Plany Jutrzenki Płock
Jakie działania podjął jako prezes klubu? Jakie plany ma na najbliższy czas? I czy Miasto Płock jest gotowe na ewentualny awans drużyny? M.in. o tym rozmawialiśmy z Łukaszem Chrobotem, prezesem MMKS Jutrzenka Płock
Dzień dobry, Agnieszka Stachurska. Witam w podcaście Aktywnie na Sportowo. A moim gościem jest Łukasz Chrobot, prezes naszej Płockiej Jutrzenki Płock. Dzień dobry, witam Państwa serdecznie. Łukaszu, jesteś prezesem Jutrzenki już dwa lata. Powiedz, jak opisałbyś tak w skrócie, co wydarzyło się w klubie w tym czasie? Dwa lata Jutrzenki za nami? Tak, dokładnie. Dwa lata ciężkiej pracy tak naprawdę za nami, dwa lata... Pracy, jeszcze raz prace, a przede wszystkim tak naprawdę odrodziliśmy dzieciaki nasze. Dzisiaj mamy 100, ponad 100 dzieci, które trenują w pięciu grupach.
Odnowienie, że tak powiem, wszystkich środków finansowych. Odpowiedzenie, zapytania do wszystkich sponsorów, których dzisiaj mamy na planszy tak naprawdę. Rozmowy, przede wszystkim rozmowy, dialog. I myślę, że dzisiaj każdy widzi, że ta praca jest wykonywana w jakiś sposób, ale w cudzysłowie, pół żartem, pół sery powiem, schody się zaczynają i jak to mówią na wysokim szczeblu, tam gdzie nie ma sianka, nie ma granka. To jeszcze zatrzymajmy się, poczekaj, na tu i teraz. Widać, że Jutrzenka się rozwija, to niezaprzeczalnie. Jesteście coraz bardziej aktywni i w tabeli, i w mediach wizerunkowo też Was bardziej widać.
Wiem, że jesteś bardzo mocno zaangażowany w działalność i rozwój klubu. Powiedz, czy gdybyś mógł się teraz cofnąć o dwa lata, to Twoja decyzja o objęciu prezesury w Jutrzence byłaby inna? Nie, nie byłaby inna ze względu na to, że lubię wyzwania. To wyzwanie też mi pozwoliło na to, żeby zobaczyć jak to wszystko w mieście, jeżeli chodzi o organizację klubu sportowego wygląda. To jest mały klub sportowy, ktoś może sobie pomyśleć. Nie jest to mały klub sportowy dzisiaj w jakiś sposób. Jeżeli chcesz się rozwijać, jeżeli chcesz mieć kadrę seniorską, chcesz robić transfery, chcesz przygotowywać zespół o ligę wyżej, chcesz, żeby dzieci przychodziły do ciebie, do nas, przede wszystkim nie do ciebie, tylko do nas, do klubu na treningi, chcesz, żeby dzieci pojechały
Ale mam nadzieję, że dojdzie do tego i będziemy się bić o ten awans. Szykujemy się na barażę i moja decyzja nie byłaby inna. Mam jakiś bagaż doświadczeń po dwóch latach, widzę jak to wygląda, zadziałaliśmy, działamy. Myślę, że najpiękniejsze jest to, że Dzieci chcą u nas trenować. Dlatego zachęcam rodziców przede wszystkim, przeprowadźcie chociaż raz na trening swoje dziecko, swoją dziewczynkę, swoją córkę. Niech zobaczy, może sama z siebie na drugi trening powie tacie, mamie, babci, dziadkowi, że chce przyjść po prostu. Nie ukrywam, że chodzi teraz o Jutrzenkę, ale na obojętnie jakikolwiek sport w Płocku, wypychajcie swoje dzieciaki.
Wymieniłeś całkiem sporo tych pozytywnych aspektów działania klubu. A powiedz, co jest takie najtrudniejsze w zarządzaniu Jutrzenką? Co jest takie najtrudniejsze w zarządzaniu Jutrzenką? Przede wszystkim Środki finansowe w tym momencie trzeba wziąć pod uwagę to, że jest duży nakład tego wszystkiego i może na tą chwilę zakończę to. Bardzo oszczędnie mówisz o tym. To ja inaczej sformułuję pytanie. Mówiliśmy o tym awansie. Czy sądzisz, że miasto Płock jest gotowe na jutrzenkę na wyższym poziomie?
Miasto jest o połowę mniejsze niż nasze, społeczeństwo tak samo. I trzeba jeszcze dodać, że nieopodal jest Głogów, gdzie bardzo duża spółka państwa i miasto wspiera Chrobry Głogów. Także tak to wygląda. No ale Płock chyba ostatnio trochę odchodzi od tego, biorąc pod uwagę plany sprzedaży Wisły Płock. Na razie nie poruszałbym ten temat, bo rozmawiamy na temat Jutrzenki, ale uważam, że sport niszowy, inaczej w skrócie, 160 tysięcy z miasta Płocka, pół miliona jeżeli chodzi o dziewczyny z Lubina.
To są finanse, które były rzędu dość dużego i mogło to nie wypalić i byśmy byli w tyle, także... Uważam, że dialog, rozmowa i to wszystko, będziemy bardzo mocno się starać, ale dzisiaj uważam, że to było piękne, że przyjęliśmy tą jutrzenkę naszą i robimy robotę i dlatego chciałbym rozmawiać i współpracować ze wszystkimi tutaj w mieście, znaczy ze wszystkimi. Ze wszystkimi się nie da w jakiś sposób, ale... Ze wszystkimi, którzy chcą pomóc. Którzy chcą pomóc, a jeżeli ktoś chce przeszkadzać, to niech nie przeszkadza. No, pięknie to podsumowałeś. Ja w takim razie życzę, żeby Jutrzenka po prostu przetrwała, w dobrej formie przetrwała. Tak, dokładnie. I z awansem, no to już w ogóle będzie perfekcyjnie.
Bardzo dziękuję Ci za tę rozmowę. Oczywiście wszyscy trzymamy kciuki za dalsze uczestnictwo Jutrzenki w lidze. Dziękuję bardzo serdecznie. Bądźcie z nami, przyjdźcie proszę Państwa na mecz z Perkami Poznań w sobotę o godzinie 15 na Szkołę Podstawową na Piasta Kołodzieja, tam gdzie Jutrzenka ma swój dom. Zapraszam serdecznie. Do zobaczenia, pozdrawiam. Oczywiście przyłączam się do tego zaproszenia. A moim gościem w moim studiu był dzisiaj Łukasz Chrobot, prezes Jutrzenki Płock. Dziękuję bardzo serdecznie. Wszystkiego dobrego.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Mamy piłkę ręczną SPR Wisłę, Orlen Wisłę
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Mamy piłkę ręczną SPR Wisłę, Orlen Wisłę"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jakie działania podjął jako prezes klubu? Jakie plany ma na najbliższy czas? I czy Miasto Płock jest gotowe na ewentualny awans drużyny? M.in. o tym rozmawialiśmy z Łukaszem Chrobotem, prezesem MMKS Jutrzenka Płock