Rozkminy przy kawie: #1 Pilot
Zapraszamy do pierwszego odcinka podcastu "Rozkminy przy kawie", czyli rozmowach o życiu, studiach i wszystkim pomiędzy. Dziś o tym kim są, dlaczego tworzą treści do internetu oraz skąd pomysł na podcast opowiadają Oliwia Maszenda i Martyna Lewandowska.tiktok.com/@rozkminy_przy_kawiehttps://www.instagram.com/rozkminy_przy_kawie?igsh=MXdhbHlncHk0b2VubQ==
Hejka! Ja jestem Oliwia. A ja Martyna. A to jest nasz podcast Rozkminy przy kawie. Witamy Was w tym pierwszym odcinku. Wyjątkowym, bo rozpoczynającym całą tą naszą przygodę. Miejmy nadzieję, że udaną. I tak, może zaczniemy troszeczkę tak o sobie, no bo gdzieś tam jednak musicie nas poznać w ogóle. Kim one są? Co one tu robią? Po co w ogóle ten podcast? Więc tak, obydwie studiujemy na jednej uczelni, na Akademii Mazowieckiej. Ja studiuję Filologię, a Oliwka Nowe Media. I do tego jestem starostą, więc naprawdę spora odpowiedzialność. Więc tak. Więc tak, ten podcast będzie przeprowadzony z perspektywy właśnie młodych dziewczyn, które studiują, mają po 20 lat, dopiero tak naprawdę uczą się tego dorosłego życia, bo nie ma co mówić, że wiemy wszystko, jak jeszcze tyle przy nami, chociażby taka przygoda jak ten podcast.
To było w sumie coś takiego, że pamiętam oglądałam jakiś podcast po prostu wtedy i ogółem dziewczyn, które bardzo lubiłam, podcast niestety już nie jest prowadzony, I tak stwierdziłam, ty no my w sumie mamy sporo do mówienia, do rozmawiania, sporo tematów, że my w sumie też taki podcast byśmy mogły prowadzić, że nic by nas nie powstrzymywało przed prowadzeniem go. Oczywiście i do dzisiaj na moim telefonie są nagrania z prób, które były przeprowadzone na meczach naszej uczelni, chciałam powiedzieć naszego liceum. Pozdrawiamy chemik. Tak, chemik piąta elo dokładniej. Tak. Ale tak. I my po prostu w trakcie tych meczów coś sobie rozmawiałyśmy, nawet nie wiem o czym.
Komentowałyśmy go też. Chyba tak. Ale nie wiem, do dzisiaj są te nagrania i tak jakoś pomysł sam uciekł pod dywan. Nie wiem w sumie czemu. Bo już miałyśmy nawet mikrofony kupione, co prawda z temu, bo z temu, ale były. Były. Wiesz, co mi się wydaje? Fakt, że my po prostu nie mogłyśmy znaleźć momentu, żebyś ty do mnie przyjechała. Tak, to chyba to było, że my nie mogłyśmy się zgrać i jakoś tak ten pomysł sam, samoistnie zniknął, ale pojawiła się okazja tutaj właśnie w Petroniusie. Więc od razu jak usłyszałam, że jest możliwość przeprowadzenia takiego podcastu studenckiego, to wiedziałam, że piszę do Martyny, umawiamy się i to musimy po prostu zrobić. Co prawda początkowo myślałam, że jeszcze trochę osób dołączy, ale najwidoczniej za mało odważni, może się boją, nie wiemy.
Ale cóż, może ich jeszcze przekonamy spokojnie. A może będą jako goście po prostu. Tak, dokładnie. Że raz się pojawią, raz nie. Dokładnie tak. Jak się poznałyśmy, powiedziałyśmy. Skąd pomysł? Dlaczego chcemy tworzyć do internetu? Tak, bo ogólnie to się też łączy, przynajmniej u mnie, z wyborem kierunku, bo jednak jestem na nowych mediach. I u mnie na przykład to jest tak, że ja od kiedy tylko zainstalowałam pierwszy raz jakieś Instagrama, Facebooka, po prostu jakiekolwiek media społecznościowe, u mnie chyba był to pierwszy Facebook raczej.
O ja, ale to były czasy. Tak. Ja dzięki temu zakochałam się w Harrym Potterze. Obydwie jesteśmy fankami. Ale ja dzięki właśnie tym TikTokom weszłam w ten świat i się w nim zakochałam, po prostu przepadłam. A ja już wcześniej. Tak, już wcześniej kojarzę. Ja też tak. I ja właśnie zaczęłam tworzyć typowo książkowy na początku content, co w ogóle trochę się teraz przekształciło na troszeczkę inny, ale dalej jest tam o książkach. Takie ogólnie kulturowe, można powiedzieć. Ale dalej nazwa została związana z czytaniem. Tak. Czemu nie? Bo mi pasuje ta nazwa. Tak. U mnie przykody tak naprawdę są bardzo zawiłe, jeżeli chodzi o to, bo ja zaczynałam tak naprawdę w przeróżnych momentach i u mnie nie ma czegoś takiego, że o tak jak ty powiedziałeś, że te 2-3 lata temu, że zaczęłaś i odtąd sobie prowadzisz, to ja tak nie umiem określić, bo u mnie to było tak zawiłe mam wrażenie.
Ty je założyłaś trochę wcześniej też. Tak, ja założyłam to jakoś w wakacje przed studiami, czyli to będzie prawie dwa lata temu, ale faktycznie od studenckich vlogów się zaczęła ta moja przygoda, jeżeli chodzi o to konto. Natomiast wcześniej i do dzisiaj też prowadzę, co prawda Tam nie zawsze jestem tak regularna. Właśnie konto też na Bookmediach. Staram się o regularność, ale przyznam, że nie wiem o co chodzi. Ja po prostu na tamtym koncie mam tak, że nagle mi złapie jakaś blokada i koniec. Tak. I przez jakiś czas nie nagrywam. Staram się z tym walczyć, wiadomo. A wcześniej miałam konto na Musical.ly i to tak naprawdę od początku, tam nie wiem, 2016, to ja już miałam konto.
Co prawda tam pojedyncze rzeczy nagrywałam, pokasowałam to potem. Wiesz co śmiesznie byłoby, gdybyśmy my, właśnie 2016, 2017, scrollując po prostu Musical.ly, zobaczyły swoje filmiki nawzajem. W sumie jest na to szansa, bo wtedy było jednak mało tych twórców. Ale tak jak mówię, ja tam pojedyncze rzeczy wrzucałam, ale już byłam jednak wkręcona i chciałam poznawać ten świat. O co z tym chodzi? No bo każdy mówił musically, musically, musically. Na korytarzach szkolnych się tańczyło układy. Więc co, też musiałam to odkryć. Wcześniej też, znaczy nie wcześniej.
Typowo na TikToku, ponieważ jednak tam mamy sporo projektów. Każda z nas ma swoje osobne konta, plus do tego mamy konta książkowe, plus do tego mamy nasze wspólne konto właśnie, z którego w sumie wyszło... Znaczy ja też typowo nie mam książkowego, ja mam taki kulturowy właśnie. No tak, tak, tak, skrót myślowy. Więc tak, więc mamy trzy konta, na których staramy się być regularni. Tak. A głównym motywacją do założenia konta wspólnego był właśnie ten podcast, mimo to, że pomysł gdzieś tam miałam z tyłu głowy już od dawna, ale to było tym głównym motywatorem, że załóżmy to, zróbmy, skoro tyle wstawiamy razem, to czemu nie połączyć sił po prostu.
Teoria Dicey to jest nasza ukochana oczywiście. Najlepsze co może być. Tak. No ale to jest taka głupotka, można powiedzieć, ale nawet jak mamy właśnie jakieś... Głębsze tematy, jakieś trudne sytuacje, to wiemy, że po prostu możemy na siebie liczyć. Możemy się wygadać, druga pomoże, wesprze. Nawet w jakiejś chwili słabości, chociażby przy tym tworzeniu do internetu uważam, to my siebie wzajemnie napędzamy z tym. A to sobie lajkujemy filmy, a to komentujemy, nie wiem, ej wiesz co, to by można było poprawić, a tak to to super, dajesz dalej. Dokładnie. Kocham to. A to raz ja zedytowałam filmik Oliwki, ona mój. Tak. Czy nie wiem, jakieś pomysły na serie, content i tak dalej, to wzajemnie gdzieś tam siebie inspirujemy, że nie wiem.
Ty zaczęłaś serię Obsesja Tygodnia, która no też jest... Zainspirowana jedną TikTokerką. Tak. To jest wiadome. I ja na początku miałam coś takiego o super fajnie, ale to chyba nie mój content. Po czym stwierdziłam, że w sumie też zacznę i też co jakiś czas dodaję to. To jest taki jeden z przykładów, ale my tak naprawdę... Bardzo mamy wiele takich, że gdzieś tam, nie wiem, czy ty oznaczasz na mnie pod TikTokiem, że o, zainspirowałam cię do czegoś i tak dalej. To jest po prostu cudowne. Ja to uwielbiam, że my wzajemnie siebie tak inspirujemy, tak motywujemy do działania, dzięki czemu mam wrażenie, że to też tak wychodzi. Tak. No, to więc tutaj było o naszej wspólnej mieszance, a nie wiem, czy Ty masz coś takiego, co wnosi każda z nas osobno w to, takie Rozkminy?
Wiesz co, mi się wydaje, że to też jest coś takiego, że Ty jesteś tą bardziej wybuchową, tą energiczną, a ja jestem jednak taka troszkę, że próbuję Ciebie uspokoić. I tak. A jednocześnie jak jesteśmy obie, to obie siebie nakręcamy, to jest coś wybitnego. Ale też właśnie, mimo tego, że gdzieś tam jestem bardzo emocjonalna, wybuchowa i charakterna, to jestem również bardzo zorganizowana. I chociażby, nie wiem, do tworzenia przy podcaście, to ja już od razu plik w Wordzie, coś tam rozpisane wszystko. W Wordzie, bo najłatwiej to udostępnić po prostu, żeby każda z nas widziała. Ale ja zawsze mam wszystko rozpisane i każdy, kto widzi mój kalendarz, jest w szoku, że ja tam mam zapisane po prostu Wszystko. Dlatego może też jestem starostą, choć to wyszło przypadkiem, ale też się poniekąd łączy, bo tutaj też trzeba dobrej organizacji, to na pewno, bo trzeba po prostu o wielu datach pamiętać.
Tak. To tak. Teoria Poznania w Internecie. Co my tam mamy? Co lubimy robić w wolnym czasie? No to w sumie już tak trochę też można było to wywnioskować z naszych wypowiedzi. Ja na przykład właśnie przez to mój content, który nagrywam sama dla swojego konta, tego głównego, właśnie kulturowego, to tam mam i o filmach, i o książkach. I o serialach w sumie... Chociażby w Obsesji jest każda z tych kategorii. Tak. Znaczy serial, film, produkcja. Więc tak...
Bo ogólnie ja miałam wybór, w sensie składałam na dwa kierunki. Na ten i na pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną, z czego teraz po prostu nie możemy ze śmiechu, bo... Ty się nie nadajesz. Nie, to nie jest to. Ja nie mam tej cierpliwości. Mimo to, że kocham dzieci, ale nie mam tej cierpliwości. Potem bym mogła być nauczycielką od angielskiego. Mój angielski jest na poziomie niżej niż ujemnym po prostu. To jest dramat. Nie no, bez przesady. Oliwia Maszenda, Martyna Lewandowska.
A teraz jesteśmy na Wydziale Humanistycznym. Tak, ale chciałam powiedzieć, myślę, że znowu kolejna rzecz, gdzie się wyrównujemy. Humanista, ścisłowiec. Tak, to jest bardzo fajne, że tak się równoważymy, uzupełniamy i motywujemy. To jest, nie wiem, jakieś niesłychane, ale tak. I właśnie to było marzenie małej Oliwii, żeby być tą nauczycielką. Najpierw w takich młodszych klasach, potem matematyki w starszych, a potem stwierdziłam, że nie, ci starsi to za dużo odwalają, wrócę do tych młodszych w przedszkolu i tak dalej, przynajmniej te dzieci są słodkie. Tak. Nawet miałam pomysł, żeby być nauczycielem takim specjalnym itd. do dzieci z różnymi problemami, trudnościami z nauką. Wspomagającym. Tak, wspomagającym, dokładnie.
Gen Z. Ulubione pokolenie wszystkich i milenialsów i alfy. Bo to jest tak, że my już mieliśmy te media, ale te nowe media dopiero wchodziły. Tak. Dlatego mamy te porównanie trochę, które starsze pokolenie uznaje, że my nie mamy żadnego porównania, skoro Wcześniej były też te media, ale no trochę inne. No ale dobra, to są już szczegóły, w które może nie będziemy się teraz zagłębiać. Może na następny odcinek któryś. Może. Ale tak. Natomiast zawsze po prostu mnie interesowały te media. Zawsze gdzieś tam to było takie, a jak to działa, a o co chodzi i tak dalej. Jak się dowiadywałam o jakichś pojęciach typu algorytm, nie algorytm, jakieś takie różne rzeczy, O, to co mi się wyświetla, to Tobie może się nie wyświetlać.
Ale dlaczego? A dlaczego to mi się wyświetla? I tak dalej. O co z tym chodzi? Po prostu miałam wrażenie, że mam milion z tym pytań, z którymi tak nie do końca było odpowiedzi, bo do dziś mam wrażenie, że nikt nie umie odpowiedzieć tak jednoznacznie czym jest algorytm i jak on działa. Tak. Przede wszystkim jak on działa. Bo to jest, mam wrażenie, że cały czas się trochę zmienia i tak dalej. Mniej więcej niby wiemy, ale tak nie do końca. I po prostu bardzo się cieszę, że są takie studia, na których ja mogę to zagłębić i po prostu poznać ten świat tak, jak chciałam. Tak, a ja właśnie też się inspiruję, przepraszam, ciekawię tym i dlatego też czasem to się, Oliwka potwierdzi, że czasem to się dopytam jej o te różne rzeczy.
Zresztą ja w większości oglądam rzeczy, które nie są jakimś niewiadomym jakim dziełem sztuki, ale po prostu dla odmurzeń. Przykład, jak były Igrzyska Olimpijskie, oglądałam łyżwiarstwo figurowe, programy dowolne. A co Oliwka w międzyczasie oglądała? Jakiś to... Mówiłaś, że jakiś okropny film wyłączyłaś sobie, gdzie nie było sensu w nim. Tak. Tak, jakaś taka głupotka totalna. Ale chodzi o to, że ja uwielbiam takie odmóżdżacze. Uwielbiałam sobie puścić, nie wiem, dzisiaj rano do ogarniania puszczałam sobie bajkę z dzieciństwa po prostu. Grzmotu mocni. I tyle. To było u niej w fiksacjach. Tak.
Jakbym chciała, to bym musiała puścić sobie muzykę w trzecim języku, żeby w angielskim nie było się pomylę pisząc, że zamiast tego, co chciałam napisać, to wpiszę tekst piosenki, a w polskim też nie, bo przestanę myśleć po angielsku, więc... Wtedy wchodzi dylewat co puścić. Nie no wiadomo, to też jest takie coś, że jak są jakieś trudniejsze prace, przy których muszę się bardziej skupić albo na praktyki. Nieraz tak mam, że mogę coś robić rozmawiając międzyczasie z Tobą na przykład, bo mam praktyki zdalnie. Ale nieraz jest tak, że muszę po prostu coś sprawdzić szczegółowo i tak dalej i wtedy jest takie cisza, zatrzymujemy wszystko, ja to sobie sprawdzę i potem znów włączę. Wiadomo, to jest też nie tak, że zawsze, ale nie lubię siedzieć w takiej totalnej ciszy.
Pojawiła się ta szansa, dlatego kiedy Wam się pojawi taka szansa, nie mówię już dokładnie na podcast, ale na cokolwiek innego, na coś, co bardzo długo odkazaliście, skorzystajcie z niej. Łamanie swojej gdzieś tam granicy komfortu jest bardzo ważne w naszym życiu, to na pewno i ten podcast też jest tym, bo jednak nie łudźmy się, nie jest to nasze naturalne jeszcze środowisko, dopiero się w to wdrażamy. Możecie dać znać w komentarzu, co Wy tak długo odkładacie, czego się boicie i nie chcecie zacząć. Możecie też dać w sumie nam pomysły do odcinków. Tak, jeżeli coś Was zainteresowało z tego, co mówiliśmy, na coś byśmy mogły rozwinąć temat. My wiadomo, mamy swoją listę, ale chcemy też wysłuchać Was.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy do pierwszego odcinka podcastu "Rozkminy przy kawie", czyli rozmowach o życiu, studiach i wszystkim pomiędzy. Dziś o tym kim są, dlaczego tworzą treści do internetu oraz skąd pomysł na podcast opowiadają Oliwia Maszenda i Martyna Lewandowska.
tiktok.com/@rozkminy_przy_kawie
https://www.instagram.com/rozkminy_przy_kawie?igsh=MXdhbHlncHk0b2VubQ==