Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Kołodziejczak, Serowska, Ryś, Chęcki CAŁY ODCINEK

08.12.2025 ·1 godz 53 min

#płatnawspółpraca | W poniedziałek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Michał Kołodziejczak, KO; Dominika Serowska, influencerka; Alicja Ryś, Polska Akcja Humanitarna; Piotr Chęcki, muzyk Nene Heroine. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Bartka Węglarczyka będzie Bartosz Bański, radca prawny. 

Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry. Witam was bardzo gorąco. 7.55, gorąco to może nie jest, ale na pewno będzie. Cześć, witam was raz jeszcze. Onet rano, de tamoro. Bardzo się cieszę, że wspólnie spędzimy dzisiejszy poranek. Oczywiście jak zawsze mam dla was gości, jak zawsze mam dla was dużo ciekawych tematów. Jeżeli chodzi o gości, to może trochę wam zdradzę, bo na początek odwiedzi mnie Michał Szatkowski. redaktor naczelny Newsweeka i porozmawiamy m.in. o maślarzach i o tym, że w PiS-ie źle się dzieje w środku. Co takiego się dzieje, jakie są konflikty, kto z kim przestał się lubić, albo może kto już od dawna się nie lubi, tylko teraz zaczął to pokazywać. O tym na początek naszego spotkania.

No dobrze, ale w środku jest też tekst o maślarzach. To takie nowe, piękne słowo w języku polskim. Ja go tutaj nie wiem, czy go znajdę. Nie znajdę go chyba, ale tak. Przypominam, kim maślarze są. Maślarze to jest jedna z frakcji największej polskiej partii opozycyjnej, czyli Prawa i Sprawiedliwości. I ci maślarze, kim są maślarze? Otóż tutaj mamy maślarzy. Może do tyłu pokażę też. Czarnek, Jaki, Sasin i Tobiasz Bochański. I Tobiasz Bochański, tak. I to jest jedna z frakcji, bo teraz w PiS-ie trwa wojna frakcji. I mamy Maślarze, to jest ta grupa, która by chciała się zbliżać do prawej ściany i która bardzo nie lubi frakcji Mateusza Morawieckiego. I który z kolei bardziej by chciał się zbliżać do centrum.

I znaczy... Jacek Gondek pisze, że to jest wszystko pod kontrolą prezesa. Jeszcze jest dwa lata do wyborów prawie. Chce, żeby się trochę pozjadali? Żeby się trochę pozjadali nawzajem. On nad wszystkim panuje, ale jednocześnie jest takie przekonanie w PiS-ie, że za dużo, że to co się dzieje w PiS-ie to są takie igrzyska dla dziennikarzy. W sensie, że bardzo dużo wycieka, że co chwilę są jakieś przecieki z jakichś takich narad, które naprawdę powinny być szczelne, zamknięte itd. W związku z tym, co się dzieje? Prezes szuka kletów. I tak, prezes szuka kletów. Te obie frakcje też szukają kletów. Obie frakcje dzwonią do dziennikarzy i przedstawiają swoje typy na kletów.

No więc faktycznie igrzyska to jest dobre słowo. W PiS-ie głównie każdy chodzi i... Tak, tak, tak. Jest tam atmosfera wzajemnego zaufania i sympatii. No dobra. Słuchajcie, o maślarzach, ale też o tym rynku pracy poczytacie w najnowszym Newsweeku. Ja ci bardzo serdecznie dziękuję. Oczywiście zabieram na siebie. Zostawiam. Dziękuję ci bardzo. Na drobie, że tak powiem. Wszystko to, czego jeszcze nie przeczytałam rano z tego numeru. Moim pierwszym gościem jest Michał Kołodziejczak, Koalicja Obywatelska. Czy idzie? Tak, zmierza w moim kierunku. To bardzo się cieszę. No i oczywiście o tym, co się wydarzyło przed weekendem w Sejmie. Może jako komentarz damy tutaj słowa Donalda Tuska.

I mnie się to nie podoba, bo widzę w jaki sposób jest to wykorzystywane. I wtedy PiS, Konfederacja czy Braun, co w ogóle już gorsza, będą mieli rolników podanych na talerzu. Bo nie będą oni zdolni do pozyskiwania... Sympatii politycznych, sympatii od polityków. Z żadnej innej strony. Sugeruje pan, że prezydent dzieli Polaków, a łańcuch może podzielić ich bardzo? Taki tylko łańcuch. No dobra, jest to jeden z elementów. Niech pani zobaczy na protesty rolnicze, tak mówię ty jako rolnik. No ale pan jest protestami rolniczymi, kojarzy się chyba najbardziej swojego czasu. Ale pamięta pani te protesty, gdzie jasno były wyartykułowane żądania, potrzeby, gdzie dawaliśmy też rozwiązania, gdzie mówiłem, dobra, siadajmy do stołu, rozmawiajmy, ustalajmy kilka rzeczy.

I według mnie to jest bardzo logiczne. Tak się zastanawiam, bo jeździ pan po tych mniejszych miejscowościach, ma kontakt z tym wyborcą. Ostatnio pojawił się taki sondaż, gdzie przyjrzano się wyborcom PiS i prawie 30% chce nowej twarzy, takiego nowego ducze, nowego, ale nowego, zupełnie nowego przywódcy. Nie chcą widzieć Czarnka, nie chcą widzieć Morawieckiego, nie chcą widzieć Kaczyńskiego. PiS już wykreował nową twarz, no i mamy prezydenta Nawrockiego. Myśli pan, że polska wieś mogłaby uwierzyć w jakąś kompletnie nową postać jako przywódcę?

Jakbyśmy zobaczyli, nie wiem kto to mógłby być, ale zupełnie nową postać w PiS-ie? Z tego co wiem, z tego co ja widzę i obserwuję, to widzę tak, jest duża część ludzi, która ciągle chce głosować na PiS, ale mówię mi jasno, ten PiS ma się trochę zmienić, ma być trochę inny, ma iść do przodu. Polacy byli 10 lat temu, 8 lat temu, 6 lat temu, w innym miejscu są teraz, a mam takie wrażenie, że czasem niektórzy politycy myślą, że ciągle powtarzając to samo, będą utrzymywali dany elektorat. No ten elektorat też się zmienia, dlatego wymagania wyborców PiSu chyba też idą do góry, rosną. Czyli nowa postać? Wszystko jest możliwe. No w polityce nie ma rzeczy, które nie są możliwe.

Ja też bardzo mocno obserwuję teraz to, co się dzieje i tych zagrożeń jest faktycznie dużo nawet, jeżeli chodzi o samo rolnictwo. I są rolnicy, którzy mam nadzieję, że zrozumieją, że wpychanie ich chociażby w ten wizerunek, który tworzy im PiS po to, żeby odciąć od możliwości kontaktu z innymi partiami, będzie dla nich bardzo negatywny, no bo tak będzie. Gdzie są jeszcze te zagrożenia, patrząc na polskie rolnictwo? w takim tworzeniu wizerunku, który będzie zamykał się w takiej frazie tak było, tak ma być i to ma się nie zmieniać. Tak robiłem to 20-30 lat i tak robić chcę to dalej. I to będzie wielkie zagrożenie, bo wtedy...

One muszą trwać. Kto zrobił błędy, musi być z tego wszystkiego rozliczony, błędy czy złamał prawo. Ja się z tym zgadzam, ale główny też nacisk musi być postawiony na to, co się będzie zmieniało, jak widzimy Polskę za kilka lat, w jaki sposób widzimy chociażby to polskie rolnictwo, polską żywność. Myślę, że dzisiaj też powiedziałem na ten temat słowa, przed którymi cofałem się od dłuższego czasu, widząc brak tych zmian, ale liczyłem też ciągle na refleksję, ale kiedy widzę, że bezrefleksyjnie Niektórzy rolnicy pchają swoją grupę, czy przywódcy w taki wizerunek braku chęci zmian i braku chęci pójścia do przodu. To dzisiaj byłem chyba zobowiązany też tą pracą, którą wykonałem przez kilka lat do tego, żeby to powiedzieć i żeby jeszcze niektórzy się opamiętali i żeby zobaczyli, że jest to ścieżka tylko i wyłącznie wpychania w ręce PiSu, Konfederacji, Brauna, który będzie ich skutecznie odcinało.

od możliwości pracy z innymi grupami politycznymi. Na koniec jeszcze muszę zapytać o atmosferę, bo dużo mówi się o tym, że w PiS-ie zjadają się nawzajem, że jest wewnętrzny konflikt, awantury ugrupowania maślarzy, niemaślarzy i tak dalej. Czy rzeczywiście to czuć? Tam widać, że oni przestali się wszyscy lubić. Czy to jest konflikt wykreowany na potrzeby mediów? Czy tam naprawdę się dzieje to wszystko, o czym czytamy i słyszymy? Ja myślę, że coś w tym jest. Coś w tym jest? Coś w tym jest. To czuć, ale to jakby nie był ani mój problem, ani myślę, że to nie powinien być problem społeczny. Są jakieś walki, jak gdzieś wszędzie na świecie, w danych grupach. No i tutaj też ktoś walczy o coś, o pieniądze, o przywództwo, o większe wpływy, o większe możliwości.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.