Polska deregulacja i nowe sankcje. PB BRIEF
Rząd bierze się za pakiet deregulacyjny i szykuje likwidację Akademii Kopernikańskiej, na giełdzie sezon wyników w pełni, a za oceanem inwestorzy czekają na raport Home Depot. Porozmawiamy też o poważnej diagnozie Joe Bidena i jego osobistej walce z rakiem oraz zajrzymy do „Pulsu Biznesu”, gdzie dziś m.in. wywiad z Rafałem Brzoską o wojnie, pokoju i inwestycjach.
Dzień dobry, mamy wtorek, 20 maja. Wielka Brytania zacieśnia więzy z Unią Europejską. Pojawia się też nowe hasło – Brentrans. Polski rząd przystępuje do ostrych cięć deregulacyjnych. Zlikwiduje też Państwową Akademię Kopernikańską. Przedstawimy również dowód na obalenie jednej z popularniejszych teorii spiskowych, tej o ukrywanej pigułce na raka. To tematy, którymi zajmiemy się dziś w PB Brief, porannym podcaście Pulsu Biznesu. Ja nazywam się Marcin Dobrowolski i serdecznie zapraszam Państwa na ten program. To jest podcast PB Brief, prosto z redakcji Pulsu Biznesu dla przedsiębiorców i inwestorów. Codziennie, od poniedziałku do piątku, najciekawsze tematy i najważniejsze informacje, od których warto zacząć dzień.
Subskrybuj nasz kanał, wyraź swoją opinię w komentarzu i udostępnij w mediach społecznościowych. Trwa wojna w Ukrainie, Zachód szuka kolejnych sposobów, by wywrzeć presję na Moskwę. Sankcje wobec Rosji są jednym z głównych narzędzi tej presji, ale po trzech latach wojny pytanie brzmi, co jeszcze można zrobić? I czy Unia Europejska wciąż mówi w tej sprawie jednym głosem? Choć zaczniemy od innego tematu, a zaczniemy w rozmowie z Tomaszem Włostowskim, ekspertem do spraw prawa handlowego, partnerem w firmie EU Strategies. Dzień dobry. Dzień dobry, witam. Zacząć jednak chciałem od pytania, od takiej przepytywanki małej. Czy pan słyszał określenie brandtrance? I nie chodzi o styl muzyczny. A no właśnie, jeżeli nie mówimy o muzyce transowej, to nie.
No tak, żartujemy trochę. Brand trends to jest określenie, które się pojawia czasami w komentarzach dotyczących umowy handlowej podpisanej nad ranem w poniedziałek. Umowę Wielkiej Brytanii czy Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską. Tam wprowadzono kilka porozumień, między innymi handlowe. Chodzi o kontrolę żywności, ale zbliża się ewidentnie Unia Europejska czy Wielka Brytania zbliża się do Unii Europejskiej. Pytanie, czy reintegracja jest możliwa, Pana zdaniem? Reintegracja jest możliwa i konieczna, natomiast niekoniecznie w formie ponownego przystąpienia Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej. To raczej z wielu powodów, myślę, jeżeli w ogóle to jest temat bardzo, bardzo odległy, ale pamiętajmy, że Unia Europejska to jest trochę taka cebula, to znaczy ma wiele, wiele warstewek,
i Wielka Brytania jest po prostu jakby skazana na bliższą integrację z Unią Europejską, a Unia Europejska jest skazana na bliższą integrację z Wielką Brytanią. Wspomnijmy, że Brexit jest chyba już powszechnie uważany za klęskę po prostu, także nie dowiózł tych rzeczy, które miał dowieźć Wielkiej Brytanii i nawet Wielkiej Brytanii zwolennicy rozumieją, że sytuacja się pogorszyła, sytuacja związana z odejściem Stanów Zjednoczonych z Europy i wycofywaniem się powoli znowu Wielką Brytanię do Unii Europejskiej. Też sytuacja na froncie wschodnim też powoduje, że to zbliżenie między Wielką Brytanią a Unią jest po prostu konieczne i nie do uniknięcia. No i to wspólne postrzeganie Rosji jako wroga, niezależnie od tego, jakie rządy panują, czy rządy której partii panują.
w Londynie, na kontynencie już jest powiedzmy nieco inaczej. Ten wróg, on się w ostatnich latach ukazywał, jakiś objawiał też swoją brutalność i zdecydowanie, no na przykład zabijając swoich przeciwników na terenie Unii Europejskiej do tego dochodziło, wiemy o tym. Dlatego też te sankcje mają taki charakter niemalże jednomyślny, szczególnie jeżeli chodzi o Francję i Wielką Brytanię. Zastanawiam się, na jakiego rodzaju sankcje wobec Rosji Unia Europejska może się jeszcze zdecydować? Sankcje, które realnie zabolałyby Kreml? Które kraje mogą się im sprzeciwiać? No i czy w obecnych realiach politycznych da się takie środki wprowadzić mimo braku jednomyślności? Dzieje się kilka rzeczy naraz. Po pierwsze w związku z tym, że prezydent Putin znalazł, jak się okazuje, wielkiego przyjaciela w Waszyngtonie, na pewno przyszłość sankcji unijnych jest mocno zagrożona, dlatego że przeciwnicy tych sankcji, czyli myślę tutaj głównie o Wiktorze Orbanie, ale też o premierze Słowacji,
mogą czuć się wzmocnieni i zachęcani przez Waszyngton, żeby te sankcje blokować, a pamiętajmy, póki co potrzebują jednomyślności. Także faktycznie przyszłość tych sankcji nie wygląda za dobrze. Jeżeli szukamy środków, jakie Unia mogłaby nałożyć, gdyby znalazła tą wolę i jednomyślność, to na pewno to, o czym niedawno wspominano, czyli sankcje na Nord Stream 2 i w ogóle sankcje na gaz, gdyby można było takie nałożyć, Natomiast Komisja Europejska niedawno ogłosiła ten plan odejścia od paliw kopalnianych z Rosji i to nie będzie szło tą ścieżką sankcyjną, tylko będzie to szło taką zwykłą, najprawdopodobniej, nie wiemy jeszcze, bo nie mamy tej propozycji legislacyjnej, ale ze wszystkich znaków na niebie i ziemi wygląda, że będzie to taka zwykła propozycja legislacyjna, więc na pewno odejście od gazu rosyjskiego,
Pamiętajmy też, że Unia Europejska odgrywała kluczową rolę w pomaganiu Rosjanom eksportować ropę i produkty ropopochodne na rynki światowe. Mówię tutaj o statkach, o ubezpieczeniu, o finansowaniu, o tych wszystkich usługach, które stanowiły ten krwiobieg, który umożliwiał te transakcje eksportowe z Rosji na cały świat. Ostatecznie Unia Europejska się z tego wycofała kilka, no jakiś czas temu, zresztą pod naciskiem Amerykanów. Mamy ten pułap cenowy, który zakazuje firmom unijnym uczestniczenia w takich transakcjach, jeżeli ropa sprzedawana jest powyżej tego pułapu. W każdym razie na pewno, gdyby Unia chciała uderzyć w Rosję, to mogła po prostu zakazać swoim firmom udziału w tym finansowaniu, w pomaganiu temu eksportowi.
I taki najsilniejszy środek, który bardzo żałuję, że Unia się na to nie decyduje, aczkolwiek uważam, że on byłby absolutnie bardzo skuteczny, to jest po prostu zakaz importowania do Unii Europejskiej produktów wytworzonych z rosyjskiego gazu i z rosyjskiej ropy. W ten sposób byśmy obejrzeli tą sytuację, gdzie Rosjanie eksportują swoją ropę na przykład do Turcji, do Indii, na cały świat, a potem my jako Unia Europejska importujemy produkty z tego wytworzone. Także to jest taka moja shortlista. No dobrze, tylko czy w obecnych radiach politycznych możemy takie środki wprowadzić mimo braku jednomyślności? No to jest świetne pytanie. Odpowiedź taka standardowa, odpowiedź brzmi nie, dlatego że sankcje idą jednomyślnością, natomiast dzieją się dwie rzeczy. W związku z tą presją, o której już wspomnieliśmy i tym takim w wątpliwościach, czy da się te sankcje przedłużyć, przypomnijmy, że ten główny pakiet sankcji sektorowych wygasa teoretycznie pod koniec lipca i...
czyli minęło 6 miesięcy od ostatniego przedłużenia i pod koniec lipca musimy to znowu przedłużyć. Więc Unia Europejska w każdym razie szuka innych ścieżek wdrożenia tych sankcji, czy przedłużenia tych sankcji. Jedną z nich jest na pewno pójście tak zwaną ścieżką taryfową, to znaczy zamiast zakazać czegoś na przykład importować, można to obłożyć bardzo wysokim cłem. I z tym mieliśmy do czynienia już w zeszłym roku i mamy z tym do czynienia w tym roku. Komisja zaproponowała wysokie cła na rosyjskie nawozy, co do których ścieżką sankcyjną wiadomo było, że nie będzie zgody. No i ta propozycja idzie przez legislację. Rada już zatwierdziła swoje stanowisko, popierając tą propozycję. Parlament Europejski też wydaje się idzie w dobrym kierunku. W zeszłym tygodniu w Komisji Parlamentu Europejskiego do Spraw Handlu Międzynarodowego zatwierdzono tą propozycję.
przy zmianach w Unii Europejskiej, więc myślę, że jest to bardzo ryzykowne i wielkiego zbliżenia gospodarczego między USA a Rosją nie będzie. No i wreszcie, jaki jest aktualny status prawny zamrożonych rosyjskich aktywów w Unii Europejskiej? To jest pytanie, które stawiam również w interesie polskich przedsiębiorców. Czy w scenariuszu zawieszenia broni i jakiegoś resetu te środki będą mogły wciąż służyć odbudowie Ukrainy? Czy nie pojawi się presja, aby je odmrozić i zwrócić Rosji? Znaczy ta presja na pewno będzie i ona gdzieś tam jest, natomiast myślę, że zaryzykuję twierdzenie, że te pieniądze nigdy nie wrócą do Rosji. Tak naprawdę jest tylko pytanie, w jaki sposób one zostaną wykorzystane. Musimy tutaj troszkę oddzielić środki jakby publiczne, czyli to, co należy do rządu Rosji, do ministrstw Rosji, do Banku Centralnego Rosji, co zostało zamrożone od środków prywatnych, czyli od środków Rosjan, firm rosyjskich, obywateli rosyjskich.
Te prywatne środki raczej po zniesieniu sankcji, jeżeli te sankcje zostaną zniesione, to one pewnie wrócą. Natomiast te środki publiczne, no ich status jest teraz taki, one są faktycznie zamrożone i gdyby sankcje miały zostać zniesione w lipcu, no to trzeba by te środki odmrozić. Natomiast zaryzykuję twierdzenia, że albo przed tym lipcem, albo nawet gdyby te sankcje upadły, to te środki nie wrócą. Ja uważam, że zostanie w końcu wymyślony jakiś środek, który umożliwi zatrzymanie tych środków w Unii Europejskiej, to jest przeniesienie ich być może do jakiegoś takiego specjalnego, o tym się teraz mówi, takiego special purpose wiego, czy jakiegoś takiego specjalnego instrumentu, gdzie te środki mogłyby nadal być trzymane, nawet gdyby sankcje spadły.
Tutaj głównym problemem jest rząd belgijski, dlatego że większość z tych pieniędzy rządu rosyjskiego siedzi w firmie Euroclear, która jest w Belgii i rząd belgijski ogólnie boi się być... jakby jedynym tutaj, czy najważniejszym graczem w tej historii. Nie chcę, żeby przeciwko niemu Rosjanie skierowali swoją złość, swoje roszczenia, swoje pozwy ewentualne. Także zagadnienie, z którym Unia się boryka, to jest jak tę konfiskatę ewentualną tych środków umiędzynarodowić, czyli roznieść ryzyko na wszystkie państwa unijne i na to jeszcze odpowiedzi nie ma, natomiast jestem prawie przekonany, że te środki nie wrócą do Rosji i będą jakimś elementem ostatecznego rozliczenia między Rosją a Ukrainą. Oby tak było. Bardzo dziękuję za rozmowę.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rząd bierze się za pakiet deregulacyjny i szykuje likwidację Akademii Kopernikańskiej, na giełdzie sezon wyników w pełni, a za oceanem inwestorzy czekają na raport Home Depot. Porozmawiamy też o poważnej diagnozie Joe Bidena i jego osobistej walce z rakiem oraz zajrzymy do „Pulsu Biznesu”, gdzie dziś m.in. wywiad z Rafałem Brzoską o wojnie, pokoju i inwestycjach.