Onet Opinie - Kołodziejczak
Renata Grochal rozmawia z Michałem Kołodziejczakiem.
Renata Grochal, Onet Opinie. Witam Państwa. Naszym gościem jest dzisiaj Michał Kołodziejczak, lider agrounii i przede wszystkim rolnik. Dzień dobry. Dzień dobry. Na początek chciałabym cytat panu przeczytać. 500 hektarów na 15 lat, pół bańki z dopłat rocznie, a ty chcesz mi dać na obcinarz do paznokci? Tak, Tomasz Ognisty, społeczny asystent Janusza Kowalskiego, posła Solidarnej Polski, wiceministra rolnictwa, obiecuje rolnikom załatwienie ziemi pod dzierżawę. Nagrania tych rozmów ujawnił najnowszy Newsweek. Słuchał pan tych nagrań? Słuchałem tych nagrań. I co pan myśli? Dla mnie to jest skandal i to jest poziom zepsucia państwa w tej chwili. To idealnie obrazuje to, jak nasze państwo jest zepsute i przeszło taką prywatą, a standardy normalnego demokratycznego państwa ci ludzie albo nie znają, albo w ogóle całkowicie zapomnieli.
To jest sytuacja, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Ziemia, która należy do państwa, powinna być dzierżawiona na normalnych zasadach, uczciwych zasadach, powinna być pełna przejrzystość, powinny być przetargi i każdy powinien wiedzieć, jak ona trafia. Nawet gdyby ci ludzie mówili, że załatw nam i on nic za to by nie chciał, co to za kraj załatwiaczy? To wszystko skończyło się w 1989 roku, a przynajmniej powinno się skończyć. Ja jeżdżąc po kraju, a jeździłem teraz już kilka tygodni, rozmawiam z ludźmi i my mamy taką dziwną zaszłość w Polsce po poprzednim systemie. Ludzie mówią, kiedyś to było normalnie, bo się szło do naczelnika, szło się do urzędnika w gminie, gdzieś w województwie i on to załatwił. A ja mówię, stary, jakie ci załatwił? Co to ma być? I to są właśnie w tych nawet młodych ludziach, bo ten Ognisty czy nawet Kowalski to nie są jacyś starzy wyjadacze polityczni, którzy są z takiego starego betonu politycznego.
40-latkowie. To młodzi ludzie, a już są zepsuci. I to też dla mnie jest pewnym takim zaprzeczeniem mojej tezy, którą ja do niedawna głosiłem, że tylko ludzie starzy w polityce są zepsuci i po prostu należy ich odstawić. To jest pokazanie, że i młodzi, którzy idą, wchodzą w te buty zepsucia, No dobrze, ale liderzy Solidarnej Polski, między innymi Janusz Kowalski czy właśnie Tomasz Ognisty, który jest też wiceszefem Rolniczej Solidarności na szczeblu centralnym i szefem na Opolszczyźnie. Oni mówią, że ziemia powinna iść do rolników indywidualnych. Tymczasem z nagrania wynika, że oni się dogadują, żeby stworzyć jakąś grupę, znaleźć duży kapitał i chcą przejąć ziemię po gospodarstwie, które ma 10 tysięcy hektarów na Opolszczyźnie po spółce Top Farms.
Czy tym powinna się zająć prokuratura? Jak pan to ocenia? Czy to jest powoływanie się na wpływy? Bo pan Ognisty mówi, że on może w Warszawie różne rzeczy załatwić. Czy to jest próba złożenia jakiejś propozycji korupcyjnej, te pieniądze więcej niż na obcinacz do paznokci? Po pierwsze tak. Mało kto rozumie, co to znaczy powoływanie się na wpływy. Jeżeli w polityce używa się takich zwrotów, że pójdę do ministra, do polityka, do znajomego i załatwię ci coś, to jest od razu kodeks karny. 99% postępowań z tego paragrafu kończy się ukaraniem tego człowieka, który jest podejrzany. Nie można nawet sprawiać wrażenia, To jest istna bandyterka.
O tym mówią ludzie, którzy są z Opolszczyzny. Ja od tych ludzi wiem, że tam jest bardzo duże zastraszenie. Zresztą, żebyśmy sobie powiedzieli, kto to jest taki Tomasz Ognisty. To jest po prostu szara eminencja na Opolszczyźnie. To jest człowiek zatrudniony w trzech spółkach, zależnych od skarbowania, To jest radny powiatowy, to jest delegat powiatowy Izb Rolniczych, jest przewodniczącym tych izb, to jest dalej idąc wiceprzewodniczący Krajowej Solidarności i przewodniczący tego pięknego Związku Zawodowego Rolników. On ma sześć funkcji i to jest takie łączenie sześciu biegunów. Tworzenie pajęczyny i ludzie mają wrażenie, że od tego człowieka bardzo dużo zależy. Nawet jeżeli by nie zależało, to on tworzy wokół siebie taką otoczkę. I to jest tworzenie na takiej prowincji, poza wielkim miastem, poza Warszawą, poza wielkimi miastami,
To tak, jak nawet byśmy mówili, że tą ziemią, tymi dziesięcioma tysiącami hektarów zarządza KOWR. Guzik prawda. Tą ziemią będą zarządzali ludzie, którzy będą mieli wpływ na KOWR, na polityków, którzy będą mieli jakąś wiedzę i będą uchodzili za tych, którzy mogą. KOWR, czyli Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. No ale właśnie, może to jest tak, że... Bo tutaj była taka też sprawa, że ten pan Ognisty starał się o poddzierżawę ziemi i KOWR mu odmówił. I w jego sprawie interweniował pan minister Kowalski, złożył interwencję poselską, składając tam różne pytania, zawierając w tej interwencji, ale między innymi zapytał też o tę poddzierżawę. Czy taka sytuacja powinna mieć miejsce?
I takich spółek jest, z tego co się zorientowałam, bardzo dużo, kilkaset w całym kraju. I ta ziemia będzie uwolniona. Czy ktoś będzie w ogóle kontrolował proces rozdziału tej ziemi? A czy pani uważa dziś, że kiedy widzimy takich lokalnych pseudo działaczy politycznych, ludzi uwiązanych na pieniądzach w spółkach Skarbu Państwa, czy oni będą robili to dobrze? Nie. Oni będą powoływali jakieś kolejne swoje spółeczki, gdzie będą mogli być zatrudnieni, gdzie będą mogli brać lekkie pieniądze i znów angażować się w życie polityczne. Zresztą, jeżeli słyszeliśmy, że Ognisty jest rolnikiem, to ja mam pytanie, co to za rolnik, który ma jeden hektar ziemi i pracuje w sześciu innych instytucjach i pracuje w trzech spółkach Skarbu Państwa, w ogóle w jakichkolwiek spółkach, bo pracuje w jeszcze jednej spółce ZOO, czyli to są cztery firmy.
Jest delegatem do Izb Rolniczych, jest radnym powiatowym, jest przewodniczącym Solidarności Rolników Indywidualnych i jest asystentem ministra. Osiem funkcji. Osiem. I ten człowiek naprawdę ma czas zajmować się rolnictwem i z niego żyć? To musiałby być bardzo zaradny. A informacje z tego terenu, które dobiegają do mnie od wczoraj, to mówią, że Ognisty to tam żaden zaradny rolnik. Jeździ i załatwia różne sprawy, a na prowadzenie gospodarstwa to zbyt wiele czasu nie ma. To mówią ludzie. My sobie to dokładnie sprawdzimy, ale ja będąc na jednej z interwencji u rolników w opolskim województwie w tamtym roku, później spotkałem się ze szkalującym mnie materiałem w TVP Opole. I tam mówi się, że dyrektorem TVP Opole jest taki mały Kurski, który tym wszystkim rządzi, tak?
To mówią ludzie z tego województwa. I faktycznie, ja za rano zajeżdżam do domu, a tam paszkwil w TVP, bo Kołodziejczak był komuś pomóc, bo już to nie pasowało panu Ognistemu, a za dwa dni u tych samych rolników jest Ognisty i oferuje on pomoc. To jasne pokazanie. Wy nam nie wchodźcie w teren, bo tu jest nasze. Jakie nasze? I oni tak dzielą tą Polskę na takie tereny i później dziwić się, że mamy taki beton polityczny w Warszawie, bo ludzie nie chcą się z tych w ogóle miejscowości angażować w jakiekolwiek życie polityczne. Ale czy opozycja jest w stanie w jakiś sposób ten beton przebić? Czy pan zamierza kandydować do parlamentu? My robimy wszystko, żeby Agrounia wystawiła swoją listę do Sejmu, żeby pokazać, że istnieją też ludzie, którzy mają w sobie nie tylko bunt, ale mają też pewien pomysł na to wszystko, że nie są związani z daną dziedziną jedyną Żydzi.
...jedną dziedziną życia, tylko widzą poziom zepsucia w naszym kraju, więc ja widzę po prostu obowiązek robienia tego wszystkiego i dziś, jeżeli mam patrzeć na takich ludzi jak Kowalski, którzy są w Sejmie, a widzę, że normalnie ludzie marnują się, bo są spychani gdzieś na bok, to ja nie chcę takiej Polski. I zrobimy wszystko, żeby to odmienić. Czyli będzie pan kandydował do parlamentu, tak? Ja sobie nie wyobrażam następnego parlamentu beze mnie. No ale czy... to co by pan zrobił, żeby jakoś tą ziemię rozdzielić w sposób sprawiedliwy, a nie między swoich? Jak mi? Tutaj już powinien interweniować minister Kowalczyk. Jeżeli on nabrał wody w usta po pani artykule, to to jest człowiek, który pozwala na defraudację. Nie tylko pieniędzy, majątku publicznego i dzielenia tego wszystkiego. Ten człowiek taki ognisty, kowalski, oni nawet nie przejmując tej ziemi, już dzisiaj czują się właścicielami jej i opowiadając ludziom, że mogą komuś coś załatwić.
I ja bym się nie zdziwił, gdyby było tak, jak mówią niektórzy ludzie, że tak naprawdę Kowalski i Ognisty to załatwiają, to dużo wskazuje na to, że załatwiają interesy obcego kapitału w Polsce. Ja tego nie wiem, ale słyszę to od ludzi, że wszczynają specjalnie takie hałasy w województwie opolskim, żeby to się nie udało, bo taki podział tego wszystkiego wymaga ciężkiej pracy, Wykonanej nie gdzieś na jakiś, nie wiadomo jakich wielkich happeningach, tak jak oni zaczynają to robić i wiecach politycznych, bo Kowalski już zaczął to robić, tylko w normalnym układzie, gdzie rolnicy widzą przejrzystość zapisów proponowanych, jak to będzie robione. Niech pani sobie wyobrazi, że redakcja Onetu za rok przejmuje TVP, ale dowie się o tym dzień przed przejęciem.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Renata Grochal przedstawia gościa Michała Kołodziejczaka, lidera Agrouni, i od razu przechodzi do omówienia nagranych rozmów między Tomaszem Ognistym, Januszem Kowalskim a rolnikami.
Michał Kołodziejczak analizuje nagrania rozmów rolników i polityków, podkreślając, że rozmowy te są skandaliczne i pokazują poziom zepsucia polityki w Polsce.
Kołodziejczak omawia przypadek Tomaszego Ognisty, który działa społecznie i ma wiele funkcji, co sprawia, że ludzie są przestraszeni i wierzą, że może on załatwić wszystko.
Kołodziejczak omawia kwestię KOWR i poddzierżawania ziemi, podkreślając, że to jest łamanie standardów i pokazuje, jak politycy korzystają z wpływu.
Kołodziejczak mówi o swojej kandydaturze do parlamentu i planach na rozdział ziemi w sposób sprawiedliwy, bez korupcji i korzyści osobistych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Renata Grochal rozmawia z Michałem Kołodziejczakiem.