Wóz z sianem (Bosch) | s04 e14
Jheronimus Bosch, "Wóz z sianem", ok. 1512-1515, Prado w Madrycie.Opowiadam o:- symbolice siana,- upadłych aniołach,- miłości do sztuki Filipa IIi o wszystkich innych zagadkach związanych z tym obrazem. Bo niewiele wiemy na pewno o tym, co Bosch chciał opowiedzieć poprzez tę kompozycję (poza tym, że trzeba się mieć na baczności, żeby nie skończyć w piekle)....❤️ Otulina o sztuce powstaje dzięki wsparciu Patronek i Patronów w serwisie Patronite. Bez Was tworzenie tego podcastu nie byłoby możliwe. Jeśli chcesz dołączyć do tego zacnego grona, zajrzyj tutaj: https://patronite.pl/otulina_o_sztuce ❤️
A dzisiaj opowiem Wam o obrazie, na którego moją uwagę skierowała jedna ze słuchaczek. Będzie to Wóz z sianem, Jheronimusa Boscha. W zasadzie dwa obrazy, ponieważ do końca nie wiadomo, który z nich jest pierwszym. Tutaj badacze mają cały czas wątpliwości, każdy ma jakieś swoje przekonania. Ale przyjmuje się, że ten znajdujący się w Prado to jest oryginał, a ten, który jest w Escorialu jest kopią, ale kopią warsztatową, czyli jeszcze z pracowni Boscha. I ta wersja, która jest w Prado datowana jest przez same muzeum na lata 1515-1516.
Obraz trafił do Hiszpanii dzięki fascynacji Filipa II, króla hiszpańskiego, sztuką niderlandzką i w tym właśnie twórczością Boscha, która musiała jakoś fascynować jego wyobraźnię, bo w 1570 roku kupił między innymi właśnie to dzieło i potem weszło ono do kolekcji królewskich i dzisiaj możemy je oglądać w Prado, jest na ekspozycji stałej. Zanim przejdziemy do szczegółowego omawiania tego dzieła, muszę przyznać, że stanowi ono nie lada wyzwanie, dlatego że i język ikonograficzny twórczości Boscha jest trudny, skomplikowany i w zasadzie każde pokolenie badaczy ma jakiś swój pomysł na to, jak odczytywać te skróty myślowe, te postaci, które są ukazane na obrazach, też jak odnosić je do ówczesnego kontekstu.
Dzięki temu możemy podziwiać naprawdę niezwykłe dzieła, w tym wiele dzieł właśnie Boscha. Jak również Tycjana, bo tu warto wspomnieć, że Philip II był zamiłowania kolekcjonerem właśnie tych dwóch artystów i Tycjan był dla niego niezwykle ważną postacią, poznał go, co prawda oni Są z dwóch różnych pokoleń, ale jeszcze udało im się spotkać i też Philip II zamówił u Tycjana serię, między innymi serię poezji, tzw. serię obrazów ukazujących historię bogów. Bosch jednak fascynował tym, czym i myślę dzisiaj nas fascynuje.
I tak się składa, że Bosch, trochę w odróżnieniu od tego, jak wcześniej artyści też używali właśnie takich dekoracji na zewnętrznych stronach skrzydeł, Umieszcza tam scenę z wędrowcem, z takim pielgrzymem, chociaż myślę, że wędrowiec jest tutaj lepszym określeniem, bo pielgrzym zakłada, że zmierza się do jakiegoś sanktuarium, do jakiegoś miejsca świętego. Natomiast ten wędrowiec Po prostu przemierza drogę życia. Tak jest interpretowane to dzieło. Przemierza tą drogę, wystawiony na różne zagrożenia, które niemal cudem go omijają. Jego strój jest dosyć skromny, ale ma wszystko, czego mu potrzeba w drodze.
Ma długi kij, Jheronimus Bosch, Philip II of Spain, Museo del Prado. Droga sama w sobie też jest mało pewna, ponieważ prowadzi ku mostkowi wykonanym z takiej płyty kamiennej przerzuconej nad strumieniem. Jego struktura jest nieco skruszała, więc też sugeruje, że trzeba zachować ostrożność, jeżeli nie chce się wpaść do tego stromeka. W tle z kolei artysta umieścił kolejne jeszcze zagrożenia, które też były znane współczesnym mu ludziom.
To jest taka grupa maruderów, pewnie wojskowych, która przywiązuje do drzewa nieszczęśnika, którego udało im się ich pojmać, złapać. Pewnie takiego samego wędrowca, który po prostu miał mniej szczęścia. Zabierają mu jego dobytek, być może zostawią go właśnie tak przywiązanego. Z kolei po drugiej stronie postaci, też niedaleko w sumie do tej groźnej sceny ukazanej przez Boscha, jest beztrosko tańcząca para, która porusza się do muzyki granej na dudach przez towarzysza i tutaj oni są pasterzami i w zasadzie to też jest taka przestroga,
Na bocznych skrzydłach ukazany jest niejako początek i koniec. Początek, czyli stworzenie świata, stworzenie w zasadzie Adama i Ewy i grzech pierworodny, czyli pojawienie się tej grzesznej natury człowieka, uzasadnienie tego, dlaczego jesteśmy skłonni do popełniania złych uczynków, popełniania grzechu. A na skrzydle prawym jest wizja piekła, czyli to, do czego to doprowadzi grzeszną ludzkość, która poddaje się tym pokusom zamiast pamiętać o tym, że należy postępować zgodnie z prawidłami Słowa Bożego. Bardzo ciekawa jest ikonografia lewego skrzydła w kontekście tych wszystkich monstrualnych postaci, które zaludniają kompozycje Boscha, czy tutaj, czy w ogóle w tej jego twórczości, ponieważ
A uczynią tak, ponieważ pierwsi rodzice otworzyli niejako ku temu bramę. I na tej kompozycji oglądamy dalej. Stworzenie Ewy, która tutaj powstaje z żebra Adama. Następnie pierwsi rodzice zjadają owoc poznania z drzewa, które jest zakazane dla nich, ale ku któremu kusi ich wąż, który oplata się tutaj wokół konaru drzewa. A ostatnia w tej układance jest scena z wygnaniem ich z raju przez anioła, który trzyma taki gorejący miecz. I tu też zabawne zbudowanie tej opowieści przez Boscha, ponieważ Adam próbuje jeszcze dyskutować z aniołem. Widać, że wdaje się w rozmowę, chociaż przecież bezskutecznie.
Bo tak jak Wam wspominałam, badacze doszukują się coraz to nowych pokładów odniesień kulturowych, z których mógł korzystać Bosch. I nie chodzi tu o to, że on był takim wielkim myślicielem. Oczywiście był na pewno erudytą. Raczej chodzi o to, że nasza przestrzeń kulturowa, to co nam się kojarzy, taka przestrzeń czy wizualna, czy intelektualna, jest tworzona przez świat, w którym żyjemy. Dzisiaj to są filmy, to jest przestrzeń mediów społecznościowych, memów, które nam się kojarzą jedne z drugimi, a wówczas była po prostu inna ta kultura wizualna. Inny system odniesień. Właśnie w nim poruszał się bardzo sprawnie Bosch.
Krążą wokół moralnego przekazu, jaki został zawarty przez Boscha tutaj w tym dziele. Wspominałam Wam o symbolice siana, symbolice zarówno z przysłów, jak i z Biblii, ale jest jeszcze jeden, pozwalający nam zrozumieć może lepiej całą tę opowieść, element. Allegoryczno-religijny wiersz z lat 60. XV wieku, który bardzo ściśle odpowiada temu, co Bosch ukazał w obrazie. I tutaj cytuję Wam taką bardzo prostą formę tłumaczenia tego. Bóg Ojciec w niebie dał to ziemskie dobro, które można porównać do stogu siana, z którego wszyscy powinniśmy żyć, bez wyjątku.
Lecz ten stóg siana powoduje zbyt wiele cierpienia, gdyż pozostał niepodzielony. W swojej wielkiej hojności dał nam ten stóg w całości, abyśmy mogli cieszyć się nim w pokoju, bez kłótni i sprzeczek. Ale każdy chce dużej porcji. Flamandowie, Niemcy i Francuzi. Każdy chce najlepszej części owego stogu. Jak sami widzicie pojawiają się tutaj wszyscy znani nam już bohaterowie obrazu Boscha i niewątpliwie odpowiedzi i możliwości na rozwiązanie tego co Bosch miał na myśli jest wiele. Może jeszcze jakieś bardziej dosłowne się znajdą, może kiedyś, chociaż myślę, że to jest marzenie ściętej głowy, ale znajdzie się na przykład zamówienie na ten obraz, ale dopóki nie mamy lepszych poszlak i nie mamy dowodów czy faktów, musimy zadowolić się tymi interpretacjami, które wykorzystują historycy, historycy sztuki do zrozumienia tego niezwykłego obrazu.
Ja sięgnęłam po niego, ponieważ został mi zasugerowany, ale też dlatego, że łączy się z tematyką lata, oczywiście bardzo powierzchownie, ponieważ w swojej głębi przestrzega przed korzystaniem z tych wszystkich przyjemności, które przecież są tak kuszące, które pojawiają się na każdym kroku. Ale Bosch uważał, że należy z nich bardzo ostrożnie korzystać. I tu znowu powróćmy do zamkniętych skrzydeł i do owego wędrowca, który przymierza świat na swoich własnych nogach z kilkoma przedmiotami przy sobie, ale takimi, które umożliwiają mu zjedzenie.
Wyspanie się, ale nic więcej poza tym on nie posiada. Nie wiem, czy jest to dla nas dzisiaj jakiś dobry wzorzec na pewną oszczędność w gromadzeniu dóbr, ale zdecydowanie Bosch i jemu współcześni właśnie tak uważali. Zostawiam Wam to pod rozwagę. Ale też i do delektowania się tym obrazem, czy to na żywo, jeżeli tylko jesteście farciarzami i możecie być w Madrycie, albo na stronie chociażby właśnie tego muzeum, gdzie dostępne są bardzo duże zdjęcia takie, które umożliwiają powiększanie i można tam zobaczyć, jak sprawnym artystą był Bosch, chociaż może się wydawać, że te jego dzieła są takie może troszkę
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jheronimus Bosch, "Wóz z sianem", ok. 1512-1515, Prado w Madrycie.
Opowiadam o:
- symbolice siana,
- upadłych aniołach,
- miłości do sztuki Filipa II
i o wszystkich innych zagadkach związanych z tym obrazem.
Bo niewiele wiemy na pewno o tym, co Bosch chciał opowiedzieć poprzez tę kompozycję (poza tym, że trzeba się mieć na baczności, żeby nie skończyć w piekle).
...
❤️ Otulina o sztuce powstaje dzięki wsparciu Patronek i Patronów w serwisie Patronite. Bez Was tworzenie tego podcastu nie byłoby możliwe. Jeśli chcesz dołączyć do tego zacnego grona, zajrzyj tutaj:
https://patronite.pl/otulina_o_sztuce ❤️