Masowe protesty w Turcji i kolejne rozmowy w Rijadzie | 29.03.25
W tym odcinku podcastu O tym się mówi wrócimy do negocjacji ws. zawieszenia broni w Ukrainie. Powiemy również o reprezentacji Polski w piłce nożnej, która rozpoczęła rywalizację w eliminacjach Mistrzostw Świata 2026. Będzie także o zapowiadanym programie szkoleń wojskowych, masowych protestach w Turcji, a także o niezwykłym pościgu na krakowskich ulicach. Zaprasza Piotr Salak.
Ta korespondencja w zasadzie w całości została, w dużej części została opublikowana na stronie The Atlantic. Warto to przeczytać w oryginale, to jak wyglądają te SMS-y, bo one naprawdę dużo mówią o naturze amerykańskiej polityki. A to, co jest wartościowe, to jest informacja na temat stosunku Amerykanów. To, co jest najbardziej wartościowe, moim zdaniem, to jest stosunek Amerykanów do Europy jako do sojuszników i ich jakby taka emocja, która negatywnie... Tak, ale to nie jest dobra dla nas informacja jako dla Europy. To znaczy, to jest przekaz dla nas... Można by było odczytać wcześniej z oficjalnych wypowiedzi. W przypadku Vance'a to nie jest nic nowego, ale ten ton jest jednak bardzo jednoznaczny i trudno z niego nie wyciągnąć wiosków Pesymistycznych, a może lepiej powiedzieć realistycznych dla Europy.
Czy to jest, jak twierdzą niektórzy, którzy mają nadzieję na głęboką racjonalność tego deep state'u, czy to jest jednak to, że ktoś postanowił puścić farbę, żeby pewne rzeczy pokazać? Właśnie, to jest dobre pytanie. Ja nie jestem zwolennikiem tych spiskowych teorii, które zakładają, że wszystko jest ustawką. Natomiast w The Atlantic to jest pismo kojarzone z demokratami. To jest magazyn, który sprzyja po prostu tej przeciwnej stronie sceny politycznej. I też można założyć, że przypadkowo tworząc grupę, te kontakty były obok siebie. Trzeba by po prostu wiedzieć, gdzie w Hexet miał zapisanego redaktora naczelnego, czy był ktoś na G, krótko mówiąc, obok jego nazwiska. Ale nie można wykluczyć tego wariantu, że oni po prostu w ten sposób komunikują się ze światem.
Reprezentacja Polski w piłce nożnej pokonała Litwę 1-0 i Maltę 2-0 w pierwszych meczach eliminacji Mistrzostw Świata 2026. No ale jak to zwykle bywa w przypadku naszych piłkarzy, po zgrupowaniu więcej mówi się nie tyle o zwycięstwach, co o stylu w jakim zostały odniesione. No nie ma się co oszukiwać. Styl ten był rzeczywiście mało porywający. O problemach drużyny prowadzonej przez Michała Prowierza rozmawiałem z byłym reprezentantem Polski Kamilem Kosowskim. Reprezentacja nigdy nie jest zbudowana i nigdy nie będzie zbudowana, bo do reprezentacji albo wracają starsi piłkarze, albo do niej wchodzą młodsi. Najbardziej jest chyba bolesne to, że tych młodszych jest zdecydowanie zbyt mało, bo przez 18 miesięcy Michał Probierz rzeczywiście tych chłopaków kilku wypróbował i wydawało mi się, że oni po prostu w reprezentacji zostaną.
No ale biorąc pod uwagę to, że graliśmy z Maltą i z Litwą, no to tutaj jakby musisz pokazać swoją wyższość. Może nie w sposób tak bardzo przekonujący, ale jednak musisz. Natomiast te dwa mecze Pokazały nam, że my bardziej stoimy w miejscu, a te zespoły, które były za nami bardzo, bardzo daleko, po prostu nas doganiają. Ja się zastanawiam tak z punktu widzenia kibica czy obserwatora, który patrzył z trybu na to, co się działo na boisku. Miałem wrażenie takiej dużej nerwowości w rozgrywaniu przez nas piłki. Jak Ty myślisz, z czego ta nerwowość się bierze, ten brak pewności? No, tutaj musielibyśmy poobserwować trenera Probierza i jego sztab, bo nie wiem, czy to też się troszeczkę nie przekłada generalnie z całej atmosfery wokół reprezentacji.
Nasza kadra rozegra dopiero 10 czerwca. Cztery dni wcześniej zagramy jeszcze Towarzysko z Mołdawią. Co się zdarzyło w minionym tygodniu? O tym się mówi w Radiu RMF24. W środę weszły w życie zapowiadane od dłuższego czasu przez rząd zmiany w prawie azylowym. No i zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska nastąpiło to niezwłocznie po tym, jak prezydent Duda złożył podpis pod ustawą. To jest sprzeczne z konstytucją, to jest sprzeczne...
Zgadzam się, tak. To jest PR, to jest PR przedwyborczy oczywiście. Łącznie z tym, że pan premier Tusk mówi w wywiadzie, że jeżeli właśnie ci ludzie nie będą mogli złożyć wniosku azylowego w Polsce, to jak Niemcy, władze niemieckie ich jednak zidentyfikują na swoim terytorium, to nie będą mogli ich odesłać. To nie ma nic wspólnego. To tak samo będą mogli ich odesłać. Nie ma to żadnego związku. To jest tylko po prostu na potrzeby opinii publicznej, żeby pokazać, że Obecna partia rządząca, premier jest szeryfem, który twardo broni polskiego bezpieczeństwa w warunkach wojny hybrydowej.
Tylko o to tutaj chodzi, a ludzie nie mają żadnego znaczenia i ich prawa i godności też. Tak to wyjaśniał profesor Jan Brzozowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. O tym się mówi w Radiu RMF24. Cały czas wraca temat masowych szkoleń wojskowych dla obywateli, które zapowiedział niedawno premier Donald Tusk. Po początkowym zamieszaniu okazało się, że one nie będą obowiązane pomimo zmieniającego się podejścia Polaków do tej sprawy. O tym jak będzie wyglądał program szkoleń przygotowywany przez rządzących rozmawiałem z Pawłem Matyńczukiem-Nawalem, pełnomocnikiem Ministerstwa Obrony Narodowej ds. Warunków Służby Wojskowej. Te szkolenia będą podzielone na dwie grupy. Takie proobronne, które będą właśnie sprofilowane na tym, co tutaj się dziewczyny gdzieś tam w Warszawie wypowiadały, że chcą się nauczyć pierwszej pomocy, jak reagować w sytuacjach kryzysowych, łącznie z podniesieniem naszej świadomości geopolitycznej.
Jak to będzie wyglądało? Ale zawsze tak jest. To jest całkowicie normalne, że za moich czasów było powiedziane, że sztuka jest sztuka. Dzisiaj oczekujemy od żołnierzy tego, żeby byli w wysokiej klasy specjalistami. Jeżeli ktoś ma początek swojej wiedzy, edukacji pod zakresem cyfrowym, no to oczywiście, że on zostanie wybrany do Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, prawda? Jeżeli jest to inżynier, no to idealne miejsce w wojskach inżynieryjnych i tak dalej, i tak dalej. Więc jesteśmy sprofilowani na to, co ktoś potrafi, a nie tylko i wyłącznie na jego duszę. Ale bardziej mi chodzi o to, czy to on, czy to ochotnik będzie wybierał, czy to wojsko będzie decydowało za niego, gdzie go posłać. Wie Pan, to jest to coś, z czym ja się teraz zmagam, będąc w Ministerstwie i patrząc na drugą stronę.
A więc jak idę na ochotnika, muszę się zgodzić na to, jakie są tam w tej organizacji zasady. Zgadza się pan ze mną? Absolutnie, ale nie ma pan takiego wrażenia, bo wielu pewnie się obawia, że to miesięczne szkolenie to będzie wyglądało jak taka unitarka żołnierzy przy służbie zasadniczej. Tak to będzie wyglądało czy nie? No i co pan, jaką pan oczekuje ode mnie odpowiedź? No nie, nie będzie tak wyglądało. Jestem żołnierzem z krwi i kości, który poszedł do wojska w 93 roku w zasadniczej służbie wojskowej. Jestem pierwszy, który mówi nie czemuś takiemu. To szkolenie będzie przygotowane i sprofilowane na tym, żeby nie wychowywać, a żeby nauczać. I to już jest podstawowa... Różnica systemowa.
To na czym te różnice, Pana zdaniem, powinny przede wszystkim polegać, żeby to dobrze wyglądało, żeby to było skuteczne? Różnice na tym, że w zasadniczej służbie wojskowej tych starych czasów instruktorzy byli z przypadku. Dzisiaj będziemy się opierali na instruktorach sprofilowanych, którzy odpowiednio są przygotowani do tego, żeby szkolić żołnierzy. To był Paweł Mateńczuk-Nawal, pełnomocnik Ministerstwa Obrony Narodowej ds. Warunków Służby Wojskowej. A w tym tygodniu O tym się mówi przegląd wydarzeń w Radiu RMF24. Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się we wtorek na ulicach Krakowa. Policjant na motocyklu przeprowadził niezwykły pościg także za motocyklistą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Pościg.
No i potem on zostawił swój pojazd, ale Pan też, Pan też się nie poddał. No tak, ze względu na warunki terenowe, jakie panowały w tym miejscu, czyli wysoki krawężnik oddzielający jezdnię od pasa zieleni, byłem zmuszony do porzucenia motocykla służbowego i próby podjęcia pościgu pieszego, która na szczęście okazała się skuteczna. Tak, no to budza też nasz podziw, bo wiemy jak wygląda strój motocyklisty policyjny, możemy sobie wyobrazić, ale przypuszczam, że jest taki jak każdego, kto jedzie na jednośladzie. To przecież się strasznie ciężko biega, proszę pana, przecież to waży kilkadziesiąt kilo ten strój, pewnie jeszcze pan był w kasku, co powoduje, że też no nawet samo oddychanie w takim biegu jest mocno utrudnione. Jakaż to kondycja jest do tego potrzebna? Miałem na sobie pełny strój motocyklowy, łącznie z kawkiem i przede wszystkim pełne wyposażenie środków przymusu bezpośredniego.
No tak, i potem już samo zatrzymanie to była pewnie bardziej formalność, no bo Pan, jak wspomniał wcześniej, miał te wszystkie środki tego przymusu bezpośredniego. Pytanie, czy tego typu działania, tego typu zatrzymanie, przypuszczam, że to też jest część policyjnego szkolenia, ale chyba nie da się tego wyćwiczyć w takiej wersji, powiedziałbym, A jak długo pan jeździ już na motocyklu? To jest też pana hobby? Poza pracą też pan szaleje na jednośladzie, w dobrym tego słowa znaczeniu?
Szaleje to jest może niewłaściwe słowo. Jestem motocyklistą, jeżdżę, przemieszczam się na motocyklu. W zasadzie już od najmłodszych lat, od czternastego roku życia. A nawet i wcześniej miałem styczność z motoryzacją dzięki moim rodzicom, mojemu tacie w szczególności, który zaznajamiał mnie z szeroko rozumianą motoryzacją. Później oczywiście chcąc zostać motocyklistą, kierującym samochodem, odbyłem jak każdy kurs na prawo jazdy. Następnie zdobywałem doświadczenie w codziennej jeździe, ale muszę też wspomnieć, że z racji uprzejmości przełożonych odbyłem kurs w Legionowie, w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Gdzie pod okiem bardzo doświadczonej, wykwalifikowanej kadry instruktorskiej no szlifowałem te umiejętności kierowania motocyklami ciężkimi, szosowymi, policyjnymi.
No i to właśnie doświadczenie od tych najmłodszych lat, tak jak pan powiedział, sprawiło, że na tych ulicach Krakowa pan się czuł pewnie i pan żadnego błędu nie popełnił. Co więcej, chyba jechał pan też w taki sposób, żeby nie zagrażać nikomu, ani też spowodować, żeby właśnie dopaść tego człowieka, który, jak wiemy, tam był poszukiwany do odbycia kary. Czy tutaj możemy coś więcej powiedzieć a propos tego zatrzymanego człowieka z tego motocykla? Kierujący był osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności ze względu na wcześniej popełnione przestępstwo, to jest kradzież z włamaniem. Czyli wiedział dobrze, że musi uciekać, bo inaczej będzie kiepsko, ale jak widać to mu się nie udało. Tak mówił młodszy aspirant Kamil Styrna z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Nie, można powiedzieć, że te protesty w tym momencie obejmują bardzo wiele miast na terenie całej Turcji, bo mówimy tutaj nie tylko o Stambule, którego ta sytuacja bezpośrednio dotyczy, jako że Ekrem Imamoglu był przecież burmistrzem Stambułu, ale też widzimy protesty w mniejszych miastach. Są na pewno protesty w Ankarze, czyli w stolicy. Mamy do czynienia z protestami w Izmirze, ale też w bardzo wielu mniejszych miastach, także na wschodzie kraju, takich jak Gaz i Antep. Więc w tym momencie możemy stwierdzić, że te protesty coraz bardziej rozszerzają się na resztę kraju. I wynika to z tego, że Ekrem İmamoğlu był postacią, która, znaczy dalej jest postacią, która jest szeroko rozpoznawalna w całej Turcji.
Stambuł to jest miasto, którego populacja stanowi niemalże jedną czwartą populacji państwa. Stąd ta rozpoznawalność Ekrema Imamoglu jako polityka i jego społeczne poparcie jest bardzo duże i można stwierdzić, że ta sprawa porusza nie tylko Stambuł, ale też resztę kraju. Widzimy na zdjęciach, widzimy na obrazach, na filmach no bardzo ostre reakcje policji. No i teraz to jest, jak rozumiem, to główne pytanie. Czy te protesty mogą coś zmienić? Czy Erdoğan, czyli no główny scenarzysta tego spektaklu i reżyser, czy on się może wycofać? To jest bardzo dobre pytanie i na razie na nie nie mamy jeszcze odpowiedzi. Te protesty trwają ledwie 5 dni.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Komentarze ekspertów na temat negocjacji w sprawie zawieszenia broni w Ukrainie i reprezentacji Polski w piłce nożnej.
Komentarze na temat masowych protestów w Turcji.
Komentarze na temat skandalu z ujawnieniem szczegółów dotyczących ataków rakietowych na Hutim w Jemenie.
Komentarze na temat problemów reprezentacji Polski w piłce nożnej.
Komentarze na temat zmian w prawie azylowym i ich konsekwencji.
Komentarze na temat masowych szkoleń wojskowych dla obywateli zapowiedzianych przez rząd.
Młodszy aspirant Kamile Styrna opowiada o niezwykłym pościgu za motocyklistą, który nie zatrzymał się podczas kontroli drogowej, a pościg zakończył się sukcesem.
Zuzanna Krzyżanowska analizuje protesty w Turcji, związane z zatrzymaniem burmistrza Stambułu, Ekrema Imamoglu, i ich potencjał zmiany politycznego krajobrazu kraju.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.