"Wczoraj byłaś zła na zielono" z Elizą Kącką
Jagoda Gawliczek rozmawia z Elizą Kącką o jej książce "Wczoraj byłaś zła na zielono" (Karakter). To niezwykle poruszający - i przepyszny literacko! - zapis relacji autorki z neuroróżnorodną córką. Będzie o empatii i szacunku w ramach współbycia, językowej ciekawości i systemie edukacji, który próbuje nas wszystkich rozprasować. Porozmawiamy też o tym, co Monika Helfer ma wspólnego z Dostojewskim.
Eliza Kącka opisuje swoją książkę „Wczoraj byłaś zła na zielono” jako literacką próby opisu relacji z dzieckiem, z podkreśleniem empatii i ciekawości.
Kącka omawia, jak starannie zastanawia się nad relacją z córką, starając się nie uszkodzić jej, ale jednocześnie dawać wyzwania.
Kącka opisuje trudność utrzymania równowagi między troską o dziecko a dającym wyzwania zachowaniem, które starannie rozbija.
Kącka wyjaśnia, że tytuł „Wczoraj byłaś zła na zielono” pochodzi z rozmów z córką i odzwierciedla jej sposób widzenia świata.
Kącka omawia motyw związany z edukacją, wskazując na problemy związane z integracją i szkolnymi traumami.
Kącka opisuje portret swojego miasta, podkreślając kontrast między tradycyjnymi i nowoczesnymi elementami społeczności.
Kącka omawia, jak rytuały i normy społeczne wpływają na relację matka-dziecko, a także na osobistą rozwój i wolność.
Eliza Kącka opowiada o swojej roli matki i twórczości, analizując skomplikowane relacje i decyzje, które musiała podejmować.
Kącka dyskutuje o literackiej wartości swojej książki i ambicjach pisarskich, podkreślając trudności związane z tematami osobistymi w literaturze.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Jagoda Gawliczek rozmawia z Elizą Kącką o jej książce "Wczoraj byłaś zła na zielono" (Karakter). To niezwykle poruszający - i przepyszny literacko! - zapis relacji autorki z neuroróżnorodną córką. Będzie o empatii i szacunku w ramach współbycia, językowej ciekawości i systemie edukacji, który próbuje nas wszystkich rozprasować. Porozmawiamy też o tym, co Monika Helfer ma wspólnego z Dostojewskim.