Płeć jest fantazmatem. Tożsamość z Gender Trouble Judith Batler.
Najważniejszy postulat twórczości Butler można ująć w jednym zdaniu: tak jak nie ma jednej obiektywnej prawdy, tak nie ma jej w określaniu tożsamości płciowej; nie ma jednej kategorii płci, nie ma jednego sposobu samookreślania się podmiotu. Ciało, rozumiane jako nośnik płci, wbrew konstruktywistycznym założeniom Butler, jest tym elementem, od którego zaczyna się kształtować tożsamość seksualna. Jeśli wewnętrzny świat nie oznacza już toposu - stałego miejsca - to wewnętrzna stałość „ja” (a w istocie także wewnętrzne miejsce działania tożsamości kulturowej) również staje się podejrzana. Dusza to właśnie to, czego ciału brakuje; tym samym ciało prezentuje się jako znaczący brak. Julia Kriesteva - działanie „wstrętu” może spajać tożsamość dzięki wykluczeniu i dominacji, które prowadzą do powołania „innego” albo grupy „innych” Ciało czy dusza - co więzi, a co jest więzieniem? Obserwuj. Kontakt: [email protected] Instagram: olej.w.glowie Zachęcam do kontaktu.
Cześć i witajcie w kolejnym odcinku podcastu OLEJ W GŁOWIE. Dziś jakby kontynuujemy tę myśl Judith Butler. Tym razem jeden z fragmentów z książki Gender Trouble, a mianowicie zapis na ciele. Ale myślę, że dygresyjnie zacznę od pewnej historii, która się urodziła dosłownie przed chwilą u mnie. Przeglądając Twittera czy tam Xa z wału jak z wału natrafiłem na jeden z komentarzy, który Mniej więcej treściowo brzmiał tak. O mój Boże, właśnie kupiłem suplementy diety za 250 zł po obejrzeniu jednego TikToka i są to suplementy dla koni. Nie wierzę. No i ja zaciekawiony, wiecie, tym TikTokem, tą mocą sprawczą, siłą perswazyjną tej pani, która opowiadała tego TikToka, szedłem, zobaczyłem i własnym oczom nie mogłem mu wierzyć.
Jakichś dziwnych halucynacji, czy w ogóle jakichś błędnych funkcji poznawczych. Naprawdę dużo jest rzeczy, więc proszę, konsultujcie wszystkie te wasze jawne, jasne pomysły. Światłe może pomysły ze specjalistami, nie tylko z internetem i nie tylko z jedną panią na TikToku. To jest ta dygresja. I być może ona jakoś wiąże się z tym, o czym dziś będziemy mówić. Może to jakoś powiążemy. Mianowicie ten fragment, zapis na ciele Judith Butler opowiada o tym, jak Może dychotomicznie, opozycyjnie postrzegamy kulturę, tak? Czyli mamy prawicę, lewicę, mamy mężczyznę, kobietę, mamy dobro, zło. I mnóstwo takich rzeczy, które jakby jawią nam się na zasadzie właśnie takich dychotomicznych opozycji, że nie ma nic pomiędzy.
I w książce albo w tym fragmencie Judith Butler pojawia się cytat takiej innej Julii, tym razem Julii Kristevnej, która mówi tak, że działanie wstrętu, no znamy uczucie wstrętu, tak czujemy do kogoś wstręt, bardzo często ten wstręt jest w ogóle podświadomy i wstręt utożsamiać możemy na przykład z sytuacją, w której widzimy osobę, która jest na przykład chora albo coś w tym I faktycznie budzi w nas to jakiś taki lęk połączony ze wstrętem, ale budzi nas to bardziej wstręt niż lęk, bo nie chcemy tu mieszać pojęć. Natomiast na pewno każdy z nas będzie w stanie opowiedzieć o jakimś naszym doświadczeniu w związku ze wstrętem. Więc ona mówi tak, że działanie tego wstrętu może spajać tożsamość dzięki wykluczeniu i dominacji, które prowadzą do powołania innego albo grupy innych.
Możemy tu mówić o pewnym jestestwie. Absolutnie, to nie jest w ogóle żadna nomenklatura akademicka. I jeśli już jesteśmy, no to przydałoby się nam usadzić w jakieś ramy. A Butler, Judith Butler mówi właśnie tak, że nasze ciało jest ograniczone. Używa nawet takiej metafory, że nasze ciało jest więzione. Tak? Czyli jakby właściwie my możemy sobie pozwolić na wszystko i znamy tą taką Tradycyjną ścieżkę, która opowiada o tym, że nasze ciało ma jakieś tam kontury. Nasze ciało da się narysować, a dusza nie. Więc ta tradycyjna teoria, też pewnie jakaś tam judeo-chrześcijańska czy jakkolwiek religijna, nie określając, nie wartościując,
Osadza nas w ryzach takich, że to dusza jest więźniem ciała, czyli to nasze ciało jest więzieniem dla naszej duszy. A Butler mówiła się na odwrót, że to nasze ciało jest ograniczone, że istnieje ścisły związek, oczywiście pomiędzy tym co duchowe, a naszym własnym ciałem i być może my nie możemy tego doznać w stu procentach, bo jest ta nasza jakaś taka dusza, która kategoryzuje, osadza nas w jakiś ramach, każe nam się zastanowić nad własną tożsamością. Tu już z mojej strony pojawia się element interpretacji, gdybyście byli ciekawi, ale no myślę, że ten podcast jest taką swoistą opowieścią.
Podaje tam nasza Judith Butler przykłady, na przykład Foucault, który znowu stawia taką tezę, że nasza dusza jest czymś absolutnie pozytywnym. No i to jest jakby już używanie słownictwa wartościującego, tak? Czyli pozytywna dusza, no nie? Bo my myślimy, że to właśnie dusza zostanie na tym świecie, nie? Że ciało tam, łe, ale to dusza. To my musimy oddać tę duszę w artyzmie, w jakichś tam działaniach, które, których pożądamy. Tu cała psychoanalityka i tu mini spoiler, pojawią się odcinki analizujące psychoanalitykę. Będzie to oczywiście Freud. Będzie to oczywiście Jung i będzie to oczywiście From. Więc to dla tych, którzy cierpliwie słuchają. I obiecuję, że już zwalniam, a przynajmniej postaram się.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy wstęp do tematu i opowiadamy o komentarzu na TikTokie dotyczące suplementów.
Analizujemy zapis na ciele i opozycję dychotomiczną w kulturze.
Rozważamy działanie wstrętu i jego wpływ na tożsamość i grupowanie ludzi.
Zastanawiamy się nad położeniem duszy w ciele i jej wpływem na tożsamość.
Analizujemy system więzienny i jego wpływ na refleksję nad tożsamością.
Rozważamy, czy płeć jest wytworem wyobraźni i czy tożsamość jest zawsze ustalona.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Najważniejszy postulat twórczości Butler można ująć w jednym zdaniu: tak jak nie ma jednej obiektywnej prawdy, tak nie ma jej w określaniu tożsamości płciowej; nie ma jednej kategorii płci, nie ma jednego sposobu samookreślania się podmiotu. Ciało, rozumiane jako nośnik płci, wbrew konstruktywistycznym założeniom Butler, jest tym elementem, od którego zaczyna się kształtować tożsamość seksualna.
Jeśli wewnętrzny świat nie oznacza już toposu - stałego miejsca - to wewnętrzna stałość „ja” (a w istocie także wewnętrzne miejsce działania tożsamości kulturowej) również staje się podejrzana.
Dusza to właśnie to, czego ciału brakuje; tym samym ciało prezentuje się jako znaczący brak.
Julia Kriesteva - działanie „wstrętu” może spajać tożsamość dzięki wykluczeniu i dominacji, które prowadzą do powołania „innego” albo grupy „innych”
Ciało czy dusza - co więzi, a co jest więzieniem?
Obserwuj. Kontakt: [email protected] Instagram: olej.w.glowie Zachęcam do kontaktu.