Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Scheuring-Wielgus, Zuber, Kowalska, Majdan CAŁY ODCINEK

08.09.2025 ·1 godz 38 min

W programie "Onet Rano." gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Joanna Scheuring-Wielgus, Lewica; Marek Zuber, ekonomista; Anna Kowalska dziennikarka, autorka książki "Paryż. Miasto miłości"; Radosław Majdan, Przegląd Sportowy Onetu. W części "Onet Rano WIEM" gościem Dominiki Długosz będzie: dr Robert Kowalczyk, seksuolog. 

No i to dlaczego rośnie brak zaufania w biznesie? Czerwone słupki to badanie tegoroczne, te nazwijmy to granatowo jakieś tam, nie wiem co to za kolor, ciekawe swoją drogą, to są badania poprzednie sprzed 10 lat. I te wartości nieufności rosną w każdej praktycznie kategorii, jak Państwo widzą. Należy ciągle uważać, by nie zostać oszukanym, tak twierdzi ponad 84% osób, które wzięło udział w tym badaniu. To dzisiaj w Rzeczpospolitej. Na pierwszej stronie Unia grozi konsekwencjami za brak planu migracyjnego. Pisze Michał Litonorowicz. Polska nie przekazała Brukseli planu wdrożenia paktu migracyjnego ani dokumentu umożliwiającego Komisji Europejskiej zwolnienie nas z obowiązku relokacji cudzoziemców.

Każdy ma inny profil ryzyka, od spokojnych obligacji i dywidendy blue chipów, blue chipy to są te największe spółki notowane na danej giełdzie, po bardziej ofensywną. Dowiesz się z tego tekstu też, ile kapitału trzeba wpłacać i na co uważać, żeby wypłata z giełdy była przewidywalna. No i o czym warto wiedzieć na początku? I jak te portfele od niskiego poziomu ryzyka przez umiarkowany aż do średniego i wysokiego mogłyby wyglądać gotowe propozycje. Dzisiaj gorąco polecam. Kończymy proszę Państwa przegląd prasy. Myślę, że sporo dla każdego coś interesującego. Natomiast przechodzimy do twardej polityki. Joanna Szeringun-Bielbus, posłanka do Parlamentu Europejskiego, Lewica.

Pan powiedział, że prezydent Andrzej Duda, tak przynajmniej zrozumiałam z pana wypowiedzi, że po tym miesiącu rzeczywiście pokazał jakąś swoją skuteczność międzynarodową. Został zaproszony w przyszłym roku na szczyt grupy G20. Ja nie pamiętam, pani myślę, że też chyba nie, bo nie było takiej sytuacji, żeby polski polityk Został zaproszony na szczyt G20. Owszem, jak Donald Tusk był szefem rady, był prezydentem Unii Europejskiej, tak to nazwijmy, no to wówczas on reprezentował Unię Europejską na tych szczytach i w takim charakterze tam był. Natomiast przedstawiciel państwa polskiego nie siedział przy tym stole, nie słyszał co tam się dzieje. Ależ, panie redaktorze... Panie redaktorze, rozumiemy serię. Politykę międzynarodową nie robi się na jednym spotkaniu, nie robi się ją nawet w miesiąc. Politykę międzynarodową i dyplomację uprawia się latami i to, że coś później się kończy wisienką na torcie, to nie jest zasługa tej osoby, która tę wisienkę akurat z tego tortu sobie ściąga.

I przypomnę jedną rzecz, o której wszyscy zapominają. Pamięta pan, jak było spotkanie przywódców europejskich w Białym Domu odnośnie sytuacji i wojny w Ukrainie. Wtedy przedstawiciele Pałacu Prezydenta mówili, że jadą na to spotkanie 3 września, żeby właśnie rozmawiać o Ukrainie. Nic nie padło na tym spotkaniu. Tylko to nie wiemy, bo wiemy. I teraz patrzę na te zdjęcia dzisiaj rano i jestem zażenowana tym, że nasz prezydent został przez kancelarię prezydenta Trumpa w ten sposób potraktowany. Znaczy mogli pokazać zupełnie inne zdjęcia. Naprawdę nasz prezydent wygląda na tych zdjęciach bardzo niekorzystnie. Wygląda tak jakby... Przyjechał do Disneylandu, a nie do gabinetu owalnego rozmawiać o bezpieczeństwie, o ekonomii, o sprawach gospodarczych.

że Polska jest konserwatywna i prawicowa. To jest też kolejny fejk, który jest powielany i powtarzany. Ja uważam, że Polki i Polacy są bardziej świadomi i bardziej zliberalizowani niż politycy, których później wybierają do polskiego parlamentu czy do senatu. Więc w związku z tym, że tak jak powiedziałam wcześniej, gdy się zliczy te notowania, ugrupowań lewicowych mamy na ten moment, na ten dzisiejszy, 13-14%, to ja widzę to w bardzo pozytywnych barwach i tego się trzymam. Mówiła Joanna Szyngen-Wielgus, lewica, posłanka do Parlamentu Europejskiego. Wszystkiego dobrego, miłego dnia, do widzenia. A my teraz skupimy się na konsekwencjach ostatnich decyzji, bo z jednej strony poznaliśmy założenia do budżetu na przyszły rok, z drugiej strony mieliśmy

Tak. Chociaż w roku 2023 jeszcze za ich rządów ona wyraźnie spadła. Czy mieliśmy zwiększone dochody do budżetu z tytułu wzrostu gospodarczego? Tak, ale to nie był wzrost gospodarczy wynikający z działania poprzednio rządzących, bo cała Europa Środkowo-Wschodnia miała wysoki wzrost, a byli tacy, którzy mieli szybsze, na przykład Rumunia. I mimo tego, że był fantastyczny wzrost, mimo tego, że mieliśmy zwiększoną osiąganość podatków, cały czas zadłużaliśmy się, cały czas mieliśmy dziurę w budżecie. A pamiętajmy, że wtedy akurat nie było to... normalną sytuacją w Europie, bo w roku 2018 19 krajów Unii Europejskiej miało nadwyżki w budżecie. Niemcy 8 lat pod rząd, Czechy 4 lata pod rząd. Więc konsekwencja tamtych wydatków dzisiaj na nas spada. Na to nakładajmy oczywiście koszty pandemii. Pamiętajmy, że one dalej są. My cały czas je ponosimy, tyle że teraz są wyższe, bo musimy teraz zrolować ten dług, czyli jak pożyczaliśmy pieniądze w roku 2020, kończą się te pożyczki, to teraz musimy pożyczyć pieniądze, żeby spłacić tamte pożyczki, ale pożyczamy już o wiele drożej.

Gdybyśmy mieli się na jakieś konkretne dzielnice, tematy, smaki, zapach, muzykę, cokolwiek wspierać. Nawet jeśli bym bazował na swoich doświadczeniach filmowych z przepięknym filmem. Albo Woody Allenem, który niestety ostatnio pojechał do Moskwy. Ja powiedział, że pojedzie do Moskwy na festiwal filmowy, ale zostawmy to wszystko. Natomiast nie wiem, czy to nie jest zbyt romantyczna wizja, że to jest cały czas miasto miłości, bo to jest też miasto, jak każde duże miasto europejskie, z ogromnymi problemami. Jasne i dlatego i właśnie o tym pisze też w tej książce już na wstępie są tutaj rozdziały o gniewie o problemach z przemocą wobec kobiet. Oczywiście Paryż jest i tym i tym jest zarówno miastem z posztówki idąc naprawdę wzdłuż Sekwany odnosi się wrażenie, że że jesteśmy.

100% restauracji to były typowe francuskie bistro, nie było żadnych sieciówek, to też w pewien sposób się zmienia, ta globalizacja puka do drzwi Paryża, oni są bardzo konserwatywni pod tym względem i mam ochotę powiedzieć czasem słusznie, bronią tego co ich, co wymyślili, ich kultury. ale trochę też zdali sobie sprawę, że muszą grać w tą grę świata, tak jak wygląda świat i to się trochę potem zmienia. A ja powiem Ci, że ja w tym roku spędziłem parę wakacyjnych dni na południu Francji i byłem wkurzony, że to wszystko było piękne, pocztówkowe, ta kuchnia, ta tradycja, smaki, zapach wyrafinowany, pięknie, piękne kobiety, fantastycznie ubrani faceci. No ale po angielsku unii w ząb to po prostu szlag mnie trafiał bo wiesz chcę tych ludzi poznać chcę z nimi zagadać i słuchaj na koniec się okazało, że babeczka która była prowadziła hotel w którym mieszkałem była Polką ale to na czekałcie się zorientowałem.

Paryża, Francuzi są najgorzej w Europie po francusku i znowu po angielsku. Zdecydowanie najgorzej, my tam Polacy jesteśmy chyba na 15 miejscu, Francuzi są na ostatnim w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o znajomość języka i to znowu wynika, ja to próbuję też wytłumaczyć w tej książce, dlaczego tak jest. No bo to byli, bo to linga franka była prawda to był angielski, poki renesansu już zaczynał być to po włoskim prawda wchodził francuski do końca w zasadzie dziewiętnastego, a nawet do końca pierwszej wojny światowej to była linga franka te wszystkie traktaty pokojowe były negocjowane przecież pod Paryżem i po francuskim później był językiem dyplomacji to.

Ten pomysł w ogóle się narodził w Wersalu, żeby tak się stało, żeby budować potentę Francji i do dzisiaj politycznie Francja walczy o to, jak była prezydencja francuska w Unii Europejskiej, w Radzie, to Francuzi zarządzili, że wszystkie dokumenty w 2022 roku muszą być tylko i wyłącznie po francusku, przecież cały czas są utrzymać, ale to wynika właśnie z tej takiej... Ale w Paryżu też się nie pogada. Z przypadkowymi ludźmi, żeby kogoś poznać tak, wiesz, głębiej niż tylko z kelnerem zamówienie złożyć i tak dalej, w hotelu coś ogarnąć, ale jak kogoś chcesz poznać, to tylko francuski. To prawda. Ze statystyk wynika, że 2 trzecie Paryżan mówi po angielsku, ale tak jak mówisz, często jest to, żeby się dogadać. Ale nawet rozumiecie, mówi, a celowo się do ciebie nie odezwał po francusku.

Z tego co wiem, dziennikarze w Paryżu do muzeów mają wstęp za darmo. Z kartą prasową tak. Kultura jest dostępna za darmo. Dla dziennikarzy? Tak. I dla młodzieży szkolnej? Do 26, a to jest chyba europejski jakiś zasad. A tego to nie wiem. Do 26 roku życia. To jest chyba unijna zasada. Tak, ja bym wybrała oranżerię. No dobra, tak mówimy słuchaj o twoich doświadczeniach dziennikarskich. No to w Paryżu, mówisz, że jesteś od 2007, dobrze zapamiętałem? Od tego czasu tam się sporo zadziało. Jakie wydarzenie społeczne, polityczne zostanie z tobą w głowie po tym okresie korespondentowania z Paryża? Jeszcze pewnie w maju bym powiedziała, że to są oczywiście ataki terrorystyczne z 2015 roku, bo to było też pierwsze takie duże wydarzenie, które robiłam, to było to wydawnictwo, to był atak bombowy przed siedzibą takiego liberalnego wydawnictwa, nie pamiętam, Charlie Hebdo, ale to też, ale chwilę później były te ataki listopadowe z 13 listopada, w których zginęło 130 osób na kawiarni na Bataclan i to był moment, w którym Paryż się zmienił pewnie na zawsze, teraz wraca do bycia Paryżem, ale Paryżanie po tych atakach z tych wszystkich

czy jesteś w stanie się zgodzić jeszcze minutę i w minutę powiesz mi co sądzisz o tym bo ja mam wrażenie, że Ekstraklasa zaczyna się budować, że coś się tam zaczęło dziać, że to okno transferowe wreszcie było solidne, nawet te informacje z weekendu, że pan Dobrzycki ściągnął do Widzewa człowieka, który grał naprawdę w reprezentacji Szwajcarii, to jest mocny, mocny team i taki wzmocnień w różnych miejscach, czy w Jagiellonii, czy w Legii na końcówce transferów, innych tak mocno nie śledzę, ale mam wrażenie, że tam się coś buduje. Jest to taką krótką dobrą odpowiedzią to jest to, że to było chyba rekordowe nie na pewno rekordowe okienko transferowe pod względem ilości wydanych pieniędzy przez kluby. Co znaczy, że do naszej ekstraklasy przychodzą coraz bardziej wartościowi piłkarze. Nasze kluby grają w europejskich pucharach. Dobrze ktoś powie to jest tylko Liga Konferencji, ale ja wierzę, że ta Liga Konferencji da nam taki współczynnik.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.