Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

ROSYJSKI SZTURM, SŁABA ARMIA USA, ZAMIAST IZERY UTOPIONE MILIARDY? | Onet Rano

25.03.2026 ·1 godz 32 min

#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Dominiki Długosz będą: Krzysztof Hetman, europoseł PSL; ppłk. rez. Maciej Korowaj, analityk wojskowości; Grzegorz Kowalczyk, Business Insider Polska; mec. Eliza Kuna, adwokatka. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Mikołaja Kunicy będzie: Joanna Urbanowicz, Fundacja VIVA.

Witam Państwa bardzo serdecznie w naszym mobilnym studio Onet Rano. Spędzimy ze sobą dzisiaj ponad godzinę, jak co dzień i porozmawiamy o wszystkich rzeczach ważnych. Wciąż jeszcze o programie SAFE, dlatego że Polskie Stronnictwo Ludowe pokazało nowy pomysł na pomysł prezydenta. O tym porozmawiamy na początku, potem będzie też o wojnie. Tej wojnie w Ukrainie i tej wojnie w Iranie. Jakie wnioski można z obu tych wojen wyciągnąć w tej chwili? Będzie też o polskim elektryku. Nie wiem, czy państwo pamiętają jeszcze Izere, ale budżet państwa ją pamięta na pewno, Strasznie duże koszty, a zysków i efektów niezbyt wiele. I na koniec o 800+.

Zachmurzenie jest. Ja to tak kontrolnie popatrzę w niebo, czy ono rzeczywiście jest. Tak, ono rzeczywiście jest. I prawie nad całą Polską te chmury się zbierają. Lublin, Rzeszów to są miejsca, gdzie trochę słońca świeci, ale poza tym niewiele. W takich długoterminowych prognozach pogody widziałam, że właśnie jutro ma być jakoś chłodniej. To się co prawda trochę zmienia. Z siedmiu stopni, które miały być jutro, już tutaj wzrosło do dziewięciu, więc może jest nadzieja. Na to, że będzie jakoś ładniej. Naprawdę, trzymajmy kciuki, żeby zima już do Polski nie wróciła, chociaż nie chcę Państwa straszyć, też to gdzieś przeczytałam w jakiejś prognozie, która na pewno była mylna, fałszywa oraz haniebna i tam było napisane, że będą białe święta i że na Wielkanoc możemy spodziewać się śniegu.

Więc naprawdę upraszałabym, żeby cała Polska trzymała kciuki za to, żeby wiosna była już teraz nieprzerwanie, aż do lata. I co? I jedziemy, proszę Państwa, z przeglądem prasy. Mamy, proszę Państwa, dzisiaj dwa tygodniki. Tygodnik powszechny i politykę. Dwa wychodzące w środę. Zaczynamy od tygodnika powszechnego, tylko ja muszę założyć coś do widzenia, czyli okulary, żeby móc Państwu cokolwiek z tych dwóch tygodników przeczytać. Proszę Państwa, w Tygodniku Powszechnym wielka gra o metale ziem rzadkich.

Nowa wojna sprawiła, że wszyscy myślimy o ropie, jednak ważniejsza walka to ta, od której zależy przyszłość Europy. Toczy się o inne surowce, na razie w niej przegrywamy. To jest temat tygodnia w Tygodniku Powszechnym. O tych zasobach naturalnych, o których nie myślimy na co dzień. Dalej artykuł, który też jest bardzo ciekawy. O stosunkach polsko-niemieckich. My trochę żyjemy w takim złudnym przeświadczeniu, że stosunki polsko-niemieckie są złe, kiedy rządzi prawica, a dobre, kiedy rządzą liberałowie. No otóż nie jest to prawda.

Stosunki polsko-niemieckie są bardzo takie sobie, niezależnie od tego, kto rządzi. To zresztą jest teza Marcina Kędzierskiego w tym artykule. Stosunki Warszawa-Berlin wcale nie są dobre, niezależnie od tego, kto rządzi w obu stolicach, ale jakoś dogadać się musimy. Tuż obok, bez związku, ale tuż obok jest też artykuł, który porusza bardzo ważną kwestię. My żeśmy wielokrotnie o niej rozmawiali w Onet Rano. Depresja osób starszych. Bardzo dużo czasu poświęcamy zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży. To jest potwornie ważny temat, ale przy okazji trochę zapominamy o seniorach. Seniorzy to też jest grupa społeczna, grupa wiekowa, która jest zagrożona depresją, która jest zagrożona samotnością.

Więc tak, natychmiast się zgodziłam. Absolutnie natychmiast się zgodziłam. I temat tygodnia to są tak naprawdę badania i sondaże okraszone rozmową z profesorem Adamem Leszczyńskim, historykiem i socjologiem, o tym jak świetnie sami siebie oceniamy, choć rządzących już gorzej. I o innych wnioskach z badań IBRIS-u zrealizowane na zlecenie Instytutu Narutowicza. Proszę Państwa, to są badania o tym, co Polacy myślą o Polsce, co Polacy myślą o sobie, czyli o Polakach, co Polacy myślą o rządzie. Otóż, dokładnie tak jak w tej lidzie tego tematu, o sobie myślimy świetnie. O Polsce myślimy coraz lepiej i to jest wniosek, który płynie właśnie z badań, że w ciągu ostatnich 10 lat Polacy z przekonania, że Polska to jest taki sobie kraj do życia, doszli do przekonania, że Polska to jest doskonałe miejsce do życia, że nasz kraj jest właściwie rajem na ziemi, tak trochę.

Na razie przynajmniej przegrywa. I to jest koniec przeglądu prasy, proszę Państwa, i zapraszam już na rozmowę z Krzysztofem Hetmanem, europosłem Polskiego Stronnictwa Ludowego, który jest w Brukseli, niestety nie z nami, w naszym studiu mobilnym. Dzień dobry, panie pośle. Dzień dobry, pani redaktor. No niestety, bo u mnie jest pochmurno, nie jest tak pięknie i słonecznie jak u pani. Nie? No pan wraca na ojczyznę łono, naprawdę, bo tutaj pięknie, pięknie i wiosna. Panie pośle, Polski Czarny Słon, dobra, oczywiście. Tak, tak, to rzeczywiście niefortunnie. Panie pośle, to nie w Parlamencie Europejskim, tylko w Sejmie, ale Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło poprawiony projekt prezydencki, znaczy wasz projekt, ale na bazie tego, co zaproponował prezydent, dotyczący safe zero procent.

Ja od tygodni słyszę, że wy Ludowcy, chcielibyście jednak te pieniądze jakoś z sejfu NBP wydobyć. Czy ta ustawa jest taką metodą, żeby wydobyć te pieniądze, przeznaczyć je na to, na co w tej chwili nie mogą iść pieniądze z sejf? Dzięki wetu prezydenta Karola Nawrockiego i jeszcze na tym zarobić. My jesteśmy, panie redaktor, konsekwentni. Od samego początku mówiliśmy, także to stanowisko przedstawiał premier Władysław Kosiniak-Kamysz, że jeśli pan prezes Glapiński zadeklarował prawie 200 miliardów złotych, które można byłoby przeznaczyć na modernizację Wojska Polskiego, to trzeba z tego po prostu W sytuacji, w której Pan Prezydent uwiarygodnił Pana Prezesa składając projekt ustawy, niestety z wadami konstytucyjnymi, no nie można było procedować tego projektu prezydenckiego, postanowiliśmy, Władysław Kosiniak

Czyli prezydent jeden, rząd cztery, tak? Rząd nawet pięć, jeśli dobrze policzyłem, to rząd pięć. Tak, zostawiamy. Zostawiamy, jeśli pozwoli pani redaktor, zostawiamy w jakiejś tam roli, podmiotową rolę pana prezydenta i teraz chcemy zobaczyć, jak zarówno kancelaria prezydenta, ale i cała opozycja, która piała z zachwytu nad tym projektem, Na to zareaguję. Ja nie mam wątpliwości, że powinni to w naszym polskim parlamencie poprzeć, a pan prezydent powinien to podpisać, bo także co do mechanizmu funkcjonowania tego funduszu nie zmieniliśmy nic, jeśli chodzi o tą ustawę.

Zostawiliśmy ten pomysł kancelarii prezydenta taki, jak on został zaproponowany. Może z tą zmianą On wspomniał, że 0,9% zysku Narodowego Banku Polskiego miałoby trafić na konto tego funduszu. Panie pośle, i ja i pan wiemy, że pan prezydent nie będzie zachwycony pomysłem, że on tu wymyślił jak wydobyć 200 miliardów, niezależnie od tego czy wymyślił, że jest to kreatywna księgowość, czy wymyślił realnie 200 miliardów, to odłóżmy na razie, ale on tu wymyślił 200 miliardów, a wy mu zabieracie zabawki i jest 5 do 1 i on nic nie może. Zostawiacie mu tego jednego przedstawiciela, Ale właściwie on nie ma ani większości blokującej, ani większości, ani no może złożyć zdanie odrębne do tego, co się stanie z tymi pieniędzmi, a chciał mieć po prostu głos decydujący.

I pan doskonale wie, że i Prawo i Sprawiedliwość i prezydent Karol Nawrocki powiedzą, że ta ustawa jest nie do zaakceptowania. No tak, ale z drugiej strony pan prezydent jasno i wyraźnie mówił, że nie podpisze europejskiego sejfu, ponieważ mamy nasz polski sejf w postaci tych miliardów w Narodowym Banku Polskim. No to teraz okaże się, czy to była tylko i wyłącznie wymówka, czy realna propozycja. I zobaczymy, czy panu prezydentowi rzeczywiście leży na sercu modernizacja Wojska Polskiego, Doposażenie Policji, Straży Granicznej, Sopu, Służb Specjalnych, wsparcia całego systemu ochrony zdrowia wojskowego i MSWiA.

Czy też rzeczywiście to była tylko taka, przepraszam za kolokwializm, prostacka zagrywka do tego, żeby wytłumaczyć swojemu elektoratowi, Dlaczego on nie podpisze tego europejskiego sejfu? To jest zwierzchnik sił zbrojnych, który już raz się skompromitował, wetując ten europejski sejf i pieniądze dla polskiego wojska. Jeszcze raz powtórzę, pan prezydent jasno i wyraźnie mówił, mamy swoje polskie pieniądze. Dlatego nie podpisuję sejfu europejskiego. No to jeśli mamy te nasze polskie pieniądze, jak zadeklarował pan prezes Glapiński, no to moim zdaniem w tej chwili panu prezydentowi będzie bardzo trudno wytłumaczyć, dlaczego miałby się na ten projekt ustawy nie zgodzić, tylko i wyłącznie dlatego, że zamiast dwóch przedstawicieli w tej Radzie Funduszu i Komitecie Sterującym będzie miał jednego.

No panie pośle, ale ja widzę spokojnie, jaką narrację można tutaj zbudować. Pan prezydent po prostu powie, no już zaciągnęliście ten kredyt, nie zważając na zdanie prezydenta, pan prezydent lubi mówić o sobie w trzeciej osobie, więc mniej więcej tak to będzie brzmiało, nie posłuchaliście prezydenta, nie zważaliście na jego zdanie, zaciągnęliście kredyt, który Polacy będą spłacać przez prawie pół wieku, ten kredyt, odsetki od niego będą wynosiły 180 miliardów, no to ja wam nie pozwolę zmarnować Tu oczywiście to jest narracja, którą przedstawi prezydent, a nie ja. Zmarnować kolejnych 200 miliardów, bo je wydacie po prostu na spłatę europejskiej pożyczki, zamiast na modernizację polskiej armii. Byłoby fajnie, gdyby pan prezydent użył takiej argumentacji, którą w tej chwili pani wypowiedziała, ponieważ tu jest jedna wielka luka.

Te pieniądze z zysku NBP, gdyby się ten zysk oczywiście pojawił, tak jak deklarował pan Glapiński, bo jakoś przez ostatnie lata tego zysku nie wykazywał. Okazało się w ciągu ostatniego miesiąca, że mógłby być jakiś wypracowany zysk. Ten zysk Narodowego Banku Polskiego zostałby przeznaczony wprost, tak jak sobie Pan Prezydent Nawrocki życzy, te polskie, nasze pieniądze wypracowane wspólnie przez cały naród na modernizację Wojska Polskiego poprzez ten fundusz, który by powstał w Banku Gospodarstwa Krajowego w myśl jego propozycji. Także jeśli chodzi o kontrolę nad wydatkami, byłoby to ciało, w którym miałby swojego przedstawiciela.

Myślę, że będzie mu to bardzo trudno wytłumaczyć i to, co pani powiedziała, oczywiście nasuwa się od razu na myśl taka prezydencka narracja, ale drugi raz takiego fikołka, jak w przypadku europejskiego sejfu, myślę, że już panu prezydentowi będzie bardzo trudno wykonać. Panie pośle, nagle tak się jakoś stało, że tematy europejskie zaczęły być osią debaty publicznej w Polsce. I program SAFE, i dozbrajanie Europy, i stosunek Europy do wojny w Iranie, i pomocy Stanom Zjednoczonym, i ETS. To wszystko są tematy bardzo europejskie. To nie jest takie popularne w polskiej debacie publicznej, że rozmawiamy o sprawach europejskich.

Więc nie wiem, czy oni chcą doprowadzić do epolexitu, bo oni są zawsze mocni w gębie i proszę zwrócić uwagę Na to, jak wyglądało 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Oni na polskim, naszym politycznym podwórku w kraju zawsze byli bardzo niezwykle tacy kategoryczni, jeśli chodzi o kwestie Unii Europejskiej. Natomiast jak przyjeżdżali tu do Brukseli, gdzie w tej chwili siedzę, spolegliwie wszystko podpisywali. Na wszystko się zgadzali. Na nic nie stawiali weta. Mógłbym długo tu argumentować i podawać przykłady. Nie mamy na to czasu. Myślę, że nasi słuchacze to doskonale wiedzą. Więc z pewnością oni próbują osłabić w polskim społeczeństwie ten euroentuzjazm.

Chyba wszyscy pamiętają kto wtedy w Polsce rządził. Po drugie, rzeczywiście ten ETS jaki w tej chwili znamy i ten który tak dusi konkurencyjność europejskiej i polskiej gospodarki, polskiego przemysłu, to jest wynik tych działań i decyzji, które były podejmowane w Unii Europejskiej Wtedy, gdy rządziło Prawo i Sprawiedliwość w poprzedniej kadencji. Tu się wszystko zgadza. My, widząc ten problem od samego początku, odkąd przejęliśmy rządy, jesteśmy konsekwentni i dążymy, pani redaktor, do tego, aby ten ETS zmienić. Proszę zwrócić uwagę, że przekonaliśmy naszych partnerów i Komisję Europejską, aby ten ETS-2, ten budynkowy, który miał do

On został przesunięty na wejście w życie 1 stycznia 2028 roku. Jestem absolutnie przekonany, że w tym terminie nie wejdzie, tylko zostanie znowu odłożony. Wspomnieliśmy do sytuacji, nasza konsekwentna praca w ciągu ostatnich dwóch lat doprowadziła do sytuacji, że na ostatniej Radzie Unii Europejskiej, o której Pani wspominała podczas przeglądu prasy, zgodzono się co do reformy ETS-u, wsparcia tych krajów, dla których ETS jest największym obciążeniem. To jest między innymi... Polska i my od dwóch lat konsekwentnie pracujemy na rzecz tego, aby obniżyć te koszty energii, zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorców całego przemysłu.

Byłaby zupełnie inna sytuacja, nie chcę wracać, bo to ja wiem, że po dwóch latach rządów to jest takie przerzucanie się, a jakby PiS coś tam zrobił, no ale prawda jest taka, że te pieniądze ZTS-u, kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie, trafiało do budżetu państwa polskiego. I oni te pieniądze po prostu zwyczajnie przejedli, nie zainwestowali je w tą transformację energetyczną, taką transformację energetyczną, która dzisiaj spowodowałaby, czy też wynikiem tych inwestycji, których PiS nie zrobił, dzisiaj wynikiem tych inwestycji byłyby niższe rachunki, Dzień dobry. Dzień dobry.

W Polsce obniżyć. Panie pośle, ja nie mówiłam o tym, że wy nie krytykujecie instytucji unijnych, tylko mówię o tym, że polski euroentuzjazm jest niezwykle płytki i ja obwiniam o to euroentuzjastów, polityków, którzy zamiast tłumaczyć Unię Europejską przez lata powtarzali polskim wyborcom, to jest duża skarbonka, która daje nam pieniądze. My w następnej, kolejnej, nie tej jeszcze, ale w następnej perspektywie Na koniec naszej rozmowy.

Kompletnie nie o Unii Europejską. Nie wiem czy pan śledzi rozgrywki piłkarskie w polskiej Ekstraklasie, no ale ostatnio bohaterem ostatniego weekendu był prezydent Karol Nowrocki. Nagle okazało się, że polscy kibice mają bardzo poważne zarzuty Wyrażają je w słowach, jak to polscy kibice, bardzo brutalnych wobec Karola Nawrockiego i nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego. Ja powiem szczerze, jestem zdumiona świadomością polityczną polskich kibiców i świadomością prawną. No ale chyba Karol Nawrocki to bardzo odczuł, bo to jest taka baza wyborcza, jego własna, niezależna trochę od PiSu, niezależna od Konfederacji i ona nagle, i to bardzo szybko, po niecałym roku zwraca się przeciwko niemu.

Może trochę panią zaskoczę, pani redaktor, nie tylko orientuję się, co się dzieje na polskich stadionach, w polskiej ekstraklasie, ale generalnie rzecz biorąc, co się dzieje w Polsce, bo ja jestem takim klasycznym słoikiem i na każdy weekend wracam do domu, czyli do Polski. I wiem doskonale i widziałem, co się działo na stadionach, bo to także było na stadionie u mnie w Lublinie, Motoru Lublin. Mojego klubu z mojego rodzinnego miasta. I to jest oczywiście związane z tym aresztem tymczasowym, który miał zostać uregulowany, unormowany. Kibice wyrazili tutaj ogromną dezaprobatę i myślę, że to jest dobra lekcja dla pana Nawrockiego, który jednak w polityce stawia pierwsze kroki.

I to jest dla niego sygnał, że nigdy nic nie jest dane na zawsze. I ta jego relacja i miłość, którą sobie wręcz okazywali, klepiąc się po plecach i ściskając się, mam tu na myśli, trudno nazwać niektórych kibicami, bo niektórzy to są zwykli kibole, którzy się ściskali z panem prezydentem. Nawet ich miłość i wierność do pana prezydenta nie jest dana na zawsze. Dziękuję Panie pośle bardzo serdecznie. Niech Pan przemyśli ten jutrzejszy powrót albo sprawdzi prognozy pogody wcześniej. W piątek już ma być ładniej i weekendzik się zapowiada całkiem okej. Pani redaktor, nawet jak będzie potwornie zimno, będzie lało i będzie wiało, to i tak do mojego ukochonego kraju, ojczyzny Polski wrócę i zrobię to na pewno jutro.

Dziękuję bardzo serdecznie za rozmowę. Krzysztof Hetman, europoseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, był gościem Onet Rano. A ja zapraszam mojego kolejnego gościa i to jest podpułkownik rezerwy Maciej Korowaj, analityk wojskowości. Dzień dobry, panie pułkowniku. Bardzo pana przepraszam, że tak przeciągnęłam tutaj, tamtą rozmowę. Nie szkodzi. Tematy europejskie nas zajmują niezwykle w ostatnim czasie i tematy wojskowe również. Od samego rana w tematy wojskowe. Samego rana o wojnie. No tak tam się zrobiło ostatnio. Panie pułkowniku, wojny mamy dwie w tej chwili i obie musimy sobie omówić. Panie pułkowniku, po pierwsze, jak wygląda sytuacja w Ukrainie w tej chwili, dlatego, że mamy bardzo dużą ofensywę rosyjską i trochę mam wrażenie, znaczy ja to może najmniej, bo się niewiele na tym znam,

Ale komentatorzy, analitycy mówią, widać, że Rosja odrabia lekcje. Widać, że Rosja się uczy wojny tej nowoczesnej szybko i zdecydowanie szybciej niż państwa sojusznicze wspierające Ukrainę. No to prawda, Rosja przede wszystkim walczy już tyle lat, a nikt nic tak nie daje wojsku, w ogóle całemu systemowi militarnemu doświadczenia i przetestowania wszystkich swoich zdolności, w tym też ułomności jak wojna. Tego żaden poligon nie da, żadna symulacja, żadna gra wojenna tego nie da jak niestety krwawa wojna. I co? I Rosja rzeczywiście wyciągnęła taką lekcję z tego?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.