Onet Opinie - Lempart
Renata Grochal rozmawia z Martą Lempart.
Czy jest to zakaz aborcji? Czy jest to szczucie na uchodźców, czy jest to szczucie na osoby LGBT? To jest częścią... Dlatego rządzi nami nie rząd i nie jakaś grupa polityczna, tylko zorganizowana grupa przestępcza, bo to bandyci tak robią. Czyli dopuszczają w swoich działaniach to, że efektem różnych rzeczy, które mówią i robią, będzie to, że ktoś umrze. A to jest to, co Kaczyński dopuszcza, że ktoś od tego umrze. Ale dlaczego oni się tak boją inności? Bo to, co Jarosław Kaczyński dzisiaj mówi o osobach LGBT, trochę mi przypomniało sytuację protestów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie, kiedy zakrywano ich taką dużą kotarą, bo przyjechali goście z zagranicy. Dlaczego oni się boją tej inności? Czy to jest właśnie strach, czy to jest cyniczna kalkulacja?
Moim zdaniem nie ma, to nie jest tak, że oni się boją inności, bo żyjemy wszyscy w tym samym miejscu i w tym samym kraju. I to nie jest tak, że pan Kaczyński nie miał nigdy do czynienia z osobami LGBT, czy też funkcjonariusze, posłowie, posłanki tej partii. Tak samo jak wszyscy mieli do czynienia z aborcją, jedna na trzy kobiety przecież miała aborcję. To też dotyczy posłanek PiSu i dotyczy funkcjonariuszy PiSu i rząd funkcjonariuszy PiSu. Natomiast na pewno w tym jest nie strach przed innością, w tym jest Absolutna nienawiść do wszystkich, których nie da się kontrolować, którzy mają swoje bardzo mocno osadzone poczucie i wyobrażenie wolności. To jest o tym. To nie chodzi o to, że społeczność LGBT W ten czy inny sposób się wyróżnia. Chodzi o to, że społeczność LGBT ma bardzo silne pragnienie i poczucie wolności, tak jak wszystkie grupy marginalizowane.
Dowiedzmy się, dowiedzmy się, czy wystąpiła, bo ja stawiam wszystko, że nie. Sejm odrzucił, zmieniając temat, Sejm odrzucił wasz projekt dotyczący liberalizacji aborcji. Czy ten projekt wróci i czy on nie był zbyt liberalny? Bo przyznam, że trzynastolatki, które mogły samodzielnie według tego projektu podejmować decyzję o tym, że chcą wykonać Aborcje. Trochę mnie ta granica wieku zastanowiła. Czy to nie jest zbyt niska granica? Czy to nie lepiej by było, gdyby na przykład od 15 roku życia taka regulacja obowiązywała? Tylko, że tego w tym projekcie nie ma. Trzynastolatek? Nie ma samodzielnej decyzji podejmowanej przez trzynastolatki. Jest decyzja o tym, jest przepis dotyczący tego, co dokładnie stało się niedawno w Lublinie.
Czyli trzynastolatka, która zdarzy się, że zostanie zgwałcona i będzie w ciąży i ma rodziców obłąkanych religijnie, którzy nie zgodzą się na aborcję, może iść do sądu. Ktoś może w jej imieniu, czyli służby socjalnej itd., może wystąpić do sądu i orzeka o ten sąd opiekuńczy. Tego przepisu... O samodzielnej decyzji trzynastoletki w ogóle tam nie ma. Tam jest zapewnienie osobom właśnie w takiej sytuacji. Tam była sytuacja, dziewczynka została zgwałcona, trzynastoletnia i zmuszona do urodzenia dziecka. Nie miała możliwości i nikt się za nią nie ujął, nikt za nią nie stanął. To chodzi o to, że jeżeli... Ale takie były argumenty prawej strony sceny politycznej, że to jest projekt zbyt radykalny.
Ale może powodem jest właśnie to, żeby taka ustawa została uchwalona. Pytanie jest takie, czy lepiej zgłaszać projekt maksimum i wywołać dyskusję tylko, czy lepiej być skutecznym? Bo to jest pytanie właśnie... Pytam o to działaczkę społeczną, ale być może pójdzie pani do polityki. Zgłaszanie projektu minimum Takiego jak nasz, czyli aborcja 12 tygodnia, szczególne przypadki do 24 i reakcja na to, co się dzieje, czyli na faktyczny brak dostępności świadczeń ze względu na to, że w Polsce obowiązuje klauzula religijna. My tam nie kasujemy klauzuli religijnej. My powodujemy, że ona nie może być nadużywana. Tylko tyle. Czyli jeżeli dalej jakiś lekarz uważa, że jego wyobrażenia, światopogląd, wierzenia są ważniejsze niż prawa pacjenta, on może dalej praktykować medycynę.
My musimy się na to wszystko szykować i trzeba to przyjmować ze spokojem. Po tej debacie w środę ja naprawdę się przekonałam, jak duża jest koalicja w Sejmie i jak merytoryczna i jaki postęp ogromny się stał na rzecz legalizacji aborcji w Polsce. Już nie było tych takich łzawych opowieści, nie było takiego mówienia o niczym. Ta nasza strona, ja mówię o naszej stronie, czyli całej tej stronie, która zagłosowała potem tak, była merytoryczna, spokojna, konstruktywna, a po drugiej stronie mieliśmy właśnie takiego, jak mówię, podskakującego, Pana Sośnierza i jakichś facetów, którzy próbowali mnie obrażać odnosząc się do mojej wypowiedzi, ale mieli wcześniej napisane przemówienia i trochę im nie wyszło, bo myśleli, że ja wejdę i tam odpalę świecę i że będę używać słów. A się okazało, że ja przedstawiłam bardzo konkretny projekt z konkretnymi danymi i konkretnymi faktami
I nijak im oburzenie na moją obecność w Sejmie nie pasowało, no ale mieli wcześniej napisane te przemówienia, więc no wyszło idiotycznie. No tak, ale ciągle jednak jeśli chodzi o prawa kobiet to kadencja PiSu te prawa odbiera i ostatnie lata pokazują, że środowiska kobiece czy środowiska LGBT więcej tracą niż zyskują. Na czym nam zależy? Mnie nie zależy na tym, żeby Jarosław Kaczyński mnie lubił. Zaczynałyśmy na 37% poparcia dla legalnej aborcji w Polsce. Teraz jest 66%, 88% wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej. 83% u pana Hołowni, który jest zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji. 52% w PSL-u, czyli który robi wszystko, co może, żeby zagłosował, utworzył koalicję razem z PiS-em przeciwko kobietom.
Przerażone, zagłosował na nie. I to są normalne etapy, Jeżeli mam wybierać, jeżeli nie mogę mieć wszystkiego, czyli nie mogę mieć poparcia polityków i poparcia społecznego dla mojej sprawy, to poparcie społeczne będzie dla mnie zawsze ważniejsze, bo to ludzie decydują. Nam się może teraz, kiedy jesteśmy tacy znękani, kiedy ta demokracja nie działa, kiedy PiS kompletnie się nie liczy z suwerenem, Może nam się wydawać, może to nas kusić, że tylko to klasa polityczna się liczy, że tylko politycy się liczą i tylko polityka, a to jest nieprawda, bo siła jest w ludziach w takim dłuższym procesie zawsze. I to, że mamy tak wysokie... To tak naprawdę jesteśmy... To my jesteśmy największą partią polityczną w Polsce. Ludzie z koalicji na rzecz legalnej aborcji, ludzie z koalicji na rzecz praw człowieka. Czyli pani preferuje i stawia na pracę u podstaw.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Renata Grochal przedstawia Martę Lempart, liderkę ogólnopolskiego strajku kobiet, i omawia sytuację w Polsce dotyczące LGBT i uchodźców.
Marta Lempart omawia sytuację LGBT w Polsce, wskazując na negatywne skutki szczucia i opozycji.
Lekcja Lempart omawia agresję i zakłócenia do LGBT, podkreślając negatywne skutki na młodzież i społeczeństwie.
Marta Lempart omawia przyczyny strachu przed innością w Polsce, podkreślając nienawiść do osób LGBT.
Renata Grochal i Marta Lempart krytykują Jarosława Kaczyńskiego, podkreślając jego niezrozumienie sytuacji LGBT.
Renata Grochal omawia ochronę polityków, wskazując na nienawiść do Kaczyńskiego i jego asystę.
Marta Lempart omawia projekt o legalizacji aborcji, podkreślając konflikty z prawem religijnym i potrzebę standardów międzynarodowych.
Renata Grochal pyta Martę Lempart, czy powinna wejść do polityki, aby kontynuować pracę nad prawami kobiet.
Marta Lempart omawia rolę społeczeństwa w polityce, podkreślając konsekwencje i trudności w procesie zmian.
Renata Grochal krytykuje polityków, podkreślając ich negatywne wpływy na prawa kobiet i LGBT.
Marta Lempart podkreśla poparcie społeczne dla praw kobiet i LGBT, podkreślając konsekwencje i trudności.
Marta Lempart podaje odpowiedź na Kaczyńskiego, podkreślając negatywne skutki jego działań na życie LGBT.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Renata Grochal rozmawia z Martą Lempart.