Onet Rano. Goście: Gramatyka, Józefiak, Niemczynow, Rubens CAŁY ODCINEK
W piątek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Michał Gramatyka - wiceminister cyfryzacji, Marek Józefiak - Greenpeace, Anna H. Niemczynow - pisarka, Piotr "Rubens" Rubik - muzyk, piosenkarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Mikołaja Kunicy będzie: Michał Rańda - wioślarz.
Jak zawsze mam dla was przegląd prasy i przegląd portali internetowych. Jak wiecie, dużo się dzieje, wszystko głównie związane z naszym bezpieczeństwem. Zastanawia się, co dalej po sytuacji, kiedy nasza przestrzeń powietrzna została naruszona. No i dużo mówi się o tym, że teraz będziemy obserwatorami, mam nadzieję, tylko obserwatorami zwiększonej ilości cyberataków. Dlatego pierwszym moim gościem będzie Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji. Oczywiście o rysojskich dronach nad Polską, ale też o cyberbezpieczeństwie w naszym kontekście. Marek Józefiak z Greenpeace. Nie wiem, czy wczoraj widzieliście zdjęcia o akcji ekologów na Bałtyku przy Nord Streamie. Zanurkowali dokładnie w te miejsca, gdzie Nord Stream był uszkodzony w ramach protestu. I ten temat, temat Nord Stream, ale też temat torfowisk na granicy białoruskiej, które mogą zatrzymać Putina przed Europą, poruszymy z Markiem Józefiakiem.
Tam 19 stopni jest to dziś najchłodniejsze miejsce w całej Polsce. 20 stopni Zakopane, a cała reszta Polski pomiędzy 22 a 23. 24 to takie najwyższe wartości na dzisiejszych termometrach. Pojawią się one w Lublinie, Rzeszowie i w Krakowie. Jeżeli chodzi o piątkową temperaturę, piątkowe niebo, to jest ono praktycznie w całej Polsce skąpane w słońcu. Co prawda, tak jak tutaj, czasami to niebo będzie miało jakieś drobne chmury i słońce za chmurami się schowa, ale tylko czasami. I tak będzie w wielu miejscach w Polsce. Dużo słońca i dużo chmur, ale są też takie nieliczne miejsca, gdzie możemy spodziewać się drobnych opadów i będzie to na pewno w Bydgoszczy, w Gorzowie Wielkopolskim, Szczecinie i w Trójmieście.
Czy jest się czego bać? Takie pytanie stawia redakcja. Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad 2025 mają być o wiele mniejsze niż poprzednie edycje ćwiczeń z 2017 i 2021 roku. Europejscy sąsiedzi potraktowali je jednak bardzo poważnie. Warszawa zamyka przejście i wysyła dodatkowych żołnierzy na granicę z Białorusią. Wilno i Ryga zdecydowały się zamknąć przestrzeń powietrzną. Polska i Litwa organizują też własne ćwiczenia wojskowe. To dmuchanie na zimne. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać? Zebraliśmy najważniejsze dostępne publiczne informacje o Zapad 2025. I te najważniejsze informacje są takie, że ćwiczenia rozpoczynają się 12 września i mają potrwać do wtorku, 16 września.
Oficjalnie mają odbywać się głównie na poligonach północno-wschodniej Białorusi, w ośrodkach oddalonych od granic Polski i Litwy, co, jak zauważa ośrodek studiów wschodnich Mińsk, przedstawił jako gest deeskalacyjny wobec sąsiadów. Według litewskiego wywiadu ma to być około 30 tysięcy żołnierzy, chociaż oficjalna liczba ćwiczących ma nie przekraczać 13 tysięcy. Wracając do tych 30, bo raczej ufam litewskiemu wywiadowi niż oficjalnym informacjom z Białorusi, te 30 tysięcy żołnierzy to 8 tysięcy Białorusinów, 6 tysięcy Białorusinów, przepraszam i 2 tysiące Rosjan. Według źródeł białoruskich cytowanych Na białoruskiej ziemi mają ćwiczyć żołnierze z elitarnych rosyjskich jednostek.
Według niemieckich źródeł Rosjanie próbowali uderzyć w zaopatrujący Ukrainę hub logistyczny na lotnisku Rzeszowa. Rzeszów Jesionka. To właśnie lecące w stronę terminala drony zestrzeliły polskie i holenderskie myśliwce. Polskie władze o przebiegu akcji lotnictwa NATO nad Polską z 9 na 10 września Informują skąpo, nie podając szczegółów operacji. Wiadomość, że zestrzelono 4 na 19 dronów wywołała zdumienie ukraińskich wojskowych, którzy są w stanie zniszczyć ponad 80% rosyjskich maszyn atakujących ich miasta. I tyle jeżeli chodzi o internet. Jeszcze chciałabym Wam pokazać prasę papierową. Oczywiście Rzeczpospolita o polowaniu na drony.
W najbliższych dniach armia ma dostać zielone światło na zakup systemów antydronowych. Pierwsze systemy antydronowe Wojsko Polskie kupiło od gdyńskiej spółki APS w 2022 roku. Było ich jednak tylko 14. System miał radary pozwalające wykryć i śledzić bezzałogowce, ale nie miał karabinów bądź armat, które mogą je zestrzelić. W ostatnim czasie wojsko stwierdziło, że system nie działa, o tym, że jest zbyt wiele tzw. fałszywych wykryć, alarmował w lipcu generał rezerwy i senator Mirosław Różański. Jednak, co może dziwić, Polska nie zdecydowała się na jego modernizację, co byłoby działaniem standardowym, bo technologia na polu walki w tym obszarze zmienia się błyskawicznie. Agencja Uzbrojenia w porozumieniu z innymi uczestnikami procesu pozyskiwania sprzętu wojskowego przygotowuje dodatkowe analizy nakazane decyzją Rady Modernizacji Technicznej.
3 miliardy złotych kosztowałby według szacunkowych szacunków system chroniący przed dronami wschodnią granicę Polski. Tylko dlaczego dopiero teraz? To jest ciekawe, przecież to było do przewidzenia. Gazeta wyborcza, spokój Putina i milczenie Trumpa. Tak, to jest bardzo wyraźne. Po rosyjskim nalocie dronów cieszy wsparcie, jakie Polska dostała od Europy, a zarazem bardzo niepokoi milczenie USA. To może być największy sukces Kremla. W polskiej przestrzeni powietrznej, czyli przestrzeni powietrznej NATO, nie broniliśmy w nocy z wtorku na środę sami. Wspierali nas sojusznicy. Nad Polską operował włoski samolot wczesnego ostrzegania, wspierając pracę polskiej maszyny. Nadlatujące drony wykrywał radar stacjonującej w bazie lotniczej wiesiące o podrzeszowym niemieckiej baterii rakiet przeciwlotniczy Patriot.
A resztę dopełniały polskie F-16 i holenderskie F-35. Wspierał je natowski tankowiec powietrzny. Siły NATO zadziałały jak jedna pięść. W sumie nic dziwnego. Sojusz jest zintegrowaną siłą. Wojskowi z 32 krajów członkowskich nieustannie ćwiczą współdziałanie. Rozczarowuje jednak postawa naszego największego sojusznika, czyli Stanów Zjednoczonych. Gdy w Polsce samoloty przechwytywały rosyjskie drony, Donald Trump nie odpowiadał na pytania reporterów o prowokację. Minęło wiele czasu, zanim zabrał głos. Zrobił to W wieloznaczny sposób. W PiS. Co jest z Rosją, która narusza polską przestrzeń powietrzną dronami? No to ruszamy. Trudno odczytać jako potępienie Kremla.
Jeżeli czujecie, że coś jest nie tak, to ten tekst zdecydowanie jest dla was. No dobrze, słuchajcie, ja w takim razie udaję się do mojego mobilnego studia, bo Hilda już czeka, z moim gościem w środku. Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji, na początek jest moim gościem. Oczywiście o rosyjskich dronach nad Polską i o cyberbezpieczeństwie, a raczej o cyberzagrożeniu, które jest istotne, bo to może być kolejny ruch Rosjan w stosunku do nas. Zresztą tych ataków hakerskich jest coraz więcej. Wczoraj słyszeliśmy o tym, że taki atak miał miejsce na jeden z największych naszych banków, do czego bank się przyznał, ale wszystko skończyło się okej i sytuacja jest bezpieczna. O tym właśnie z Michałem Gramatyką. Ale jeszcze zanim porozmawiam z moim gościem, chciałabym, żebyście zobaczyli fragment bardzo znanego tytułu, bo jeżeli jesteście tutaj na onet.pl, to znaczy, że fronty wojny nie są Wam obce.
To jest tylko fragment tego, co będziecie mogli dzisiaj znaleźć na onet.pl. Posłuchajcie. Wojsko nasze nie było zastąpione tym atakiem. Zresztą widać po samym działaniu wojska, w jaki sposób zostało to zdefiniowane, jakie środki zostały użyte. To jest jeden aspekt. Drugi aspekt procedury, które zostały do tego zastosowane. I tutaj chcę podkreślić, że po raz pierwszy, bodajże z tego co pamiętam w NATO, używano środków bojowych na terenie państwa NATO i nie przez samoloty danego państwa dodatkowo, czyli te zasady użycia broni, o których kiedyś mówiliśmy jako analitycy podczas pierwszych takich incydentów, że trzeba zwrócić uwagę na te zasady użycia broni.
Przy okazji rakiety, która spadła pod Bydgoszczą, rakiety, która spadła w przewodowie. Mówiliśmy to przy okazji dronów, które dość często jednak spadają na nasz kraj. Tutaj te zasady użycia broni, zasady użycia środków do zwalczania były bardzo ważne. Bardzo dobrze skonfigurowane do tego zagrożenia i do tych środków, które Wojsko Polskie posiadało. To jest ten aspekt. Też decyzyjność użycia tych środków, czyli one zostały jak gdyby scedowane na najbardziej kompetentne osoby, które potrafią to zrobić, czyli samych żołnierzy, czyli dowódcę, przede wszystkim dowódcę operacyjnego, ale dowódca operacyjny pewnie w swoich kompetencjach odpowiednio to jest formatował na osoby, które potrafią ocenić zagrożenia. I to zostało zrealizowane.
Odrobiliśmy tą pracę domową pod tym względem. Wczoraj Białorusini wystosowali komunikat mówiący o tym, że informowali, byli w kontakcie z naszą armią. Potwierdził to też generał Kukuław. Jak ty oceniasz tę reakcję Białorusinów? Czy rzeczywiście oni nam chcieli pomóc? Zacznijmy od samego początku, czyli od tego ataku. Bo to był atak na polską przestrzeń powietrzną, nie na konkretny cel. Czyli miało na celu wzbudzić pracę naszego systemu i wszystkich tych rzeczy, o których mówiliśmy. Dlaczego ten atak został zrealizowany, to może jeszcze o tym opowiemy. Natomiast on był tak skonstruowany,
To jest pytanie Trump jest generalnie człowiekiem który jest nieprzewidywalny na nasze nieszczęście, w Utah doszło do zabójstwa, Kierka znanego w tym samym czasie tak tak znanego aktywista Myślę, że Ameryka głównie tym teraz żyje szczególnie to Ameryka która jest skupiona wokół ruchu maka czyli tego prawicowego prawicowego republikańskiego No i to rzeczywiście jest wstrząsające gdzie na oczach, kilkuset czy kilku tysięcy w taki sposób i widać to po prostu jest transmisja live więc ja się trochę nie dziwię, że oni się zajmują własnymi sprawami natomiast Trump dwie reakcje pierwsza here we go drony nad Polską No to no to zobaczycie tak i druga, że to może pomyłka bardzo dobry wpis ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego nie panie prezydencie to nie jest pomyłka ale też bardzo dobra reakcja Rzeczypospolitej naszych sił zbrojnych.
bardzo dobra współpraca w ramach na to przecież to holenderski F-35 strzelały do tych dronów No dobrze ale jedna rakieta takiego F-35 kosztuje milion dolarów a taki dron kosztuje kilkaset tysięcy dolarów czy my naprawdę mamy pieniądze na taką na prowadzenie takiej wojny to jest trochę Przepraszam ale z armatą na muchę jak to powiedział generał Polko to jest jedna z narracji to pokazuje, że w ogóle nie jesteśmy To jest jedna z narracji, które są hostowane, moim zdaniem, czy napędzane przez siły wrogie w Polsce. No a co mieli zrobić? No jeżeli wlatują na terytorium Polski uzbrojone drony, no to poderwali to, co było akurat do poderwania, zidentyfikowali, które... Ale ta wojna ma 4 lata tam przez 4 lata był czas na to żeby przygotować się do tego żeby nasza granica cała flonka wschodnia była bezpieczna miała z każdej strony ochrony powstało mówi się o tarcze ale ona ma powstać w 2035 roku czy my mamy tyle czasu.
Generalnie Europa przez to wojna nie ma nie ma czterech lat bo o ile ja pamiętam to ona się zaczęła w 2014. Natomiast to pełnoskalowa agresja rzeczywiście ma tyle tak pierwszy raz zdarzyła się taka sytuacja gdzie na terytorium Rzeczypospolitej w zorganizowany sposób, wpuszczono obce statki powietrzne o charakterze militarnym w mojej ocenie reakcja Polskiego Wojska była wzorowa i to była bardzo dobra Oczywiście możemy rozmawiać o tym kiedy powstanie pełna zapora przeciw dronowa jakie są elementy tego systemu czy i kto zawalił dlaczego tej zapory jeszcze nie ma ale musimy pamiętać, że ta technologia na tyle szybko się rozwija, że te drony to przecież. Dwa lata temu zaczęliśmy o nich mówić jako o poważnym zagrożeniu wcześniej te działania bojowe były prowadzone raczej bardziej konwencjonalny sposób współpracujemy już z Ukrainą już odbywają się rozmowy z Ukrainą żeby przejąć od nich technologię radzenia sobie z takimi z takimi atakami a przede wszystkim ale dlaczego używa pan słowa już to powinno było się wydarzyć dawno ta wojna tak ustaliliśmy oczywiście zaczęła się w 2014 ale od 4 lat.
Jest pełnoskalową agresją za naszą ścianą, za ścianą naszych sąsiadów i tak jak wojska ukraińskie dokształcały się w pewnych technologiach wojennych, wojskowych tutaj u nas, u wojsk NATO, bo jesteśmy wojskami NATO, tak my powinniśmy czerpać z ich doświadczeń. No i to się dzieje wczorajsza informacja ministra obrony narodowej bardzo bardzo precyzyjny i debata która potem nastąpiła bardzo precyzyjnie pokazała kolejne elementy, ja wierzę a nawet wiem, że ta to to to to naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, to to był incydent to był zorganizowany incydent który to jest preludium przecież. Myślę, że nie powinniśmy doszukiwać się, oczywiście Rosja jest agresorem, Rosja jest nieprzewidywalna.
Dziwne rzeczy dzieją się na Białorusi, proszę zwrócić uwagę na wczorajszy wpis prezydenta Trumpa, gdzie on jak gdyby koresponduje z Łukaszenką na Białorusi. To też jest bardzo bardzo dziwne także coś tam się dzieje czego czego jeszcze pewnie nie mamy w tej przestrzeni medialnej rozeznanego, w mojej ocenie reakcja Polskiego Wojska była wzorowa na szczęście ale przepraszam wyczerpujemy nasze kluczowe zasoby. Kluczowe zasoby. Cały czas mówię o tym, że milion dolarów kosztowała taka jedna rakieta. Te rakiety wleciały bardzo głęboko w nasz kraj. One nie zostały zatrzymane na wysokości granicy czy na terenie przygranicznym, tylko w województwie łódzkim, pod Elblągiem, pod Łodzią. No przepraszam, to jest sukces?
Województwie Łódzkim pod Elblągiem pod łodzią spadły drony które były tak zwanymi wapikami bo wojsko w momencie tym razem tak ma no nie ale wojsko w momencie kiedy ma do podjęcia decyzję to jest bardzo odpowiedzialna decyzja strącić statek powietrzny, jestem przekonany, że wojsko dokonuje pełnego rozpoznania czy i na ile taki statek powietrzny jest groźny i ocenia czy on jest uzbrojony czy nie czy to jest dron bojowy czy to jest wapik. Jakby nie siedzę w tym bo bo bo bo ciekawe jestem jak od tej wiedzy skoro od Białorusinów się dowiadujemy, że dron lecą ta słynna żelazna kopuła w Izraelu która chroni państwo Izrael ona ma modele oparte o sztuczną inteligencję które na przykład analizują który z pocisków spadnie na obszary zaludnione a który spadnie na obszary nie zaludnione i te modele.
To jest, prowokacja sił ukraińskich NASK naukowa i akademicka sieć komputerowa identyfikuje właśnie takie wątki dezinformacyjne i to to trzeba dementować dlatego, że dziś największym zagrożeniem, paradoksalnie nie są wlatujące nie jest kilkanaście dronów które wlatują w, polską przestrzeń powietrzną bo z tym sobie świetnie poradzimy natomiast w tym kontekście największym zagrożeniem jest dezinformacja. Tak, ale ta dezinformacja ją bardzo wyraźnie widać w ostatnich dniach i przypuszczam, że będziemy cały czas z nią walczyć. Tak naprawdę nie my, bo to nie jest tylko i wyłącznie robota mediów, a przede wszystkim robota Ministerstwa Cyfryzacji, która musi reagować na różnego rodzaju cyberataki, których jest coraz więcej, prawda?
Tak no jedna wojna cybernetyczna to wojna wojna hybrydowa trwa od wielu lat monitorujemy nasilenie ataków, takich takich właśnie cybernetycznych na na polską infrastrukturę na polskie sieci tych ataków rzeczywiście jest coraz więcej radzimy sobie z nimi mam najlepszych na świecie specjalistów w zakresie identyfikacji takich takich ataków i przeciwdziałania nim tak zwane ceserty czyli zespoły szybkiego reagowania komputerowego zarówno jak i ten cywilny w NASKu to to są naprawdę wysokiej klasy specjaliści i tutaj udaje się nam to zagrożenie neutralizować jeszcze w czerwcu 2025 było opublikowane takie statystyki które pokazywały że jesteśmy w pierwszej piątce jeżeli chodzi o ilość ataków hakerskich 250 takich ataków dziennie ile tego jest w tej chwili.
Jakie to są główne argumenty ten o nieudolności rządu ten o nieudolności na to ten o próbie wciągnięcia Polski w wojnę to jest klasyczna dezinformacja mnie serce boli jak słyszę w Sejmie kiedy powtarzają to moi koledzy Zław poselskich w a choćby z Konfederacji czy czy ci odbrał na ale póki co No to to rzeczywiście są tylko incydenty politycy obu stron sporu w tej sprawie zachowują się bardzo odpowiedzialnie i bardzo godnie. Tak i też bardzo widać to jakich politycy używają słów bo, każdy zastanawia się czy to co się wydarzyło nazwać atakiem agresją prowokacją potem cały czas słyszymy takie podkreślanie, łącznie z premierem tak wielu polityków, że nie jesteśmy w stanie wojny, bo ten spokój on tutaj jest wyczuwalny to nie jest tak, że, odczuwamy panika mimo tego.
co się wydarzyło No ale myślę, że zupełnie inne kroki od tego poranka 10 września zostały podjęte przez wszystkie instytucje przypuszczam również, że przez wasze czy ministerstwo cyfryzacji wspólnie z Monem prowadzi jakieś nowe projekty dotyczące bezpieczeństwa jeżeli chodzi o komunikację telekomunikację. Tak są w stałym kontakcie jesteśmy w stałym kontakcie zarówno z Ministerstwem Obrony Narodowej jak i z dowództwem wojsk obrony cyberprzestrzeni to jest nasz partner, wojskowy my się zajmujemy cyberprzestrzenią od strony cywilnej wojska mają swoje wojska obrony mają swoje tak cyberprzestrzeni jesteśmy w stałym kontakcie bardzo ważna jest dla nas infrastruktura sieciowa zapewnienie odporności.
tej sieci dzisiaj rzeczywiście zagrożenia nie ma ale przykład Ukrainy pokazuje, że infrastruktura telekomunikacyjna jest jednym z pierwszych celów, ataku przypomnę przynajmniej przy agresji rosyjskiej No to najpierw zaczęto niszczyć właśnie infrastrukturę telekomunikacyjną, telekomunikacji energetyczną stąd właśnie polskie czy finansowane przez Polskę Starlinki pod ukraińskim niebem tam jest 30 000 prawie terminali Starlink które zapewniają cywilną łączeń z znamy w tej kwestii zdanie prezydenta Nawrockiego nie nie akurat do co do Starlinków ani pan prezydent Nawrocki ani pan profesor Cęskiewicz on nie mieli najmniejszych wątpliwości ten tej ustawy o pomocy Ukrainie jest poza sporem co przecież to zostało zainaugurowane w poprzedniej kadencji to pan minister Cieszyński chyba podpisywał stosowne umowy Starlinki najpierw były finansowane przez Orlen potem w ramach ustawy o pomocy Ukrainie przez polski rząd.
Wczoraj usłyszeliśmy bo, Rosjanie na pewno będą w dalszym ciągu nas tak podszczypywać takimi wydarzeniami jak te ostatnie i te cyberataki to jest coś co, w kularach mówi się, że trzeba przewidywać, że trzeba brać pod uwagę wczoraj usłyszeliśmy, że jeden z głównych polskich banków został zaatakowany. Banki są najlepiej przygotowane do tego typu ataku ale banki są przypuszczam też najbardziej łakomym kąskiem dla Rosjan tak ale tutaj akurat w bankach to jest bardzo fajny przykład bo bo to pokazuje jak dużą rolę odgrywa regulacja regulacja prawna te wszystkie przepisy unijne te dyrektywy o tym że trzeba znać swojego klienta. wymagające od instytucji finansowych stosownych zabezpieczeń.
Dlaczego myśmy tego nie słuchali? Ja myślę, że tych elementów jest więcej i myślę, żeby zostawić to profesjonalistom, żeby zostawić to wojskowym. Zarówno samą budowę Tarczy Wschód jak i teraz. Wykorzystanie funduszu safe który uruchomiła Unia Europejska i którego lwia część właśnie traci do trafi do Polski mam duże zaufanie do do pana ministra Kośniaka komisza do pana ministra zalewskiego do pana ministra Tomczyka do ludzi którzy odpowiadają od strony cywilnej za za naszą obronność i myślę, że oni dokładnie wiedzą czego nam trzeba jakie elementy tego systemu uruchomić jakie zbudować. dziękuję bardzo bardzo serdecznie jak zawsze dziękuję bardzo serdecznie wiceminister cyfryzacji i programatyka był moim i waszym gościem dziękuję i do zobaczenia miłego dnia życzę dzięki wielkie dziękuję bardzo serdecznie a wsiada do mnie już Marek Józefiak Greenpeace dzień dobry dzień dobry dzień dobry tak zahaczyłam gościa przed chwilą o te torfowiska o tym też musimy porozmawiać ale najpierw chciałabym się przenieść na Bałtyk bo tam aktywiści uruchomili
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W piątek w "Onet Rano." przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Michał Gramatyka - wiceminister cyfryzacji, Marek Józefiak - Greenpeace, Anna H. Niemczynow - pisarka, Piotr "Rubens" Rubik - muzyk, piosenkarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Mikołaja Kunicy będzie: Michał Rańda - wioślarz.