Mentionsy Mentionsy
Nikt nas nie pytał, ale i tak się wypowiemy!
Nikt nas nie pytał, ale i tak się wypowiemy!

Rosa Parks

14.06.2023 ·1 godz 0 min

Zapraszamy na kolejny odcinek nieregularnego cyklu SHERO, w którym opowiadamy o wyjątkowych kobietach. Tym razem, w rozmowie z Kasią i Agnieszką, o herstorii Rosy Parks, o feminizmie intersekcjonalnym, o czasach segregacji rasowej i o obywatelskim nieposłuszeństwie opowiada nasza ulubiona gościni: Marta Mazurek, znawczyni literatury i historii amerykańskiej, znana z odcinków podcastu o historii feminizmu.

Znaczy, bo on naprawdę miał moc w swoim głosie, w tym jak mówił. Te przemówienia są dostępne dzisiaj jeszcze na YouTubie, można sobie obejrzeć. Znaczy, wszyscy znamy, bo się studiuje w ogóle retorykę i w ogóle, tak? I had a dream, tak? Czyli mamy tutaj niezwykły talent klasomówczy, który przez to, że... Słuchajcie, no... Kobieta mogła być tą wokół której zjednoczą się siły męskie. Znaczy jak sobie pomyślimy w jaki sposób, nie wiem czy to analogii tak bardzo, ale wiecie też do ruchu rewolucyjnego takiego właśnie ludzi. Kiedy sobie pomyślicie o ruchu Solidarności, kiedy w latach, tutaj to Agnieszka Graff tak fajnie pokazuje, kiedy PRL trochę upupił mężczyzn, bo to kobiety polowały

Prawda? Na podstawowe produkty po prostu do życia, a oni tam się zajmowali działką, wiecie, musieli się trochę wycofać jak nie chcieli być po prostu zdrajcami, tak? I kolaborować z rządem naszym, wrogim. To potem taki ruch, tak? Tej walki Solidarności, to jest odrodzenie się takiego, no kurde, no szeryfa mamy na plakacie, no hello, tak? Czyli u nich jest tak samo, mamy tę kobietę, tak naprawdę cztery liderki, tak? I Rosa Parks, ta spokojna, fajna pani I ci wszyscy mężczyźni, którzy spieszą po prostu na ratunek. Więc to jest takie jak gdyby wytłumaczenie. Natomiast absolutnie jakby tą aktywną, taką aktywną, ona była bardzo aktywna, ale taką twarzą, w sensie tą, która nawołuje, ona to też robiła, ale ona nie mogła być.

Rozumiecie, tak? No też takie czasy trochę raczej się przyjęło, że to mężczyzna jest tym przywódcą, więc że to za nim pójdą tłumy. I teraz uwaga. Ważne było, żeby kobiety poszły też. Tak, bo kobiety dojeżdżały tymi autobusami, więc ważne było, żeby one też poszły, więc to jest super, bo to jest solidarność tutaj kobieca. Zorganizowali się tak, że w kościołach zbierano pieniądze na to, żeby kupować limuzyny takie i te limuzyny, one się nazywały tam jakieś kościelne, wiecie, busiki, nie? I one dowoziły 15 tysięcy podwózek dziennie. Robili, żeby ludzi dowieźć. To jedna rzecz. Z całego kraju przysyłali im buty, no bo przecież jak chodzisz tyle, to niszczysz buty. Więc robiono składki, robiono zrzutki, żeby kupować im buty, przysyłać im buty i te auta.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.