Mentionsy Mentionsy
OLEJ W GŁOWIE | Psychologia, Kultura i Mechanizmy
OLEJ W GŁOWIE | Psychologia, Kultura i Mechanizmy

Wpływ technologii Internetu na pracę naszego mózgu - "Płytki umysł" Nicholas Carr

03.12.2022 ·15 min 46 s · 8 rozdziałów

Dopiero po publikacji, zorientowałem się o nałożonym niecelowo efekcie na kilka ścieżek audio, za błąd przepraszam. Praca autorska na zaliczenie przedmiotu Filozofia Techniki. Nie mogłem dopuścić, aby taki dorobek nie ujrzał światła dziennego! Bibliografia Nicholas Carr, Płytki Umysł jak Internet wpływa na nasz   móżg (w:) Narzędzia Umysłu, Mózg Żonglera, tłum: Katarzyna Rojek, wyd.   Helion, Gliwice 2013 N. Carr.   Płytki Umysł jak Internet wpływa na nasz mózg (w:) Coś takiego jak ja, tłum: Katarzyna Rojek, wyd. Helion, Gliwice   2013  s. 269-270 Langdon   Winner, Technologies as Forms of Life   (w:) Readings in the Philosophy of Technology, pod red. Davida M. Kaplana,   Rowman and Littlefield, Lanham 2004, s. 105. Martin Heidegger, Wyzwolenie, tłum. Janusz Mizera, Baran i Suszczyński, Kraków   2001, s. 18. Aneta Brzezicka (w rozmowie z Natalią Kowalczyk-Grębską) Wpływ gier komputerowych na nasz mózg, Strefa   Psyche Uniwersytetu SWPS, luty 2021 Polskie Radio, Alfred   Nobel – twórca dynamitu, fundator prestiżowej nagrody, 10.12.2020 https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/959129,Alfred-Nobel-–-tworca-dynamitu-fundator-prestizowej-nagrody  (Dostęp 14.11.2022) Aleksander Kiryłów, Granie   w Call of Duty może poprawić umiejętności jazdy samochodem, 17 grudnia   2021 https://geex.x-kom.pl/wiadomosci/gry-akcji-poprawia-umiejetnosci-jazdy-samochodem   (Dostęp 21.11.2022) Muzyka: 1tamara2 - Chillout 114 Instagram: olej.w.glowie

0:00 · Wpływ technologii internetu na pracę naszego mózgu 2

Wpływ technologii internetu na pracę naszego mózgu. Wstęp. Nasz umysł to narzędzie najpotężniejsze. Potężniejsze niż niejedne narzędzie wynalezione na przestrzeni lat. Technologia w obecnych czasach dosięga potęgę naszego mózgu i wprowadza pewne elementy funkcji mózgu w robotykę. Ale czy tak naprawdę kiedykolwiek go dogoni? W tym temacie odpowiedź podał Nicholas Carr, który w swojej książce, Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg, opowiada o wyjątkowości i jednostkowości poszczególnych umysłów. Jest to jeden z tematów, przy którym zaprzeczenia zapewne nie usłyszymy. Gdyż wielofunkcyjność, wielozadaniowość, być może wielocokolwiek udowadnia nam, z jak niskim prawdopodobieństwem jest możliwe, aby nasz umysł został podrobiony. Sam zwrot wielocokolwiek jest bardzo obszerny. Nie będziemy w stanie wymienić wszystkich funkcji naszego umysłu, za które odpowiada, które proces wspomaga, a będziemy jedynie w stanie powiedzieć sobie, gdzie działa.

W poprzednim zdaniu popełniłem pewien błąd. Celowo. Potrafi być to stwierdzenie zakładające samokontrolę umysłu, brak osobowości jej nadaniu i wszystko co pozaosobowe. A przecież nasz umysł jest zależny od nas. Psychoterapeuta Anthony de Mello posłużył się trafnym porównaniem umysłu do ogrodu. Cytat. Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. Koniec cytatu. Więc poza tym, że umysł być potrafi, bo z pewnością potrafi, to niestety nie potrafi być samoistnie pielęgnowany. Swoje rozważania wesprę przykładem wcześniej wspomnianego autora Nicholasa Cara, który w rozdziale swojej książki Płytki umysłu. Jak Internet wpływa na nasz mózg pod tytułem Narzędzia umysłu

2:03 · Płytkość umysłu poza internetem 1

Zatraca to u nas funkcję orientacji, bo jesteśmy pewni, że zawsze możemy włączyć mapy na naszym smartfonie i trafić do celu. Bardzo słusznie zresztą. Dla naszego spokoju ducha i bezpieczeństwa jest to ceniona opcja. Natomiast nasz umysł jest wówczas w stanie czuwania. Nie włącza się, bo po co? Skoro oczy widzą, gdzie mają dążyć, niejednokrotnie lektor również wspomaga nam te rozpoznanie i uszy również słyszą. Nie wybiegając jednak poza temat pozainternetowy, którym cieszymy się tak rzadko, wróćmy do lektury Cara, który skupia swój kolejny temat rozważeń na oko technologii intelektualnych. Są to niewątpliwie pewne dokonania intelektualne, a więc wywodzące się z umysłu. W taki sposób powstały np. maszyna do pisania, liczydło, suwak logarytmiczny, sekstant i globus, książka i gazeta, szkoła i biblioteka, aż w końcu komputer oraz internet.

4:46 · Przykład Narzędzia umysłu 1

Nim przejdę do rozważań Nicholasa Cara w tej dziedzinie, chciałbym wysunąć pewną tezę, która jest śmiała, lecz świetnie obrazuje rolę materii Internetu. Niegdyś, w czasach popularyzacji papierosów, były one reklamowane jako suplementy diety. Cudzysłów jest tutaj niezbędny, gdyż zdanie brzmiałoby istnie absurdalnie w związku z porównaniem papierosa do suplementu diety, który jak wiemy ma uzupełniać niezbędne składniki naszego organizmu. A więc traktowanie nowego dorobku materialnego, nieprzebadanego i niesprawdzonego nihilistycznie pozytywnie jest zgubnie. W taki sam sposób postępujemy z Internetem, który jako narzędzie jest o wiele bardziej rozbudowany niż papieros, więc aklimatyzacja powinna zajmować nam więcej. O negatywnych skutkach palenia dowiedziano się już po kilkudziesięciu latach od ich reklamowania, choć pojedyncze głosy już zgłaszały zastrzeżenie na początku drogi dorobku materialnego w postaci papierosa.

6:28 · Technologie intelektualne 1

Czy podobnie nie jest z Internetem? Choć miał on na początku swojej drogi więcej sceptyków, którzy podważali jego sens i działanie, a i do dziś wielu ludzi ma konserwatywne poglądy względem Internetu, To zgrabne porównanie służyć ma zobrazowaniu temu, jak ludzie przybierają nowe wytwory, a jak później tego żałują. Choć można byłoby się dopuścić do porównań pozytywnych, lecz moje jest w istocie trafne, kiedy wspomnimy już o pewnym czasie, który minął od powstania, w którym zaczynam się spostrzegać i wskazywać na negatywne skutki działania naszych dorobków. Niewątpliwie dzisiejsze badania prowadzą do wniosków negatywnych w związku z wpływem Internetu na nasz umysł. Jak przywołuje Nicholas Carr w rozdziale Mózg żonglera, dziesiątki badań prowadzonych przez psychologów, neurobiologów, pedagogów czy projektantów stron internetowych prowadzą do tego samego wniosku.

8:05 · Internet jako narzędzie 1

Na tapet weźmy stronę główną YouTube'a. W komputerowej wersji tego serwisu jesteśmy zapraszani przez 8 miniatur proponowanych przez algorytm, wybranych specjalnych dla nas, filmów lub filmików, a więc na wstępie jesteśmy atakowani bodźcem wzroku, co w rzeczy samej nie jest niczym złym. Znawcy mediów wiedzą, że twórcy muszą zachęcić widza przez pierwsze sekundy filmu. Zachęcając go szybką, treściwą, choć dość infantylną wiedzą, co do oglądanego materiału. Najczęściej jest tam zawierany pewien kontrakt. Obejrzyj do końca, a zobaczysz to. Wówczas u aktywnianych jest już wiele bodźców. Niewątpliwie wzrokowe, ale i słuchowe, niejednokrotnie emocjonalne, gdzie związujemy się z treścią danego filmiku. Zawart to bardzo dobrze Nicholas Carr, który pisał o boicjach sensorycznych i poznawczych, czyli powtarzających się, intensywnych, interaktywnych, uzależniających, które, jak dowodzą badania, prędko i wyraźnie przekładają się na zmiany w obwodach neuronalnych.

13:21 · Pozytywne aspekty internetu 1

Myślę, że w istocie temat tak rozległy zasługuje na stałą debatę, trwałe zainteresowanie oraz na opatrzne obserwacje, abyśmy w pewnym momencie nie obudzili się ze słabym intelektem oraz wyburakowanym umysłem. We wstępie pisałem o infantylnych hasłach, takich jak zainfekowanie czy rozszarpanie na strzępy i być może jest to potwierdzenie tezy na płytkość naszego słownictwa w dobie płytkości umysłu? Z pewnością uosabia się to w pracach dzisiejszych studentów, porównując je do prac studentów z czasów przedinternetowych. To dość odważne uogólnienie, ale zasługuje na swoje spostrzeżenie. Po raz ostatni nawiążę do Nicholasa Cara, który twierdzi, że jesteśmy kształtowani przez nasze nowe środowisko informacyjne. Przywołuje filozofa Martyna Heidingera, który zauważa, że nadchodząca rewolucja techniczna może tak pętać, urzekać, oślepiać i zaślepiać człowieka, że pewnego dnia jednym obowiązującym i praktykowanym pozostanie myślenie rachujące.

14:53 · Gry komputerowe 1

Heininger uważał, że kontemplacja nad życiem jest istotą natury, a więc obawiał się, że zatraci ona swą istotę w pośpiesznym, bezmyślnym rozwoju. Na końcu tejże książki Cara pojawia się zgrabne porównanie do przejeżdżającego pociągu przez peron, zagłuszającego nasze emocje, spostrzeżenie i odczucia, które pojawia się właśnie po kontemplacji. Oby ten pędzący pociąg nie okazał się internetem, abyśmy nadal mieli swoje miejsce do spokojnego rozmyślania.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.