Jan Wójcik - Gig economy, czyli imigrant wolny najmita
Gig economy reklamowała się jako recepta na bolączki tkwienia w „pracy od 9 do 17”. Model, który ma pomóc pracować wolnym duchom, chcącym podróżować, matkom wychowującym dzieci czy ludziom, którzy wolą być panami swojego czasu. Zastępuje on stałe zatrudnienie krótkoterminowymi kontraktami, zleceniami i „fuchami” – stąd nazwa gig, która wzięła się z muzycznego slangu, gdzie oznaczała jednorazowy występ bez żadnych zobowiązań, robotę. Jeżeli tymczasem spojrzymy na szarą codzienność, symbolem tej nowoczesnej formy gospodarczej, będzie szczelnie opatulony Hindus sunący przez warszawskie ulice, w deszczu, pomiędzy autami, na elektrycznym rowerze.
Na zakonnika, czyli kreatywność pracodawców. Gig economy nie jest jedyną patologią na rynku pracy imigrantów. Przedsiębiorcy i agencje pracy tymczasowej są bardzo kreatywne w tym obszarze. Straż graniczna w jednym zakładzie na Śląsku skontrolowała 100 imigrantów. 89 z nich nie miało prawa pobytu lub pozwolenia na pracę. Rząd zdecydował się na zlikwidowanie możliwości podejmowania pracy bez wizy pracowniczej dla Kolumbijczyków czy Gruzinów, bo okazało się, że byli ściągani do innych krajów Europy na wizie turystycznej, a potem trafiali do nas, żeby podjąć pracę. Największą kreatywnością wykazał się jednak asystent społeczny wiceministra rolnictwa w rządzie PiS Maciej Lisowski, który, jak donosi OKO.press, założył Zakon Najświętszej Maryi Panny, organizację kościelną i wynajmował Kolumbijczyków Agencją Pracy Tymczasowej jako duchownych świadczących posługę.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza sytuacji imigrantów w gig economy i ich rolę w zarządzaniu.
Opis warunków pracy imigrantów w gig economy i ich warunki życia.
Imigranci posługę świadczyli między innymi dla agencji Gemini Work w świątyni polskiej Gig Economy, magazynie Inpost.
Analiza negatywnych konsekwencji gig economy dla imigrantów i ich integracji.
Przykłady kreatywności pracodawców i ich wpływ na integrację imigrantów.
Przedstawienie dyrektywy UE i jej cele dotyczące gig economy.
Zakończenie nagrania i prośba o wsparcie finansowe.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Imigranci posługę świadczyli między innymi dla agencji Gemini Work w świątyni polskiej Gig Economy, magazynie Inpost."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gig economy reklamowała się jako recepta na bolączki tkwienia w „pracy od 9 do 17”. Model, który ma pomóc pracować wolnym duchom, chcącym podróżować, matkom wychowującym dzieci czy ludziom, którzy wolą być panami swojego czasu. Zastępuje on stałe zatrudnienie krótkoterminowymi kontraktami, zleceniami i „fuchami” – stąd nazwa gig, która wzięła się z muzycznego slangu, gdzie oznaczała jednorazowy występ bez żadnych zobowiązań, robotę. Jeżeli tymczasem spojrzymy na szarą codzienność, symbolem tej nowoczesnej formy gospodarczej, będzie szczelnie opatulony Hindus sunący przez warszawskie ulice, w deszczu, pomiędzy autami, na elektrycznym rowerze.