Mentionsy Mentionsy
Opowieści Różnej Treści
Opowieści Różnej Treści

Dlaczego Tinder nie jest dla mnie

13.04.2021 ·16 min 28 s

Ulubiona aplikacja miliona Polek i Polaków. Jednym się sprawdza, drugim już trochę mniej. Jedni uprawiają tinderowanie dla sportu, inni tylko przy okazji. W dzisiejszym odcinku opowiadam, dlaczego jestem dość tragiczną użytkowniczą Tindera i po prostu się do tego nie nadaję.

Dzień dobry, dzień dobry, witam Państwa serdecznie w kolejnym odcinku podcastu opowieści różnej treści. Z tej strony Ola i dzisiaj wybierzemy się w niesamowitą podróż. Takiej podróży się nie spodziewacie, ponieważ będzie to podróż... Tinderowa. W sumie nie wiem, dlaczego wymyśliłam to określenie, podróże Tinderowej, ale stwierdziłam, że jakoś ładnie muszę nazwać ten odcinek i powiedzieć Wam, o czym będziemy rozmawiać. No bo będziemy rozmawiać o Tinderze, o ulubionej aplikacji miliona Polek, Polaków. Europejczyków i tak ogólnie to ziemian. No a przede wszystkim opowiem Wam, dlaczego Tinder nie jest dla mnie i dlaczego ja to nie radzę sobie z tą aplikacją i generalnie raczej nie należy ona do moich ulubionych.

Wiecie, no jak Tinder udostępnia, to ja sobie chciałam zobaczyć. I od tamtego czasu to ta apka, mam ją w telefonie, w sumie nie wiem dlaczego, ale może się przyda. Chociaż czekajcie, w ogóle tak teraz pomyślałam, że wcześniej jeszcze, ponad miesiąc temu, jak pojechałam do Zakopanego, to w Zakopanem obczajałam chłopaków, wiecie, jakichś snowboardzistów, narciarzy jakiś, wiecie, przystojnych. Przede wszystkim wydaje mi się, że wynikało to z nudy, no bo jak gdzieś jedziecie, a gdzieś tam na przykład jesteście w samochodzie czy coś, nie ma co robić, to można sobie na chwilę Tindera odpalić. Kto Wam zabroni? Ja teraz... Piszę licencjat, więc mi nie w głowie tinderowe romanse i umawianie się z chłopakami.

Także ja na razie podziękuję, choć przypuszczam, że odcinek podcastu o tinderowych randkach mógłby być sporym hitem. Niemniej jednak stety niestety nie mam w tej dziedzinie żadnego doświadczenia. Natomiast ja chciałam powiedzieć, że ja jestem absolutną fanką i kibicuję wszystkim, którzy swoich partnerów poznali właśnie na Tinderze. Mega się cieszę i mam nadzieję, że pewnego dnia staniecie na ślubnym kobiercu, choć wiem, że jest sporo małżeństw, które faktycznie poznałeś na Tinderze. Ja w ogóle, wow, to brzmi jakoś tak... abstrakcyjnie trochę, co nie? Ale w ogóle ile możliwości daje nam życie w XXI wieku?

I tutaj przede wszystkim odnoszę się do słuchających mnie dziewczyn. Zawsze miejcie w sobie taką nutkę podejrzliwości i no wiecie, nie ufajcie od razu wszystkim. w 100% i myślę, że wtedy powinno być ok. Zawsze też jak idziecie na jakąś Tinderową randkę, to dajcie znać o tym fakcie koleżance, możecie np. jej wysłać swoją lokalizację na WhatsAppie. Wiecie, przezorny zawsze ubezpieczony. I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o ten odcinek. Dajcie mi koniecznie znać, czy jesteście fanami Tindera, czy bardziej przeciwnikami, czy macie z nim jakieś pozytywne, miłe wspomnienia, no bo wiecie, każdy z nas ma różne historie, każdy z nas jest innym człowiekiem i kto wie, może ja za rok nagram Wam aktualizację, że właśnie na Tinderze poznałam miłość swojego życia.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.