Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Szczerba, Rotkiel, Blue Cafe, Gadzała CAŁY ODCINEK

04.09.2025 ·1 godz 40 min

W czwartek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Michał Szczerba, europoseł KO; Maria Rotkiel, psycholożka; Dominika Gawęda, Blue Cafe i Paweł Rurak-Soral, Blue Cafe. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Dominiki Długosz będzie: Łukasz Gadzała, dziennikarz Onetu.

O tutaj proszę jakie piękne kadry jeszcze tej mgły trochę widać naprawdę dzisiaj było wyjątkowo otworzyłam drzwi od własnego domu i praktycznie nie było widać ulicy więc no coś się dzieje nadchodzi pewna zmiana chyba jesień puka do naszych drzwi. No dobrze ale to to to nieważne na razie celebrujmy fakt, że jest z nami jeszcze słońce i to są te dobre wiadomości dnia dzisiejszego zresztą pogodę mam dla was przygotowaną na dzisiaj i na jutro czyli na czwartek i na piątek. czy przed nami ładne momenty to się okaże za chwilę jedno jest pewne 4 września w kalendarzu to fakt. Czwartek to również fakt faktem są też goście mam ciekawą listę zaproszonych część już spotkałam na schodach idąc tutaj do mojego mobilnego studia część jest cały czas w drodze między innymi odwiedzi mnie Michał Szczerba Koalicja Obywatelska oczywiście skomentujemy spotkanie nawrocki Trump ale też porozmawiamy o tym wszystkim co się dzieje wokół.

Jakie mają plany na jesień 2025 ale też muszę podpowiadać Pawła trochę o miłość bo. Dał się zakuć w kajdany nałożył obrączkę czy to. Decyzja spontaniczna czy długo podejmowana wychodzą na tego nie wiem Mam nadzieję, że parę szczegółów nam ze swojej jego życia prywatnego też zdradzi. I na koniec Dominika Długosz o spotkaniu Nawrocki Trump w Onet Rano Wiem. To co? To zajrzyjmy do pogody może na początek, potem przejrzymy prasę, bo dużo się dzieje, dużo komentarzy a propos Stanów Zjednoczonych, ale też a propos Trybunału, w którym jak to niektórzy pięknie powiedzieli cyrk zawitał. To co? To pogoda na początek, łyk czegoś ciepłego i zaczynamy.

Trybunał stanu miał w środę rozstrzygnąć czy da zgodę na uchylenie immunitetu na osędzi Małgorzacie Manowskiej pierwszej prezes Sądu Najwyższego prokuratura krajowa chce jej przedstawić zarzuty popełnienia trzech przestępstw nadużycia władzy związanych z działaniami w Sądzie Najwyższym oraz w Trybunale stanu jako pierwsza prezes SM jest przewodniczącą Trybunału. Posiedzenie w trybie zaczęto, posiedzenie w trybie zaczęło się jednak od awantury, poszło o skład wyznaczony do orzekania. Ja was odsyłam oczywiście do materiałów wideo na Onecie, warto zobaczyć niektóre twarze podczas tej awantury. Zło, zło i jeszcze raz zło, na serio. Proszę bardzo Rzeczpospolita Donald Trump Wojsko USA pozostaną Wojsko USA pozostaną w Polsce to taki, wniosek po wczorajszym spotkaniu prezydent Karol Nawrocki spotkał się w środę w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem przywódców państw powitały na niebie cztery myśliwce myśliwce wojskowe które przeleciały nad białym domem podczas spotkania w gabinecie owalnym Trump zadeklarował, że Amerykanie amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce rozmieścimy ich więcej jeśli Polacy będą

Pretekst jest mocny, bo wartość polskiego PKB właśnie przewiła 1 bilion dolarów, co dało nam awans do 20 miejsca. na świecie. Skąd te wyliczenia? Ostatnio GUS publikował dane o PKB za drugi kwartał i na tej podstawie można wyliczyć jego skumulowaną wartość na ostatnie cztery kwartały. Przy relatywnie mocnym złotym przeliczenie PKB na amerykańską walutę po średnim kursie z drugiego kwartału daje około jednego biliona dolarów. Czyli, słuchajcie, super. No i jeszcze dziennik Gazeta Prawna. To oczywiście o żołnierzach którzy zostają i o spotkaniu Trump Nawrocki ale również o 800 plus dla pracujących cudzoziemców ZUS będzie co miesiąc weryfikował czy obcokrajowiec jest aktywny zawodowo do tego będzie od tego będzie zależało czy wypłaci mu świadczenie na dziecko szykowane przez rząd zmiany w przyznawaniu świadczeń wychowawczych które są zapowiadane jako uszczelnienie systemu obejmują nie tylko obywateli Ukrainy ale też

No zmienia się, dlatego jestem absolutnie przekonany, że właśnie kwestie bezpieczeństwa powinny być wyłączone z tych wszystkich sporów krajowych i jakby te napięcia, które niestety kreowała kancelaria prezydenta Nawrockiego niedobrze służyły. Natomiast jak powiedziałem, no Mam absolutne przekonanie, że cała instrukcja, którą przygotował premier Sikorski została przez prezydenta Napolskiego zrealizowana. A chyba numerem jeden było to, żeby uzyskać takie publiczne zapewnienie prezydenta Trumpa, że liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce nie będzie mniejsza. A może być większa. Może być większa, ale też bądźmy realistami.

Prezydent Nawrocki tak sobie umeblował ten kancelariusz tam ściągnął ściągnął pisowców i ściągnął przede wszystkim takich bardzo aktywnych. polityków jak szafer naker Bogucki, czy też przydacz i mam wrażenie, że oni jakąś prowadzą jakiś sztab wyborczy, pisów, który, który się przeniósł jakby z pani redaktor z Nowogrodzkiej do, do Pałacu Prezydenckiego i to nie jest właściwie jakoś bardzo aktywnie, ale teraz ja przepraszam, że to powiem, ale ja mam takie poczucie przywłaszczenia sobie pałacu. Pałac należy do nas wszystkich znaczy w tym sensie nie mam takiego poczucia. Każdy polityk ma musi mieć świadomość i, że jakby to co to czy ci to czy to czym się zajmuje w tym w tym momencie jest to jest jest na chwilę tak znaczy można się zachować jak Trump który

Czy w Departamencie Stanu, czy w Departamencie Obrony w Pentagonie, czy w Kongresie. To robi robotę, dowozi po prostu tematy i absolutnie nie mogę się zgodzić z tą komunikacją, tą narracją, którą buduje środowisko Nawrockiego, bo ona jest sprzeczna z prawdą i z faktami. Przypuszczam, że jest pan bardzo aktywny na mediach społecznościowych na pewno zauważył pan komentarz Donalda Trumpa dotyczący też tego co wydarzyło się w Pekinie pozdrówcie pana Putina napisał, podczas gdy spiskujecie razem, a z drugiej strony mamy pytanie polskiego dziennikarza z Polskiego Radia w trakcie konferencji, o skuteczność jego działań, co dalej w dyskusji, pokojowej.

Powiedzmy sobie to szczerze i otwarcie znaczy nic z tego Donald Trump mówi, że nie włączył jeszcze drugiego i trzeciego wieku czyli jakieś pomysły ma ale może, między 20 stycznia a dniem zaprzysiężenia, a początkiem września mi naprawdę minęło, sporo miesięcy, i mam wrażenie, że jest po prostu, no nie skuteczny nie chciałbym używać mocniejszego słowa, sam powiedział myślałem, że to będzie łatwiejszy, ale, W przyszłym roku są wybory, do kongresu do jedna trzecia Senatu się zmienia i całość reprezentantów tak zwany midterm elections w listopadzie i Amerykanie też obserwują tą nieskuteczność. Z jednej strony widzą te obrzydliwe gesty jakim jest czerwony dywan dla Putina, klaskanie mu, z drugiej strony widzą, że każdego dnia

Tak, będzie obecny premier. Czy tutaj możemy się czegoś spodziewać? Ja uważam po prostu, że my musimy jakby wszyscy otrzeźwiać. Były te uściski dłoni Trumpa, czerwone dywany i wspólna wizyta i wspólna przejażdżka samochodem. Natomiast nic z tego nie wyszło kompletnie, bo po prostu Putin i jego ekipa nie chce pokoju. Oni zbudowali gospodarkę wojenną, 40% budżetu wydają na tę wojnę, mają ponad milionową armię. Więc dla niego nie ma za bardzo możliwości zaprzestania tych działań. Zresztą ta ideologia, na której buduje te działania, też jemu, jak widać, służy i Rosjanom się podoba niestety.

To chyba dobrze. Pierwsza rzecz, czyli wojska amerykańskie w Polsce, to jest kwestia, którą słyszeliśmy przed spotkaniem nawet. Tak, to już było w popytaniach dziennikarskich. President Trump powiedział jeszcze podczas pierwszej rozmowy z mediami. I to oznacza, że to nie jest efekt spotkania z Karolem Nawrockim, tylko jakichś wcześniejszych ustaleń. Oczywiście Trump też mógł to powiedzieć zupełnie ad hoc. To znaczy Trump taki jest, mógł powiedzieć... Coś co jeszcze nie jest ustalone. Wiemy, że w Pentagonie trwa teraz przegląd rozmieszczenia amerykańskich wojsk na świecie i tam jeszcze formalnie nie jest nic zdecydowane. To znaczy będziemy wiedzieli, czy te amerykańskie wojska zostaną w Polsce, ale w jakiej liczbie, czy one zostaną zmniejszone, czy zostaną na tym samym poziomie, czy może zostaną zwiększone, co sugerował wczoraj Trump.

To tego się dowiemy, kiedy na stole będą dokumenty. Ale to jest trochę to samo, co administracja Trumpa powtarza od miesięcy. Hexer mówił to w lutym, że chciałby, żeby zostały, a nawet być może zostały zwiększone. To są dokładnie te same zdania. Tak i prawdopodobnie tak będzie, bo możliwe, że Trump mówi dlatego, że już zostało to postanowione, ale Amerykanie jeszcze tego nie ujawnili w dokumentach. A być może Trump to powiedział, bo po prostu u niego akurat gościem był prezydent Polski. Więc tego dokładnie nie wiemy. Ostateczną pewność będziemy mieli w momencie, kiedy Pentagon przedstawi stosowne dokumenty, czyli prawdopodobnie na przełomie września i października.

Ale taka deklaracja ze strony Donalda Trumpa jest deklaracją o tyle istotną, że chyba wszyscy, Europa cała, państwa NATO obawiają się niestabilności Donalda Trumpa. I każda taka deklaracja, że jednak wojska zostają, zostają na flance wschodniej Paktu Północnoatlantyckiego jest istotna, bo... potwierdza tę obecność. Ja wiem, jak to strasznie naiwnie brzmi. Ja sobie zdaję sprawę z tego, co ja mówię w tej chwili i że rozmawiamy o prezydencie Stanów Zjednoczonych i że potrzebujemy zapewnień regularnych, że prezydent Stanów Zjednoczonych nie wycofa wojsk, ale chyba tak jest. No właśnie, bo mamy sytuację trochę paradoksalną i trochę dziwną. Bo ostatecznie codziennie słyszymy z ust polskiego premiera, polskiego prezydenta, że budujemy najsilniejszą armię w Europie, że rośniemy w siłę.

A tak naprawdę ta wizyta pokazuje, że kiedy przychodzi co do czego... to za wielki sukces uważamy to, że Trump powiedział, pojedzie polski prezydent do Trumpa i Trump mu tam powie w gabinecie owalnym, że on utrzyma tę obecność. No to jaka jest prawda? Czy my jesteśmy takim mocarstwem trochę, na jakie się kreujemy tutaj w Europie? czy tak naprawdę całe nasze bezpieczeństwo zależy od tego, czy jest tutaj 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, czy może 8 czy 6, bo jeżeli na przykład Trump zdecyduje, że jednak będzie nie 10 tysięcy, a 9 tysięcy, to czy będzie to nasz sukces? Przecież to amerykańscy żołnierze dalej będą. Ale czy od tego tak naprawdę zależy bezpieczeństwo? Czy ten tysiąc żołnierzy zmienia naszą sytuację? Dokładnie. Myślę, że ten tysiąc nie zmienia naszej sytuacji, dlatego że Polska jest takim krajem, które bezpieczeństwo musi sobie zapewniać na różnych płaszczyznach.

Ale rzeczywiście nie wybrzmiało w ogóle, to też było pytanie dziennikarzy do Karola Nawrockiego, że on nie powiedział, przynajmniej w tej publicznej części swojego wystąpienia, nie powiedział niczego, żeby potępić agresję Putina w Ukrainie. Nawrocki później się do tego odnosił, mówił, że o tym rozmawiał też z Trumpem. Ale tutaj mamy dwie kwestie. To znaczy jedna to jest ta nasza wewnętrzna, czyli że my się kłócimy, że rząd się kłóci z prezydentem o to, jak zorganizować wizytę, co tam powiedzieć w rozmowie z Trumpem. Ale to jest tak naprawdę nasza sprawa wewnętrzna. Z punktu widzenia Trumpa, Ameryki, w ogóle świata zewnętrznego, to jest sprawa o tyle tylko istotna, w jaki sposób można nas rozegrać. To dla nich nie ma większego znaczenia cała reszta.

Natomiast kiedy, czy to Karol Nawrocki w Waszyngtonie, czy dzisiaj Donald Tusk w Paryżu na spotkaniu tak zwanej koalicji chętnych, tam jedyną rzeczą, jaka interesuje naszych partnerów jest to, czy Polska... potrafi wnieść jakikolwiek konstruktywny wkład w zakończenie wojny na Ukrainie. I wizyta Karola Nawrockiego i dzisiejsza wizyta Donalda Tuska w Paryżu też to samo pokaże. To znaczy, że Polska nie ma żadnej oferty, realnej oferty, która przybliżałaby nas do zakończenia wojny na Ukrainie. A więc Polska, oczywiście wczorajsze spotkanie u Trumpa odbyło się z wielką pompą, polskie media bardzo szczegółowo je relacjonowały, ale ostatecznie w tej najważniejszej sprawie, czyli tym w jaki sposób my możemy przysłużyć się zakończeniu wojny na Ukrainie,

Nie wiemy nic, nie wiemy nic więcej. Polska widać, że ewidentnie, czy to ze strony Pałacu Prezydenckiego, czy to ze strony rządowej, nie ma takiego pomysłu. Dlatego też nie siedzi przy stole rozmów. To czego spodziewamy się po dzisiejszym spotkaniu Trumpa z koalicją chętnych? Moim zdaniem tutaj wielkich nadziei sobie robić nie można, dlatego że Trump i Europejczycy mają jednak różne podejście do tego, jak zakończyć tę wojnę. I po spotkaniu z Putinem na Alasce, Trump jednak, który wcześniej nawoływał do natychmiastowego zawieszenia broni, zmienił zdanie, zmienił front i powiedział, że należy wypracować całościowe porozumienie pokojowe.

Nie wiem, czy tutaj jest kwestią nasza wielkość i to, czy jesteśmy częścią Unii Europejskiej, czy nie. Oczywiście to, że jesteśmy wewnętrznie podzieleni, to, że leci Karol Nawrocki bez przedstawiciela MSZ-u jest problemem, ale to jest głównie nasz problem. problem, to nie jest problem świata, bo świata, jak mówię, to nie obchodzi, ich obchodzi ewentualnie to, w jaki sposób nas można rozegrać. Natomiast jeżeli się nad tym zastanowić, była niedawno wizyta przywódców europejskich u Donalda Trumpa. Tam zabrakło polskiego przywódcy, albo Karola Nawrockiego, albo Donalda Tuska, też był o to wielki spór. Natomiast jaki był efekt tej wizyty?

Był żaden. Nic tam nie postanowiono. I oczywiście lepiej by było, żeby ktoś od nas tam był, ale ostatecznie efekt jest, jak mówię, żaden. Dlatego nie sądzę, żeby przedstawiciel MSZ-u czy rządu wniósł jakiś wielki wkład w te najważniejsze kwestie, które... Nie mówię o przedstawicielu MSZ-u, tylko właśnie o przedstawicielu MON-u albo Ministerstwa Energii. Bo mówię, to jest realny interes. Donald Trump rozumie realny interes. On rozumie pieniądze. Oczywiście, to jest z naszej perspektywy istotne, żeby na takich spotkaniach, oprócz prezydenta, żeby tutaj była współpraca. Żeby była współpraca rządu i prezydenta. Żeby był ten przedstawiciel właśnie z MON-u czy z Ministerstwa Energii. Natomiast to są mniejsze kwestie, które oczywiście, jeżeli chodzi o energetykę, o...

o uzbrojenie można załatwić. Natomiast ja cały czas wracam do tej kluczowej kwestii, czyli to, czy my mamy coś do zaproponowania w kontekście zakończenia wojny na Ukrainie, dlatego że to jest kwestia absolutnie najważniejsza i to nie tylko dla Polski, chociaż dla Polski też, ale z punktu widzenia chociażby Donalda Trumpa, który bardzo chce, cały czas się chwali, ile to on wojen zakończył, to nie jest do końca prawda, ale cały czas... To nie jest od początku prawda, zdaje się. Oczywiście Amerykanie biorą udział w różnych mediacjach, negocjacjach między tymi państwami i ich rola jest różna w tych mediacjach. Natomiast tutaj ewidentnie Trump bardzo by chciał przypisać sobie zasługę zakończenia wojny na Ukrainie. I w tym aspekcie my niestety nie mamy nic do powiedzenia.

apelował do Amerykanów, żeby zaprosili jednak na G20, dwudziestą gospodarkę świata, czyli Polskę. To zaproszenie jest, ale ono jest od prezydenta Trumpa dla prezydenta Nawrockiego. Czy to coś zmienia, czy znowu niewiele? Jak spotkania w takich gronach? Moim zdaniem to niewiele zmienia. To jest spotkanie w przyszłym roku. Jak będzie wyglądała sytuacja geopolityczna w przyszłym roku, tego nie wiemy. Oczywiście lepiej na takim spotkaniu być niż nie być. Takie spotkanie ma też zaletę, że tam pojawiają się państwa również niezachodnie. A akurat moim zdaniem polscy przywódcy czy w ogóle polskie elity zupełnie nie rozumieją tego, w jaki sposób między innymi o wojnie na Ukrainie myślą kraje spoza zachodniego kręgu kulturowego.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.