Onet Rano. Goście: Kwiatkowski, Trybalski, Góralczyk, Potrac CAŁY ODCINEK
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na wtorkowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Krzysztof Kwiatkowski, senator KO; Piotr Trybalski, reporter; prof. Bogdan Góralczyk, sinolog, były ambasador; Radosław Potrac, nauczyciel. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Kacper Trela, ekspert marki Skyscanner.
Zacznijmy od oceny tego pana, nie wiem czy Państwo widzą, Donald Trump, człowiek, który niemal każdego dnia wywraca stolik światowego porządku do góry nogami. Jak oceniają go Polacy i Amerykanie? Niemal 60% Amerykanów uważa, że Donald Trump nie podołał wyzwaniu mijającego roku. Większość Polaków też negatywnie ocenia jego politykę polityczną. Zagraniczną czytamy w dzienniku Gazecie Prawnej. Rok po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych większość Polaków krytycznie postrzega jego politykę zagraniczną, uznając ją za niekorzystną z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Z sondażu CBOS dla dziennika Gazety Prawnej wynika, że 31,4% respondentów wypowiada się o tych działaniach zdecydowanie negatywnie, a 26,5%
Raczej negatywnie, choć z akceptacją dla niektórych jego decyzji. Jednocześnie pozytywną opinię wyraża niewiele ponad 7% badanych, natomiast 25% jest wobec prezydentury Trumpa pozytywnie nastawiona, choć z zastrzeżeniami. No i Donald Trump będzie dzisiaj powracał w wielu odsłonach, bo zaczyna się szczyt NATO, a przedtem zaczyna się, przepraszam, szczyt w Davos, a to przejęzyczenie wynika z tego, że dzisiaj moją uwagę zwróciła rozmowa w gazecie wyborczej z generałem Stanisławem Koziejem, czyli byłym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, profesorem w Akademii. sztuki wojennej.
Wysłaliśmy do Dawos już w niedzielę naszego specjalnego wysłannika. Grzegorz Kowalczyk poleciał na Światowe Forum, 56. Światowe Forum w Szwajcarii już w niedzielę. No i jego zdaniem to jest pierwsze takie Davos i zwraca uwagę na trzy zasadnicze punkty, które tam są do rozpatrzenia Do rozegrania dla Europy, bo to misja Europy, by przekonać Donalda Trumpa, wysuwa się na pierwszą linię. W ubiegłym roku kilkukrotnie okazywało się, że początkowe wielkie groźby amerykańskiego prezydenta po kolejnych turach negocjacji przybierały łagodniejszy wymiar, gdy decydowano o wycofaniu np. wsparcia wywiadowczego dla Ukrainy czy ostatnich groźbach interwencji w Iranie.
Tak było. I teraz europejscy liderzy powinni spróbować kolejny raz udobruchać amerykańskiego prezydenta, choć trudno spodziewać się dealu na wzór wrześniowego porozumienia między Białym Domem a Brukselą. Stary kontynent ma jednak nadzieję na udobruchanie prezydenta Trumpa. Ostatnia szansa na uratowanie starego porządku świata. Takie pytania w swoim materiale zapowiadającym szczyt brytyjski dziennik The Guardian formułuje. Czyli to jest pierwszy cel. Drugi to Grenlandia. i szansa, czy czas na to, by opanować eskalację tego sporu między, no to nie jest spór między Danią i Waszyngtonem, ale to jest spór między członkiem NATO, wspieranym przez europejskich sojuszników, a filarem struktury sojuszu.
Zresztą wsiadając do tego samochodu czytałem pilną depeszę z serwisu Financial Times, gdzie administracja prezydenta Trumpa zapowiedziała, że zorganizuje specjalne spotkanie w tej sprawie w Davos, czyli Grenlandia, to jest punkt numer dwa. I punkt numer trzy to oczywiście Ukraina i pytanie, czy Trump przyjechał do Davos, by znaleźć porozumienie w sprawie wojny w Ukrainie. NATO ma nadzieję, przybywający również do Davos, Wołodymyr Zeleński, borykający się z kryzysem energetycznym w czasie trwającej zimy. interesy napadniętego kraju. To pierwszy tekst z Business Insidera. Drugi również polecam z Business Insidera, bo nasz dziennikarz Jakub Ceglarz próbuje przewidzieć, jak będzie wyglądała waloryzacja emerytur w tym roku i ma dobre wieści.
Kolejna pana dobra informacja. Człowiek, najważniejszy polityk na świecie, Donald Trump, zaprasza polskiego prezydenta do Rady Pokoju. Co prawda tam jest spora składka, bo trzeba zapłacić miliard dolarów, nie wiem czy rocznie czy nierocznie, ale... To dobrze, że będziemy przy tym nowym stoliku, który jak rozumiem ma zastąpić ład w ramach ONZ-u. Panie doktorze, a jeszcze lepiej, że Polska ma przepisy, które regulują takie sprawy i w Polsce wszyscy politycy muszą działać w oparciu o te przepisy. Tak jest, jeżeli jest to organizacja międzynarodowa, jeżeli przynależność do tej organizacji wiąże się ze znacznymi zobowiązaniami finansowymi, tu mówimy o miliardzie dolarów, szczerze mówiąc to w ogóle jest trochę humorystyczna sytuacja.
No właśnie, bo to jest dzisiaj pierwsza rocznica prezydentury Donalda Trumpa. Człowieka, który, no nie chcę powiedzieć, że każdego dnia, ale przynajmniej raz w tygodniu wywraca stolik do góry nogami. Czytałem ostatnio też, bardzo mi się wydaje, taki trafny opis rzeczywistości, że tak do godziny piętnastej to... żyje w miarę spokojnie a potem kiedy bo oni się obudzą i nam robią program karnawałowy, a gdybyśmy mieli spróbować powiedzieć, co wiemy nowego o porządku światowym, po tych 350 65 dniach, prezydentury i administracji bo to też trzeba spojrzeć szerzej na otoczenie także w białego domu Donalda Trumpa. No po pierwsze, że nie ma już starego porządku.
Mamy chaos, mamy niepewność i nieprzewidywalność i nie mamy nowego porządku jeszcze nawet na horyzoncie. To jest czas kreatywny do myślenia, ale niebezpieczny, szczególnie dla państw takich jak Polska, średnich i małych. Bo istotą tego, co się stało w ciągu roku pierwszego sprawowania drugiej kadencji przez Donalda Trumpa jest powrót imperiów. Trump nadal chce się układać z Putinem. Ciągle na porządku dnia są wizyty oficjalne Donalda Trumpa w Chinach. Ona jest wyznaczona na 26 kwietnia, a potem Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych na wrzesień.
Oczywiście trudno dzisiaj przewidywać, czy do nich dojdzie, bo jak pan wie i wszyscy wiemy, praktycznie codziennie jesteśmy czymś nowym zaskakiwani. Myślę, że istotne jest to, co się teraz w tym tygodniu będzie działo w Davos, ponieważ Amerykanie przyjeżdżają w najwyższy możliwy sposób, a mianowicie jest i sam Donald Trump, i Marco Rubio, i Scott Besset, czyli szef resortu skarbu czy finansów, również minister do spraw handlu. No i Steve Witkow, bo tam będzie Żołyński i spodziewana jest rozmowa Trump-Żołyńskiego. Przyjaciel Donalda Trumpa, deweloper, który nieoczekiwanie stał się... Głównym rozgrywającym, bez doświadczenia dyplomatycznego.
z Grenlandii, czy w związku z tym Polska po prostu nie ma wyjścia i chcąc nie chcąc Polska powinna czekać, obserwować, ale musi mieć świadomość, że Trump wydaje się być zdeterminowany co do przejęcia Grenlandii, i ma wszystkie potem możliwości. Testuję w tej chwili sojuszników. Jeden z nich, Kanada, Mark Carney, premier, pojechał do Chin i mimo dziesięciu ostatnich lat wręcz praktycznie wrogości w stosunkach Kanady z Chinami podpisał niezwykle istotne, ważne porozumienia. handlowe i biznesowe, chociażby takie, że zwolnił rynek kanadyjski dla chińskich samochodów elektrycznych.
Oznacza, że Trump podważył wiarygodność sojuszniczą, I teraz jest testowane, bo przecież Trump zapowiedział, że teraz w Davos powoła tę Radę Pokoju. Czyli jego własny, osobisty, bo ma stać na jej czele, odpowiednik dotychczasowej Rady Bezpieczeństwa ONZ. To nie są żarty. Polska dostała zaproszenie. Kiedy prezydent Macron powiedział, że w to nie wchodzi, to Trump dzisiaj w nocy ogłosił, że narzuci 200% dodatkowych ceł. Więc zabawa trwa i nie wiadomo, natomiast... A Polska powinna weźmieć... No tam jest Putin, tam jest Orban, tam jest Łukaszenka.
No i kto wie, co będzie z sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi. A to były trzy filary, na którychśmy w minionych dekadach absolutnie stali. Ale jakby zastanowić się, czy prezydent Trump, znaczy mi się wydaje, że on prowadzi jednak bardzo przemyślaną politykę, mimo że te ruchy, no właśnie, że ogłaszane z dnia na dzień, mogą wywoływać wrażenie chaotycznych, ale jednak, jak się spojrzy na Arktykę, która staje się powoli, albo coraz szybciej, też w związku ze zmianami klimatu, bardzo atrakcyjnym terytorium. Będzie płynąć do Europy, za według niektórych analiz w 2030 roku będzie żeglowne przez większą część roku dla zwykłych statków a dzisiaj, w rejonie Arktyki Amerykanie mają trzy lodowłamacze a Rosjanie mają 40 lodowłamacze i rozumiem, że to jest filozofia na której Trump buduje swoją, tezę, że dla bezpieczeństwa.
zgodnie z nową doktryną ogłoszoną, 3 tygodnie temu doktryna bezpieczeństwa narodowego oni po prostu, doktryna ogłoszona, potrzebują po prostu przejąć kontrolę zbudować tam nowe bazy dobrze je doposażyć, powiem mocniej panie redaktorze, Stany Zjednoczone 4 lipca tego roku będą obchodziły 250-lecie powstania programacji. Przydałoby się coś przyłączyć, prawda? Oczywiście. Jeżeli Trump się samodefiniuje jako największy i najlepszy prezydent Stanów Zjednoczonych w historii, to on musi coś to deliver, jak mówi się. Coś dowieźć. Coś dowieźć, coś dostarczyć. I wydaje się, że jeszcze bardziej jest co do tego zdeterminowany po tej spektakularnej, udanej z jego punktu widzenia akcji w Wenezueli.
I Grenlandia to jest praktycznie cała tablica Mendelejewa. Większość metali ziem rzadkich, które są teraz kluczowe. I Terytorium ponad 2 miliony kilometrów kwadratowych. Polska ma 312 tysięcy kilometrów kwadratowych. To znaczy, że to jest 7 terytoriów polskich. To jest skała lód i warunki niedożycia. Ale można inwestować i więcej wystarczy spojrzeć na położenie. Pan o to zaczepił. Przejście Northwest. Dokładnie, komunikacyjnie. Między Europą a Azją. 40% obniża koszty. Ale dla Trumpa przecież liczy się show.
Przecież to, co my mamy, to jest showtime. To jest pokaz. To jest spektakl medialny. Nie tak, bo jeżeli przejął Grenlandię, to wtedy mógłby traktować wody wokół Grenlandii jako wody terytorialne. I to by bardzo ograniczało ruchy floty, chociażby Sputina czy Jinpinga. I proszę spojrzeć, że w tej strategii narodowego bezpieczeństwa z 5 grudnia Trump ogłosił, że to jest powrót do doktryny Monroe, którą on nazwał doktryną Donrow od Donalda. I że Amerykanie na mocy tej doktryny ograniczają się tylko do zachodniej półkuli. No to wystarczy spojrzeć na mapę czy globus, jeżeli dołączy Glerlandię, to ona zupełnie inaczej wygląda.
To jest ten showtime. I tutaj ten porządek nowy, czy ta partytura zaczyna się zapisywać nutami. To znaczy Waszyngton sobie chce zagwarantować absolutną wyłączność, jeśli chodzi o strefę wpływów na półkuli zachodniej. I czy to oznacza, że Europa, szczególnie nasz region, nim może sobie Putin robić z Łukaszenką, w zasadzie Putin co chce, a z kolei Chińczycy mogą sięgnąć po Tajwan. Tak pan to widzi czy nie? Bo to się tak trochę składa w co. Coraz bardziej się tak to układa. Jeśli Trump zdecyduje się na wejście na obszar Grenlandii,
czy nawet kupienie jej, bo ta opcja jest nadal w grze. Przecież oni Amerykanie najpierw 50 tysięcy dolarów, a potem 100 tysięcy dolarów na każdego mieszkańca. Tych mieszkańców jest około 57 tysięcy. To można zrobić. Natomiast wtedy Chiny będą się poczuwały, że mają zwolnioną rękę, bo przecież Chiny konsekwentnie i to od dekad, nie od dni czy tygodni twierdzą, że Tajwan to jest ich sprawa wewnętrzna. Jak zaiskrzyło w ostatnich dwóch miesiącach w relacjach Tokio-Pekin, to Xi Jinping jako cesarz zadzwonił do Trumpa i przekazał mu mantrę, którą się dzieciom w przedszkolach w Chinach podaje, że Tajwan to jest nasza wewnętrzna sprawa.
No niestety rozbiór Ukrainy stanie się faktem, nawet jeśli by doszło do przerwania ognia, bo ja nie wierzę na tym etapie porozumienie pokojowe. Z tym, że Rosjanie i Władimir Putin uważają, że w tym konflikcie zbroi nie wygrywają i oni porozumienia żadnego nie chcą. Jeśli nie będzie woli Donalda Trumpa, to Putina nikt nie zmusi i Chińczycy też nie zabrał karty ale ale Unia Europejska nie jest. jest bezbronna może trochę zębów straciła przez ostatnie lata tak zwanej tej tej premii pokojowej czy dywidendy pokojowej kiedy Amerykanie wszystko załatwiali No ale to jest jednak trzecia, gospodarka świata to my jesteśmy handlowo i gospodarczo ale Amerykanie wyłączą, zdolności wywiadowcze, ukraińskiej armii kosmiczne Starlinki i ona jest głucha i nie ma,
Więc Trump to wie, Putin to wie i rozgrywka jest nadal między Trumpem a Putinem. Ukraińcy i Europa wynegocjowali te 20, nie 28, tylko 20-punktowe porozumienie. Mówią o takich tzw. gwarancjach bezpieczeństwa, czyli w istocie rzeczy zbudowania takiej strefy neutralnej. wokół dzisiaj linii walk. Francuzi i Brytyjczycy już powiedzieli, że swoje wojska tam wyślą, tylko że Putin w ogóle nie chce o tym słyszeć. Mówi o całym Donbasie. A cały Donbas to jest linia mazino Ukraińców, którzy pobudowali miasta, twierdze na zachodniej części tego już Donbasu.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na wtorkowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Krzysztof Kwiatkowski, senator KO; Piotr Trybalski, reporter; prof. Bogdan Góralczyk, sinolog, były ambasador; Radosław Potrac, nauczyciel. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Kacper Trela, ekspert marki Skyscanner.