Co ty dziecko chcesz robić w przyszłości? (feat. Dominika Kaczmarek-Ciesielska)
Od małego jesteśmy bombardowani pytaniem "kim chcemy być w przyszłości". Tylko że nikt nas nie uczy, jak w ogóle zidentyfikować nasze wewnętrzne cechy, które w tym wyborze mogą nam pomóc. O tym, o ciemnych stronach freelancerskiej pracy oraz robieniu doktoratu rozmawiam z Dominiką! Marketingowo u nas w Studio Edify: https://www.instagram.com/studio.edify/
Cześć, dzień dobry, z tej strony Ola, a to kolejny odcinek podcastu opowieści różnej treści. Dzisiaj trochę odchodzimy, znaczy na pewno odchodzimy od tematów ulubionych w tym podcaście, czyli randki, związki, chłopcy i... Dziwne sytuacje, które są z tym związane. Dzisiaj, moi drodzy, trochę bardziej poważnie, bo w związku ze zbliżającym się rokiem akademickim i tym, że ja już studentką nie będę i jest to tak naprawdę pierwszy raz w moim życiu, kiedy... Nie pójdę do szkoły ani na uczelnię. Pomyślałam, że fajnie byłoby jeszcze ten temat dotknąć i trochę sobie porozmawiać o tym, jak to w ogóle jest być dorosłym i jak w ogóle zadecydować, co w tym dorosłym życiu chce się robić.
gdzieś tam przy okazji, że faktycznie możesz sobie wybrać takie osoby, z którymi współpracujesz wiadomo, że do pewnego momentu. Więc to jest bardzo fajne. Dominika na co dzień zajmuje się marketingiem, nowymi technologiami, sztuczną inteligencją i jest doktorantką. Dokładnie, to ja, to o mnie. Jest to trochę taki dziwny miks, bo ja też to właśnie robię i na uczelni i poza tą uczelnią, więc ten wybór jest taki dziwny dla większości. Ja też oczywiście oprócz tych swoich znajomych, których poznałam na doktoracie, nie znam, oprócz jakiejś tam jednej dziewczyny, która jest taką jakąś daleką znajomą. nikogo, kto by tą ścieżkę kariery gdzieś tam wybrał i no o tyle, o ile ona jest niestandardowa, no to właśnie ja też się staram ją łączyć gdzieś tam z czymś innym, no ale na co dzień ten doktorat i dla mnie głównie uczenie studentów, jego prowadzenie zajęć, to jest jakby coś, co ja lubię bardzo robić.
To jest coś, co też mnie przekonywało do tego, żeby być może pójść na doktorat, o którym porozmawiamy, bo uważam, że to jest bardzo ciekawa kwestia. Nawet jeśli nie chcecie kiedykolwiek iść na doktorat, ale jest też ciekawa właśnie, jak wreszcie poznacie kogoś, kto robi ten doktorat i nie ma na przykład, że nie jest też taką starszą osobą, w sensie starszym wykładowcą albo już tam, wiecie, jakimś profesorem na uczelni, że poznajecie kogoś, kto jest tak naprawdę w waszym wieku i robi doktorat i myślicie sobie, ok, jakby co ta osoba miała w głowie? I dlaczego ona w ogóle, znaczy ja jeszcze nie neguję absolutnie, bo ja też gdzieś tam miałam aspirację i też w sumie nie mówię nie, bo różne historie pisze życie, ale to jest dla mnie w ogóle fascynujące, że ty w ogóle się tego podjęłaś i kurczę, jakoś tak wydaje mi się, że to była jedna z takich pierwszych rzeczy, które zrobiły na mnie bardzo duże takie wrażenie w temacie swojej osoby.
Ale już z chemią się tak nie do końca polubiłam. W sensie zawsze miałam jakieś tam czwórki, wiadomo jak to było. I dla mnie przynajmniej to był bardzo ciężki moment po liceum, gdzie ja skończyłam biolchem, a nie wiedziałam co chcę robić, bo kiedyś, kiedyś mi się marzyło, żeby zostać weterynarzem. No ale jakby wiedziałam, że ta chemia, nie zdam jej tak, jakbym ją chciała zdać, więc no wiedziałam, że po prostu to nie przejdzie, zdałam tam sobie kilka różnych rzeczy. No i w ogóle później po tym biolchemie poszłam na SWPS, na graphic design. Ja wiem, że to się może wydawać w ogóle zupełnie jakby, skąd w ogóle taki pomysł, ale ja zawsze się gdzieś tam interesowałam w ogóle marketingiem, gdzieś to zawsze tak do mnie bardzo mówiło i to był taki najsensowniejszy wybór, bo tam było dużo takich marketingowych rzeczy, to był taki najsensowniejszy wybór, jeżeli się chciało iść gdzieś w tym kierunku, więc jakby z Wilhemu gdzieś na to, to w ogóle, no nie wiem, dla mnie to był taki dosyć duży przeskok, nie wiem jak ty to miałaś jakby na tym etapie, a później mogę ci opowiedzieć więcej jakby w ogóle dalej z tą magisterką i z tym doktoratem, ale tak jestem ciekawa jak to wyglądało w ogóle u ciebie.
Jakby to w ogóle też jest ciekawa historia. Ale no, ty miałaś swoje pięć minut zanim freeze zrobił swoje pięć minut. Tak. Tak było właśnie, tak było właśnie. I ja właśnie podczas tego licealnego okresu byłam na tym biolchemie, chociaż ja chemię lubiłam i stwierdziłam, że też chemię będę pisać na maturze, ale w ostatniej klasie zdałam sobie sprawę, że w ogóle co ja robię... Może nie, że co ja robię ze swoim życiem, ale to nie jest absolutnie kierunek, w którym ja chcę iść w przyszłości, że ja już tak gdzieś tam polubiłam tę moją działalność w internecie i wszelkie jakieś takie okoliczne tematy z tym związane, że no ja nie wyobrażam sobie, że ja teraz... po tej takiej kreatywnej pracy, pracy dla siebie, gdzie jestem w 100% tylko i wyłącznie swoim szefem. Mówimy o dziewczynie, która ma tam, wiecie, 18 lat, ale po prostu żyję jakimś swoim, wiecie, takim no nie powiem, że wymarzoną młodością, bo ja sobie nie wymarzyłam wcześniej, że ja będę youtuberką i że ja później będę na przykład, nie wiem, jechać do Disneylandu, bo zaprosi mnie Disney.
Zarąbiście, prawda? Ale wtedy zdałam sobie sprawę, że no ja nie chcę iść ani na medycynę, ani na jakąś inżynierię chemiczną, że to w ogóle nie będzie dla mnie żaden interesujący kierunek, a Kurde, życie... Ola Coello, ale życie jest tak krótkie, żeby robić rzeczy, w których w ogóle kompletnie się nie widzimy. No i ja po tej chemii, którą napisałam na maturze i jak wyszłam... Na rozszerzeniu. Na rozszerzeniu. I jak wyszłam z tego rozszerzenia, już później ani razu w życiu nie dotknęłam chemii, nie dotknęłam w cudzysłowie. I wtedy stwierdziłam, że dobra, to ja idę na coś związanego bardziej właśnie z... internetem, z biznesem. Wtedy właśnie byłam taka, że bardziej biznes. Wtedy też gdzieś tam wiedziałam, że chcę się przeprowadzić do Warszawy, bo wiedziałam, że to mi da więcej możliwości związanych z tą moją karierą w internecie, bo wiedziałam, że gdzieś tam dalej na pewno będę chciała to rozwijać.
No i wtedy gdzieś tam napotoczyła się ta nasza uczelnia, ale ja stwierdziłam wtedy, że ja tak do tego licencjatu trochę też podejdę hobbystycznie i zastanawiając się, jaki chcę wybrać kierunek, bo już tak byłam w 100% zdecydowana, że chcę pójść właśnie w ten biznes i zarządzanie, pomyślałam sobie... Sam biznes, samo zarządzanie trochę może być nudne i że chciałabym spróbować czegoś, co będzie dla mnie kompletnie nowe i poszłam na tą specjalizację z psychologii, a ja wtedy absolutnie w ogóle psychologia nigdy nie była jakimkolwiek moim zainteresowaniem. I bardzo się cieszę, że wybrałam ten kierunek, bo faktycznie pominę już w ogóle fakt, że we mnie się rozbudziła jakaś taka pasja do psychologii, jak skończyłam te studia, ale że nie miałam też takiego nastawienia właśnie, że o Jezu dobra, ja już muszę po prostu zdefiniowana ścieżka kariery.
No, a właśnie mnie zastanawia odnośnie tego, co powiedziałaś, jak ty w ogóle, bo o tym chyba nigdy nie rozmawiałyśmy, jak to się stało, że ty w ogóle... wybrałaś, jakby zdecydowałaś się na ten jakby na ten influencerski krok, w sensie, że w ogóle pomyślałaś, że to jest coś, co ty byś mogła robić, bo myślę, że jakby jak już rozmawiamy w ogóle o tym wyborze kariery, o tym, co my tam gdzieś chcemy robić, no to dla ciebie to był taki bardzo ważny krok i zastanawia mnie dlaczego, jakby co cię w ogóle do tego gdzieś tam popchnęło? To jest pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć. Bo kiedy ja zaczynałam swoją działalność w internecie, to to były w ogóle początki jakiejkolwiek takiej influencerskiej działalności dla kogokolwiek w polskim internecie.
Wtedy nie było czegoś takiego. Nikt w ogóle nie myślał, że to z tego pieniądze jakieś będą, prawda? Więc to była nieświadoma, jakaś taka spontaniczna decyzja i ja zaczęłam sobie nagrywać i mi się to po prostu spodobało. I ja stwierdziłam, że ja to robię i będę konsekwentna i wiesz, widziałam też tego efekty, bo kanał zaczął się rozwijać i no to jakoś tak mocno się po prostu w to wkręciłam. Właśnie, bo to jest coś takiego, co ja zauważyłam, tak myślałam o tej karierze, gdzieś tam, żeby tak wyłuskać coś, co dla kogoś w ogóle mogło być przydatne, czyli nie wiem, jakie wybory podjąć, skąd ja w ogóle mam wiedzieć, że nie wiem, jakiś dany kierunek, w ogóle nawet studiów, jakby jakakolwiek działalność w życiu, jest dla mnie. No i tak chwilę nad tym myślałam i w zasadzie przyszło mi do głowy, że ważne jest też zwracanie uwagi na takie umiejętności, które się ma naturalnie.
Tak, no właśnie i to, bo nauczyć naprawdę można się wielu rzeczy. Tak mam wrażenie, że to jest coś takiego, że jeżeli naprawdę, nie wiem, będziemy potrzebować nauczyć się, żeby zedytować coś konkretnego albo, nie wiem, potworzyć jakieś grafiki czy to w ogóle, no jakby już mówimy o wszystkich dziedzinach, no to naprawdę jesteśmy w stanie to zrobić, ale mam wrażenie, że to często z takimi miękkimi umiejętnościami jest problem, bo Na przykład, nie wiem, wydaje mi się, że fatalnym w ogóle wyborem dla kogoś będzie, jeżeli zdecyduje się być na przykład wykładowcą, a nie będzie lubił stawać przed ludźmi. Nie będzie jakby mu to przychodziło naturalnie i ja znam takie osoby, ja wiem, że one się męczą i one nawet jeżeli wybrały gdzieś tam doktorat, taką ścieżkę bardziej naukową, no to właśnie pójdą w tą naukę.
Bo w tej nauce jest tak, że tam nie masz aż tylu, może na jakichś konferencjach, jakieś takie wystąpienia publiczne, ale twoja praca nie polega na tym, że ty kilka razy w tygodniu wychodzisz przed studentów, mówisz przez trzy godziny, próbujesz ich czegoś nauczyć i to po prostu będzie męczarnia. Tak samo jak tak się zastanawiałam, jakby co mnie przyciągnęło trochę do w ogóle doktoratu i do jakiegoś tam nauczania ludzi, to to jest po prostu to, że ja lubię to robić. Tak jak wspomniałaś wcześniej o tym, że ty lubisz... się uczyć. To ja miałam coś takiego samego, że ja lubiłam się uczyć, ja po prostu lubiłam się uczyć jakichś, oczywiście nie wszystkiego, tak, no każdy ma jakieś takie swoje tematy, w których jest lepszy, które lepiej mu gdzieś tam przychodzą, ale ja właśnie się lubiłam uczyć i później na przykład na pierwszych studiach, czyli na tym projektowaniu graficznym, które w ogóle było gdzieś tam dla mnie wtedy trochę oderwane, bo miałam jakieś takie zainteresowania, bardziej związane z marketingiem, okazało się, że ja na przykład jestem dobra
w prowadzeniu pracy grupy, w prezentowaniu tych prac. Jestem lepsza w tym niż na przykład niektórzy moi znajomi, którzy po prostu nie lubili, nienawidzili tego robić. Jedyną radę w ogóle jakąkolwiek, jeżeli w ogóle mogę dawać jakiekolwiek rady, to chyba by było zwrócenie też właśnie uwagi na takie miękkie umiejętności, takie, na które się zazwyczaj nie patrzy, a nie właśnie tylko na te główne, no bo tak jak mówię, tych głównych takich twardych, możemy gdzieś tam się nauczyć, oczywiście jeżeli chcemy, nie jakby nie na siłę, ale to często też te miękkie decydują o tym, jak w pracy będzie nam wygodnie, no bo właśnie, jeżeli męczymy się w ogóle, nie wiem, pisząc coś, tak, jest to dla nas męczarnie, nienawidzimy tego robić, a jeżeli nasza praca będzie związana z tym, że my musimy jakby pisać na co dzień, musimy dużo pisać, pisać w różnych językach, jakby pomijam maila, no bo to w każdej pracy praktycznie występuje, no to po prostu będziemy się męczyć w tej pracy, a jak dla kogoś jakby to jest tak naturalne, to
prezentować te rzeczy, poświęcić w ogóle na niedużo czasu, rozwijać te swoje umiejętności, których potrzebujesz, jesteś uparty, gdzieś tam łatwo ci przychodzą wystąpienia, no to mam wrażenie, że to dodane wszystko jedno do drugiego tworzy trochę taką ścieżkę kariery, że możesz sobie zobaczyć, w czym ty możesz być dobry, a nie tylko właśnie ja muszę umieć programować, a tak naprawdę się nie zastanawiamy, czy my będziemy jakby na tyle wytrwali, żeby szukać tych błędów w kodzie, bo to jest jakby na przykład bardzo duża część pracy programistów. No i właśnie, czy ty jesteś wytrwały, czy ty może lepszy jesteś w szybkim robieniu, szybkich zadań niż w poświęcaniu na przykład wielu godzin na dokończenie czegoś jednego. I to mam wrażenie, że też będzie taka podpowiedź dla ludzi, którzy gdzieś tam się zastanawiają nad tym w ogóle, czy pomyśleć o jakiejś takiej ścieżce, która nie będzie związana z pracą na przykład w korporacji albo u kogoś.
to dla mnie jedna taka ważna rzecz to jest to, czy ty potrafisz spędzić dużo czasu na jednej rzeczy, na rozwijaniu czegoś, mimo tego, że nie masz jeszcze z tego nic tak na dobrą sprawę i czy ty jesteś na tyle zdyscyplinowany i uparty, że ty będziesz nad tym siedział i to robił, bo to jest taka rzecz, z której... Mam wrażenie, dużo osób sobie nie zdaje sprawy, że to maksymalnie dużo zależy od ciebie, jakby co się z tego zrobi, bo nikt na to nie stanie. Nie będziesz miał jakby, pracujesz od siódmej, od dziewiątej do siedemnastej, albo nie wiem, jesteś ograniczony tym, że masz jakiś deadline w pracy, tylko to ty jakby musisz tutaj stanąć nad sobą i zacząć wymagać. I jak na przykład dla kogoś to jest ogromny problem, żeby coś takiego robić.
Czasem to będzie, że w niczym tak na dobrą sprawę, bo po prostu to nie jest jakby coś dla ciebie, ale właśnie można próbować wiele rzeczy podczas tych studiów i dostajesz często na tacy, a właśnie... W studentach, tak jak mówię, to też się wiąże po prostu z tym, że oni często nie wiedzą, co oni chcą robić, to oni nie przyjmują aż tyle tej wiedzy, ile na przykład chłoną osoby, które już są coraz wyżej. Im wyżej mam wrażenie pójdziesz, tym większe widzisz to zainteresowanie i widzisz po prostu, że na przykład ktoś tutaj przyszedł rozwiązać konkretny problem. I w ogóle ciebie pyta o zdanie i też jakoś tak się próbuje uzyskać jakąś konkretną odpowiedź. No i właśnie to, czy ty z tego skorzystasz, z tego, co tobie dają, to też zależy bardzo od ciebie. I właśnie możesz tak naprawdę oczywiście świadomie podejść do decyzji, że z tego nie korzystasz, bo tak naprawdę już widzisz, że to już ci nie będzie jakoś tam potrzebne, po prostu się w tym nie widzisz.
To ja w tak chyba to podsumowała, że naprawdę z takich małych rzeczy można wyciągnąć jakby dużo dla siebie na później. Warto też zaznaczyć, że jeśli widzicie, że na przykład wasi znajomi z jakiejś tam kategorii, na przykład zajęć, wyciągają coś, to też nie oznacza, że wy też musicie wyciągać to samo, bo wydaje mi się, że... Mi się nie wydaje. Ja to wiem. Ja to wiem, że jak się trafia do właśnie takiej większej grupy ludzi, a w życiu trafia się często, bo jesteśmy całe życie w szkole i później na przykład na studiach albo w pracy i cały czas jesteśmy tymi ludźmi otoczeni, no to my się porównujemy do tych ludzi i my widzimy... w czym oni się sprawdzają, jakie oni decyzje podejmują i ja miałam taki moment właśnie na ostatnim roku studiów już moich magisterskich, bo ja przez cały ten okres studiowania myślałam sobie, że ja pewnego dnia się dowiem, że ja będę wiedzieć, co ja chcę, w czym ja jestem dobra i...
nie jest dla mnie z moim doświadczeniem. I żeby nawet nie było, słuchajcie, ja mam doświadczenie z jakąś taką normalną pracą w takim sensie, że ja miałam okazję zrobić podczas studiów praktyki i zrobiłam je właśnie dlatego, bo chciałam się sprawdzić i chciałam ponownie spróbować czegoś nowego. No bo prawda jest taka, że ja mogłabym komuś dać papierek, żeby mi podpisał, że zrobiłam te praktyki i to jest jakby wszystko jest do ogrania, prawda? I do zrobienia. Ale stwierdziłam, że dobra, pójdę, zrobię, sprawdzę się i tam sobie uświadomiłam, że dla mnie praca też dla kogoś, Nie jest tak satysfakcjonująca jak praca dla mnie i ja w tym się czuję najlepiej i w tym wiem jak wykorzystać najbardziej te wszystkie moje umiejętności, zarówno miękkie jak i twarde. No właśnie, kurczę, dobrze, że o tym mówisz, bo ostatnio jakoś myślałam w ogóle o tym, tak rozmawiałam ze swoim przyjacielem gdzieś odnośnie tego...
Oni odkryli kod. Oni jakby tutaj robią to i w sumie może my też powinniśmy. No ale okazuje się, że wcale jakby tak nie jest, no bo każdy trochę ma właśnie taką inną ścieżkę. I to, że ty wybrałeś taką, a nie inną, no to jakby zupełnie o niczym nie świadczy w takim sensie, że ty nie wybrałeś gorszej, a twój znajomy lepszej, więc ja bym w ogóle nie patrzyła na to, gdzie ci znajomi jakby podążają. Możemy to brać oczywiście za jakąś taką inspirację bardziej, jakieś takie rozwoje obszaru, gdzie widzimy, gdzie nasi znajomi jakby podążają i po prostu jakby jakoś to przyjąć do wiadomości albo może pomyśleć, że no fajnie jakby, nie wiem. To też jest dla nas interesujące, ale raczej tak jak mówię, nie szłabym na te same studia, nie szłabym do tej samej pracy, na siłę szczególnie.
Bo jesteśmy znajomymi, bo sobie pójdziemy razem na te studia. To się nie kończy niczym dobrym zazwyczaj. Słowem kluczem, myślę, jest tutaj właśnie to, co jest moją ścieżką. Dobrze też jest usłyszeć i ja też oczywiście mam jakieś takie doświadczenia i znajomości, które udowadniają, że To nie jest tak, że jest jeden schemat w życiu, którym trzeba podążać i to po prostu gdzieś tam później na etapie tych studiów, po studiach, że to wszystko gdzieś tam później zaczyna szybciej, później nabierać jakiegoś bardziej takiego określonego kształtu. Bo ja na przykład, jak skończyłam teraz studia, no niedawno, no tak naprawdę dopiero co, to jest dla mnie niesamowite, jak
w społeczeństwie ogólnie są utarte takie schematy życia dorosłego i podejmowania decyzji właśnie takich poważniejszych, które dotyczą na przykład wyboru ścieżki kariery. Ja jak skończyłam studia, dostałam pytanie od mojego wujka, czy ja pójdę teraz do normalnej pracy? Byś wzięła w końcu coś normalnego, jakąś taką robotę sobie znalazła porządną. Jestem ciekawa, jaka była twoja odpowiedź. Ja zdaję sobie sprawę, że wiadomo dla starszych gdzieś tam pokoleń internet, media społecznościowe to jest taki trochę temat, że nie do końca wszyscy muszą bardzo go ogarniać i fakt, że moi rodzice gdzieś tam ogarniają go na przykład bardziej, no to jest super, ale mają mnie, prawda? I gdzieś tam ja ich wiele rzeczy nauczyłam.
forma szczęścia dla każdego, bo dla mnie nie jest. I ja o wiele bardziej wolę na przykład, nie wiem, pół dnia, pół niedzieli pomontować sobie podcast, co jest moją pracą, ale na przykład później w poniedziałek o godzinie trzynastej pójdę sobie na siłownię albo do kosmetyczki, bo popracowałam wtedy w niedzielę i jak ja właśnie gdzieś tam świadomie sobie zdałam z tego sprawę... w ciągu ostatniego roku chyba, to jakoś tak trochę mi ulżyło i z jakimś takim większym spokojem zaczęłam patrzeć na to, że ja nie muszę już teraz się określać, co ja będę robiła przez najbliższe 40 lat życia, bo prawda jest też taka, że mało kto w ogóle... robi jedną rzecz przez tak długi czas.
Wydaje mi się, że to jest prawie, że niemożliwe. Jeśli ktoś jedną rzecz robi tyle czasu, to aż chciałabym przeprowadzić z tą osobą tutaj jakiś wywiad i się dowiedzieć, bo ja mam na przykład też takie doświadczenia. Znam jakieś historie na przykład znajomych, którzy, odwołam się do tego, co ty powiedziałaś, są programistami i gdzieś tam działają w IT. I mówimy o osobach, które są w naszym wieku, mają dwadzieścia parę lat i one mimo tego, że zarabiają po dwadzieścia tysięcy złotych miesięcznie, dla nich ta praca już nie jest żadnym fanem i są w tym wieku wypaleni zawodowo. I ja też w tym miejscu byłam. Ja też w tym miejscu byłam, mając lat, nie wiem, dwadzieścia dwa, jak po siedmiu latach stwierdziłam, że kurczę, nagrywanie na YouTubie, ile można to robić? W sensie to już nie jest dla mnie taki fan, jaki to był na początku.
Robiąc właśnie tutaj influencerkę, zarabiam sobie pieniądze, które pozwalają mi na wysoki gdzieś tam poziom tego mojego życia, że ja mogę robić dużo rzeczy tylko dla jakiegoś hobby, dla zajawy, dla tego, żeby się rozwijać i niekoniecznie muszę myśleć, że okej, dobra, ja z tego muszę zarobić jakieś pieniądze. Ja w ogóle tego nie doceniałam wcześniej i ostatnio sobie zdałam z tego sprawę i byłam taka, że... Wow, że może nawet nie, że jestem jakąś szczęściarą, bo dużo osób mogło powiedzieć, okej, no influencerka to nie jest ciężki zawód. Oczywiście, no bo to nie jest praca fizyczna, wiadomo, ale gdzieś tam biorąc też pod uwagę to, że ja to robię już od tylu lat i wiecie, ja też jakby wydaje mi się poświęciłam na pewno jakieś takie aspekty mojego życia, które na przykład mieli moi znajomi w moim wieku, bo ja skupiłam się właśnie na rozwijaniu tej kariery, nawet właśnie tak nieświadomie, bo kiedyś mając 13 lat stwierdziłam, że nagram sobie pierwszy...
Film na YouTubie. Przytoczę nawet jedną historię, która tak teraz przyszła mi w tym kontekście do głowy. Pamiętam, że kiedyś rozmawiałam z moimi znajomymi na temat licealnych czasów i wspomnień, które oni mieli z tamtego okresu. I słyszę, że oni to po prostu wtedy, impreza co tydzień i w ogóle jakieś takie niewyobrażalne sytuacje. I takie, że po prostu naprawdę mają teraz o czym opowiadać. I tak rozmawiamy, rozmawiamy i oni nagle się mnie pytają, no dobra Ola, opowiedz nam jakieś historie z twojego życia z liceum. I ja byłam taka, że słuchajcie, was się w ogóle... przemiło słucha i w ogóle fantastycznie, że tak miło wspominacie ten okres liceum, ale ja jak byłam w liceum, moje liceum tak kompletnie nie wyglądało, bo ja miałam postanowienie, że okej, ja robię regularnie te filmy, ja dwa razy w tygodniu muszę to nagrać, muszę zmontować, po drodze trzeba przygotować jeszcze jakąś kampanię reklamową, pojechać w weekend na nagrywki do Warszawy, a jeszcze jest kurde ta matura, którą trzeba zaliczyć i miałam takie, ja nie mam kompletnie takich wspomnień.
I nie ubolewam nad tym, bo to była gdzieś moja decyzja i ja stwierdziłam wtedy, że ja chcę skorzystać z tego, co sobie już gdzieś tam powoli wypracowałam, co sobie wybrałam, bo wiedziałam, że to jest rzecz, w której ja chcę się rozwijać. Czasem myślę sobie, że fajnie byłoby mieć jakieś takie beztroskie wspomnienia z jakichś imprez i nie wiem, policja, która dobija się do domu i po prostu kacę przez kolejne trzy dni, ale to nie było coś dla mnie i może wychodzę, tak myślę sobie, że może wyjdę trochę na jakąś taką nudziarę, że o Jezu, dla żadnych po prostu nie ma wspomnień z tych błogich chwil młodzieńczych licealnych. Ale mam takie, ok, no gdyby nie to, że ja wtedy podjęłam taką decyzję, no to ja później bym nie podejmowała jakichś takich kolejnych, które doprowadziły mnie do momentu, w którym jestem obecnie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Od małego jesteśmy bombardowani pytaniem "kim chcemy być w przyszłości". Tylko że nikt nas nie uczy, jak w ogóle zidentyfikować nasze wewnętrzne cechy, które w tym wyborze mogą nam pomóc. O tym, o ciemnych stronach freelancerskiej pracy oraz robieniu doktoratu rozmawiam z Dominiką!
Marketingowo u nas w Studio Edify: https://www.instagram.com/studio.edify/