Immunitet Zbigniewa Ziobry, prawa osób LGBT, ranking banków "Forbesa"
#płatnawspółpraca | W poniedziałek w #OnetRANO przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu; Dominik Kuc, fundacja GrowSpace; Maja Lewandowska, fundacja GrowSpace; Konrad Sadurski, Forbes; Dezydery, wokalista. W części #OnetRanoWIEM gościem Marcina Zawady będzie prof. Przemysław Sadura, socjolog.
Jak sobie popatrzy na średnią sondażową teraz PiSu, no to ona jest... Idzie w dół. No tak, ale prezes chyba mógł się spodziewać tego, że to się w końcu zacznie. No te rozliczenia miały nadejść, wszyscy mówili, że późno, ale one chyba nadchodzą jednak. Ale może prezes właśnie liczył, że to będzie tak... Że to będzie na miękko. Albo że będzie nieruchawo, tak jak przez ostatnie dwa lata było. A to CPK, myślisz, że zaskoczyło prezesa? Że to jest taki wątek, którego się w ogóle nie spodziewał? Wiesz co, ja myślę, że to mega go zabolało, dlatego że on wie, jaka ta idea jest ważna. To wiadomo, że... Sztandarowy projekt FIS-u. W projekcie CPK zupełnie nie chodzi o lotnisko. To nie chodzi o to, żeby gdzieś tam lądowały albo startowały samoloty. Tylko w projekcie CPK chodzi o aspiracje. Dziękuję. To jest to.
Ta opowieść była ważna w CBK. Potężne lotnisko, gigantomania, wielkie, tutaj przejmujemy ruch z Frankfurtu. Marek Suski mówił, że będzie bliżej do Afryki. Ta opowieść była ważniejsza od samych takich technicznych uwarunkowań tego lotniska. Potem z badań też wychodziło, że ludzie tego bardzo chcą. No więc myślę, że prezes bardzo uznał, że to jest coś, co może go do bardzo drogą kosztować. Na razie na poziomie sondaży, a potem w perspektywie jakiejś dłuższej... A w kuluarach mówi się, że PiS najpierw chciał zniszczyć Konfederację, a podobno teraz chodzi i próbuje przekupić tych... którzy mogliby zmienić barwy.
Zastanawiam się, czy to jest ten moment, czy oni naprawdę się już martwią aż tak bardzo, że liczą, że podepną się pod popularność Konfederacji, która korzysta na tych aferach przecież. Ale wiesz, to nie jest tak, że Konfederacja zaczęła się robić wybitnie dobrze. Nie, po prostu czeka, je popcorn i patrzy, jak jej rośnie. I obserwuje, jak oni się zjadają. Jak się zjadają i jak jej rośnie. Wydaje mi się, że dzisiaj, czyli jesienią 2025 roku, to nie jest dobry ruch perspektywiczny, żeby opuszczać Konfederację i przenosić się... i przenosi się do PiSu, natomiast a z perspektywy PiSu to oczywiście, że rozebranie konfederacyjną to chyba jest interes, to jest coś, co łączy taki wspólny interes Kaczyńskiego i Tuska, znaczy im słabsza konfederacja, tym dla nich lepiej.
Tak. Znaczy wydaje mi się też, że to, że tydzień temu jak były te dwie konwencje i słuchałaś przemówienia Tuska i przemówienia Kaczyńskiego, no to jednak było tak, że oni mocno grali na polaryzację, bo im jest najlepiej, jak jest ich dwóch i nie ma tego kogoś tam trzeciego. No tak, no tak. No dobrze, odsyłamy was w takim razie do Newsweeka. Do najnowszego Newsweeka. Tak, tutaj znajdziecie wszystko to i dużo, dużo więcej. To wokół czego myśmy tutaj sobie pogadali, a wiadomo w te dwie minuty to tak nie da się wszystkiego opowiedzieć, zresztą trzeba doczytać, bo ten pożar w PiS-ie to może być coś, co dopiero, słuchajcie, zaczyna się tlić. Tak jest. Więc myślę, że dużo historii przed nami. Dziękuję ci bardzo serdecznie. Dzięki wielkie. Dziękuję bardzo, bardzo serdecznie.
Michał Szedkowski, oczywiście redaktor naczelny, powinnam była tak ładnie przedstawić Nioski Polska. Dzięki. Dziękuję. Dzięki, do zobaczenia. A moim pierwszym gościem będzie Magdalena Biejat. O, już widzę, że się pojawia. Idzie w moim kierunku. Dzień dobry. Dzień dobry. Bardzo się cieszę, że się widzimy. Dzień dobry. I pasy poproszę. Dobry początek z ciężkiego poranka. No, to poniedziałki są zawsze inne, ale ja to mam lekkie życie. Tutaj kolega Michał Szatkowski, redaktor naczelny Newsweeka, pokazywał, jak prezes jest zdenerwowany, bo mu się... Pożar w PiS-ie jest. Afera za aferą. Chyba to ich trochę zaczyna przerastać. A wystarczyło nie kraść. No ale już mamy... Premier, przepraszam, rozszyfrował skrót CPK przecież.
Dobra pytanie. Nawet jeśli nie było w tym sensie, że jeszcze nie została odkryta, to jestem przekonana, że zostanie. Znaczy naprawdę wystarczy pogrzebać. Jeszcze tylko te zbrojeniowe firmy zostały, ale myślę, że to wynika z innych względów, że to pewnie i tak wcześniej czy później się coś... To też kwestia bardzo często nie tylko jakiejś korupcji politycznej, ale też zwykłej niekompetencji. No bo co zrobił PiS dochodząc do władzy? Zlikwidował również służbę cywilną, wyrzucił ludzi, bardzo często specjalistów, którzy znali się na rzeczy, ale nie byli mierni, wierni i bierni. No i efekty są takie, że w wielu przypadkach mieliśmy do czynienia też zwyczajnie z efektami właśnie grubej niekompetencji, braku znajomości przepisów, nieumiejętności... No dobrze, ale czy tu przy CPK, przepraszam, ja nie widzę braku kompetencji.
To była gra na czas, przedłużanie wtedy sytuacji, bo pamiętamy, jak to wyglądało. Wiadomo było od początku, że ten rząd nie zyska poparcia i że to się nie uda. No ale PiS próbował, robił co mógł. Dwa tygodnie to jest wystarczający czas, jak się okazuje, nawet 24 godziny to jest wystarczający czas, żeby przygotować wszystkie dokumenty. I teraz czytamy o tym i sobie myślimy, my nawet nie wiemy ile to jest pieniędzy później. Trudno sobie w ogóle wyobrazić tę sumę, prawda? Tak. To też bardzo jasno pokazuje, oprócz tego, że ten rząd dwutygodniowy był po pierwsze po to, żeby rzucać nowej władzy kłod pod nogi, ale po drugie też, żeby jeszcze dopiąć różne interesy. Dokręcić śruby? Zapewnić sobie jeszcze, gdzie się da bezkarność może, co na razie wychodzi różnie, ale też widać wyraźnie po tym...
Zakłamanie Prawa i Sprawiedliwości, które tak grzmiało, że obecny rząd nie będzie chciał kontynuować inwestycji pod CPK, a ewidentnie ta akcja z działku pokazuje, że spodziewali się, że była robiona pod wzrost wartości tej działki. Żeby było wiadomo, że te działki będą. A wierzy pani teraz tym, którzy mówią, że oni nie wiedzieli nic o sprawie, nie pamiętają, bo to taka mamy odpowiedzialność zbiorową. Ja już nie byłem ministrem, bo już był nowy minister. Ja już tak, no właśnie. Wierzy pani w to wszystko? Nie, nie wierzę w to absolutnie. I nie wierzę w to też sam PiS, który zawiesił przecież część polityków. Kolejne afery odkrywane przez dziennikarzy w trakcie trwania kadencji PiSu, ale też po niej, pokazują, że to była działalność zorganizowana, że kolejni, konkretni, też konkretne, przecież wiadomo było od dawna, że konkretne przedstawiciele konkretnych partii i stronnictw w ramach Zjednoczonej Prawicy podzielili sobie Polskę jak sukno i polskie państwo i każdy miał swoje jakieś księstewko, na którym mógł się uwłaszczać.
No tak, kryzys wizerunkowy w związku z tym mamy w PiS-ie, ale to nie tylko CPK, kryzys wizerunkowy masz też firma, która zakupiła tę działkę, bo widziałam, że kampania już reklamowa się dzieje intensywnie, więc zdają sobie sprawę z tego, ale zastanawiam się, czy działka powinna, czy musi wrócić. Powinna wrócić. Jak rozumiem, są teraz, trwają różnego rodzaju negocjacje i analizy, w jaki sposób można ją odzyskać na rzecz Skarbu Państwa po ocenie, za którą została sprzedana. I mam nadzieję, że to się uda. No niestety teraz po raz kolejny widać, że sprzątanie poprzedniej władzy wymaga dużo więcej wysiłku, niż to powinno być konieczne.
Bo to naprawdę niczemu teraz nie służy kolejne zabagnianie tej sprawy. Opinia publiczna po publikacjach Wirtualnej Polski ma prawo wiedzieć, w jakim momencie jesteśmy, co zostało zrobione, co jeszcze może zostać zrobione. I nie ma tutaj uciekać od odpowiedzialności, bo tak jak odpowiedzialność za to, co się działo wokół tej działki, za jej sprzedaż, za dziwne interesy z firmą, która w niej brała udział, leży po stronie PiSu, tak teraz rozwiązanie jej, nie ma co uciekać od odpowiedzialności, leży po stronie obecnej koalicji rządzącej. Proszę powiedzieć, bo temat CPK to oczywiście temat, który bardzo gorącym tematem jest, który wywołał duży pożar w PiS-ie, ale dużym pożarem jest już od jakiegoś czasu temat Zbigniewa Ziobro i tutaj ten tydzień może być tygodniem kluczowym. Czy w piątek zabierzecie mu immunitet?
Prezes Kaczyński, czy też PiS również obrywa za tę sytuację, chociaż prezes Kaczyński wysłał list w pewnym momencie, sławny list, w którym się odcina od tego, No trudno się odciąć na papierze jednocześnie pozwalając Ziobrze być ministrem sprawiedliwości, demolować nie tylko fundusz sprawiedliwości, ale w ogóle system sprawiedliwości. To znaczy lista oskarżeń wobec Zbigniewa Ziobry i jego ludzi, a zatem wobec ich sponsorów politycznych Jarosława Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego jest bardzo długa. To jest człowiek, który w imię personalnej wendety demolował sądownictwo, który doprowadził do tego, że dzisiaj kolejne wyroki w sprawach karnych są uchylane, bo brali w nich udział neosędziowie, co do których bezstronności nie ma pewności, których ludzie, zwykli ludzie, ja nie mówię o Zbigniewie Ziobrze, który dzisiaj krzyczy najgłośniej o tym, że nie może ufać wymiarowi sądownictwa, który sam zniszczył, ale zwykli ludzie nie mają pewności, czy ich wyroki będą ostateczne.
Z jednej strony... Tuski nic wielkiego nie zrobił. Do niedawna wydawało się, że to, że sondaże utrzymują się takim korzystnym dla Koalicji Obywatelskiej poziomie 30%, w niektórych pomiarach skacze to prawie do 40% obecnie, to... To jest raczej zagadka do wyjaśnienia niż oczywista zasługa lidera, ale jednak PiS się wykłada, potyka się o własne nogi, tak jak z tą aferą PCK, która może kosztować PiS bardzo dużo. Myśli pan, że to jest aż tak ważna z punktu widzenia wyborczego afera?
Wybory za dwa lata. Wybory za dwa lata, ale jednak to jest... Na dwóch poziomach trzeba to spojrzeć. Z jednej strony to jest po prostu spora afera. Zobaczymy jeszcze jaka jest jej realna skala. Czy te straty Skarbu Państwa rzeczywiście są tak wysokie? Czy uda się odzyskać te grunty i okaże się, że tych strat nie ma aż tak dużo? Gdyby się potwierdziły Chociaż częściowo te wyliczenia mówiące o stratach przekraczających miliard złotych to jest dużo, ale tu chodzi też o taki symboliczny wymiar. CPK to jednak była kula u nogi koalicji obywatelskiej. I perła w koronie PiSu. Tak.
Dokładnie. Więc tutaj nie tylko chodzi o to, że jest to jakaś taka jedna z kolejnych afer potwierdzająca, że te osiem lat rządów PiS to nie były normalne rządy i takie ekstraordynaryjne środki. po które sięga teraz prokuratura, żeby rozliczać, ścigać przestępców, nie są w pełni uzasadnione. Mieliśmy do czynienia z układem, który owszem sprawował władza, ale jednocześnie w taki systemowy sposób wykorzystywał środki publiczne niezgodnie z ich przeznaczeniem i niezgodnie z interesem obywateli i obywatelek również wyborców i wyborczyni PiSu.
I to może PiS dużo kosztować, bo daje plusy. Koalicja jednocześnie bardzo wpływa negatywnie na wizerunek PiS. Czyli słowa, które w tym studiu w piątek wypowiedział poseł PiSu Jan Dziedziczak, kiedy pytałem go o to, co się stanie za dwa lata i czy PiS rzeczywiście idzie w kierunku powrotu do władzy, mówi wprost, idziemy po władzę. To słowa na wyrost? Obie prowadzące w sondażach partie... Czyli PiS i Koalicja Obywatelska? Czyli PiS i Koalicja Obywatelska idą po władzę. Liczą na to, że zwyciężą. Zobaczymy, co się wydarzy za te dwa lata. Dwa lata to jest w polityce bardzo dużo.
Trudno powiedzieć... To jest jakby próbować przewidzieć wynik meczu po pierwszej połowie. Wiemy też, że można iść po władzę, wybory wygrać, ale władzy nie mieć. Przykład 2023 roku. Wybory wygrywa PiS, ale władzę traci. Oczywiście. Tutaj może się okazać, że nie tylko wynik wyborczy o tym decyduje, ale później rozstrzygnięcie negocjacji, bo na dzisiaj ciągle te sondaże układają się tak, że z dużym prawdopodobieństwem Żadna z tych partii nie będzie w stanie stworzyć rządu samodzielnie. PiS w ogóle ma od dawna na tyle niskie sondaże, że tu nie ma co mówić o samodzielnych rządach. Koalicja Obywatelska na razie też nie, a straciła jednego z obecnych partnerów.
Politycy Konfederacji mówią wprost, chcemy premiera. Z naszej formacji. To nie będzie raczej prawdopodobne. Nie wydaje mi się, że jeżeli będzie tą słabszą siłą, to nie ma takiej praktyki w polityce, żeby lider słabszej partii zostawał premierem. PiS było gotowe dać w 2023 roku premierostwo Kośniakowi Kamyszowi za poparcie rządu PiSu. Myślę, że to może być podobnie. I z tej strony, bo tu Jukaczyński i Tusk mogą tak myśleć. Tak, ale... Znowu, no i jakim byłby wtedy premierem ten lider słabszej formacji? Wiadomo, że kierowałby wszystkim Kaczyński wówczas, tylko z tylnego siedzenia.
To samo będzie dotyczyło tych ewentualnych rozmów z Konfederacją. Ja nie sądzę, żeby Konfederacja zdecydowała się na koalicję z PiS-em Kaczyńskiego czy z Koalicją Obywatelską Tuska. Jednym z oczekiwań może być też zmiana lidera i zmiana Że aż tak twarda Konfederacja będzie grała? A dlaczego nie, jeżeli bez niej nie da się rządzić? Na miejscu Konfederacji. Myślę, że nie spieszył z tym. Jeżeli będzie taka sytuacja, że bez nich nie można stworzyć rządu większościowego, to oni mają naprawdę mocną kartę. Mogą w ogóle nie wchodzić w żadną koalicję i pozwolić na to, żeby najpierw powstał jakiś rząd mniejszościowy, który trochę tam powalczy z rzeczywistością, po czym upadnie. Kto na tym skorzysta? W takim wypadku pewnie tylko Konfederacja.
Jeżeli teraz sondaże skoczą do mocnych trzydziestu kilku procentów, no to można zacząć mówić o 40, ale jak potem nagle będą pikować w dół, to znowu te nastroje spadną. Więc tutaj raczej ja bym chciał zobaczyć jakąś taką twardą strategię, taką wizję na przykład, no tak jak jest takie absolutne nie na współpracę z PiS, to czy w przypadku Konfederacji, która też jest zagrożeniem dla liberalnej demokracji niemałym, jeżeli się nie Ucywilizuje, jeżeli nie powściągnie tego swojego takiego prawego skrzydła. To jest wtedy rzeczywiście coś takiego twardego, na czym można budować, a takie reakcje na sondaże, to jest trochę małe.
Jeszcze panie profesorze, na koniec jedno nazwisko, Karol Nawrocki. Jak to będzie ważny człowiek w polskiej polityce? To będzie bardziej rozgrywający, czy to będzie ktoś, kto będzie się raczej przyglądał temu, co będzie się w najbliższych dwóch latach pod kątem już kampanii, która pewnie w jakiejś mierze trwa, kampanii przed wyborami parlamentarnymi? No zobaczymy, ale to co widzieliśmy do tej pory, to nie wskazuje, żeby Nawrocki chciał przyjąć rolę takiego obserwującego. To znaczy on może być troszeczkę arbitrem, czy może próbować być ojcem chrzestnym koalicji PiSu z Konfederacją. Czego chyba chce Konfederacja? Myślę, że tak, ale to... Wygrał dzięki zbliżeniu prawicowych elektoratów. Tak samo ważnym jego elektoratem był elektorat PiS jak elektorat Konfederacji.
I ten elektorat Konfederacji zagłosował na niego w zaskakującym stopniu. Dużo bardziej niż to bywało wcześniej. w przeszłości. W dodatku, nie będąc członkiem PiS, będąc takim trochę no-namem i jednak politykiem kreowanym na niezależnego, to on rzeczywiście równie dobrze może być prezydentem Konfederacji, jak i prezydentem PiS. Ma sporą autonomię wobec PiSu i prezesa. A to, że jest w polskiej polityce dużo, jak nas uczą wybory prezydenckie. Dużo, no jeżeli prezydent w pierwszej kadencji może sobie pozwolić na jednak jakąś niezależność od siły, która go popierała, to jest bardzo dużo, bo zwykle dopiero w drugiej kadencji prezydenci zyskują taką możliwość kreowania samodzielnej polityki.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#płatnawspółpraca | W poniedziałek w #OnetRANO przywita się Odeta Moro, której gośćmi będą: Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu; Dominik Kuc, fundacja GrowSpace; Maja Lewandowska, fundacja GrowSpace; Konrad Sadurski, Forbes; Dezydery, wokalista. W części #OnetRanoWIEM gościem Marcina Zawady będzie prof. Przemysław Sadura, socjolog.