Hyperloop, tunel Sela i nowe kino lesbijskie [Magazyn #310]
Rzadko bywają takie dni, w których jest dużo powodów do świętowania. A mijający tydzień obfitował w różnego rodzaju święta. 1 kwietnia – to on sprawdził się w tej roli najlepiej i zapewnił nam swoiste świąteczne kombo. Mieliśmy Poniedziałek Wielkanocny, czyli lany poniedziałek, który wiele osób świętowało na warszawskiej nowo otwartej kładce pieszo-rowerowej. 452 m wypełnione ludźmi wyglądały bardzo imponująco z okolicznego mostu, a w mediach społecznościowych wiele można było przeczytać o dominacji rowerzystów nad pieszymi. Od 1 kwietnia uczniowie klas 1–3 przestali dostawać prace domowe, a uczniowie starszych klas podstawówki nie muszą mieć zadawanych prac domowych i nie będą za nie oceniani. Do tego 1 kwietnia to nasz rodzimy prima aprilis, ale też Dzień Głupców (Wielka Brytania), Dzień Kwietniowej Ryby (Francja), Dzień Kłamstwa (Portugalia) czy po prostu 1 kwietnia (Niemcy). Choć robienie sobie żartów może być dobre każdego dnia, od mediów wymaga się jednak czegoś innego. Powagi, odwagi, rzetelności, prawdy etc. Jednak… one również podążają za primaaprilisowym trendem, i to od wielu lat. W 1962 r. szwedzka i wówczas czarno-biała telewizja Sveriges Television AB wyemitowała specjalny program o tym, jak dzięki umieszczeniu przed telewizorem np. nylonowej pończochy, można uzyskać kolorowy obraz. W filmie dokładnie opisano zachodzące zjawiska fizyki, a spróbowały tego tysiące ludzi. Tego samego dnia, ale w 1957 r., telewizja BBC poinformowała o obfitych zbiorach spaghetti. Makaron pojawił się na krzewach w Szwajcarii, a w telewizji można było zobaczyć, jak ludzie zbierają plony. Z kolei 1 kwietnia 1977 r. „The Guardian” opublikował materiał o archipelagu San Serriffe na Oceanie Indyjskim. Wiele osób uwierzyło, że to rajskie miejsce istnieje i stanie się konkurencją dla Malediwów czy Seszeli. W Polsce także nie brakowało ciekawych historii, ja lubię tę od portalu wawalove.pl, według którego Praga (dzielnica) ma się odłączyć od Warszawy i zostać wolnym miastem. Wszystkie te informacje dowodzą, że 1 kwietnia jest nam potrzebny, ale dobrze by było, aby występował tylko raz w roku. Czas więc wrócić do informacji, które z żartami nie mają nic wspólnego. Miłego słuchania :). W dzisiejszym numerze posłuchasz m.in. o: cyfrowych przestępstwach w e-biznesie, strategicznie ważnym tunelu Sela, wyjątkowo wydajnej fotowoltaice, nowym kinie lesbijskim, drewnie z drukarki 3D, braku równości w pracy.
Podsumowanie różnych świąt 1 kwietnia, takich jak Prima Aprilis, Dzień Kłamstwa, Dzień Kwietniowej Ryby i innych.
Opisanie nowych filmów lesbijskich i sytuacji w branży filmowej w Francji.
Problem fałszywek sprzedawanych w internecie i wpływ na małe przedsiębiorstwa.
Opis otwarcia tunelu Sela w Indiach i jego znaczenie dla bezpieczeństwa i komunikacji.
Akumulatory do magazynowania energii słonecznej i wiatrowej w USA.
Problem zmian klimatu w delta Mekongu i działania w celu przeciwdziałania ich konsekwencjom.
Technologia przekształcająca odpady drewniane w atrament do drukarki 3D.
Przedstawienie technologii Hyperloop i platform zarządzania inwestycjami za pomocą sztucznej inteligencji.
Badania dotyczące zadowolenia z pracy i sytuacji kobiet w miejscach pracy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Rzadko bywają takie dni, w których jest dużo powodów do świętowania. A mijający tydzień obfitował w różnego rodzaju święta. 1 kwietnia – to on sprawdził się w tej roli najlepiej i zapewnił nam swoiste świąteczne kombo. Mieliśmy Poniedziałek Wielkanocny, czyli lany poniedziałek, który wiele osób świętowało na warszawskiej nowo otwartej kładce pieszo-rowerowej. 452 m wypełnione ludźmi wyglądały bardzo imponująco z okolicznego mostu, a w mediach społecznościowych wiele można było przeczytać o dominacji rowerzystów nad pieszymi. Od 1 kwietnia uczniowie klas 1–3 przestali dostawać prace domowe, a uczniowie starszych klas podstawówki nie muszą mieć zadawanych prac domowych i nie będą za nie oceniani. Do tego 1 kwietnia to nasz rodzimy prima aprilis, ale też Dzień Głupców (Wielka Brytania), Dzień Kwietniowej Ryby (Francja), Dzień Kłamstwa (Portugalia) czy po prostu 1 kwietnia (Niemcy).
Choć robienie sobie żartów może być dobre każdego dnia, od mediów wymaga się jednak czegoś innego. Powagi, odwagi, rzetelności, prawdy etc. Jednak… one również podążają za primaaprilisowym trendem, i to od wielu lat.
W 1962 r. szwedzka i wówczas czarno-biała telewizja Sveriges Television AB wyemitowała specjalny program o tym, jak dzięki umieszczeniu przed telewizorem np. nylonowej pończochy, można uzyskać kolorowy obraz. W filmie dokładnie opisano zachodzące zjawiska fizyki, a spróbowały tego tysiące ludzi. Tego samego dnia, ale w 1957 r., telewizja BBC poinformowała o obfitych zbiorach spaghetti. Makaron pojawił się na krzewach w Szwajcarii, a w telewizji można było zobaczyć, jak ludzie zbierają plony. Z kolei 1 kwietnia 1977 r. „The Guardian” opublikował materiał o archipelagu San Serriffe na Oceanie Indyjskim. Wiele osób uwierzyło, że to rajskie miejsce istnieje i stanie się konkurencją dla Malediwów czy Seszeli. W Polsce także nie brakowało ciekawych historii, ja lubię tę od portalu wawalove.pl, według którego Praga (dzielnica) ma się odłączyć od Warszawy i zostać wolnym miastem.
Wszystkie te informacje dowodzą, że 1 kwietnia jest nam potrzebny, ale dobrze by było, aby występował tylko raz w roku. Czas więc wrócić do informacji, które z żartami nie mają nic wspólnego. Miłego słuchania :).
W dzisiejszym numerze posłuchasz m.in. o:
cyfrowych przestępstwach w e-biznesie,
strategicznie ważnym tunelu Sela,
wyjątkowo wydajnej fotowoltaice,
nowym kinie lesbijskim,
drewnie z drukarki 3D,
braku równości w pracy.