Mentionsy Mentionsy
Normalnie o tej porze
Normalnie o tej porze

Kaz przed warszawską Bitwą o Południe

30.09.2026 ·10 min 52 s

Kaz przed warszawską Bitwą o Południe Polski Frisjal ma się dobrze - udowadnia to m.in. Kaz, który już 9 października będzie walczył na Bitwie o Południe. Przed tym wpadł do nas do studia, wywlókł brudy na oponentów, parę ciekawostek na światło dzienne, ale przede wszystkim swój potencjał na naszą antenę. Co z tego wyszło? Kozacki fristajl, który jest zwieńczeniem rozmowy z Damianem Broszko, ale co najważniejsze jest kwintesencją pierwszych słów "Polski fristajl ma się dobrze".

Jak wcześniej przed rozmową powiedziałeś mi, po prostu będzie show. I to będzie się składało, to show z dwóch rodzajów bitwy, może tak to nazwę, freestyle standardowy. Ty jesteś w SKS Spontan drużynie. Trzech freestyle'owców jeszcze masz w drużynie. TeamMate, Felix i Narys. Przeciwko FC Barca, Recha, Manu i Rafi. Na oprócz tego jeszcze jest po dwie walki Rap Battle. I to też jest ciekawe, że ten Rap Battle liczy się na wasze konto. Czyli Okson i Szubi Szubs jest w waszej drużynie. Przeciwko Franzo i Meoda. I rozumiem, że to wszystko się sumuje na konto całej drużyny i wtedy cała drużyna wygrywa. Dokładnie tak. Po raz pierwszy Bitwa o Południe to pierwsza jedenastka tak naprawdę freestyle'u i rap battle'u w Polsce według BOP.

W tym momencie, czyli prowadzącej dziesięciu startujących, pięciu kontra pięciu jest to rozgrywka drużynowa. Sumaryczny wynik będzie świadczył o tym, która drużyna wygra, a więc freestyle i rap battle, czyli punchline'y w dwóch różnych odsłonach będą liczyły się podczas tego wieczoru. Dobrze to zaznaczyłeś, punchline w dwóch różnych odsłonach, bo bardzo mi się podoba dobór zawodników, to znaczy Recha, Manu, Rafi i to dla mnie są tacy bardziej killerzy. Wy też potraficie rzucać killery, ale zupełnie inaczej prezentują się ze swoim freestylem. Jak wspomniałem, dla mnie jesteś jednym z najlepszych technicznie freestylowców i właśnie Jak patrzę, no to chyba o to chodziło, żeby tym pobawić się, zrobić show, zrobić jakiś flow na tym występie, a niekoniecznie rzucać po prostu jak z torpedy, jak z jakiegoś moździerza punchline'y.

Chyba żaden nie potrafi mnie wkurzyć jakoś specjalnie mocno. Wiesz, ja podchodzę do freestyle'u bardzo rozrywkowo, nie jest to dla mnie ani dyscyplina sportu jak nowa szkoła czy nowa fala, bardzo traktuję to sportowo po prostu. Wydaje mi się, że nie ma kogoś, kto mógłby mnie wytrącić z równowagi raz jednym versem bardzo szybko po jednej sytuacji u mnie w życiu. Był to chyba Koziołek, który mnie delikatnie zirytował. Ponieważ raczej nie ma żadnych granic dla niego, co też było elementem jego postaci freakfightowej tak naprawdę. Natomiast dzisiaj już nie ma żadnego gniewu we mnie absolutnie na to. Natomiast wydaje mi się, że nie ma kogoś, kto mógłby mnie zdenerwować. Rywalizacja, która zawsze jest największa jest zazwyczaj między mną a Koro, którego nie będzie. Natomiast bardzo równy i bardzo nieprzewidywalny bywa Recha, więc jestem ciekaw tego.

No dobrze, ale powiedz mi, czy ty będziesz walczył z każdym zawodnikiem z przeciwnej drużyny FC Barsy, czyli dla przypomnienia Recha Manu Rafi? Tak, będą walki, które będą pojedynczo, czyli jeden na jednego, każdy z każdym oraz walki każdy z każdym drużynowe i konwencja będzie polegała na tym, że po jednej rundzie kapitan przeciwnej drużyny wybiera kto z jego przeciwnej drużyny ma odpaść. I tak zostanie tylko jeden na jeden. A to bardzo, bardzo ciekawe, bardzo ciekawe. Czy ty jesteś kapitanem? Kapitanem w mojej drużynie jest Feliks, młoda i świeża krew, co też jest troszeczkę wbrew konwencji, która prawdopodobnie utrzymywałaby to, że najstarszy musi być kapitanem albo ktoś, kto ma najwięcej osiągnięć. Absolutnie nie. Młoda, świeża krew, czasami bardzo rozrzedzona.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.