Prokurator nie miał wątpliwości, że Marcin zabił matkę. Sąd go wypuścił, a on zabił babcię [OSKARŻAM - odcinek 15]
Gdy zginęła Beata, nikt nie wierzył, że kobietę mógł brutalnie zatłuc jej własny syn. Marcin zresztą do winy się nie przyznawał i mówił, że "stało się nieszczęście". Uniewinniony przez sąd został ciepło przyjęty w rodzinnym Pruszkowie, zamieszkał u babci Zofii. Ona też zginęła z jego rąk. Choć tylko on był w mieszkaniu i wyszedł z niego cały we krwi, z uporem twierdzi: To nie mogłem być ja. Posłuchajcie tekstu Hanny Dobrowolskiej, reporterki sądowej i autorki książek kryminalnych. Czyta Mariusz Bonaszewski. Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>
Gdy zginęła Beata, nikt nie wierzył, że kobietę mógł brutalnie zatłuc jej własny syn. Marcin zresztą do winy się nie przyznawał i mówił, że "stało się nieszczęście". Uniewinniony przez sąd został ciepło przyjęty w rodzinnym Pruszkowie, zamieszkał u babci Zofii. Ona też zginęła z jego rąk. Choć tylko on był w mieszkaniu i wyszedł z niego cały we krwi, z uporem twierdzi: To nie mogłem być ja.
Posłuchajcie tekstu Hanny Dobrowolskiej, reporterki sądowej i autorki książek kryminalnych.
Czyta Mariusz Bonaszewski.
Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>