBP spadły, to wynik odsetkowy trzymał się bardzo stabilnie. Natomiast to się zaczyna powoli zmieniać. Bo o ile jeszcze w danych za drugi kwartał było widać dużą odporność wyniku odsetkowego, to te dane wyższej częstotliwości miesięczne, które mamy z przełomu drugiego i trzeciego kwartału, pokazują, że wynik odsetkowy zaczyna zwalniać.
Czyli ta dynamika wyniku odsetkowego w całym sektorze bankowym średnio w czerwcu i lipcu średnio była już ujemna. Pierwszy raz od poprzedniego cyklu cięcia stóp procentowych. Więc wydaje mi się, że w nadchodzącym roku już bankom nie uda się uratować wyników odsetkowych zupełnie. A czy uda się uratować wynik? No właśnie i teraz pytanie, czy bankom uda się przesunąć ciężar wyników na inne kategorie, głównie na prowizję. Będzie to oczywiście trudne, ale będą próbowały. Ja pamiętam jeszcze takie posiedzenie komisji sejmowej w 2016 roku, kiedy PKBP wysłał do klientów informację, że zmienia tabelę opłat i prowizji jakiegoś marginalnego, wymarłego praktycznie produktu.
to doprowadził do absolutnej histerii wtedy w rządzie. Na dywani zostali wezwani prezesi banków, którzy spowiadali się z planów co do podwyższenia opłat i prowizji za podstawowe usługi bankowe. Więc wydaje mi się, że tutaj margines dla banków naprawdę nie jest zbyt duży. Nie jest, to prawda, ale już widać te próby podejmowane, bo tak jak powiedziałem, dynamika wyniku odsetkowego jest koło zera teraz, nawet lekko ujemna, a dynamika wyniku prowizyjnego jest coraz wyższa, bo ona... była koło zera na przełomie roku, a teraz wynosi koło 4-5%. Więc widać, że banki próbują jednak podkręcić trochę wynik prowizyjny, już szykować klientów na to, że te prowizje mogą rosnąć w najbliższym czasie. Natomiast to nie uratuje zysków banków w 100%, ponieważ ten udział w wyniku prowizyjnego w ogólnych wynikach banków w Polsce jest dość niski.
Bank miałby zyskiwać na tym, że dystrybuując produkty ubezpieczeniowe będzie gdzieś tam sobie zarabiał na ich sprzedaży. Rzeczywiście tych produktów bankowych w Polsce jest mniej niż na Zachodzie, więc ten ciężar wyniku jest w znacznie większym stopniu na odsetkach i to też w pewnym sensie generuje Problemy polityczne, no bo marże odsetkowe banków są dość wysokie, co wywołało taką ogromną debatę publiczną o temat tego, czy banki za dużo nie zarabiają i koniec końców ta debata skończyła się planami podwyższenia CIT-u. Minister finansów powinien kibicować tym przesunięciem w ramach stumienia przychodów, żeby wyniki banków były jak najlepsze na koniec roku i w przyszłym też.
No teraz wygląda na to, że banki pomogą finansować rosnące potrzeby pożyczkowe państwa, więc im więcej zysków banków, tym dla budżetu dobrze. Aczkolwiek to jest taki miecz obosieczny. Banki mają doskonałe wyniki. Ten zwrot z kapitału znów wrócił w okolice 15-20%, czyli jest bardzo wysoki. Oczywiście banki później mówią, że to jest ryzykowny biznes i zwrot z kapitału musi być wyższy. Musi być wyższy niż średnio w gospodarce. Ja nie wiem, czy do końca podzielam ten argument, dlatego że banki to był biznes podwyższonego ryzyka może przed kryzysem finansowym. Natomiast teraz wszędzie na świecie panuje zasada, że żaden bank nie może większy upaść, więc to są właściwie takie spółki użyteczności publicznej. Czy one muszą mieć zwrot z kapitału 15-20%?
Nie wiem, no ale tak to działa, tak to działa i te zyski są dość wysokie i banki będą je próbowały ratować w nadchodzącym roku, ale to nie będzie łatwe, jeżeli NBP będzie ciał stopy procentowe, aczkolwiek nie wiemy w jakim tempie będzie je ciał, to jeszcze jest duża zagadka. A jakie są twoje prognozy? Wiesz co, no powiem Ci tak, zacznę od tego, co się wycenia na rynku, bo ścieżkę stóp procentowych można wyczytać z wyceny różnych instrumentów finansowych, tego jak są notowane obligacje, kontrakty terminowe, to tam sobie można wyczytać, co rynek zakłada. Więc rynek zakłada, że stopa NBP spadnie do 4% w przyszłym roku, czyli dużo, bo jeszcze 3,4 punktu procentowego. Mi się wydaje, że tych obniżek będzie mniej, że trudno będzie tak mocno ściąć stopy procentowe,
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nowy prezydent Karol Nawrocki z wizytą z USA. Były, Andrzej Duda, w kanale Zero. RPP obniża stopy, a banki podnoszą opłaty.