Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Masłowski, Kot, Tracz, Owen CAŁY ODCINEK

18.08.2025 ·1 godz 35 min

W poniedziałek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Piotr Masłowski - Polska 2050; Bartłomiej Kot - ekspert ds. polityki zagranicznej, Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego; Michał Tracz - Fakty TVN; Michael Owen - legendarny piłkarz brytyjski. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Mikołaja Kunicy będzie: Marcin Wyrwał - Onet. 

Na początek pokażę wam trasę. Prasa oczywiście rozpisuje się w jednym temacie. Gazeta Wyborcza pokazuje zdjęcie Władimir Putin i Donald Trump na lotnisku w Anchorage na lasce 15 sierpnia 2025. Trump gotowy oddać Putinowi Donbass. Po zakończeniu spotkania Trump udzielił wywiadu dziennikarzowi Fox News, w którym ocenił, że spotkanie było 10 na 10. Dodał, że teraz wszystko jest w rękach prezydenta Ukrainy, Wołodymira Załęskiego. Następnie odbył rozmowę z Załęskim i europejskimi liderami. Jej szczegóły nie są oficjalnie. Według Wall Street Journal Trump powiadomił europejskich przywódców, że Putin zgodził się, by w ramach porozumienia pokojowego w Ukrainie stacjonowali zachodni żołnierze, którzy mieliby gwarantować jego trwałość.

I o tym, czyli o szczycie Trump-Putin, jedynka gazety wyborczej. Rzeczpospolita również, sojusz Trump-Putin, parcie Ameryki do pokoju na warunkach stawianych przez Kreml to wielkie wyzwanie dla Kijowa, Polski i Europy. Zaczyna się decydujący bój o gwarancję dla Europy. Parcie do pokoju na warunkach Putina to wielkie wyzwanie dla Kijowa i Europy. Nie wiadomo do jakich nacisków może się posunąć Trump. Czy będzie to całkowite pozbawienie Ukrainy amerykańskiej pomocy i pozostawienie jej obrony chętnym Europejczykom? Czy zagroził wycofaniem wojsk z naszego regionu? Tuż przed Alaską nie podrzucił takiego rozwiązania. I o tym Gazeta Rzeczpospolita. Tu również na jedynce znajdziecie tekst Robert Lewandowski chce wrócić do kadry.

Mamy szansę napisać historię. Historię polskiego futbolu zapowiada selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Jan Urban. O tym oczywiście w środku. Na Alasce, o tym dziennik Gazeta Prawna. Bez rozstrzygnięcia. Czas na spotkanie w Waszyngtonie. Putin zażądał ustępstw, które Trump przyjął ze zrozumieniem. Ukraina i Europa starają się odwrócić skutki fatalnego szczytu i to zdjęcie, gdzie panowie maszerują razem po czerwonym dywanie, wiele z tych ujęć, które widzieliśmy w weekend, wielu nie chcielibyśmy oglądać. Przegląd sportowy to oczywiście 1-0 Wisła Górą. W meczu jedynych niepokonanych do tej pory drużyn Beniaminek z Płocka lepszy od Legii w derbach Mazowsza.

W czwartek wojskowych czeka bój w Edynburgu. Oj, to wszyscy w czwartek spotkamy się przed telewizorami. No właśnie. O tym przegląd sportowy, ale ja jeszcze na moment chciałabym wrócić do internetu, bo tam oczywiście Bardziej poważny temat wiadomości o net.pl. Zwrot w sprawie możliwego spotkania Trump-Putin-Załęski. Obecnie nie przewidujemy. Administracja prezydenta USA pozostaje sceptyczna wobec możliwości zorganizowania trójstronnych rozmów pokojowych z udziałem Donalda Trumpa, Włodymira Putina i Wołodymira Załęskiego. Jak informuje The Washington Post, powołując się na swojego informatora, amerykańskie władze nie spodziewają się, aby poniedziałkowe spotkanie w Waszyngtonie mogło otworzyć drogę do takiego wydarzenia w najbliższym czasie. Wcześniejsze doniesienia portalu Axios wskazywały, że do spotkania mogłoby dojść 22 sierpnia.

nie da się nie oglądać mój sześcioletni syn rano wstał i zapytał jakie ustalenia, przed snem obu panów na czerwonym dywanie co pana najbardziej zszokowało patrząc na to powitanie pewnie ten dywan chyba jak wszystkich to znaczy to celebra tak, że Putina wita się, w taki sposób, tak. Wita się go w taki sposób, nie wiem nawet jak to powiedzieć, ale on mi się kojarzy z PRL-em, z taką tą oficjalną celebrą, kiedy dygnitarzy zagraniczni się witali, całowali i tak dalej, to tam takiego Honeckerowskiego pocałunku może nie było, ale chyba niewiele... Niewiele brakowało i to z punktu widzenia z punktu widzenia naszej świadomości społecznej politycznej tego co się dzieje na Ukrainie jest przerażające ale z drugiej strony tak sobie myślę, że to jest po prostu Trump, że to jest taka nie wiem nie liczenie się z konwenansami dla osiągnięcia swojego celu pytanie jaki ten cel jest.

Ja myślę, że kontrast. Kontrast pomiędzy sytuacją Trump-Zeleński i całą tą awanturą później. No i potem Trump-Putin, gdzie człowiek, który jest zbrodniarzem, jest traktowany o wiele lepiej niż... Zabolały pana te zdjęcia Putina w Bestii? Nie widziałam. Nie widział pan jak oni jadą razem? Nie, tego nie widział pan. Bo chwilę później potem jak zeszli z płyty lotniska i z tego czerwonego dywanu siedli razem do bestii. Najbardziej ciekawego i interesującego auta na świecie. Putin z takim szyderczym uśmiechem jechał jako pasażer wspólnie z Donaldem Trumpem.

Dosyć ciekawe ujęcia. Pytam, bo pan mówi, że pan nie miał żadnych oczekiwań, ale świat chyba jednak był trochę naiwny i jakieś miał. Zawsze trochę na i w nie jesteśmy nie by mnie też oczywiście, że jest ci nadziei tak jak powiedziałem na początku i bym chciał wierzyć, że intencje Trumpa są głębsze niż niż ta pokojowa pokojowa nagroda Nobla i osiąganie i osiągnięcie czegokolwiek na szybko. Ale tak na chłodno żadne dane nie świadczyły o tym, że tu może do jakiegoś wielkiego przełomu dojść. Bo nic się takiego nie wydarzyło. Ani na froncie, ani w sytuacji międzynarodowej. Kolejne spotkanie prezydenta zańskiego w Białym Domu ale mamy też ogromne wsparcie bo wszyscy pamiętamy spotkanie z lutego tego roku jak wyglądał stosunek Trumpa do zańskiego pamiętamy jak to spotkanie wyglądało jak się skończyło w jakich emocjach było i z jakim nastawieniem.

dziś możemy mieć powtórkę z rozrywki tyle, że, Załyński leci tam z grupą wsparcia europejską grupą wsparcia jak duże znaczenie to wsparcie ma i gdzie ono zostanie czy przed drzwiami czy to spotkanie będzie wiele oczy tego nie wiem to znaczy myślę, że Trump znowu pokażę swoje oblicze i, może może skończyć się tak, że załyński jednak będzie sam natomiast na co innego Chciałem zwrócić uwagę No dzisiaj w nocy już mogliśmy w mediach społecznościowych, Przeczytać co Trump na ten temat sądzi tak, że Ukraina na pewno nie odzyska Krymu, że raczej nie odzyska swoich, tych innych zagrabionych ziem, że nie może liczyć na wejście do NATO, on celowo ustawił już tym, punktem wyjścia, tak na X oś dzisiejszej dyskusji.

I moim zdaniem znowu prowokuje Załońskiego. I to jest właśnie w tym najgorsze, że nie robi podobnych rzeczy rozmawiając z Putinem. On sobie o wiele więcej pozwala rozmawiając z Unią Europejską i z naszymi liderami, niż właśnie z takim Putinem. Nie idą za tym moim zdaniem żadne takie rzeczowe argumenty, ani nie gospodarcze. Ale prezydent Załoński podkreśla, że oddanie ziem Ukrainy jest niezgodne z konstytucją, więc Tyle osób stracili na froncie cała ta. Ta wojna spowodowała konsolidację narodu ukraińskiego, wzrost świadomości narodowej i myślę, że nie może iść po prostu na takie ustępstwa, dlatego wrócę jeszcze raz, wydaje mi się, że to jest bardziej na tu i teraz gra i zabawa, gra i zabawa przed pokojową nagrodą Nobla, gra i zabawa Trumpa, niż realne dyskusje na temat planu pokoju.

Wydaje mi się, że zresztą, że tu do jakiegoś wielkiego przełomu nie dojdzie, dopóki Chiny czegoś nie zrobią. Że to może być ten game changer w całej tej sytuacji, no bo kto poza nimi? No nie wiem, Turcja, Indie, też nie mają chyba tam aż takich interesów, chociaż Turcja może jest za słabo. Ale Chiny się pięknie rozpychają w Rosji. więc, wypełniają tę lukę nie wiem na ile też jestem prawdziwy, prawdziwy komunikat, że, podobno, przekazał Trumpowi bo tak Trump się chwali w mediach społecznościowych, że dopóki on rządzi, to Chiny nie zaatakują Tajwanu tak widziałem te komunikaty tak tak tak tak. A gdzie jesteśmy my w tym wszystkim?

Bo widzimy delegację europejską, która jedzie do Stanów, widzimy grupę, taką wsparcia i tą grupę chętnych, która spotyka się online i są to przywódcy większości europejskich krajów, ale w tej delegacji dobiego do nas nie ma. Ja bym chciał, żeby nas ta cała sytuacja nauczyła pokory, bo my bardzo często myślimy o sobie, że tyle znaczymy, jak się posłucha szczególnie prawicowych mediów i tej narracji związanej z Nawrockim, że to jest przyjaciel Trumpa i tak dalej, to jest... Dzisiaj widzimy ile to jest warte tak faktycznie. W sensie takim, że nasza pozycja jest jednak słabsza niż byśmy to chcieli widzieć w tej układance międzynarodowej.

I że dla Trumpa rzeczywiście istotnym graczem jest Rosja, nawet nie Ukraina pomimo całej tej koalicji wsparcia, koalicji chętnych. to myślę, że w jego głowie Polska ma jeszcze mniejsze znaczenie. Jasne, że wolełbym, żeby było inaczej, natomiast sprowadzam to na ziemię. My się puszymy, my robimy wokół tego jakąś niby poważną debatę na polskiej scenie politycznej, że Nawrocki to jest teraz prezydent, dzięki któremu my ze Stanami to, tamto i owanto. Nie wierzę w to. Nie wierzę to myślę, że to jest pompowany, pompowany balonik jasne, że on ze względu na światopogląd będzie Trumpowi bliżej, ale myślę, że to nie będzie miało jakiegoś tam wielkiego realnego przełożenia na cokolwiek, a w sytuacji kryzysowej myślę, że Trump i tak kalkulował by i liczył swoje korzyści zupełnie inaczej niż na zasadzie to czy on kogoś lubi czy jest mu z bliskiej rodziny politycznej czy nie.

Tak, no oczywiście przemarsz czerwonym dywanem jest czymś, co zapamiętamy, ale ja też uważam, że ten chociażby przelot tego bombowca B-2 nad głowami Putina i Trumpa też był dość symptomatyczny i mina Trumpa po fakcie na konferencji, która wcale nie była pozytywna i wcale nie była uśmiechnięta. Jak udawał, że nie słyszy? Nie, nie mówię o Putiny, tylko o Trumpie. W momencie, kiedy oni już ogłaszali po fakcie, co udało się, o czym rozmawiali i tak dalej, ta mina Trumpa, rzadko spotykamy tak zafrasowanego Donalda Trumpa, który niestety, ale nie ma zbyt wielu sukcesów do ogłoszenia. Świat czekał na to spotkanie, tak samo jak czeka na to spotkanie dzisiaj o 19, gdzie Władimir Załański spotka się z Trumpem, a potem z tak zwaną europejską obstawą, bo to spotkanie w większym gronie ma mieć miejsce chyba dwie godziny później.

Pamiętamy obrazy z lutego, kiedy Załański był u Trumpa po raz pierwszy i pamiętamy ten stosunek Trumpa do Załańskiego, te komentarze, potem taki nacisk pod kątem przeprosin i tak dalej czego to możemy się spodziewać na pewno to spotkanie czegoś nauczyło obie strony tak z pewnością nawet sam prezydent załoński Wydaje mi się, że zmienił trochę postawy jeżeli chodzi o sposób komunikacji z Donaldem Trumpem który jest zawsze specyficznie od niego naprawdę bardzo dużo rzeczy zależy ale też Trump trochę zmienił w sumie w procesie Wydaje mi się co do tego kto tak naprawdę trzyma karty w tym rozdaniu cytując nawet samego Donalda Trumpa, bo nawet, no właśnie jeszcze raz odniosę się do tej konferencji, która miała miejsce po spotkaniu z Putinem.

On tam powiedział, że musi się skonsultować z Europejczykami, musi się skonsultować z Zeleńskim oraz z NATO. To jest jednak dość duża zmiana, jeżeli chodzi o taką optykę patrzenia Donalda Trumpa, no bo on raczej wychodził zawsze z takiej pozycji... Że jest my way or no way, tak? Tak, mocarza, który może decydować o wszystkim i nie musi z nikim rozmawiać, A tutaj no doszło do tej zmiany i teraz pytanie jest takie czy to jest rzeczywiście uświadomienie sobie, że gramy zespołowo i to ma sens i skuteczność tego tego ustalenia będzie miała sens wtedy kiedy zagramy zespołowo bo to sobie przecież nie da się ustalić drogą porozumienia rosyjsko-amerykańskiego wszystkiego no bo gdzieś ci Europejczycy także mają tą sprawczość nawet jeżeli nie są przy stole to tego czy oni nadal będą starali się wspierać Ukraina chociażby

Materiałowo to jest inny temat, ale nawet finansowo oraz dyplomatycznie dużo będzie zależeć. A z drugiej strony może to być niestety też tak, że Donald Trump po prostu zrozumiał, że on musi się trochę podzielić odpowiedzialnością. Że jeżeli dojdzie do tego, że nie będzie jednak tego zawieszenia broni albo porozumienia pokojowego po tym spotkaniu z Putinem oraz chociażby dzisiejszym spotkaniu z Załańskim, to nikt nie będzie mógł zarzucić, że to tylko i wyłącznie dlatego, że on po prostu, przepraszam za wyrażenie, nie dowiózł rozmawiając z Putinem, ale że tutaj jest też ten czynnik, że Załański się na to nie zgodził. Czyli to będzie odpowiedzialność zbiorowa tak zwana. Tak, trochę tak. Trochę tak. Ale na początku mówiło się, że to spotkanie to na Alasce ma doprowadzić do trójstronnego spotkania.

Dziś słyszymy prezydenta Macrona, który pytany o intencje mówi, że Putin nie chce w ogóle zakończenia wojny, więc dużo się zmieniło przez te trzy lata ponad. Natomiast... Czy Trump i otoczenie Trumpa, bo on w tym swoim otoczeniu, bliskim otoczeniu, on tam nie miał doradców, którzy znają się na wschodzie, na Rosji, na tej mentalności. Czy tam jest ktoś, albo pojawił się ktoś, albo może z europejskiej strony, z naszej tutaj, z bliższego sąsiedztwa, tam jest ktoś, kto... Trumpowi powoli te oczy otwiera, czy on musi się sparzyć sam, żeby zrozumieć, że przyjeżdża gość, który świetnie kłamie?

To jest dobre pytanie. Tak, znaczy jedyną osobą, wydaje mi się, z tych osób, które siedziały tam w tym pokoju, która może mieć jakieś zrozumienie dla tego, w jaki sposób działają Rosjanie, to jest jednak Marco Rubio. No ale to jednak jest tak, że to prezydent Trump oczywiście podejmuje te negocjacje. Wydawało mi się, że w pewnym momencie on miał taką też trochę już świadomość, że Putin wodzi go za nos. Ale to, co jakby przeważa w moim uczuciu nadal w optyce Donalda Trumpa, to jest to, że on nie czuje się absolutnie stroną tego konfliktu, on nie czuje się stroną tej wojny. Dla niego kluczowe jest to, żeby doprowadzić do zakończenia tej gorącej fazy działań, a później powiedzmy też negocjacji.

Ale nie z perspektywy takiej, jakby to on, jakby to od tego zależała jego przyszłość, przyszłość Stanów Zjednoczonych, interesy Stanów Zjednoczonych. Nawet powtórzył już po spotkaniu na lasce Rubio w jednym z wywiadów, że w zasadzie przecież to, czy Ukraina się obroni, czy nie, to nie jest, przez to nie będzie się w Ameryce gorzej żyć. Powiedział coś takiego. To nie ma kompletnie wpływu. jest, no jednak ograniczeniem takie perspektywy roli Stanów Zjednoczonych, w świecie, natomiast, jednak ci Europejczycy. Oni są tutaj kluczowi w moim odczuciu, bo nawet jeżeli Donald Trump rzeczywiście uzna, a uważam, że to jednak jest przełom po spotkaniu na Alasce, że Stany Zjednoczone mogą partycypować w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, to skuteczność tych gwarancji bezpieczeństwa i skuteczność tej pozycji odstraszania w stosunku do Rosji jest w rękach Europejczyków.

No bo jeżeli za kilka lat zmieni się rząd na przykład we Francji zmieni się rząd w Niemczech czy zyska ponownie, poparcie AFD i to ograniczy właśnie tą determinację po stronie niemieckiej to może się naprawdę okazać. że udało się Putinowi nawet wpuszczając tych Europejczyków na terytorium Ukrainy podważyć ich wewnętrzną Solidarność i ich Solidarność w stosunku do Stanów Koalicja Chętnych to spotkanie online nowe widzieliśmy zdjęcia widzieliśmy komentarze między innymi ministra Sikorskiego który brał w tym udział ale dzisiaj spotkanie Załański Trump wieczorne to również towarzyszące spotkanie, z taką grupą europejską grupą wsparcia dlaczego tam nie ma naszej delegacji.

Zawsze. No i muszę cię zapytać, bo dzisiaj wszyscy zadajemy sobie to pytanie, jakie obrazy ci zostaną z tego weekendu poszedł oczami najbardziej? Zbrodniarz na czerwonym dywanie. No chyba jednak tak. Wydaje mi się, że te zdjęcia wszystkich nas zszokowały, zwłaszcza tutaj, w naszej części Europy, w naszej części świata. Mnie jeszcze ta uśmiechnięta twarz przez okno bestii, to też dla mnie... Władimir Putin wsiadający do tej największej, najbardziej znanej limuzyny prezydenckiej świata. Ten Donald Trump oklaskujący Władimira Putina. Putin wykrzykujący coś do dziennikarzy, nie odpowiadający na właściwie nawet nie najtrudniejsze, tylko te najbardziej oczywiste pytania.

Czego chcieć więcej? Jestem ciekaw, co Donald Trump, a za tym my, wolny świat, Europa, Ukraina, co my za to dostaniemy. Na razie jest to owiane jakąś trochę tajemnicą, sama mówisz, nie wiemy. Żadnych konkretów w zamian. No głęboko gdzieś tam wierzę, że coś za tym jednak idzie, że my o czymś nie wiemy w tej całej układance. Bardzo nie chciałbym się mylić. No ale zobacz, kolejne spotkanie to dzisiejszy wieczór, najpierw o 19 w Załański Trump, a potem ta koalicja chętnych, czyli wsparcie europejskie, tam nie ma naszej delegacji, nie dostaliśmy zaproszenia. Ale jesteśmy tak czy inaczej w tych rozmowach.

Putin może u siebie powiedzieć wszystko. On może tam nawygadywać tak propagandowe głupoty. No i do tego ma zdjęcia. I do tego ma zdjęcia. I kto to zweryfikuje w Rosji? Nikt. Tam jest jak na lekarstwo niezależnych mediów. Więc ludzie w Rosji dowiedzą się, że Władimir Putin został przywitany z honorami, że jest jak równy z równym traktowany w Stanach Zjednoczonych i co on tam sobie wymyśli, tam właściwie pójdzie w eter. Oczywiście, wszystko może stać się prawdą. Donald Trump sparzył się, bo pamiętamy jak został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych, jak obiecywał, że szybko zakończy ten konflikt, jak podjął tę pierwszą próbę, pamiętamy to spotkanie z lutego z prezydentem Załęskim w takiej słabej atmosferze.

Wtedy się sparzył, bo wydawało mu się, że jego relacja z Putinem jest tak świetna, że on to załatwi i będzie deal bardzo szybko. Dziś, prosząc Europę o wsparcie, o to, żeby oni tam byli, trochę mam takie poczucie, że próbuję podzielić tę odpowiedzialność, że to nie tylko jemu się nie udało, ale nie udało się jemu i całej Europie. Czy masz takie poczucie, że on próbuje trochę rozproszyć odpowiedzialność, żeby nie było, że... To nie jemu się udało. Trochę ratuje też siebie w tym wszystkim i próbuje wyjść z twarzą. Wiele jest komentarzy ze Stanów Zjednoczonych. Podobno te nastroje, jeżeli chodzi o Władimira Putina i o tę wojnę u Donalda Trumpa się zmieniają, a to raz jest znudzony podobno już całym tym konfliktem i chciałby go jak najszybciej zakończyć, a to czasem mówi, że już rękę trzeba na to położyć, że to nie jest jego sprawa, a czasem ponoć się uaktywnia i ma kolejny pomysł na to,

na to, jak z tego wyjść. Wydaje mi się, że Trump się przeliczył. Wydawało mu się, że jest tak potężny, że spotka się z Putinem i rachciach załatwi tę sprawę. Z niektórymi tematami mu się udaje, tak? No bo jak wywołał wojnę celną niemalże z całym światem, to coś tam jednak ugrał na tych cłach właściwie z przywódcami, wszystkimi innymi na świecie. Może myślał, że Ale rosyjska gospodarka też jest w trudnym momencie, więc może tutaj to jest cel Putina. Tylko, że demokratycznemu światu na tym zależy, na gospodarce, na tym, żeby ich kraje się rozwijały. Putin przełożył wajchę na gospodarkę typowo wojenną i ma w nosie. I on nie będzie dbał, dla niego to nie jest teraz zupełnie najważniejsze, żeby kraj się rozwijał i żeby pokój

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.