Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. - 27.03 CAŁY ODCINEK

27.03.2026 ·1 godz 21 min

#płatnawspółpraca Zapraszamy na piątkową transmisję "Onet Rano.". Gośćmi Odety Moro będą: Sebastian Parfjanowicz, Przegląd Sportowy Onet, Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji, Jacek Małagowski, influencer, Agnieszka Kaczor, trenerka personalna, DrySkull, muzyk. A w "Onet Rano. WIEM" prowadzi Agnieszka Homa i porozmawia z Karoliną Jarocką, kspertka diamentów i kamieni kolorowych.

Czyli wszedł im na ambicje. Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego. Chyba po prostu przekonał ich, że to nie jest to, co potrafią, ale zrobił też jeszcze jedną rzecz. Już po przerwie wpuścił na boisko młodego Oskara Pietuszewskiego. To jest taki piłkarz, jakiego nie mieliśmy od wielu, wielu lat. Mówią, polski Jamal. On podpala trybuny, on daje energię, bo obserwuje się tego chłopaka, który nie boi się niczego, plącze nogi rywalom. Od tego jest młodość. Tak, i to chyba dało entuzjazm i trybunom. Trybuny były w stanie zarazić piłkarzy. A kto cię denerwował i irytował w pierwszej połowie? Obrona mnie irytowała. Obrona mnie irytowała i to jest do poprawienia bezwzględnie przed Szwecją. I to nawet nie tylko ten Jan Bednarek, który tam popełnił, jak mawia.

Jak mawia Jan Tomaszewski, wielbłąd przy bramce dla Albanii. Ale Mati Kacz też zupełnie nie potrafił się odnaleźć. Znajdowali rywale miejsce między naszymi obrońcami. No i to, tak jak mówię, trzeba bardzo... Tak, było kilka groźnych sytuacji i to naprawdę mogło... Tam mogło być spokojnie 2-0 dla Albanii, potem 2-1 dla Albanii, więc mieliśmy furę szczęścia. Mieliśmy tych weteranów. Jest fajna statystyka. Robert Lewandowski zdobył 89 bramkę w reprezentacji. Pierwszą zdobył 4 miesiące po urodzinach Oskara Pietuszewskiego. To pokazuje ząb czasu. Długowieczność. Ale widziałeś ten moment, jak Robert schodził z boiska? On się wzruszył. On płakał, tam pojawiły się łzy, bo on chyba wie i te łzy nam pokazały, że to był jego ostatni mecz o stawkę na Stadionie Narodowym.

To znaczy... Już nigdy nie będzie miał tej szansy w reprezentacji, prawda? To znaczy na pewno zostanie zorganizowany dla niego jakiś mecz pożegnalny, ale to oznacza, że Robert Lewandowski podjął decyzję, jeżeli jedziemy na mundial, to jadę i gram. Albo teraz, albo już nigdy. Ale na ten stadion już pewnie walczyć o awanse na kolejne wielkie turnieje nie wróci. Wracając do Jana Urbana, powiedz, ten ogrom pracy, który został wykonany, czy rzeczywiście można z czystym sumieniem powiedzieć, że było go widać? Pamiętasz atmosferę po ostatnim selekcjonerze i taki totalny rozpad naszej reprezentacji? Jan Urban bez wątpienia posprzątał po Michale Probierzu. To nie było dużo czasu. To nie było dużo czasu i to była ogromna stawka, bo trzeba było zacząć wygrywać od razu.

Ale popatrz, ta nasza drużyna to połączenie młodości i doświadczenia. Myślisz, że to jest recepta na sukces? Myślę, że to doświadczenie jest super ważne. Ja się przyznam, że wysłałem na mecz syna, bo miałem jeden bilet, mówię idź młody i napisałem do niego... Dwie minuty przed bramką Lewandowskiego, że to już trzeba budować na tym Pietuszewskim, Lewandowski już chyba karierę endę. I to pokazuje, jak tego Roberta nie można skreślić, bo to była bramka zdobyta doświadczeniem. Tam było tak gęsto, widziałeś co tam się dzieje? On wiedział, gdzie ma być, jak ma wyskoczyć, zrobił tych akcji tysiące w swojej karierze. Więc on będzie dla nas bardzo cenny. Poza tym to jest taki napastnik, którego siłą rzeczy obrona rywali musi pilnować. Musi bardzo pilnować, poświęcić mu jednego, dwóch obrońców, a wtedy ma miejsce ktoś inny na boisku.

I on poleciał na ten mecz, żeby spotkać się z Jakubem. Oczywiście ten mecz też oglądaliśmy na bieżąco w Amsterdamie, chociaż on był w Rotterdamie. Przepiękna historia. Faceta, który podszedł do młodego chłopaka i sprawił, że ten już zawsze będzie liczył na to powołanie. No i masz odpowiedź, co się zmieniło w polskiej kadrze prawdopodobnie. Jan Urban z nimi rozmawia. Jan Urban sprawił, że w tym kadrze znów chce się oglądać i że chce się w niej grać. No Robert Lewandowski... Ale wiesz, on buduje taką relację, jeszcze wyjśliśmy z samolotu, a on jeszcze, Jan Urban jeszcze podszedł, poklepał młodego po ramieniu i mówi, to co? Widzimy się, będziesz kopał, będzie powołanie. Wiesz jaka to jest motywacja dla dzieciaka? No tak, super, super sprawa. No właśnie, wydaje mi się, że to jest super gość i wczoraj bardzo się martwiłam przez tą pierwszą połowę, bo dobrze mu życzę i mam nadzieję, że polscy kibice również, chociaż słyszałam, że na stadionie po pierwszej połowie bucze nie było słychać.

To w każdym sporcie tak jest, a szczególnie w sportach drużynowych. W piłce nożnej wystarczy, że dwa, trzy ogniwa wypadną i cały zespół może być fantastyczny i to wszystko upadnie. Dlatego myślę, że w drugim meczu dalej postawi na Bednarka, bo powie mu, słuchaj, był błąd. Ale już nie możesz powiedzieć drugiego. Dalej postawiona Kesha, bo Kesha pomimo kiepskiej gry też w częściach tego spotkania umie grać w piłkę. I to nie chodzi o to, żeby na zgrupowaniu trener nauczył grać w piłkę piłkarzy, bo to się nie odbędzie. Jak ktoś ma 16-20 lat to jeszcze jest czuły na to, ale jak ma 25-30-30 kilka lat jak Lewandowski, To gdzie on się nauczy grać w piłkę? On wszystko co miał zrobić to umie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.