Przyczyny i przebieg Przewrotu Majowego. Część 2
Maj 1926, od pierwszego wystrzału, przez starcie na bagnety, kapitulację prezydenta i nowe porządki, druga cześć odrodzonej nieznanej o przewrocie którego 100 lat temu dokonał marszałek Piłsudski, przebieg walk, ich konsekwencje i spadek który pozostawiły po sobie majowe dni.
Polacy patrzą oczywiście z własnej perspektywy, ale historycznie można powiedzieć, że takie przewroty były prawie normą. W Europie lat dwudziestych, w Rzymie fasiści przyszli do władzy, ale wszędzie, w krajach, gdzie panowali te imperia, parę lat wcześniej, czyli na Litwie, na Łotwie, na Węgrzech, w Jugosławii, wszędzie ze związkiem Czechosłowacji. Były takie próby wprowadzenia demokracji, w których spotkali się kłopoty. Ten moment w 22 roku zmienił Piłsudskiego radykalnie. Zbigniew Gluza. Fundacja Ośrodka Karta.
Dlatego, że on był demokratą. Zabójstwo Narutowicza zmieniło go radykalnie. Ostatnią szansą była ta słynna rozmowa na moście Poniatowskiego około godziny 17. Profesor Mariusz Wołos. My nie znamy dokładnie przebiegu tej rozmowy, ale trochę wiemy. Prezydent powiedział, niech pan marszałek dochodzi swoich praw na drodze legalnej. Dla mnie droga legalna zamknięta, odpowiedział Piłsudski i wtedy wiadomo było, że Wojciechowski się jednak nie ugnie. Ja stoję na straży Rzeczypospolitej i ja reprezentuję, ja, Stanisław Wojciechowski, armię, prawda, polską, co Piłsudskiego obruszyło, bo on się uważał za pierwszego żołnierza. Ostatnia szansa to było to podejście do szpaleru żołnierzy i zapytanie, dzieci, nie przepuścicie mnie? Nie przepuścimy panie marszałku. To z całą pewnością był przypadek.
To znaczy ten zamach nie mógł być zaplanowany jako bitwa. Wojciech Lada. Nie było takiej możliwości. Pod względem strategicznym był to jeden wielki absurd. Kto na przykład usiłuje zrobić zamach stanu atakując Warszawę od strony wschodniej, czyli mając na przeszkodzie Wisłę. Skoro mógł po prostu wejść i zająć Belweder. 12 maja około pół do siódmej wieczorem padły pierwsze strzały. Wojska Piłsudskiego idą przez mosty, zdobywają Most Kierbedzia, wkraczają do centrum stolicy. Rząd przynosi się do Belwederu. Można mieć jeszcze nadzieję, że to tylko próba sił. Że będą jeszcze jakieś mediacje, bo przecież między obiema stronami łącznikiem jest Marszałek Sejmu Maciej Rataj.
Syknęło ponownie. Zacząłem obserwować skąd lecą kulki. Z maleńkiego okienka narożnego domu wystawała lufa karabinu. Jakiś zapaleniec Piłsudskiego wlazł na strych i stamtąd próbował nas ustrzelić. Byłem zły, że przeszkadza mi czytać i w ogóle narusza mój poranny, względny spokój. Wysłałem podoficera do dowódcy odcinka z prośbą o przysłanie patrolu. Zrobiłem wielkie oczy, kiedy przede mną stanął wykładowca, a raczej profesor od geometrii analitycznej, porucznik W. Jako dowódca patrolu zwiadowczego w składzie trzech starszych oficerów i czterech ułanów luzaków z naszego szwadronu szkolnego. Przybrałem minę wielkiego wodza, pokazałem okienko na strychu i kazałem patrolowi zdjąć ze stanowiska kiepskiego snajpera.
Trwają walki w Alejach Ujazdowskich. Jednym z kluczowych miejsc jest Pole Mokotowskie, bo tam jest warszawskie lotnisko. Można było do siebie strzelać. Wojciech Lada. I robiono to bez oporu i celnie. Ja nawet gdzieś tam odnotowałem takie raporty wojskowe podsumowujące zamach majowy. Pisane przez strony Tak-Piłsudskiego. Któryś z generałów zanotował, że gdzieś przy starciach w centrum miasta większość zwłok nosi ślady strzału w głowę. Bardzo wyraźnie celowaną po prostu. Czyli starano się nie unikać strzałów, nie strzelać ślepo, tylko strzelać by zabić. Pierwszej nocy ulicą Bracką szarżuje kawaleria. Stałem na jezdni przy trotuarze, zobaczyłem szarżującego na mnie szwoleżera. Dobyłem szabli świadomy, że lancy szwoleżera w galopie nie sparuje.
Nie zostały też ranne. A karetki jeździły wtedy w lewo i prawo. Zostańcie Państwo z nami. To nie koniec opowiadania o maju 1926 roku. Odrodzona-nieznana. Sto lat temu miał miejsce zamach majowy. Bunt wojsk dowodzonych przez marszałka Piłsudskiego przeciwko powołanemu właśnie rządowi Wincentego Witosa.
Walki zaczęły się wieczorem 12 maja. Kolejny dzień, 13 maja, miał przynieść przełom. Prezydent i rząd czekali na posiłki z Wielkopolski, Pomorza i Małopolski. Tuż, tuż, niedaleko Warszawy, mają być idące na pomoc Belwederowi oddziały generała Rzymirskiego. Tak donosili lotnicy, którzy wspierali sprawę rządową i startowali z nieodległego od Belwederu lotniska mokotowskiego. 14 maja nadzieje strony rządowej stają się mrzonką. Bo Związek Zawodowy Kolejarzy sympatyzuje z Piłsudskim i ogłasza strajk generalny.
Niech strajk ten będzie potężną manifestacją na rzecz Józefa Piłsudskiego, jego bohaterskiej armii i rządu robotniczo-włościańskiego. Odezwa Polskiej Partii Socjalistycznej. Przewrót marszałka Piłsudskiego zyskuje także poparcie komunistów. Baczność. Najbliższe godziny mogą nam przynieść walkę zbrojną pomiędzy rządem hienopiasta, za którym idą faszyści i najwięksi wrogowie ludu pracującego, a żołnierzami zbuntowanymi przeciwko uciskowi idącymi za obozem Piłsudskiego.
Informuje o walkach, o lotnisko oraz o tym, czy na rampie towarowej na Szczęśliwicach, którą widzi przez lornetkę, wyładowują się już półki z Wielkopolski i Pomorza. Wypatruje ich na próżno. Belweder jest zagrożony. Już wcześniej pociski artyleryjskie docierają do budynku. Oto historia niezwykłej pamiątki, którą prezydent Bronisław Komorowski otrzymał od wnuczki prezydenta Wojciechowskiego. Jego wnuczką jest obecna pani marszałek Senatu, Kida Wabłońska-Małgosia. Od której dostałem w prezencie rzecz niebywałą, mianowicie szrapnel z pocisku, który został wystrzelony w maju 26 roku przez oddziały Piłsudskiego w kierunku Belwederu.
On wpadł do pokoju Dziesięcego, bo tam mieszkała rodzina prezydenta Wojciechowskiego. Nikomu krzywdy nie zrobił. Ale też ja na to patrzyłem jako pamiątkę, a jednocześnie przestrogę. Do czego może prowadzić jakieś zacietrzewienie polityczne? Ja to zostawiłem. Ten szrapnel został w takiej izbie pamięci marszałka Piłsudskiego, którą tam zorganizowałem. Jestem bardzo ciekaw, czy to przetrwało, czy nie po tych 10 latach już mojej nieobecności. Stanisław Wojciechowski i rząd nie kapitulują, ale 14 maja opuszczają Belweder. Zeszliśmy do westybulu. Ministrowie stali na schodach, a my na dole.
Przed nią stał mój kolega. Haziaj. Wszedł do pokoju, spojrzał na mnie i z uśmiechem na zmęczonej i spoconej okrągłej twarzy powiedział. Mam cię, muła. Powinienem cię na dobrą sprawę aresztować. Dobra, odpowiedziałem. Najpierw siadaj, napij się wódy i weź za żarcie, bo chyba Piłsudski nie nakarmił cię jeszcze za twoje bohaterstwo. Zrobił, co powiedziałem. Wiedzieliśmy o sobie, kto komu służył w te tragiczne dni. On właśnie jako jeden z pierwszych złamał przysięgę i uciekł z CKM-em do Piłsudczyków, ciągnąc za sobą kilku kolegów. On właśnie zajechał tankietkami, małymi wozami bojowymi, Z naszymi przeciwnikami na tyły od końca Puławskiej i właśnie wpadł odpocząć i odżywić się.
Można było walczyć dalej, ale to oznaczałoby, używając dzisiejszego, modnego określenia, pełnoskalową wojnę domową. Doktor Michał Szeperski. Istniały możliwości kontynuowania tej walki. Istniała możliwość przerzucenia prezydenta do Wielkopolski, gdzie półki wielkopolskie aż grzały się do walki. Możliwości istniały, natomiast szczęśliwie, to trzeba podkreślić, zabrakło tej woli politycznej, aby za wszelką cenę walczyć o swoje stanowiska, ale też oczywiście Oczywiście w pewnym sensie o swoją wizję Polski. Strona rządowa, legalne władze, trzeba jasno sobie sprawę powiedzieć, Witos i Wojciechowski nie podbijali tej stawki dalej i powiedzieli pas. I to jest też bardzo istotny element całej układanki. Zostaje ogłoszone zawieszenie broni, walki ustają, a Marszałek Sejmu Maciej Rataj powołuje nowy rząd, na czele którego staje rekomendowany przez Piłsudskiego Kazimierz Bartel.
Na dworcu stawił się pluton honorowy tutejszej załogi wojskowej, Wraz z dowódcą pułku. Wszystkie miejscowe towarzystwa przygotowania wojskowego, jak sokuł, powstańcy i wojacy, harcerze przybyły również ze sztandarami. Pielgrzym, Gazeta Brodnicka, numer z dnia 3 czerwca 1926 roku. Do sprawy buntu, zamachu, czy jak mówią najwierniejsi zwolennicy marszałka, wypadków majowych, sam Piłsudski odniósł się bardzo szybko, udzielając wywiadu już po pierwszym dniu walk. Nie mogę długo mówić, jestem bardzo zmęczony zarówno fizycznie jak moralnie, gdyż będąc przeciwnikiem gwałtu, czego dowiodłem podczas sprawowania urzędu naczelnika państwa, zdobyłem się po ciężkiej walce z samym sobą na próbę sił ze wszystkimi konsekwencjami.
Całe życie walczyłem o znaczenie tego, co zowie imponderabilia, jak honor, cnota, męstwo i w ogóle siły wewnętrzne człowieka, a nie dla starania o korzyści własne czy swojego najbliższego otoczenia. Nie może być w państwie za wiele niesprawiedliwości względem tych, co pracę swą dla innych dają. Nie może być w państwie, gdy nie chce ono iść ku zgubie, za dużo nieprawości. Kiedy 15 maja utworzono rząd, na którego czele stanął Kazimierz Bartel, Piłsudski objął w nim resort spraw wojskowych, wtedy przemówił do żołnierzy. Po innych bojach przemawiam do was dzisiaj.
A oto kolejna wypowiedź. Ta pochodzi z 25 maja 1926 roku. Nie przestanę twierdzić, że zrobiłem jedyny w swoim rodzaju fakt historyczny, żem zrobił coś podobnego do zamachu stanu i potrafił go natychmiast zalegalizować i żem uczynił coś w rodzaju rewolucji bez żadnych rewolucyjnych konsekwencji. Józef Piłsudski. Część 3. Część 4. Niezależnie od tego, jakie były intencje marszałka, to, co wydarzyło się w maju 1926 roku, nie przyniosło Polsce uzdrowienia.
Adam Skwarzyński, twórca pojęcia sanacja, nie przypuszczał chyba, że z łacińskim sanatio, czyli uzdrowieniem, będzie miała sanacja polityczna coraz mniej wspólnego. Po śmierci Józefa Piłsudskiego nastąpił kult jego jednostki. Wprowadzono ustawę, która chroniła jego imię i nakazywała mówić o nim tylko dobrze. Poświęciliśmy temu kuriozalnemu zjawisku, podobnie zresztą jak i hańbie sanacji, czyli obozowi w Berezie Kartuskiej, całe wydania Odrodzonej Nieznanej. Mogą je Państwo znaleźć wśród podcastów Polskiego Radia. W tym o kulcie osoby marszałka naszym gościem był prof. Marcin Kula, który punktował i krytykował przez niemal całą audycję postawę Józefa Piłsudskiego.
Ale tak oto spuentował jego działalność w II Rzeczpospolitej. Posłuchajmy. Chciałbym dodać jeszcze jeden wątek, o którym żeśmy zaczynali mówić i jakoś padł. Mianowicie, oczywiście to jest czas autorytaryzmu w Europie. Trzeba przedyskutować różnice pomiędzy totalitaryzmem, autorytaryzmem. W każdym razie Piłsudski na pewno budował tutaj autorytaryzm. Miękki, ale jednak z niektórymi działaniami ostrymi. Przypominam Twierdzę Brzeską, proces Brzeski, prawda? Berezę Kartuską. No obóz, obóz w Berezie Kartuskiej i naprawdę okropny. Z drugiej strony można powiedzieć, że ten Piłsudski powstrzymał zwrot ku faszyzmowi.
Wcale nie wykluczam, żeby, no nie wiem w jakim stopniu, ale że w Polsce by mógł następować. To jest bardzo skomplikowana rzecz. I druga rzecz. Piłsudski był, to zabrzmi dziwnie, bo przywódca narodu, naród i tak dalej, w kółko odmieniany. Piłsudski podkreślał jednak kwestię obywatelstwa. Znaczy dzisiaj mało kto Kto będzie chciał wierzyć? On, nie mówię, że cały ustrój, ani trochę cały ustrój, miał jakiś taki stosunek obywatelski, takie działania wyraźnie nacjonalistyczne, takie, że to będziemy, nie wiem, polonizować Ukraińców, a Żydów wyrzucać i tak dalej, i tak dalej. No już nie będę tego rozwijał. To wzmacniają się po śmierci Piłsudskiego. Historia nie jest nauką prostą.
Józef Piłsudski. Rzecz o nieprzeciętności. Oraz Wojciecha Lady. Trzy dni marszałka. A także Przewrót rok 1926 w relacjach uczestników i świadków. Przygotowany we współpracy przez Instytut Narutowicza i Fundację Ośrodka Karta. A także specjalne numery karty i historii bez tajemnic. Są i starsze pozycje. Profesora Marcina Kuli. Narodowe i rewolucyjne. Wspomnienia Jana Rzepeckiego oraz Przewrót Majowy w dokumentach. I ponownie profesora Wołosa. O Piłsudskim, Dmowskim i Zamachu Majowym. Dyplomacja sowiecka wobec Polski w okresie kryzysu politycznego 1925-26.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o Przewrocie Majowym i jego kontekście historycznym.
Zbigniew Gluzan opisuje rozmowę na mostu Poniatowskim, która przyczyniła się do przewrotu.
Opis walk 13 maja, w tym starcia na bagnet, i skutków na cywilów.
Opis sytuacji radiowej podczas zamachu i jego wpływu na cywilów.
Opis walk dnia 14 maja, z uwzględnieniem sytuacji na lotnisku Mokotowskim.
Opis oporu komunistów i strajku w dnie 14 maja.
Historia szrapnela z okresu zamachu, otrzymany przez prezydenta Wojciechowskiego.
Opis przebycia prezydenta Wojciechowskiego do Wilanów.
Opis konca walk i zawieszenia broni, z uwzględnieniem decyzji prezydenta.
Opis powołania nowego rządu przez Marszałka Sejmu i rozpoczęcia rządów sanacji.
Opis uroczystości pogrzebowych ofiar walk i reakcji na sytuację przez Piłsudskiego.
Piłsudski przemawia do żołnierzy na utworzonym rządzie Bartela, odnośnie walki i braterstwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.